napisał(a) majeczka » 16.01.2011 22:55
Odkurzyłam wątek Petris co czytamy, gdzie bywamy...
Dlaczego? Otóż wróciłam właśnie ze spektaklu "Andropauza"- męska rzecz czyli mniej więcej odpowiedź na nasze babskie "Klimakterium"...
Spektakl typowo męski, zwłaszcza nieziemski był w nim Bob budowniczy, czyli Maciej Damięcki...
W obsadzie towarzystwo stuprocentowo męskie; sami znani aktorzy, Jacek Kawalec, Maciej Damięcki, Ryszard Kotys, Dariusz Gnatowski i Marek Siudym, chyba najbardziej z nich wszystkich przystojny...
Cóż przemijanie na wesoło... Czy jednak warto go obejrzeć? Hmm, starzenie się naszych mężczyzn z przymrużeniem oka..............
Bardziej polecam musical Edith Piaf...
