Dzień 14 - Plażingu nie będzie! Zmierzamy już powoli do końca... wakacji i relacji
Wstaliśmy... Nie bez trudu

Wychodzę na taras, patrzę na niebo... Ech... Ostatni pełny dzień i nie będzie plażowania?!?!?! Niemożliwe... ;( Szaro, buro, chłodno, co to

Przecież miałam posnurkować!

Czyżby niezamierzenie wczorajsza Metajna była naszą ostatnią plażą? (Zrce nie liczę

) Ale, ale... jak to

Trudno... wybieramy się na poranną (12.00

), cichą jeszcze Novalję... Mamy nadzieję, że się jednak później wypogodzi i pojedziemy na ostatnie zamoczenie pup. Spoglądamy na niebo... Widać jeszcze nadzieję!



Ale tam już nie bardzo.



Jakby ktoś się zmęczył...

"Poszczelaliśmy" sobie nawzajem fotki, to tu, to tam. Ech, w tej Novalji też nam się pozować zachciało, nie mam Wam co wrzucić

Co nam zostało jeszcze... kupno pamiątek. To nasz 3 (no właśnie 3 czy 4?) wyjazd do Cro, a właściwie nigdy nie kupiłam nic tak tylko dla siebie. Wybrałam breloczek, teraz codziennie jak patrzę na niego, to mi od razu lepiej
Jeszcze kubeczki...

Piwa nie wypiliśmy, będzie dla ojców, bratów, szwagrów, niech mają po jednym, co by się nie rozpili...

Dżem się ukrywa, żodyn nie pozno.

No tak, kochani! Piwo zobaczyłam, to mi się przypomniało! Ten mecz!

Obeszliśmy chyba wszystkie knajpy w Novalji w poszukiwaniu transmisji na żywo. Myśleliśmy, że będzie łatwiej, w końcu mecz Polska - Niemcy (tyle tutaj Gutenmorgenów, może by pooglądali). Otóż nie.

Moj chłop już czarna rozpacz, jakby wiedział, to by do domu pojechał

Znaleźliśmy w końcu jedną knajpkę, gdzie
ponoć mają puścić... OK, wrócimy wieczorem.
Tymczasem po drodze trafiliśmy na romantyczną konobę

Więc wstąpiliśmy na Ćevapčići...

Tak odwlekaliśmy ten czas, jak widzicie. Mieliśmy nadzieję, że jeszcze się jakoś wypogodzi... No jednak końcówka wakacji nas nie rozpieściła...

Może to Cro już płacze, że jedziemy do domu? My płaczemy
Postanawiamy jednak pojechać po południu do Pagu. Stolycę wyspy zobaczyć trza! Mamy niedosyt... troszkę inaczej planowaliśmy... jeszcze dzisiaj plażing, a Pag na piękne pożegnanie z wyspą i z Chorwacją na dzień następny... A jak dzisiaj zwiedzimy Pag, to jutro co? Myśl, myśl, myśl!
Już wiem. Zagrzeb
Pozdrawiam, w kolejnym odcinku Pag
AHA!! POMÓŻCIE MI! Skoro już nawiasem wtrąciłam o tym 3 czy 4 razie w Cro... Wygląda to tak, że na Pelješcu to był nasz 3 raz w Cro (wcześniej sierpień 2013 i majówka 2014). Skoro nie zamierzaliśmy jechać na Pag... I byliśmy wcześniej w Albanii, Grecji... Czy ten Pag można podciągnąć pod 4 raz?

Proszę tylko o poważne odpowiedzi, bo sprawa też jest poważna
