Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Cztery i Pół... czyli Dalmacja 2017

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1641
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 13.02.2018 13:59

No, tak to rozumiem. Wszystko jasne, dzięki i czekam na c.d. :papa:
stpman
Croentuzjasta
Posty: 175
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) stpman » 16.02.2018 23:02

Dzień 10 [19.09.2017]

3 plaże i 23 zakręty.

Pogoda podczas tych wakacji nas nie rozpieszczała, prognozy wyjątkowo się sprawdzały a to oznaczało, że czeka nas kolejny dzień zmiennej i niezbyt słonecznej pogody...
Postanowiliśmy spędzić ten czas zaglądając do jeszcze nie zdobytych miejsc na półwyspie. Miejsc raczej nieoczywistych, prawie lub całkiem bezludnych...

Wyruszamy więc z Orebicza i jedziemy w kierunku bardzo przez nas lubianej Duby Peljeskiej. Ludzie powiadają, że w Dubie są trzy plaże. Dostęp do jednej jest bajecznie prosty, ale dojście do dwóch kolejnych wymaga już trochę wysiłku i... odwagi (?).

Moje ulubione miejsce widokowe na półwyspie:
P9191205.jpg


No więc podążając za wskazówkami forumowiczów docieramy na drugą plażę w Dubie, która prezentuje się tak:
P9191225.jpg


Oczywiście plaża o tej porze roku i przy takiej pogodzie jest całkowicie bezludna i należy tylko do nas :)
Ale my najpierw postanawiamy wpierw dojść na trzecią plażę, zwaną też "Plaża Jezioro" a to dlatego, że na tyłach plaży jest malutkie jeziorko! (uprzedzając pytania, nie wiem czy woda tam jest słona czy słodka).
Droga do tej plaży jest wąska, kamienista i raczej w sandałach będzie tam ciężko dojść.
Po drodze napotykamy przeszkodę:
P9191246.jpg


To był ten moment kiedy powinniśmy byli się wycofać a nie przełazić z partyzanta przez zamkniętą furtkę... Ale oczywiście uparłem się, żeby jednak iść na tą plażę, zwłaszcza, że doszliśmy już dość daleko... Jedynie moja żona była zaniepokojona dziwnymi, dobiegającymi z oddali dźwiękami dzwonków...
Cel wyprawy coraz bliżej: (dzwonki coraz głośniejsze...)
P9191230.jpg

P9191231.jpg


Ostatecznie na plażę dotarliśmy:
P9191239.jpg


Było też tajemnicze jeziorko:
P9191233.jpg

P9191234.jpg


Niestety na plaży było też pełno wielkich krowich placków... i coraz głośniejszy dźwięk dzwonków... Żona już lekko poddenerwowana, ja lekko zaniepokojony cykam fotki, a tu nagle spoza krzaków zaczynają na nas zaglądać mieszkańcy owej plaży, czyli stado byków... Zarządzam natychmiastową ewakuację, bo wiem jak niebezpieczne potrafią być byki...
Oczywiście z plażowania nici, szybki powrót za furtkę... Teraz już wiem po co ktoś ją tam postawił...
W tej sytuacji plażę zdecydowanie wszystkim odradzam i nie zalecam tam wizyt... A szkoda, bo plaża wybitnie piękna i ciekawa.

Jeszcze rzut oka na lazur Jadranu: (pamiętajcie na zdjęciach nie wszystko jest takie jak w rzeczywistości)
P9191248.jpg

P9191253.jpg



Wracamy na plażę numer 2, gdzie w ciszy i spokoju kontemplujemy piękno półwyspu... Tylko słońca brakuje...
P9191288.jpg

P9191336.jpg


A w Dubie jak to w Dubie, czyli pięknie :)
P9191356.jpg

P9191373.jpg

P9191359.jpg


Na słońce póki co nie ma co liczyć, więc udajemy się w drugie intrygujące miejsce na półwyspie, czyli do:
P9191398.jpg


Sama miejscowość jest malutka, pusta i smutna, ale popatrzcie jaka droga tam prowadzi:
Zakręty.jpg


Droga jest dość wymagająca i niebezpieczna, ale póki nic nie jedzie z przeciwka a kierowca wie jak posługiwać się hamulcami w górach to można pokusić się o zjechanie do Crkvic.
Rzut oka na miejscowość:
P9191401.jpg



Najciekawsze i tak znajdujemy w drodze powrotnej, czyli punkt widokowy, gdzie można zobaczyć jak rzeka Neretwa wpada do Adriatyku:
P9191383.jpg

P9191384.jpg

P9191385.jpg


Popołudnie w Orebiczu wita nas takim widokiem :)
P9191416.jpg

P9191434.jpg


A po chwili jest już tak:
P9191437.jpg

P9191442.jpg


A wczesnym wieczorem jeszcze udało się wyskoczyć na "plażowanie" w porcie:
P9191449.jpg


A tutaj jeszcze bonus, czyli Sveti Krsevan:
P9191485.jpg


Pogoda zakręcona jak świński ogonek, ale dzień i tak zaliczamy do udanych :)

Pozdrawiam
Kamil

Stay tuned!
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2767
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 16.02.2018 23:26

Hej :papa:

Z tą plażą Jezero to naprawdę zbiegliśmy się w czasie (czytaj: w relacjach) :lol:

U mnie było bardziej słonecznie jednak :wink: , choć mogło być lepiej.
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2620
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 17.02.2018 00:54

Katerina napisał(a):Hej :papa:

Z tą plażą Jezero to naprawdę zbiegliśmy się w czasie (czytaj: w relacjach) :lol:

U mnie było bardziej słonecznie jednak :wink: , choć mogło być lepiej.

I pogodę mieliście podobną :D A może w Twojej relacji te boby to właśnie też te bycze były?
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2767
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 17.02.2018 01:10

agata26061
I pogodę mieliście podobną :D A może w Twojej relacji te boby to właśnie też te bycze były?


Teraz 'wczytałam' się
jeszcze raz...

Pogodę mieliśmy piękną w porównaniu z tą w tej ralacji...(Agata, jak możesz 8O )

Pamiętam pogodę z 19 tego...

stpman My - 10ego września -zobacz u mnie - przeszliśmy bez problemu (ja na obcasach :wink: ), dróżka łatwa dla dzieci.. 8O ? Żadnej bramki - musieli ją postawić później...
A te kupy w ogóle na krowie nie wyglądały, dużo mniejsze były :? Poza tym , jak te..byki tam się dostały? To nie kozy, ani owce, żeby po skałach śmigać, muszę rozwikłać tę zagadkę...

Nie masz żadnego zdjęcia byków :?:
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2620
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 17.02.2018 01:33

Katerina napisał(a):Pogodę mieliśmy piękną w porównaniu z tą w tej ralacji...(Agata, jak możesz 8O )

Tak, wybacz :oops: :oops: Wasza pogoda lepsza była, ale mi się tak jakoś skojarzyła pochmurnie, bo pisałaś, że kąpieli nie zażywałaś :?
No i oczywiście, że podobna, to nie znaczy, że taka sama of kors U Was więcej słońca było. Na pocieszenie dodam, że my w 2014 roku na 10 dni pobytu mieliśmy tylko 3 dni słońca (ostatnie dni sierpnia), a reszta była tak pochmurna, że słońce ani na chwilę się już nie pojawiło, a deszcz siąpał prawie każdego ranka. Chciaż z tego, co pamiętam to lato do udanych pogodowo nie należało i nawet w szczycie sezonu Cromaniacy narzekali na brak słońca.
My zawsze jeździliśmy we wrześniu i zawsze trafiło się jakieś załamanie pogody. W tym roku pierwszy raz byliśmy w szczycie sezonu i faktycznie - codziennie lampa, ale i ludzie mnóstwo. W sumie czego tu się spodziewać po Makarskiej Rivierze w sezonie??? :?
Mam nadzieję, że na przełomie czerwca i lipca na Hvarze, to jakoś jeszcze znośnie będzie :D
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2767
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 17.02.2018 01:44

agata26061
Tak, wybacz


Żartowałam :wink:

Sorry, Autorze za OT 8)
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2620
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 17.02.2018 20:47

Katerina napisał(a):Żartowałam :wink:

:lol: :oczko_usmiech: :smo:
stpman
Croentuzjasta
Posty: 175
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) stpman » 18.02.2018 18:27

Katerina napisał(a):stpman My - 10ego września -zobacz u mnie - przeszliśmy bez problemu (ja na obcasach :wink: ), dróżka łatwa dla dzieci.. 8O ? Żadnej bramki - musieli ją postawić później...
A te kupy w ogóle na krowie nie wyglądały, dużo mniejsze były :? Poza tym , jak te..byki tam się dostały? To nie kozy, ani owce, żeby po skałach śmigać, muszę rozwikłać tę zagadkę...

Nie masz żadnego zdjęcia byków :?:


Niestety nie zrobiłem im zdjęcia. Wyglądało to mniej więcej tak, jakby te byki wyczuły naszą obecność i zaczęły skądś schodzić w kierunku plaży, ponieważ dźwięk ich dzwoneczków był coraz donioślejszy, aż spomiędzy krzaków zobaczyliśmy ich łby ;)

Znawcą zwierząt nie jestem, ale te kupy wyglądały mi właśnie na krowie :)

A co do furtki, to możliwe, że postawiono ją później, wszak my tam byliśmy już w drugiej połowie września...
Zresztą pamiętam z jakiejś relacji zdjęcie tej furtki z napisem "zakaz wstępu - teren prywatny".

Katerina napisał(a):Sorry, Autorze za OT 8)


Wybaczam :)
stpman
Croentuzjasta
Posty: 175
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) stpman » 18.02.2018 20:04

Dzień 11 [20.09.2017]

Pierwszy śnieg

Kolejny dzień naszych letnich wakacji wita nas raczej jesienną pogodą, prognozy nie dają zbytnio nadziei na słońce tego dnia.
Moja żona podejmuje męską decyzję, że trzeba zrobić to na co zabrakło czasu dwa lata temu podczas naszej pierwszej wizyty w Orebiczu. Idziemy na Sv. Ilije!

Kiedy nasza gospodyni dowiedział się co planujemy to najpierw się przeżegnała, a potem poważnie zmartwiona prosiła, żebyśmy na siebie uważali bo to niebezpieczna góra :)

Wyruszamy trasą spod klasztoru Franciszkanów i kierujemy się czerwonym szlakiem na szczyt. Droga jest tak dobrze i dokładnie oznakowana, że trzeba się postarać, żeby się zgubić.
P9201487.jpg


Droga na szczyt nie jest trudna, jeśli ktoś radzi sobie w Tatrach i ma porządne buty (polecam wysokie górskie buty za kostkę) to poradzi sobie bez problemu, ale w ciepłe słoneczne dni trzeba mieć ze sobą duuużo wody (wg mnie minimum 2x1,5l na osobę) bo szlak prowadzi południowym zboczem).

Widoczki po drodze:
P9201507.jpg

P9201509.jpg

P9201525.jpg

P9201531.jpg


Krokusik (chyba...) :)
P9201518.jpg


Stawiam Karlovacko temu, kto opowie mi historię o tym jak blaszana wanna znalazła się w lesie w połowie drogi na szczyt :D
P9201523.jpg


A tutaj już szczyt i widoki na okolicę:
P9201534.jpg

P9201536.jpg

P9201539.jpg

P9201560.jpg

P9201567.jpg

P9201555.jpg

P9201552.jpg


Niestety nie można z tego miejsca dojrzeć Orebicza...

Duba Peljeska:
P9201537.jpg


Na szczycie oczywiście wpisaliśmy się do księgi pamiątkowej, robiliśmy kilka zdjęć i nagle niewiadomo skąd nadciągnęły ciemne i gęste chmury, które wszystko zakryły. Momentalnie zrobiło się bardzo zimno, zdecydowaliśmy się schodzić...
Uszliśmy ledwo kilkadziesiąt metrów i zaczął sypać śnieg - śnieg z deszczem... (!) Trwało to dobre kilka minut. Zdjęć brak, aparat raczej by tego nie przeżył ;)
Potem śnieg zamienił się w ulewny deszcz, który towarzyszył nam tak mniej więcej do połowy trasy. Nie muszę chyba mówić jak bardzo zmarzliśmy i zmokliśmy :) Ale nim doszliśmy do auta to udało się nam jako tako doschnąć :)

Końcówka dnia pożegnała nas takim zachodem słońca, dając nadzieję na piękną pogodę w ostatni dzień wakacji i udaną wycieczkę na jeszcze jedną wyspę :)
P9201578.jpg


Pozdrawiam
Kamil
mchrob
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 243
Dołączył(a): 06.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) mchrob » 19.02.2018 00:16

stpman napisał(a):
Stawiam Karlovacko temu, kto opowie mi historię o tym jak blaszana wanna znalazła się w lesie w połowie drogi na szczyt :D
P9201523.jpg




Może to żelazny zapas wody dla niezapobiegliwych turystów :D
Poprzednia strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Cztery i Pół... czyli Dalmacja 2017 - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018