napisał(a) tajemniczy » 28.07.2014 21:05
ok. 10:00 na miejsca dotarł IVO. Serdecznie się z nami przywitał oprowadził po kampie i wskazał miejsca.
Okazało się że nasze Vivaro parkować będzie musiało poza kampem.
Do końca dnia ciągle padało z małymi przerwami. Udało nam się wtedy rozłożyć namioty i wytachać trochę gratów.
Nasze namiociki stoją, w tym dniu zdały wszystkie testy szczelności jakie tylko decathlon mógł by przeprowadzić, ogólnie sprzęt się sprawdził.
Nie obyło się od podkopywania, i innych nerwowych ruchów ale cóż taki urok mieszkania na kampie

Wieczorem jeszcze partyjka w karty i wszyscy zasypiamy jak małe dzieci, z nadzieją że jutro będzie słoneczna pogoda
