Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do Hr

Którędy jechać? Ile zajmuje pokonanie trasy? Na jakich odcinkach drogi są płatne? Gdzie przekraczać granice? Nocować po drodze czy nie? A jeśli tak, to gdzie? Co zabrać w podróż, na co uważać, jak się zachowywać, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Gdzie nie warto tankować i co z LPG.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kojacek
Cromaniak
Posty: 777
Dołączył(a): 29.05.2013
Re: Dziwne, Śmieszne I Niebezpieczne Przygody Na Trasie Do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) kojacek » 14.03.2018 10:51

Gofer83 napisał(a):To i ja się pochwalę. Rok 2010, pierwszy raz do Chorwacji. Jedziemy na 2 auta przez SK i H.
[...]
W głowach KAJ MY SOM :). Po paru kolejnych km docieramy do stacji benzynowej , a tam sytuacja jak z filmu, kołysze się jakaś pojedyncza lampa, pełno jakichś żuczków na ulicy, prawie że aż czarno, brakowało jedynie przelatujących kłębów siana :).

W 2010 roku nawigacje nie były już egzotyką. Nie mieliście ani jednej? To może chociaż mapę papierową?
Gofer83
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 81
Dołączył(a): 09.12.2010
Re: Dziwne, Śmieszne I Niebezpieczne Przygody Na Trasie Do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Gofer83 » 14.03.2018 16:48

kojacek napisał(a):
Gofer83 napisał(a):To i ja się pochwalę. Rok 2010, pierwszy raz do Chorwacji. Jedziemy na 2 auta przez SK i H.
[...]
W głowach KAJ MY SOM :). Po paru kolejnych km docieramy do stacji benzynowej , a tam sytuacja jak z filmu, kołysze się jakaś pojedyncza lampa, pełno jakichś żuczków na ulicy, prawie że aż czarno, brakowało jedynie przelatujących kłębów siana :).

W 2010 roku nawigacje nie były już egzotyką. Nie mieliście ani jednej? To może chociaż mapę papierową?
Nie no bez jaj. Jasne że mieliśmy. Tyle że nas tak poprowadziła najkrócej do autobany.
kojacek
Cromaniak
Posty: 777
Dołączył(a): 29.05.2013
Re: Dziwne, Śmieszne I Niebezpieczne Przygody Na Trasie Do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) kojacek » 14.03.2018 22:23

Gofer83 napisał(a):
kojacek napisał(a):
Gofer83 napisał(a):To i ja się pochwalę. Rok 2010, pierwszy raz do Chorwacji. Jedziemy na 2 auta przez SK i H.
[...]
W głowach KAJ MY SOM :). Po paru kolejnych km docieramy do stacji benzynowej , a tam sytuacja jak z filmu, kołysze się jakaś pojedyncza lampa, pełno jakichś żuczków na ulicy, prawie że aż czarno, brakowało jedynie przelatujących kłębów siana :).

W 2010 roku nawigacje nie były już egzotyką. Nie mieliście ani jednej? To może chociaż mapę papierową?
Nie no bez jaj. Jasne że mieliśmy. Tyle że nas tak poprowadziła najkrócej do autobany.

Aaaaa, czyli klasyk: "Paaanie, mnie tu w pole/las/jezioro* nawigacja poprowadziła!!" :mrgreen:

*-niepotrzebne skreślić ;)
Gofer83
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 81
Dołączył(a): 09.12.2010
Re: Dziwne, Śmieszne I Niebezpieczne Przygody Na Trasie Do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Gofer83 » 14.03.2018 22:29

kojacek napisał(a):
Gofer83 napisał(a):
kojacek napisał(a):
Gofer83 napisał(a):To i ja się pochwalę. Rok 2010, pierwszy raz do Chorwacji. Jedziemy na 2 auta przez SK i H.
[...]
W głowach KAJ MY SOM :). Po paru kolejnych km docieramy do stacji benzynowej , a tam sytuacja jak z filmu, kołysze się jakaś pojedyncza lampa, pełno jakichś żuczków na ulicy, prawie że aż czarno, brakowało jedynie przelatujących kłębów siana :).

W 2010 roku nawigacje nie były już egzotyką. Nie mieliście ani jednej? To może chociaż mapę papierową?
Nie no bez jaj. Jasne że mieliśmy. Tyle że nas tak poprowadziła najkrócej do autobany.

Aaaaa, czyli klasyk: "Paaanie, mnie tu w pole/las/jezioro* nawigacja poprowadziła!!" :mrgreen:

*-niepotrzebne skreślić ;)

Wtedy nam do śmiechu nie było, uwierz mi :D
kojacek
Cromaniak
Posty: 777
Dołączył(a): 29.05.2013
Re: Dziwne, Śmieszne I Niebezpieczne Przygody Na Trasie Do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) kojacek » 15.03.2018 00:37

Gofer83 napisał(a):
kojacek napisał(a):
Gofer83 napisał(a):
kojacek napisał(a):
Gofer83 napisał(a):To i ja się pochwalę. Rok 2010, pierwszy raz do Chorwacji. Jedziemy na 2 auta przez SK i H.
[...]
W głowach KAJ MY SOM :). Po paru kolejnych km docieramy do stacji benzynowej , a tam sytuacja jak z filmu, kołysze się jakaś pojedyncza lampa, pełno jakichś żuczków na ulicy, prawie że aż czarno, brakowało jedynie przelatujących kłębów siana :).

W 2010 roku nawigacje nie były już egzotyką. Nie mieliście ani jednej? To może chociaż mapę papierową?
Nie no bez jaj. Jasne że mieliśmy. Tyle że nas tak poprowadziła najkrócej do autobany.

Aaaaa, czyli klasyk: "Paaanie, mnie tu w pole/las/jezioro* nawigacja poprowadziła!!" :mrgreen:

*-niepotrzebne skreślić ;)

Wtedy nam do śmiechu nie było, uwierz mi :D

Ale jestem o tym przekonany, że tak było. Między innymi chcąc uniknąć takich atrakcji oglądam mapę, jaką wytyczyła nawigacja, nim ruszę w drogę :)
Try3ek
Globtroter
Posty: 41
Dołączył(a): 16.09.2016
Re: Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Try3ek » 16.03.2018 14:24

W 2015r jechałem z żoną do Vodic vectra b 2.0, ogólnie już drugi raz tym autem więc bez obaw, jedyny problem tego auta to że czasem obroty sobie wzrastały do nawet 3tyś. Przed Brnem korek i stoimy z górki można spokojnie było puszczać hamulec i jechać i przy każdym takim ruszeniu obroty na 3tyś, patrze temperatura już na czerwonym ale nic nikomu nie mówię a że zabraliśmy 3 osoby dodatkowo z pewnego portalu to po co im robić stres. Mówię że pojedziemy objazdem bo tam było pusto, temperatura powoli spada ale dojechaliśmy do zamkniętego przejazdu kolejowego i buch z pod maski para to wspinam się na chodnik i gaszę silnik (trzeba było włączyć ogrzewanie to by pomogło) ale cóż myślę postoimy ostygnie i pojedziemy dalej, i tak tez się stało, dojechaliśmy do Mikulov i tam dokupiłem płyn, nie jestem pewien czy nie do spryskiwaczy bo dziwnie pachniał:) Poziom płynu uzupełniony ale tuż za granicą w Austrii komp pokazuje że brak płynu, no to fajnie mamy wyciek, do najbliższej stacji i szukam co i jak, po godzinie walki udało się naprawić, nieszczelność na zaworze nagrzewnicy i po odpięciu podciśnienia przestało kapać, co ciekawe wszystko działało jak należy nawet ogrzewanie bo w nocy było poniżej 10 stopni. Potem tylko dolewanie co 500km 1L wody i problem z głowy.

W zeszłym roku też ciekawa przygoda jechałem już Mondeo, przed wyjazdem wyważyłem przednie koła bo lekko było czuć bicie na kierownicy, z tyłu nie ruszałem bo tak to był ich ostatni sezon, jak się okazało nie dotarły do końca. Wracając kawałek przed Wrocławiem coś hałasuje ale tak dziwnie zwalniam i cisza to patrze co jest a to osłona tłumika leży na nim, wyrzucam wszystko z bagażnika i podnoszę auto mocuje osłonę i ruszamy, a tu znów ten sam dźwięk, kurcze czyli coś innego, rzucam się pod aut a tam opona zjechana do drutów do środka i kawałek się gumy odrywa. Znów wywalam wszystko z bagażnika i wymiana koła a że aut na 18" a zapasówka 16" to w bagażniku wszystko po nowemu trzeba było poukładać, te litry karlovacko a było 3 zgrzewki po 1,5l. Już jechałem wolniej więc droga na spokojnie, w końcu więcej kół nie miałem, jak się potem okazało druga opona nie wyglądała lepiej, wszystko przez to że auto obniżone a pod obciążeniem zrobił się spory negatyw i mocno obciążenie na wewnętrzną część, a zapakowane było po sufit więc miało prawo, do dziś nie wiem co tam tyle miejsca zajmowało.

Finalnie na 4 wyjazdy 2 małe przygody ale zawsze z szczęśliwym zakończenie i ogólnie bez kosztowo oby tak dalej pozostało
Maruś-Man
Croentuzjasta
Posty: 140
Dołączył(a): 17.02.2011
Re: Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Maruś-Man » 16.03.2018 15:04

A to i ja coś dorzucę . Nie wiem w którym roku (lata 90) jadę sobie spokojnie na wakacje w SK .Przejście w Barwinku . Kolejka ogromna . W końcu jesteśmy pierwsi. Auto to Polonez . Bagażnik wypełniony po brzegi jako że jedzie małżeństwo z dwójką dzieci . Celnik (Słowak) kazał otworzyć bagażnik to otwieram . Że lekko pod górę było to coś tam wypadło . A że były to podpaski + coś tam to się uśmiechnął i kontrola się zakończyła . A nie zauważył ziemniaków które rok wcześniej inne czujne oko na tym samym przejściu wypatrzyło i musieliśmy wyrzucić b Bolało bo na wyjazd przygotował je nam mój św. już pamięci Tata z własnego ogródka . Pozdrawiam . Janusz . P.S. Jeszcze w wolnej chwili opiszę coś niebezpiecznego po drodze do CRO .
Użytkownik usunięty
Re: Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 27.02.2019 16:34

Stary wątek ale...aż mnie zatkało :) brałeś na urlop do Chorwacji worek ziemniaków ??!!! ...przerabiałem niezliczone wyjazdy z rodzicami w tamtych czasach i brało się konserwy jajka na twardo i kawałki kurczaka na drogę bo taki to były czasy ale ziemniaki :):):) rozwaliles mnie drogi Januszu
Maruś-Man
Croentuzjasta
Posty: 140
Dołączył(a): 17.02.2011
Re: Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Maruś-Man » 27.02.2019 16:43

Witam . No to piszę , że do SK jechaliśmy . Moja żona je ziemniaki tylko "te" . Do HR już nie woziliśmy . Co Ona tam jadła ...............? nie pamiętam ale przeżyła . Janusz .
Użytkownik usunięty
Re: Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 27.02.2019 16:46

:):):)
Maruś-Man
Croentuzjasta
Posty: 140
Dołączył(a): 17.02.2011
Re: Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Maruś-Man » 27.02.2019 17:06

Tak było . W tym roku my na Podlasie jedziemy . Ale w przyszłym jak Pan Bóg da Marusici po raz .......... chyba 6 . Pozdrawiam Janusz
Użytkownik usunięty
Re: Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 27.02.2019 17:12

Ale już bez kartofelkow ?
Maruś-Man
Croentuzjasta
Posty: 140
Dołączył(a): 17.02.2011
Re: Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Maruś-Man » 28.02.2019 04:01

Ano bez . Żona na kaszę przeszła . :D
Użytkownik usunięty
Re: Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do H

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 28.02.2019 06:33

To dobrze bo już się martwiłem co byś Grażyny nie zagłodził :)
Pozatym kasza lepsza bo nawet do samolotu wziasc można bo mniej miejsca zajmuje :)
Poprzednia strona

Powrót do Samochodem - trasy, noclegi, przepisy, uwagi



cron
Dziwne, śmieszne i niebezpieczne przygody na trasie do Hr - strona 13
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019