napisał(a) dids76 » 15.07.2013 20:59
Jest chwila czasu no to jeszcze coś szkryfnymy dzisio
Z Pučiščy wyjechaliśmy kierując się w stronę Postiry i tu muszę zasmucić część Bračiowej braci, a szczególnie Myszę i Tonego

, niestety nie zatrzymaliśmy się ani w Postirze ani w Splickiej

. Czas uciekał a chciałem porządnie zwiedzić Sutivan i jeszcze gdzieś doopę w Jadranie zamoczyć. Przez Postirę tylko przejechaliśmy, jeszcze nawigacja trochę mi w niej zwariowała i zaprowadziła na parking fabryki konserw. Może Chołek miał smaka na "pancernika" z Postiry.
Trasa łącząca miasteczka na wybrzeżu od strony stałego lądu (szkoda że od strony Hvaru drogi niema) jest bardzo malownicza i kręta

. Jedzie się przez gaje oliwne i winnice rozsiane po zboczach gór.

- winnica

- widok na ląd
Po chwili na dosyć stromym stoku patrzę " o ja pierdziu kunie!!" jak one tam wlazły??

- konie
Po jakimś czasie, już praktycznie przed Postirą, za oknem samochodu mignęło nam coś takiego

- Lovrecina
Żonka zaraz "dyć tam je piosek!!!!" myśla se "no zajebiście, piosek. Ni po to spiepszoł żech z nad Bałtyku żeby lyźć na plażą ze pioskiem

" . Tak nawiasem mówiąc to nienawidzę piasku na plażach, zawszę opalałem się "na czerwono" i każde ziarenko czułem jak wbijającą się igłę, teraz używam faktora 50+ i parasola

co i tak nie zmniejszyło mojej niechęci do piachu. Dziad włazi wszędzie, jesz kanapki z piaskiem, lody z piaskiem , nawet piwo z piaskiem, o obtarciach niektórych miejsc nie wspomnę
No ale jak ta tyn piosek zobaczyła to żech wiedzioł że bydymy musiali zjechać tam na dół. Powiedzioł zech ok ale jak bydymy jechali nazod (dyć nie byda łaził po Sutivanie ze pioskiem pomiedzy ... znaczy się wszędzie
