Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekanez'19

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14763
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 25.05.2019 14:28

Pawle , to zdecydowanie wina pogody , że mało grecka ta Grecja z ostatnich odcinków Twojej opowieści :wink:
Gdyby nie kwiaty , pomyślałbym że byliście tam w listopadzie . . . za to spokojnie i bez wyrzutów sumienia można było większość czasu poświęcić na zwiedzanie ciekawych miejsc bez tłumów , a to ważne :)

Buber napisał(a):
kulka53 napisał(a):A relacja z zeszłego roku to gdzie jest że tak zapytam nieśmiało? 8O :cool:

Nawet byłoby o czym. Kefalonia wspaniała i dobrze objechana. Niestety zdjęcia trafił szlag.


Ups . . . Wojtku , trzeba będzie powtórzyć :roll:

:mrgreen:

Pozdrawiam
Piotr
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 27.05.2019 07:20

Buber napisał(a):Kefalonia wspaniała i dobrze objechana. Niestety zdjęcia trafił szlag.

Aaaa czyli to nie Cyklady były, Ateny i Kefalonia, można i tak :)
Szkoda zdjęć oczywiście ale i tak najważniejsze są wspomnienia :idea: .

shigella napisał(a):dzięki Wam wiedzieliśmy o nieoczekiwanym miejscu zakupu biletów na prom na Kithire :D

8O
Przez tyle lat nic się nie zmieniło? :D :lol: .
shigella napisał(a):naprawdę w tym roku zimniej w Grecji - na najwyższy szczyt gór Parnas nie udało nam się wejść z powodu śniegu takiego że szlaku nie było widać...

Parnas mijamy tuż obok co rok i wciąż nie złożyło się by tam podjechać i podejść gdzieś wyżej... a może zrewanżujesz się jakimś małym opisem dokąd można podjechać autem i jak daleko jest na szczyt? (w sensie ile przewyższenia bo to jest bardziej dla nas istotne) :) .

shigella napisał(a):A i morze to tak dla odważnych chociaż już się kilka razy skusilam na zimna wodę po całym dniu zwiedzania i jazdy szczególnie że w Multivanie zepsuła się klima juz na Eubei....

Nam klima działała... chyba, bo nie skorzystaliśmy z niej ANI RAZU 8O , takie były temperatury :roll: . Z kąpieli jednak skorzystaliśmy, nawet nie było tak trudno się zanurzyć bo 19 stopniowe morze było cieplejsze niż ochładzane lodowatym wiatrem powietrze :wink: .

A tak w ogóle - super że wciąż znajdujesz u nas coś dla siebie :idea: , to bardzo budujące. No i życzę jednak fajniejszej pogody podczas kolejnej części wakacji :) i super wrażeń na Kithirze 8O .

piotrf napisał(a):Pawle , to zdecydowanie wina pogody , że mało grecka ta Grecja z ostatnich odcinków Twojej opowieści :wink:
Gdyby nie kwiaty , pomyślałbym że byliście tam w listopadzie . . . za to spokojnie i bez wyrzutów sumienia można było większość czasu poświęcić na zwiedzanie ciekawych miejsc bez tłumów , a to ważne :)

To był najgorszy dzień, tak jak piszesz, ponury i bardziej zbliżony do listopada niż maja niestety. Potem było już ładniej, ale wciąż chłodno i wietrznie.
Tłumów początkiem maja nie ma... może poza Santorini, Kretą i Rodos, ale to są takie tłumy który nawet my akceptujemy :) . Na Kei byli zagraniczni turyści, widzieliśmy co najmniej kilkanaście osób w trakcie wycieczki do Karthai, też na popularnej plaży, poza tym jakieś pojedyncze osobniki (ale nawet z Japończycy się trafili 8O ) . Zdecydowanie więcej ludzi bywa we wrześniu niż maju...

Pozdrawiam
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 27.05.2019 09:48

4 maja, sobota c.d.

Wróciwszy z Karthai do auta pozostawionego pod kapliczką postanawiamy jeszcze podjechać do kościółka stojącego na charakterystycznym szczyciku Agios Symeon. Niby szutrem, ale 3 km nie chciało się nam już iść pieszo :roll: , natomiast droga okazała się szeroka i dobrej jakości. Zostawiamy auto nieco poniżej szczyciku…

Obrazek

…i nieśpiesznie podchodzimy kilkaset metrów do kościoła.

Obrazek

Obrazek

Kościół jest nowy, zbudowano go w XX wieku, ale wzgórze ma bogatszą historię, znajdowało się tutaj sanktuarium Afrodyty, z którego elementy użyto do budowy. Miejsce to jest znane jako świetny punkt widokowy na południe i południowy wschód – czyli ogólnie mówiąc na resztę Cyklad :) .

Niestety, dziś za wiele nie widać. Sensowny widok rozpościera się jedynie na zatoczki w których byliśmy przed chwilą – te w których leży Krthaia, oraz wzgórza którymi szliśmy.

Obrazek

A tak to cóż.. wszędzie pełno kwiatków :cool: .

Obrazek

Dostrzegamy też ćmę podobną do tych które mieszkają w Dolinie Motyli na Paros (i na Rodos w sumie też).

Obrazek

Kościółek jest otwarty więc wchodzimy, poza tym nic szczególnego tutaj nie ma.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracamy.

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 27.05.2019 09:49

Zanim ruszymy dalej wybieramy cel… pora jest już bowiem w miarę odpowiednia na to by umieścić się gdzieś na nocleg. A to może nie być łatwe, analiza map wskazuje, że osady i zatoczki dostępne asfaltem raczej nie będą się nadawać (choć z Orkos się udało, ale raczej nie było to wymarzone miejsce), będziemy się musieli chyba wybrać w którąś z dróżek szutrowych. Wybieramy więc taką zatoczkę do której dojazd powinien być stosunkowo krótki…

Najpierw jednam musimy się tam przedostać. Jedziemy sobie powoli mijając kolejne położone wysoko nad poziomem morza w głębi wyspy mini-osady – Kato Meria, Stavroudaki, Chavouna. Potem zaliczamy stromy zjazd na zachodnie wybrzeże (trochę wieje :roll: ) i przez Kampi skręcamy w wąską dróżkę… da radę jechać ale niezbyt daleko bo napotykamy takie coś 8O .

Obrazek

Liparo było pierwszą ewentualnością, potem jeszcze niby istnieje dojazd do drugiej zatoczki – Abithou. Ta zamknięta brama (fakt, że nie na kłódkę) jednak spowodowała że odeszła nam ochota na ich eksplorację :roll: , odpuszczamy, poszukamy czegoś innego.

Jadąc wybrzeżem na północ pstrykamy parę zdjęć w okolicy Koundouros. Tutaj zaczyna się już turystyczna Kea i ta z letnimi willami przybyszów z kontynentu. Rzuca się w oczy brak typowego, cykladzkiego budownictwa, nie ma białych domków z niebieskimi oknami i drzwiami, tzn. są ale w zdecydowanej mniejszości. Dominuje zabudowa z tutejszego ciemnego, brązowozielonego kamienia. Jest też trochę całkiem przyzwoitych, niewielkich plaż.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Docieramy do Poiessy. Okazuje się że spora dość miejscowość rozłożona w dolinie pomiędzy wysokimi wzniesieniami nie może poszczycić się żadnymi archaicznymi pozostałościami, przynajmniej nic na ten temat nie wiemy, nie dostrzegliśmy żadnych drogowskazów które by nas gdzieś pokierowały. Dlatego bardziej interesujemy się czy będziemy może tutaj gdzieś zostać na nocleg, plaża jest dość duża i nie zabudowana szczelnie hotelami itp., właściwie stoi tu raptem parę domów, m.in. tawerna. Ale uznajemy że nie będzie to dobre miejsce, zbyt na widoku i zbyt dużo ludzi może się tu pojawić, nawet mimo tak kiepskiej pogody. Z żalem rezygnujemy, teraz bowiem nie mam już żadnego pomysłu :? , trzeba będzie po prostu jechać i może coś się trafi.

I trafiło się 8O :idea: . Jadąc pod górę, już znów w głębi wyspy zauważam w dolince jakąś konstrukcję, wygląda to jak wieża obudowana rusztowaniami a obok sporo płaskiego terenu. Szybki rzut oka na mapę, tak to będzie to – antyczna wieża i monastyr Agia Marina, bez wahania zjeżdżamy w to miejsce. Tak, może nie jest idealne ale na pewno dobre :) , jeszcze tylko ustawić auto na placyku odpowiednio do niezbyt mocnego wiatru i już możemy rozkładać nasz obóz. Aaaa, jeszcze najpierw trzeba ubrać na siebie wszystkie ciepłe rzeczy jakie mamy :wink: , łącznie z czapkami 8O .

Ok, tak więc pierwszy dzień za nami. Ważny cel zrealizowany – czyli Karthaia, poza tym objechaliśmy prawie całą wyspę. Trudno tak obiektywnie po takim dniu stwierdzić czy jest tu fajnie czy nie, czy jest ładna czy nie i czy warto było się tu wybrać akurat teraz. Na pewno zaskakujące było na Kei to, że jak na położenie blisko lądu jest tak mało zaludniona i mało popularna turystycznie, bez skupisk hoteli i całej tej infrastruktury, można powiedzieć że bardziej by to pasowało do jakichś trudno dostępnych egejskich peryferii Może jutro dowiemy się jeszcze więcej, prognozy są nieco lepsze :roll: .

c.d.n.
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8432
Dołączył(a): 27.08.2012
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 27.05.2019 20:43

Nieźle z tą pogodą. Niedługo po Waszym wyjeździe z GR pogoda się poprawiła. Znajomi wrócili wczoraj po 2 tyg z Rodos, z opalenizną jak po upalnym sezonie.

Luna bardzo fotogeniczna na pierwszym zdjęciu.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.05.2019 08:07

te kiero napisał(a):Nieźle z tą pogodą. Niedługo po Waszym wyjeździe z GR pogoda się poprawiła. Znajomi wrócili wczoraj po 2 tyg z Rodos, z opalenizną jak po upalnym sezonie.

Cóż, no tak trafiliśmy. Przypuszczam że bardziej na południu byłoby lepiej, prognozy pokazywały że na południowo-wschodnie wyspy (czyli Rodos ale i Karpathos) chmury już jakby nie docierały. Ale my niestety już tam nie dotarliśmy.

te kiero napisał(a):Luna bardzo fotogeniczna na pierwszym zdjęciu.

Bo to w ogóle bardzo ładne autko jest :cool: :wink: :) .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.05.2019 08:33

5 maja, niedziela

Już w nocy zaczęliśmy odczuwać silne, boczne podmuchy wiatru :? , auto kołysało się lekko a zewsząd dochodziły przeróżne świsty i gwizdy. No tak, pogoda się może i poprawi ale z takim wiatrem też nie żyje się lekko...greckie wyspy czasami naprawdę dają popalić :wink: . O tej porze roku jednak wcześniej robi się jasno więc wstajemy wyczekując tylko na moment gdy zacznie pojawiać się słońce... a ma szansę bo chmur jest jakby mniej i widać miejscami zamglone niebo.

Polary i czapki to absolutnie niezbędny element majowych greckich wakacji 8O . Do tego długie spodnie, drugi polar, kurtka przeciwwiatrowa... Małgosia tradycyjnie zabiera też rękawiczki i czasami się jej przydają. Przy lodowatym, silnym wietrze i temperaturze lekko ponad 10 stopni na zewnątrz (w aucie zawsze mamy trochę cieplej) nie ma innego wyjścia.

Na śniadanie chowamy się za Lunę. Przynajmniej z tym mamy dobrze, jest większa i wyższa znacznie niż Skoda więc stanowi lepszą osłonę od wiatru co praktycznie codziennie zdarza się nam wykorzystywać. Placyk przed zabytkową wieżą Agia Marina był niezłym miejscem do spania, choć kilka samochodów przejechało w jedną i w drugą stronę, zarówno wieczorem jak i teraz rano. Ale nikt się nami szczególnie nie zainteresował.

Agia Marina... hellenistyczna wieża z IV wieku p.n.e. zachowała się najlepiej z wielu które na Kei istniały. Jest uważana za jedną z najwyższych, o ile w ogóle nie najwyższą zachowaną budowlę antyczną w Grecji 8O , mierzy bowiem 20 m wysokości. Zbudowano ją z lokalnego kamienia z marmurowymi dodatkami i do połowy XIX wieku była zachowana w stanie nienaruszonym, liczyła sobie 5 pięter. Zniszczyło ją częściowo trzęsienie ziemi :roll: , niezabezpieczona ruina niszczała stopniowo a kamienie używano do budowy okolicznych domów. W latach 90-tych XX wieku miały miejsce kolejne dewastacje spowodowane silnymi wichurami. Obecnie wieża jest w remoncie :idea: , z tablic umieszczonych obok dowiedzieliśmy się jak będzie wyglądać po jego zakończeniu – będzie zabezpieczoną i odrestaurowaną, ale jednak ruiną.
Już od najwcześniejszych czasów chrześcijaństwa przy wieży budowano kościoły. Od XII do XVIII wieku funkcjonował tu monastyr, jednak do dziś zachował się tylko kościół zbudowany na początku XVII wieku. Niestety, ani do kościoła ani do wieży nie ma dostępu, ze względu na remont teren jest dokładnie ogrodzony i zabezpieczony przez ewentualnymi chętnymi. Niemniej wieża i stojący pod nią kościółek jest jednym z symboli Kei, w różnych miejscach można zobaczyć zdjęcia tego kompleksu.

Nasze są marne, zza płotu, muru i rusztowań niezbyt wiele widać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ostatnie chwile przed odjazdem.

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.05.2019 08:33

Pierwszą część dzisiejszego dnia postanowiliśmy spędzić w stolicy Kei – Ioulidzie, oraz jej okolicy. Tzn. okolica będzie najpierw :) , chcemy bowiem trafić do najbardziej znanego symbolu wyspy, słynnego lwa z Kei 8O . Dodajmy – uśmiechniętego lwa, o tajemniczym uśmiechu godnym Mony Lisy :cool: .

Antyczna rzeźba z naturalnego kamienia znajduje się około kilometra od stolicy przy starej drodze używanej niegdyś do zejścia do Orkos i innych miejsc w północnej części wyspy. Wykonał ją nieznany artysta, przypuszcza się że w VI wieku p.n.e. Wg legend i mitów Kea była niegdyś domem nimf wodnych o które bogowie byli niezwykle zazdrośni, wysłali więc lwa by położył kres rozpuście się tutaj szerzącej. Lew wypędził z Kei wszystkie nimfy a ona sama wyschła... w sumie coś w tym musi być :roll: bo mimo pory roku wiele wody na Kei nie widzieliśmy :roll: .

Jedziemy za drogowskazami. Kawałek za stolicą, którą omijamy wiodącą ponad zabudowaniami drogą, odbija od niej wąska betonówka, auto zostawiamy przy pobliskim źródle i schodzimy w dół.

Wśród niesamowitej ilości kwiatów 8O .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Otwiera się widok na stolicę, którą zresztą też dobrze widać z wiodącej wyżej drogi.

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.05.2019 08:34

Dróżka kończy się wyłożonym kamiennymi płytami i ocienionym platanem placykiem, sądziliśmy że dotarliśmy do celu ale nic z tego, jest tutaj kolejne ujęcie wody. Można tutaj dojechać bez problemu autem i żałujemy że tego nie zrobiliśmy.

Obrazek

Wędrujemy dalej, tym razem wąską ścieżką, również z widokiem na Ioulidę.

Obrazek

Nie jest to miasteczko zbyt duże ani też zbyt piękne, tzn położone jest ładnie ale domy nijak nie przypominają zabudowań typowych dla Cyklad.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Miejscami ścieżeczka jest bardzo wąska :) .

Obrazek

Nie sądziliśmy że trzeba będzie tak daleko iść... tzn. to niby nie jest bardzo daleko ale uznaliśmy że skoro są drogowskazy i strzałki to będzie gdzieś naprawdę blisko. Tymczasem okazało się że słynny posąg znajduje się mniej więcej pośrodku drogi pomiędzy tym ujęciem wody a stolicą, równie dobrze mogliśmy dojść po prostu z niej.

Obrazek

Obrazek

Z góry, ze ścieżki widać już jego grzbiet 8O .

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.05.2019 08:35

No to krótka sesyjka z uśmiechniętym lwem z Kei... nie wiem dlaczego ale ujął mnie ten posąg za serce i od tej pory wiedziałem że mimo marnej pogody i powiedzmy szczerze – średniej atrakcyjności Kei tak w ogóle – będę tę wyspę zawsze bardzo dobrze i miło wspominać :idea: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracamy, żegnaj lewku i leż sobie tam na tej wyspie jeszcze kolejne co najmniej 2 i pół tysiąca lat :idea: .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.05.2019 08:35

Coś tam pstryknęliśmy podczas powrotu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I potem jeszcze po chwili spędzonej przy źródle gdzie uzupełniliśmy zapasy wody i przebraliśmy się w nieco lżejsze ciuchy (słońce zaczęło mocniej przygrzewać) – kilka widoczków na stolicę z drogi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

c.d.n.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.05.2019 09:15

5 maja, niedziela c.d.

Czas na stolicę. Zatrzymujemy się najpierw na parkingu przy ulicy ponad miastem, prawdopodobnie z powodu niedzieli oraz wciąż dość wczesnej pory jest tutaj pusto. Ioulida zaskoczyła nas, spodziewałem się że będzie położona na bardziej płaskim terenie, będzie też większa i otoczona sklepowo-warsztatową infrastrukturą. Nic z tych rzeczy, to wszystko później zobaczymy w dolinie w której leży port Korissia, natomiast w Ioulidzie zauważyliśmy jeden jedyny większy market obok którego właśnie zaparkowałem.

Z tej perspektywy miasteczko wydaje się mniejsze niż jest rzeczywiście :) .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Te kwiaty zawsze robią wrażenie 8O , tutaj dywan wyglądał szczególnie okazale.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Można stąd dostrzec miejsce w którym byliśmy przed chwilą, tam gdzie leży od wieków zwinięty uśmiechnięty lew.

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.05.2019 09:16

Zanim zjedziemy na dół by pospacerować chwilę po „centrum” Ioulidy podejdziemy jeszcze nieco pod górę, zachęceni strzałką i napisem – windmills 10 min. Wieje, a im jesteśmy wyżej tym wieje bardziej, nic dziwnego, wiatraki budowano w najbardziej wietrznych miejscach w okolicy :) .

Obrazek

Jest ich co najmniej kilkanaście ale właściwie to poza jednym żaden inny nie prezentuje ani dobrze zachowanej oryginalnej, ani odbudowanej formy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na „grani” jest asfaltowa uliczka, można tu dojechać autem. Nie spędzamy tu jednak dużo czasu, wieje tak, że niemal nas przewraca 8O .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracamy tą samą ścieżeczką którą przyszliśmy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.05.2019 09:16

Teraz pojedziemy tam w dół 8O .

Obrazek

Jeszcze niżej widać port.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy centrum stolicy jest parking oraz inne miejsce do pozostawienia auta przy drodze. My jak zwykle szukamy cienia, dziś pogoda jest dużo lepsza i wraz z upływem czasu jakby się jeszcze poprawia, poranne zamglenie ustępuje coraz czystszemu niebu.

Mapka wyspy, asfaltowe są jedynie drogi czerwone i pomarańczowe. Żółte to szuter a te zielone to bardziej jedynie szlaki piesze.

Obrazek

Stolica leży na początku głębokiej i stromej doliny.

Obrazek

Najpierw podejdziemy do Kastro.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12568
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.05.2019 09:17

Ten elegancki budynek po prawej to dawna szkoła, obecnie miejski ratusz.

Obrazek

Wspinamy się po schodach do Kastro otoczonego częściowo weneckimi murami.

Obrazek

Ten zrujnowany budynek z bramą wejściową to dawny hotel który popadł w taki stan po śmierci pary która go prowadziła.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok na wschód...

Obrazek

...i na zachód (północny) .

Obrazek

Obrazek

Mury niewielkiego Kastro, poza zrujnowanym hotelem i opuszczoną dawną szkołą nic tu nie ma. Ale warto było przyjść i zobaczyć.

Obrazek

Obrazek

Schodzimy z powrotem w dół.

Obrazek

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekanez'19 - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019