Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekanez'19

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12889
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 23.01.2008 14:21

W celu lepszego zobrazowania trudności jakie napotykaliśmy na górskich szlakach oprócz opisu w tekście relacji, postanowiliśmy każdej trasie przyznać od 0 do 5 znaczków :evil:

- łatwy szlak spacerowy, droga, żadnych trudności
:evil: - nieduże przewyższenie, niewielkie trudności, brak stromizn
:evil: :evil: - większe przewyższenie, nieduże nachylenie trasy, fragmenty strome, niewielkie trudności
:evil: :evil: :evil: - daleka trasa, spore przewyższenie, niewielkie trudności
:evil: :evil: :evil: :evil: - niewielka ekspozycja, momenty niebezpieczne, duże przewyższenie, stromo
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: - duża ekspozycja, fragmenty bardzo strome, używanie rąk, trudna trasa po skałach i kamieniach

Tu jednak muszę zaznaczyć, że żadna, nawet najtrudniejsza trasa nie byla tak trudna jak w polskich Tatrach powiedzmy na Świnicę - 10 :evil: , bo nie było tak długiego odcinka z łancuchami czy drabinkami i po skałach, czy tym bardziej na Orlej Perci - 20 :evil: , chociaż były też ekspozycje i bardzo, bardzo strome fragmenty szlaków. Dla kogoś, kto był chociażby na Giewoncie :evil: :evil: :evil: :evil: , raczej żadna z tych tras nie będzie dużo trudniejsza w sensie technicznym, ale na pewno niektóre były znacznie bardziej męczące np z powodu odległości do przejścia albo szukania właściwej drogi.

Żeby pokazać jak bardzo nam się dane miejsce podobało i czy warto było się w to właśnie miejsce udać czy ten szczyt zdobyć, postanowiliśmy przyznawać im od jednego do pięciu uśmiechów - :D, :D:D, :D:D:D, :D:D:D:D, :D:D:D:D:D
U-la
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2268
Dołączył(a): 10.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) U-la » 23.01.2008 14:35

Fajny pomysł z mordkami :D
Bardzo chcę się odnieść ;) do tego co już - Kulki - napisaliście, ale na razie nie mam czasu.

Co do trudności/"trudności" w Durmitorze np., to tylko dodam (ale chyba się już powtarzam :lol: ), że albo my tak wolno chodziłyśmy, albo Czarnogórcy mają szybsze zegarki :lol: :lol: :lol:
Raczej nie zdarzyło się nam "wykręcić" lepszego czasu przejścia od tego podanego na początku szlaku. A z reguły nawet trzeba było dodać co nieco :lol:

W niedalekiej przyszłości się ustosunkuję do dotychczasowej relacji :) :) :)
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 23.01.2008 15:59

Kulka,

A czy można by na pierwszej stronie tego wątku dopisać legendę tłumaczącą co dana ilość 'pysiów' oznacza (czyli de facto przekleić to co napisałeś powyżej :idea: ) :?: ... będzie łatwiej do tego zaglądać w trakcie lektury :D ... o spisie treści na początku nawet nie wspominam, bo jestem pewien, ze Lidia tego sama przypilnuje :roll: :D ...

Pozdrawiam,

PAP
Jolanta M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4521
Dołączył(a): 02.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jolanta M » 23.01.2008 16:44

Kulki, Pivski Kanion śni mi się po nocach. :lol:
Już od dawna wiem o urokach tej drogi :D, ale teraz dzięki Waszym zdjęciom, filmikowi AndrzejaG, i niezwykłym fotkom rowerowej rodzinki... dodatkowo... echhhhhhhh. :D:D:D:D:D
To niesamowite miejsce. Może kiedyś i mi uda się tam być. :D

Pozdrawiam
Jola

Aaa... pomysł z "mordkami" suuuper!!! :D:D:D:D:D
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 23.01.2008 17:58

Też tu jestem i czytam, :wink:
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6440
Dołączył(a): 08.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 23.01.2008 18:27

i ja też :D
szczególnie przed planowanym w czerwcu wyjazdem do CG :oczko_usmiech:
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3501
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 23.01.2008 19:41

shtriga napisał(a):Co do trudności/"trudności" w Durmitorze np., to tylko dodam (ale chyba się już powtarzam :lol: ), że albo my tak wolno chodziłyśmy, albo Czarnogórcy mają szybsze zegarki :lol: :lol: :lol:
Raczej nie zdarzyło się nam "wykręcić" lepszego czasu przejścia od tego podanego na początku szlaku. A z reguły nawet trzeba było dodać co nieco :lol:


To ciekawe, ale z nami było chyba jeszcze gorzej :( . Z góry zakładaliśmy, że trzeba dodać nawet do 50% więcej, bo ja jest małą osóbką, mam małe malutkie stopy i robię mniejsze kroki niż wszyscy dorośli :lol: . A do tego mieszkamy na nizinach i nie mamy ani jednej górki w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Dodam do tego, że w Alpach Julijskich i na czarnogórskich szlakach tubylcy chodzą na 'lekko' i często to oznacza, że nic ale to nic ze sobą nie mają, tylko kijki, butelkę wody i kurtkę przeciwdeszczowę a i aparat foto. Czasy przejścia są podawane bez żadnych odpoczynków i przerw na zdjęciowanie i filmowanie. A to musimy robić gdyż z góry zakładamy, że w danym miejscu i na danych szczycie będziemy tylko raz w życiu. Tyle jest do zobaczenia 8O :D
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3501
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 23.01.2008 19:43

PAP napisał(a):Kulka,

A czy można by na pierwszej stronie tego wątku dopisać legendę tłumaczącą co dana ilość 'pysiów' oznacza (czyli de facto przekleić to co napisałeś powyżej :idea: ) :?: ... będzie łatwiej do tego zaglądać w trakcie lektury :D ... o spisie treści na początku nawet nie wspominam, bo jestem pewien, ze Lidia tego sama przypilnuje :roll: :D ...

Pozdrawiam,

PAP


Ok, zrobię to w najbliższym możliwym czasie, teraz mam tylko na krótko dostęp do internetu :( :( :(
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3501
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 23.01.2008 20:03

Jolu - wiem z Twojej wspaniałej, ciekawej relacji, że byłaś w Kotorze, pod tym nieziemskiej piękności zjazdem do Boki, więc kierunek już znasz. Warto się tam wybrać przy jak najlepszej pogodzie a na pocieszenie przypomnę, że Lovcen leży na wysokości ponad 1600 m i dobre parę stopni jest na nim niższa temperatura. Przyda się to tym, którzy zrezygnują z plaży aby wybrać się w góry. Każde 100m to jeden stopień Celsjusza mniej, tak mi się wydaje 8O :D .

Witki - cieszymy się :D :D :D :D z Twojej nowiny razem z Tobą, wiesz o czym myślę. Czytaj i oglądaj, żeby to maleństwo się już z ładnymi, górskimi widokami od samego początku oswajało.

Fiolek - mamy ogromną nadzieję, że coś i Wam i wszystkim którzy mają zamiar spędzić swój urlop w Czarnogórze przydadzą się chociaż niektóre nasze doświadczenia i informacje o miejscach mniej znanych i mniej polularnych :lol:

Pozdrawiamy Wszystkich naszych czytelników.
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4891
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 23.01.2008 20:39

Syn pisał niedawno test z przyrody - 0,6 st na każde 100 m wys. :)
Ale to prawie to samo :wink:
Szykuje mi się znowu czytanie większej części - przez 10 dni komputer będzie się "leczyć " :(
Jesteśmy już uzależnieni od netu !
Pozdrawiam i do "usłyszenia" :)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12889
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 24.01.2008 12:04

Wrzesień 2005, 11-17

Niedziela - dojazd do Żabljaka

..................do Żabljaka drogą z przejścia granicznego Hum/Scepan Polje przez kanion Pivy, Jasenovo Polje i Savnik dojeżdżamy około 18.00. To niezbyt wcześnie bo we wrześniu już za godzinę zacznie robić się ciemno :( :( :( . Opóźnił nas zwłaszcza długi :twisted: , chyba ponad dwudziestokilometrowy szutrowy objazd drogi Sarajevo - Foca :twisted: , oraz.............oszałamiające piękno kanionu Pivy :D :D :D :D , po prostu nie mogliśmy się nie zatrzymywać............ Poza tym droga z Savnika do Żabljaka też do łatwych i szybkich nie należała, wtedy to było dla nas spore zaskoczenie, że tak mogą wyglądać główne drogi......... Pamiętam jak zaczepiliśmy mijających nas tubylców w starej Ładzie, czy to dobra droga na Żabljak a oni z radością potwierdzili i kazali za sobą jechać........ledwo nadążałem na tych dziurach i zakrętach.......... :evil: :( 8O

Kanion Pivy
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zapora na Pivie
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To pierwszy raz tak daleko od domu, w egzotycznym dla nas kraju będziemy szukać kwatery. Wiemy, że ma ich być dużo, mają być tanie............. zobaczymy 8) .

Przejeżdżamy przez miasteczko, malutkie jak się spodziewaliśmy. Urodą nie powala może na kolana, ale wygląda w porządku. Nadal, tak jak cały dzień, na niebie są tylko ciemne chmury, nawet przez chwilę kropi. Deprymuje nas nieco fakt braku na mijanych domach napisów w znanym nam z kraju stylu "wolne pokoje" , tzn są, ale tylko na kilku domach. No nic, opuszczamy samochód, jest chłodno, ubieramy kurtki. Trzeba będzie popytać. Obchodzimy kilka uliczek wypatrując domów w których moglibyśmy znaleźć coś dla siebie, w pierwszym w którym pytamy pokoje wolne są. Oglądamy, jest ok, ale może spróbujemy znaleźć coś jeszcze :lol: . Cena 20 euro też nie jest zbyt niska, ale jeszcze dla nas akceptowalna, to ta górna dopuszczalna granica ceny. Jeszcze jakiś czas kręcimy się po okolicy ale w końcu rezygnujemy z dalszych poszukiwań. Zaraz będzie ciemno, mam już dość na dziś, jestem zmęczony długą i niełatwą drogą.

Decydujemy się na ten pierwszy dom, dogadujemy z gospodarzami :lol: i już po ciemku :cry: wnosimy nasze bagaże (których mamy jak zwykle sporo) na piętro. Płacę 140 euro za 7 nocy i zagospodarowujemy nasze mieszkanko. Jest to taki niby-apartament, pokój z aneksem kuchennym, obok łazienka. Jedną z pierwszych czynności jest wyniesienie hałasującej lodówki, która stoi tuż przy łóżku do tej łazienki właśnie, potem podziwiamy inwencję wykonawcy specyficznej konstrukcji ścianek, ułożenia kabli oraz syfonów umywalki i zlewozmywaka. Wszystkie rury umieszczone są na powierzchni nowiutko położonych kafelek, syfon to pofalowana rura, taka z plastiku używana do łączenia rur na zakrętach i wygięta w kształcie litery U :x . No ale wszystko na szczęście działa, a to jest najważniejsze :? :) .


cdn.....
Ostatnio edytowano 20.02.2012 07:01 przez kulka53, łącznie edytowano 2 razy
Jolanta M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4521
Dołączył(a): 02.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jolanta M » 24.01.2008 13:55

kulka53 napisał(a): .............oszałamiające piękno kanionu Pivy :D :D :D :D , po prostu nie mogliśmy się nie zatrzymywać............ .

O matko! ZNOWU!!!!!! :D :D :D :D :D
Znowu jadę Pivskim Kanionem przez ten wysoko zawieszony niebieski most i dziury w skałach. :D Ależ zapierające dech widoki!!!
Czytam uważnie, bo może kiedyś... ten przewodnik mi się przyda. :D

Lidia, zjazd do Boki też zapisuję w pamięci. Od zawsze kocham widoki z góry, ta przestrzeń, ta perspektywa... echhh, :D a ten faktycznie jest oszałamiający. :D

Pozdrawiam
Jola
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3501
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 24.01.2008 18:29

Teraz mogę umieścić te dwa zdjęcia razem, dużo wody we wrześniu 2005, dwa może 3 metry mniej (nie potrafię tego ocenić) w sierpniu 2007 po 40-stopniowych upałach na Bałkanach w lipcu.

ObrazekObrazek
Ostatnio edytowano 20.02.2012 19:09 przez Lidia K, łącznie edytowano 2 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12889
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 24.01.2008 19:05

Dzień pierwszy (poniedziałek) zapoznajemy się z Durmitorem

Rano leniwie wstajemy, rozprostowujemy kości i wyglądamy za okno, jakież to góry będzie widać? Widok jest taki sobie bo trochę zasłaniają go pobliskie brzozy, lepiej będzie jak wyjdziemy z domu :D Rozmawiamy z gospodarzem, nie idzie nam to łatwo bo on nie zna języków znanych nam, a my języka znanego jemu......... :wink: Ale jak to Słowianie, jakoś się dogadujemy, czasem pomocne są przezornie zabrane z domu rozmówki chorwackie, poznajemy w praktyce pierwsze obco dla nas brzmiące słowa 'kisa', 'oluja', 'vreme'........ 8O Opowiadamy o naszych górskich planach, dostajemy nawet mapę Durmitoru. Mamy co prawda wydruki z internetu, ale porządna, choć stara mapa zawsze się przyda. :D

Spacer nad Czarne Jezioro
:D :D :D


Jest ładna pogoda, decydujemy się na realizację naszego pierwszego punktu programu, czyli na wizytę nad Czarnym Jeziorem. Od naszego domu to może jakieś 2 km asfaltową drogą. Po drodze chłoniemy widoki nieznanych nam szczytów i terenów. Nad jeziorem jest prawie całkiem pusto, super, cisza i spokój. To czarnogórskie Morskie Oko bardzo w związku z tym przypada nam do gustu. :D

Obrazek
Po ilości wyciągów na mapce widać jakim wzięciem cieszy się Żabljak po opadach śniegu ale my jesteśmy w porze letniej i wybieramy asfaltową drogę z Żabljaka nad Crne Jezero

Najwięcej jest chyba rybaków moczących swoje wędki w wodzie o pięknym zielonym kolorze, otoczonej lasem i soczystą, zieloną trawą. Nasyciwszy oczy widokiem powoli obchodzimy jezioro dookoła, zadanie to ułatwia nam fakt, że z powodu niskiego stanu wody odsłonił się kamienisty przesmyk między jego dwoma częściami, właściwie to teraz są dwa Crne Jezera........, 8O a my obchodzimy to większe. Mimo to, spokojne jego obejście zabiera nam sporo czasu, no ale w sumie też i się jakoś specjalnie nie śpieszymy. Zastanawiając się na co jeszcze przeznaczyć ten dzień wracamy do domu, jemy jakąś zupkę, przepakowujemy się i trochę odpoczywamy.

Obrazek
W środku Meded, z lewej strony Savin Kuk i zaraz za nim Sljeme, widoczna ciemniejsza trawa to podziemna rzeka Otoka wypływająca z Crnog Jezera

Obrazek

Obrazek
Szlaki wychodzące z drogi nad Crno Jezero


Obrazek
Nad brzegiem Jeziora Czarnego, ta góra to Crvena Greda

Obrazek


Curevac 1625 m n.p.m.
:D :D :D :D , :evil:

Potem już samochodem wyruszamy w stronę miejsca czy też właściwie wzniesienia zwanego Curevac skąd można podziwiać głęboki w tym miejscu na ponad 1000 m kanion Tary. Oczywiście mylimy drogę i błądzimy, :( ale w końcu po dokładniejszym przestudiowaniu mapy trafiamy już bezbłędnie. Cała wąska droga prowadząca najpierw przez zabudowania a potem przez las była asfaltowa, gdy asfalt się kończy zostawiamy samochód na małej łączce przy drodze.

Okazuje się, że jest to właściwe miejsce, dalej szutrem można zjechać w dół do wsi Tepca położonej nad samą Tarą. Wąską ścieżką, przedzierając się przez kosodrzewinę i niewysokie już na tej wysokości drzewa dochodzimy na właściwe miejsce, wzniesienie Curevac. Oprócz nas nie ma oczywiście nikogo. :D

Kanion widziany z Curevca jest rzeczywiście piękny i głęboki, za nim rozciągają się kopulaste góry Ljubisnja, zgadujemy czy to co widzimy to ich najwyższy szczyt, znaleziona na mapie Dernjacista, ale raczej nie, jesteśmy chyba za nisko, a on jest za daleko. Z drugiej strony dalsze widoki zasłania nam masyw góry Stuoc, na zachodzie rozciągają się niekończące się wzniesienia Sinjajeviny. Jest fantastycznie, cicho, pięknie, spokojnie, tylko my i dookoła góry.


Obrazek
Z powodu pierwszych objawów lęku przestrzeni, Lidia usiadła tyłem do przepaści 8O jaka jest widoczna tuż za jej plecami


Obrazek
A po oswojeniu się z widokiem głebokiego kanionu :D pozuje do zdjęcia na tle Kanionu Tary w bezpiecznej odległości (1 m) od przepaści


Podziwiamy kanion i nasze pierwsze durmitorskie widoki i w końcu wracamy, musimy się przygotować na jutro do pierwszego wyjścia w te piękne, tajemnicze góry. :D



cdn......
Ostatnio edytowano 20.02.2012 07:03 przez kulka53, łącznie edytowano 2 razy
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 24.01.2008 21:20

Kulka i Lidia,

Właśnie przeczytaliśmy z Małżonką ostatni odcinek z zapartym tchem :roll: ... tak trzymać :D ... zanosi się na suuuper przewodnik po Durmitorze 8O :D ...

Pozdrawiam,

PAP
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekanez'19 - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019