napisał(a) Katarzyna Głydziak Bojić » 17.09.2007 21:53
Kasiuniu,
Coś mi się niejasno wydaje, że uległaś wpływowi stereotypu Chorwata (południowca) - podrywacza. Tymczasem to tylko i wyłącznie stereotyp! Wierność czy też problemy z jej dotrzymaniem nie są kwestią narodowości; to indywidualna sprawa. Z paszportu tego nie wyczytasz.
Faktem jest, że wielu Chorwatów wiąże się z Polkami, Czeszkami; wiele tych pań zostało rzeczywiście "upolowanych" podczas wakacji. Ale sam fakt, że finałem było małżeństwo, przeczy chyba obrazowi Chorwatów - podrywaczy, pożeraczy damskich serc skaczących z kwiatka na kwiatek. Nie trzeba być socjologiem, by zauważyć, że zwłaszcza w Dalmacji jest wielu mężczyzn stanu wolnego; niektórzy desperacko poszukują towarzyszki życia; wielu z nich niestety bezskutecznie. Powodów jest kilka. Najważniejszy pewnie ten, że młode dziewczyny uciekają do dużych ośrodków miejskich (przede wszystkim do Zagrzebia) żeby się kształcić i ... nie wracają już do Dalmacji...Ale w zamian za to napływa tu całe mnóstwo pięknych turystek. I jak tu się dziwić samotnym Dalmatyńcom, nota bene wyjątkowo romantycznym z natury?! Pewnie zawsze znajdzie się kilku nikczemników o niecnych zamiarach, ale nie wszyscy jednacy!!!! A raczej powiedziałabym, że to ci niegodziwcy są w zdecydowanej mniejszości (w ilościach śladowych).
Ale wracając do meritum, chyba rzeczywiście nie najszczęśliwiej sformułowany został ten temat. "Obiekt" trzeba po prostu poznać i tu my pomóc Ci już nie możemy. Ewentualnie można by i, w tej sytuacji, może nawet byłby warto i całkiem na miejscu rozbudować dygresję o pozycji kobiety w chorwackim społeczeństwie.
Pozdrawiam