Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże :-)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10156
Dołączył(a): 31.05.2006
Małe i duże bałkańskie podróże :-)

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 21.01.2008 17:07

W niniejszym wątku znajdziecie relacje z letnich wyjazdów kulki53 i Lidii K
:D :D :D



SPIS TREŚCI

CzarnoGÓRSKIE LATO 2007

BułG(a)ÓRSKIE LATO 2008

NieGÓRSKIE LATO 2009 (Rumunia, Bułgaria, Grecja, Serbia)

Wrześniowa BiH, Albania i Grecja (m.in. Zagori, Lefkada, Skiros) 2010

Lato 2010 w Rumunii

Lato 2011 w Grecji (m.in. Chalkidiki, Pilion)

Grecki wrzesień 2011 (m.in. Olimp, Peloponez, Kithira, Kefalonia)

Grecja - Cyklady 2012 (m.in. Peloponez, Milos, Kimolos, Mykonos, Delos, Tinos)

I znów One...wyspy Grecji 2013 (Limnos, Agios Efstratios, Naxos, Paros, Antiparos, Serifos)

Grecja, maj 2014 - I po co był plan... (Anafi, Folegandros, Santorini, Thirasia)

Wrześniowa SAMOTRAKA 2014

Nasze greckie wyspy - 21 - 24, a każda inna - Cyklady 2015 (Siros, Sifnos, Sikinos, Ios)

Małe jest piękne...Grecja 2016 (Schinoussa, Koufonissi, Amorgos, Ateny)


--------------------------------------------

Małe i duże niebałkańskie podróże - TOSKANIA 2012, "Słoneczna" ITALIA 2013, Sardynia maj 2015

--------------------------------------------

Małe i duże po Polsce podróże - Brzegiem Bałtyku 2015

--------------------------------------------

Małe i duże na Północ podróże - 4 stolice, i nie tylko

--------------------------------------------

Wrześniowa Chorwacja 2007, 2008, 2009 - góry, wyspy i jeziora


UWAGA 1
:idea: Ze względu na ograniczoną ilość znaków dopuszczoną w jednym poście szczegółowe spisy treści każdej z relacji, które były właśnie tutaj, zostały przeniesione do pierwszych postów rozpoczynających relacje. :idea:

UWAGA 2
Ze względu na zmianę zasad działania "nowego forum" w relacjach powstałych przed latem 2012 linki do konkretnych postów wskazywanych w spisie treści naszym "klikiem" nie trafiają dokładnie w post a jedynie na stronę na której ów post się znajduje .... :roll: :oops:

UWAGA 3
Linki współpracują poprawnie z przeglądarką Chrome i Internet Explorer. Niewskazane jest używanie Firefoxa (Mozilli).
Ostatnio edytowano 21.04.2017 11:03 przez kulka53, łącznie edytowano 48 razy
krakuscity
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7530
Dołączył(a): 11.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakuscity » 21.01.2008 17:14

Zaczyna się następna relacja :D . Super.
:)
Adam.B
Cromaniak
Posty: 4491
Dołączył(a): 12.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Adam.B » 21.01.2008 17:25

czekam z niecierpliwością na cd :) Pozdrav :papa: :D
zygmunt
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 300
Dołączył(a): 01.02.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) zygmunt » 21.01.2008 17:36

.....i następna górska opowieść. :D No czekamy , :D czekamy :D
U-la
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2268
Dołączył(a): 10.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) U-la » 21.01.2008 17:40

Tra la la la - ja też tu już jestem - zęby szczerzę :mrgreen: , ręce zacieram :hearts: , pazurki ostrzę :sm: , wspomnienia 2006 i 2007 (tak troszkę było po drodze do AL) już odkurzam w głowie - ojjjjjjjjj będzie się działo!!! :lol:
Jolanta M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4516
Dołączył(a): 03.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jolanta M » 21.01.2008 18:11

Ooo!!! Fajnie!!! :D



Pozdrav
Jola
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5448
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 21.01.2008 19:38

Też będę czytał - a co....
Chociaż od ilości tamtegorocznych super relacji już mi się powoli miesza... kto,co,z kim i ile razy.... :D :D :papa:
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4862
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 21.01.2008 19:40

Tej zimy prowadzimy bardzo aktywny tryb życia :wink:
Pozdrawiam !
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 21.01.2008 23:00

Kulki,

To widzę wreszcie się zmogliście do pisania :lol: :lol: ... super :!: ... wraz z Innymi czekam co będzie dalej :roll: 8O :D :D ...

Mam tylko małą prośbę, abyście opisując trasy mogli jakoś je okeślać pod kątem trudności, a zwłaszcza pod kątem tego czy dana trasa jest 'nożna' czy 'nożno-ręczna', czyli czy da się ją przejść bez wspinania po skałkach, łańcuchach, drabinkach, itp. czy nie :D ... będę bardzo wdzięczny ... sami wiecie dlaczego :lol: :lol:

Pozdrawiam,

PAP
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10156
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 22.01.2008 11:43

Witam :D :D :D

Pozdrawiamy :papa: wszystkich czytających naszą relację :lol:

PAP

Postaramy się opisywać trasy tak, aby znalazły się w nich ważne dla Ciebie informacje, wiemy, że ludzie nawet z bardzo małymi dziećmi chodzą po wysokich górach, wiele razy widzieliśmy to chociażby w Tatrach.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10156
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 22.01.2008 11:56

CzarnoGÓRSKIE Lato 2007

SPIS TREŚCI


Czarnogóra wrzesień 2007

7. przejście graniczne Hum/Scepan Polje, kanion Pivy, Pivsko Jezero, przejazd przez Durmitor kilk
8. Durmitor Todorov Do - Prutas 2393 m n.p.m. klik
9. Durmitor - Sedlo, Zabljak, most na Tarze, kanion Tary, Komovi - Eko-katun Stavna klik
10. Kucka Krajina - Maglic Kucki 2142 m n.p.m. klik
11. Doliny Gór Prokletje - dolina Ropojana i dolina Grbajaklik
12. Komovi - Kom Vasojevicki 2462 m n.p.m. klik
13. Kanjon Mrtvicy klik
14. Bjelasica - Veliko Ursulovacko Jezero 1900 m n.p.m., Crna Glava 2139 m n.p.m. klik
15. wieś Bandżov, Hajla 2403 m n.p.m. klik
16. Sinjajevina - przełęcz Vratlo 1750 m n.p.m.klik
17. przełęcz Cakor 1850 m n.p.m. klik
18. Sinjajevina - Babin Zub (Torna) 2277 m n.p.mklik

Czarnogóra wrzesień 2005

1. Kanion Pivy, zapora na Pivie, Żabljak klik
2. Durmitor - Czarne Jezioro, Curevac 1625 m n.p.m. klik
3. Durmitor - Sljeme 2455 m n.p.m.klik
4. Durmitor - dolina Lokvice, niezdobyty Terzin Bogazklik
5. Durmitor - Planinica 2330 m n.p.m.klik
6. Durmitor - Bobotov Kuk 2523 m n.p.m.klik



Obrazek

Ten górski wyjazd planowany był już od jesieni 2006, cały czas mieliśmy niedosyt po tygodniowym pobycie w Durmitorze w 2005. Gdy wtedy zobaczyliśmy po raz pierwszy Czarnogórę to nas 'zatkało' i do tej pory jesteśmy pod wrażeniem tego przepięknego kraju 8O 8) :D

Tak więc zasmakowawszy go nieco, a zachęceni jeszcze wspaniałymi górskimi opisami typa :D , zawodowca (2005) :D , zawodowca (2006) :D i golka :D postanowiliśmy spędzić pełne 2 tygodnie łażąc i 'zwiedzając' czarnogórskie góry, aby jak najlepiej je poznać i poczuć.

Już w zimie zaczęło się mozolne (ograniczone do wygospodarowanego czasu w pracy) wyszukiwanie informacji w internecie, planowanie w jakie góry i którą drogą będziemy mogli się udać. Oczywiście nieocenioną i wciąż poszerzającą się kopalnią wiedzy jest summitpost, ale szukaliśmy też bezpośrednich opisów wejść i wypraw konkretnych osób (zwłaszcza Polaków).

W Czarnogórze (jak i we wszystkich krajach byłej Jugosławii) istnieje sporo tzw planinarskich drustv, skupiających po kilkanaście czy kilkadziesiąt osób, miłośników gór. Drustva te 'opiekują się' pasmami górskimi na swoim terenie, wyznaczają szlaki i.t.p. Organizują częste wyprawy i wycieczki po bliskich i dalszych górach Czarnogóry i nie tylko. Często posiadają swoje strony internetowe, lepsze lub gorsze, zwykle jednak znajdują się na nich opisy takich wycieczek. Dla tych ludzi jest to zapewne coś takiego, jak dla nas np. wyjazd w Karkonosze, ale przygotowując się do tegorocznej wyprawy opisy takie były dla mnie niezłym źródłem informacji o szlakach, a i z zamieszczonych zdjęć można było coś wywnioskować.

Planowaliśmy zobaczyć jak najwięcej jak najmniejszym wysiłkiem a przy tym mieć bazę w jak najmniejszej ilości miejsc, najlepiej oczywiście w jednym. Dlatego kiedy na summitpoście pokazała się informacja o 'Eko Katunie', zespole domków do wynajęcia, położonym u stóp gór Komovi w miejscu zwanym Stavna, wiedzieliśmy - to jest to o co nam chodzi. Bardzo odpowiadało nam to, że będziemy mieszkać na wysokości 1700 m n.p.m. To miał być jednak sierpień, czyli lato, a oboje, a zwłaszcza Lidia, bardzo źle się czujemy w upały. Baliśmy się nieco podróży, mając auto w ciemnym kolorze i to bez klimy, mogło być cienko...... Ale stwierdziliśmy, że trudno, musimy to przeżyć.

Nie wiedząc jak wygląda sytuacja z obłożeniem domków (a miał to być jednak sezon) wiedziałem, że nie możemy jechać w ciemno. Przypuszczałem, że problemu nie będzie, ale mimo to chciałem jeden z domków dla nas zarezerwować, aby być pewnym co na miejscu zastaniemy. Wtedy zaczęły się poszukiwania jakiegokolwiek kontaktu z kimś, kto mógłby nam domek zarezerwować. Po chyba 2 miesiącach się udało, człowiek z Czarnogórskiego Związku Wysokogórskiego bez problemu nam to załatwił. Mieliśmy zatem domek - bazę za 25 euro na dobę i mogliśmy jechać....... :D

--------------------------------------------------------------------------------

W celu lepszego zobrazowania trudności jakie napotykaliśmy na górskich szlakach oprócz opisu w tekście relacji CzarnoGÓRSKIE LATO 2007, postanowiliśmy każdej trasie przyznać od 0 do 5 znaczków :evil:

- łatwy szlak spacerowy, droga, żadnych trudności
:evil: - nieduże przewyższenie, niewielkie trudności, brak stromizn
:evil: :evil: - większe przewyższenie, nieduże nachylenie trasy, fragmenty strome, niewielkie trudności
:evil: :evil: :evil: - daleka trasa, spore przewyższenie, niewielkie trudności
:evil: :evil: :evil: :evil: - niewielka ekspozycja, momenty niebezpieczne, duże przewyższenie, stromo
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: - duża ekspozycja, fragmenty bardzo strome, używanie rąk, trudna trasa po skałach i kamieniach

Tu jednak muszę zaznaczyć, że żadna, nawet najtrudniejsza trasa nie byla tak trudna jak w polskich Tatrach powiedzmy na Świnicę - 10 :evil: , bo nie było tak długiego odcinka z łancuchami czy drabinkami i po skałach, czy tym bardziej na Orlej Perci - 20 :evil: , chociaż były też ekspozycje i bardzo, bardzo strome fragmenty szlaków. Dla kogoś, kto był chociażby na Giewoncie :evil: :evil: :evil: :evil: , raczej żadna z tych tras nie będzie dużo trudniejsza w sensie technicznym, ale na pewno niektóre były znacznie bardziej męczące np z powodu odległości do przejścia albo szukania właściwej drogi.
Żeby pokazać jak bardzo nam się dane miejsce podobało i czy warto było się w to właśnie miejsce udać czy ten szczyt zdobyć, postanowiliśmy przyznawać im od jednego do pięciu uśmiechów - :D, :D:D, :D:D:D, :D:D:D:D, :D:D:D:D:D

-------------------------------------------------------------------------------------


Dzień pierwszy, 10.08 (piątek) - podróż

Zapakowałem auto do granic przyzwoitości, w końcu bierzemy jedzenie na całe dwa tygodnie, a Skoda do super pojemnych samochodów, nawet dla dwóch osób, niestety nie należy :( . Wyruszamy około 10 rano, jest gorąco, piękna pogoda :) . Jednak od samego początku jedziemy bardzo wolno, najpierw są jak zwykle lekkie korki przy wyjeździe z Wrocławia, potem wypadek i jego objazd w Niemczy, na koniec wielki korek w Kłodzku. Aha, no i trasa do Kłodzka jest w remoncie, są pozamykane pasy to w jedną, to w drugą stronę, czekamy kilka razy na tymczasowej sygnalizacji. W Czechach nie jest lepiej, cały czas jest duży ruch. Jedziemy przez Svitavy, Brno, dalej boczną drogą do Hodonina. Tam przekraczamy granicę CZ/SK i wreszcie szybszym tempem, przez lasy, trasą alternatywną dla autostrady pomykamy do Bratysławy. Tam najpierw przejeżdżamy pięknym, nowym tunelem pod wzgórzem, potem jakoś gubimy drogę, a następnie stoimy w ogromnym korku. Tankuję 95 na tej samej co zwykle stacji JET i kierujemy się na Komarno. Gdy dojeżdżamy do granicy SK/H Medvedov - Vamosszabadi zaczyna się już zmierzchać. A był plan dojechać dziś przynajmniej do granicy z CRO......... :evil: :(

No nic, teraz nareszcie można jechać znów szybciej, węgierska droga przez Gyor, Szekesfehervar jak zwykle nas nie zawodzi. Bardzo lubię tę trasę, jest wygodna bo prawie wcale nie ma terenów zabudowanych w związku z czym również i ograniczeń prędkości. Jednak po minięciu Cece zaczynamy widzieć coś niepokojącego - na horyzoncie są chmury, zwarta i ciemna ściana :twisted: , a z niej niczym ogromne korzenie co chwilę schodzą do ziemi częste i silne wyładowania.......... Jeszcze kilkadziesiąt km i wjeżdżamy w przeogromną burzę, cały czas okropnie się błyska i grzmi, no i zaczyna się ulewa :x . Burzy jako takiej się co prawda nie boimy, ale tempo spada, najpierw zwalniam do 60 km/h, potem do 40, w końcu mam dość takiej jazdy, to bez sensu, ile ujadę takim tempem :?: Jesteśmy już nieźle zmęczeni całym dniem, gorącem, wolną jazdą, korkami, a ulewa jest przeogromna, wycieraczki nie nadążają z odprowadzaniem wody. Zatrzymuję auto w jakiejś zatoczce na zupełnym pustkowiu i mimo grzmotów, błysków, bębniącego o dach deszczu i przejeżdżających tuż obok od czasu do czasu aut zasypiamy w fotelach na siedząco :? :D .

Po około godzinie budzimy się, już mniej pada, burza odeszła dalej, a spać tu całej nocy nie możemy :? . Umysł się trochę rozjaśnił zatem ruszamy dalej i po godzinie jesteśmy w Pecs. Znajdujemy jakiś supermarket przy którym moglibyśmy trochę przekimać do rana, ale nie jest on zbyt dogodnie usytuowany i nie nadaje się na miejsce noclegowe, poza tym kręcą się cały czas jacyś młodzi ludzie. Skręcam w boczną uliczkę tuż obok, prowadzącą przez lasek do willowego osiedla. Zatrzymujemy się przy dróżce prowadzącej do jakichś transformatorów, wyciągamy śpiwory i natychmiast zasypiamy :) . Jest już prawie północ.........
Ostatnio edytowano 30.03.2014 11:12 przez kulka53, łącznie edytowano 3 razy
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 22.01.2008 12:27

Kulka,

To widzę jedziemy ... jak zwykle z przygodami :lol: ...

A ja mam jeszcze takie pytanie, acz trochę poboczne :D ... jeśli dobrze liczę, to Wy wyjechaliście 10/08 na 14 dni, czyli powrót koło 24/08, a potem jechaliście do HR tak jak my 15/09 ... ten podział wakacji 'na raty' miał jakiś głębszy startegiczny sens czy raczej wyłącznie kwestie urlopowo-logistyczne ?

Pozdrawiam,

PAP
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10156
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 22.01.2008 14:04

PAP,

Wyjechaliśmy 10.08, powrót miał być 26.08, a był 25.08......ale o tym potem :wink:

Zawsze, od kiedy wyjeżdżamy, dzielimy wakacje na mniejsze części, w rekordowym 2002 roku było to 6 razy.......8) a w 2001 - 5 razy
Nawet w zeszłym 2007 był jeszcze wyjazd Mazury/Wilno w czerwcu 8)

Głównie chodzi o to, że chcemy w miarę urlopowych możliwości zobaczyć jak najwięcej i to w różnych stronach od domu. Poza tym preferujemy inny styl niż Wy, podczas wyjazdu zakładamy bazę w góra dwóch miejscach i stamtąd objeżdżamy okolicę bliższą lub nieco dalszą.

Kwestia dostępności w naszych pracach długiego urlopu nie jest tu decydująca, z pewnością oboje taki byśmy bez problemu, choć może z mniejszą aprobatą, dostali.

Poza tym preferujemy własny wikt....... :wink: a trudno byłoby do niewielkiego autka zmieścić tyle zapasów np na miesiąc.
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 84127
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 22.01.2008 14:13

Trudno żeby i mnie tu nie było :lol: :wink: :papa:
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3455
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 22.01.2008 14:45

kulka53 napisał(a):zachęceni jeszcze wspaniałymi górskimi opisami typa :D , zawodowca (2005) :D , zawodowca (2006) :D i golka :D postanowiliśmy spędzić pełne 2 tygodnie łażąc i 'zwiedzając' czarnogórskie góry, aby jak najlepiej je poznać i poczuć.

Dzięki - w swoim czasie skorzystam z Waszych opisów miejsc które się niedługo tutaj pojawią :D

kulka53 napisał(a):Skoda do super pojemnych samochodów, nawet dla dwóch osób, niestety nie należy :(

Śmiem się nie zgodzić, już parę razy przewoziłem felą cały dobytek z rozkręconym rowerem w środku włącznie (raz w zestawie rower+współkierowczyni), raz nawet wiozłem 2 rowery w środku (tym razem bez pasażera) :lol:

kulka53 napisał(a):No nic, teraz nareszcie można jechać znów szybciej, węgierska droga przez Gyor, Szekesfehervar jak zwykle nas nie zawodzi. Bardzo lubię tę trasę, jest wygodna bo prawie wcale nie ma terenów zabudowanych w związku z czym również i ograniczeń prędkości.

Też lubię ten wariant, tyle że mi było bardziej po drodze zacząć w Komarnie a na koniec wypaść na Mohacs.

Fajnie że piszecie! :D
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże bałkańskie podróże :-)
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017