Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Hvar, Ivan Dolac 06.06-20.06

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Mdziumka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 392
Dołączył(a): 22.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mdziumka » 27.06.2009 14:36

Jedliśmy pekę z jagnięciny i też była pyszna. Choroba w czasie urlopu- przykra sprawa. Dobrze, że chociaż Kasię w końcu spotkałeś :lol:
mirass
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 194
Dołączył(a): 22.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) mirass » 27.06.2009 16:24

Fajna relacja czekam na dalszy ciąg tym bardziej że 4.07 jedziemy na Brać i chyba wybiorę sie na Hvar, być tak blisko i nie zobaczyć :lol:
Altamira
Plażowicz
Posty: 7
Dołączył(a): 25.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Altamira » 27.06.2009 17:41

Ja również proszę o dalszy ciąg - w ubiegłym roku w Ivan Dolac odkryliśmy "raj" - w tym roku będę koło Vrboski. Dla nas światła w tunelu były zawsze:) Pozdrav!
armar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 764
Dołączył(a): 28.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) armar » 27.06.2009 20:26

Też czytam z zainteresowaniem , Hvar tylko "liznąłem" w czerwcu więc relacja dla mnie bardzo ciekawa .

Współczuję że te choróbska się do Was przypałętały ale widzę pogoda ducha została zachowana :D

I o to chodzi :!: :wink:
majeczka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3675
Dołączył(a): 04.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) majeczka » 27.06.2009 22:23

Jedna z minimalnych dygresji godna polecenia na Hvarze. Jelsa super lody nieomal jak pralinki Ferrero Rocher. Vrboska rewelacyjna pizza i cudowne desery, Stari Grad świetne piwo i plac zabaw dla dzieci, Hvar znakomite espresso... :papa:
A Ivan Dolac, cóż przepyszne owoce morza podawane przez nieziemsko przystojnych kelnerów, w restauracji po lewej stronie od głównej promenady... :papa:
tadzikmal
Croentuzjasta
Posty: 148
Dołączył(a): 17.04.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) tadzikmal » 27.06.2009 23:23

Cały czas czekaliśmy na gorszą pogodę, żeby wybrać się do stolicy wyspy Hvar. We wtorek stanąłem na nogi. Znowu patelnia. Gardło przestawało boleć. Zaczynałem normalnie jeść. Wcześniej to była głodówka, chociaż w moim przypadku, to akurat dobrze. Nawet wybrałem się na plażę. Niestety musiałem opalać się w cieniu :). Po południu był kolejny wypad do Jelsy. Niestety ja lody musiałem sobie darować. W tunelu Pitve testowali światła. Czekając na zielone światło pstrykaliśmy zdjęcia. Ach te widoki, winnice i gaje oliwne na zboczach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A po drodze wszechobecna lawenda...

Obrazek

W Jelsie jak zwykle zjedliśmy pyszna lody i zrobiliśmy zakupy.

Obrazek

W środę obudziliśmy się i na niebie było trochę chmurek. Decyzja mogła być jedna - Hvar. Po śniadaniu i kawie zbieraliśmy się do wyjazdu, gdy podszedł do nas nasz rodak z sąsiedniego apartamentu. Okazało się, że zginęła im kotka o imieniu Tosia. Czarna z białym krawatem.

Obrazek

Wyszła parę dni temu i do tej pory nie wróciła. Właściciele byli załamani. Już dwa dni przedłużyli swój pobyt po to, aby odnaleźć Tosię.
Wyruszyliśmy na Hvar z obietnicą, że jak wrócimy to pomożemy w poszukiwaniach. Do Hvaru dojechaliśmy bez żadnych niespodzianek. Ciężko było znaleźć miejsce parkingowe. My znaleźliśmy na parkingu nr 2 (bliżej centrum), nasi współtowarzysze na parkingu nr 1 (troszkę dalej). Wybraliśmy się na spacer po Hvarze. Weszliśmy na główny plac i od razu rozpoznaliśmy miejsce, gdzie gotował Robert Makłowicz. Niestety krewetek już nie było :).
http://www.tvp.pl/styl-zycia/kuchnia/ma ... ja-hvar-20

A to zdjęcie przystani.

Obrazek

Przed wejściem na plac jest wielka tablica z planem miasta. Tam zauważyliśmy, że do twierdzy Spaniola możemy się dostać samochodem od tyłu. Polecam tę drogę. Nie trzeba iść z miasteczka do góry (chociaż to ma swój urok).

No i tradycyjnie zdjęcia z twierdzy na Piekielne Wyspy.

Obrazek

Obrazek

Po południu dzielimy się na grupy i z pyszną polędwiczką ruszamy na poszukiwanie Tosi. Grupa pod dowództwem mojej małżonki znajduje czarnego kotka, ale bez krawatka. To nie Tosia. Pomoc również nadeszła od właścicielki agencji Jadran, która zeskanowała zdjęcie kotki, napisała ogłoszenie i wywiesiła w oknie agencji. Całe Ivan Dolac szukało kotki. Obchodzimy prawie całe miasteczko i okolice. W krzakach na skraju Ivan Dolac słyszę miauczenie. Jeszcze nie dawno, siedział niedaleko siwy kotek. Nie mam pewności, kto miauczy. Krzaki są tak gęste, że nic nie widzę. Podejmuję decyzję - wracam się po bluzę dresową i adidasy. Wchodzę do krzaków, łamiąc gałęzie opancerzony tylko w dres i adidasy. Niestety to było za mało. Nie miałem długich spodni. Nie znajduję kota. Wychodząc moja noga zostaje złapana na lasso przez coś kującego. Kolce wbijają się głęboko. Krwawię... Jest nam bardzo przykro, że nie udaje się odnaleźć Tosi. Pod wieczór właściciel Tosi przynosi puszkę Tuńczyka i szczotkę do czesania kotki. Oni już jutro rano wyjeżdżają. Proszą, że jakby wróciła to dać im znać. Obiecujemy, że będziemy jej wyglądać. Wiedziałem, że jak się znajdzie to pojedzie do Polski z nami.
Jest wieczór, słychać cykady, piękne bezchmurne niebo, pełne gwiazd. Nagle widać jak zza wyspy Scedro wyłania się coś okrągłego i świecącego. UFO - pierwsze skojarzenie. Wyłania się dalej i w całej okazałości widać ... księżyc. Księżyc wędruje sobie dalej i zawisa na niebie odbijając się od spokojnych wód Jadrana. Cudne zjawisko. Pierwszy raz takie widziałem. Niestety zdjęcie nie oddaje piękna i niezwykłości zjawiska.

Obrazek

To nie był koniec przyjemnych wrażeń na ten wieczór. Po chwili przychodzi nasz sąsiad i mówi ze łzami w oczach, że Tosia przyszła do nich. Hurrrra, cieszymy się wszyscy. Oto Tosia w całej okazałości:

Obrazek

A oto list, jaki dostaliśmy nazajutrz.

Obrazek

Zrobiło nam się bardzo miło. Jak się później okazało byliśmy z nimi we wrześniu dwa lata temu w Ivan Dolac w tym samym czasie, a rok temu zarówno oni jak i my bylismy we Włoszech. Ale zbieg okoliczności :) Pozdrawiamy Kraków i Tosie :papa:

Cdn ...
Ostatnio edytowano 28.06.2009 16:44 przez tadzikmal, łącznie edytowano 2 razy
tadzikmal
Croentuzjasta
Posty: 148
Dołączył(a): 17.04.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) tadzikmal » 27.06.2009 23:26

majeczka napisał(a):Jedna z minimalnych dygresji godna polecenia na Hvarze. Jelsa super lody nieomal jak pralinki Ferrero Rocher. Vrboska rewelacyjna pizza i cudowne desery, Stari Grad świetne piwo i plac zabaw dla dzieci, Hvar znakomite espresso... :papa:
A Ivan Dolac, cóż przepyszne owoce morza podawane przez nieziemsko przystojnych kelnerów, w restauracji po lewej stronie od głównej promenady... :papa:


Prawda, cała prawda. Chociaż w tym roku jak my byliśmy restauracja po lewej stronie promenady była jeszcze nieczynna.
Kasia.K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 667
Dołączył(a): 18.02.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia.K » 27.06.2009 23:57

Piękne zdjęcia i ciekawy opis.
Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy. :D :D
michalk1
Podróżnik
Posty: 24
Dołączył(a): 27.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) michalk1 » 28.06.2009 00:54

super relacja, ale mam pytanie o tego nieszczesnego lekarza. Czy placiles cos za wizyte u niego? Jesli tak to ile taka wizyta kosztuje. Jesli nie placiles to czy wymagal pokazania jakiegos dokumentu? Pytam gdyz slyszalem, ze u lekarza trzeba pokazac paszport, ja nie bede bral paszportu i nie wiem czy z samym dowodem osobistym cos zalatwie w sprawie EWENTUALNEGO problemu
tadzikmal
Croentuzjasta
Posty: 148
Dołączył(a): 17.04.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) tadzikmal » 28.06.2009 01:06

michalk1 napisał(a):super relacja, ale mam pytanie o tego nieszczesnego lekarza. Czy placiles cos za wizyte u niego? Jesli tak to ile taka wizyta kosztuje. Jesli nie placiles to czy wymagal pokazania jakiegos dokumentu? Pytam gdyz slyszalem, ze u lekarza trzeba pokazac paszport, ja nie bede bral paszportu i nie wiem czy z samym dowodem osobistym cos zalatwie w sprawie EWENTUALNEGO problemu

Za lekarza nie płaciłem. Chciałem zapłacić, bo miałem dodatkowe ubezpieczenie, ale oni powiedzieli, że nie. Chcieli tylko paszport. Ale wydaje mi się, że nawet paszportu by nie chcieli, bo gościu napisał na recepcie moje dwa pierwsze imiona jako imię i nazwisko. Zwróciłem im uwagę, a on machnął tylko ręką mówiąc, że nic nie szkodzi. Potem dowiedziałem się od mojego ubezpieczyciela, że muszę mieć kartę informacyjną jeśli mają mi zwrócić za lekarstwa. I tu był problem. Jak drugi raz byłem i zapytałem o kartę informacyjną to powiedział, że wszystko jest na recepcie. Ja mu mówię, że nie ma choroby tylko leki, to z łaski coś napisał - dosłownie dwa słowa. Powiedział jak chcę do poprzedniej wizyty to muszę przyjść jak tamten drugi lekarz będzie. jeszcze nie byłem w Warcie, bo cały czas czekam na papiery, które mają do mnie przysłać, więc nie wiem czy uznają to co mam. Chcieli również imienne rachunki a w aptece nie chcieli mi dać mówiąc , że u nas inny podatek i nie mogą. Mam więc recepty i paragony dołączone. Nie wiem czy wystarczy.
Moim zdaniem na dowód spokojnie można.
Pozdrawiam
Adam.B
Cromaniak
Posty: 4491
Dołączył(a): 12.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Adam.B » 28.06.2009 01:35

Super relacja ;))) czekam na c.d ;)
mirass
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 194
Dołączył(a): 22.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) mirass » 28.06.2009 06:24

Bardzo ciekawa relacja,czekam na cd :lol:
Andrzej M
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 29
Dołączył(a): 23.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Andrzej M » 28.06.2009 09:32

Jak zobaczyłem te grillowane rybki to pobiegłem do marketu , niestety nie było nic – obyłem się smakiem .
pzdr
krakuscity
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7911
Dołączył(a): 11.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakuscity » 28.06.2009 10:04

Rok temu będąc w Zavali też mieliśmy przyjemność spotkać się z Kasią.
( : forum/viewtopic.php?p=293459#293459 )
Proponuję Ci odświeżyć Atojki temat.
:wink:
Czekam na c.d. :D
tadzikmal
Croentuzjasta
Posty: 148
Dołączył(a): 17.04.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) tadzikmal » 28.06.2009 12:11

krakuscity napisał(a):Proponuję Ci odświeżyć Atojki temat.
:wink:
:D


Sorry, ale o co chodzi z tym odświeżeniem tematu Atojki?
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Hvar, Ivan Dolac 06.06-20.06 - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019