Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Willkommen in Haus – pożegnanie zimy, marzec 2020

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 15.04.2020 09:06

Rano ustaliliśmy, iż tego dnia wszyscy jemy obiad poza domem, wracając już „zjedzeni”. Przy piwku przeglądnęłyśmy internety, wiedza z tego wynikła taka, że przed nastaniem ciemności :roll: nie mamy szans na zjedzenie czegokolwiek (no, może poza ciastkami :wink: ) w naszym Haus im Ennstal. Dodatkowy argument (poza kiepską pogodą) za tym, żeby jednak odpuścić sobie spacer dolinny w pobliżu miejsca zamieszkania...
Co prawda Schladming nas nie urzekło, ale ze względu na zaistniałe okoliczności, tam właśnie udamy się po zjechaniu na dół.

A póki co, przed nami zabytek :wink: narciarskiej infrastruktury.
Zdecydowałyśmy bowiem, że do Haus im Ennstal zjedziemy Tauern Seilbahn – najstarszą kolejką gondolową w rejonie Schladming-Dachstein, jedną z najstarszych kolei linowych działających w Austrii. Zaczęła funkcjonować w 1947 r., odnowiono ją w 1960 r.

Wejście na górną stację kolejki (a w zasadzie bardzo maleńką stacyjkę :) ) znajduje się obok Berggasthaus Scharfetter.

Fotka z netu:
1-.jpg


Nie byłyśmy przygotowane na to, co zastaniemy, z wrażenia :lol: zupełnie zapomniałam o zrobieniu zdjęcia peronu. Zresztą, bardzo szybko pojawił się pan z obsługi, kazał wejść do gondolki i… zamknął nas od zewnątrz jakąś metalową sztabą :mrgreen: albo czymś podobnym. A potem… zniknął. Musiał wejść do maszynowni, aby uruchomić zabytek :wink: . Po bodajże 2 minutach (w międzyczasie „nasz” pan zapewne komunikował się z obsługą stacji pośredniej) rozległ się donośmy gong :D i wagonik zaczął zjeżdżać w dół.

Teoretycznie gondolka przeznaczona jest na 8 pasażerów, ale lustracja pojemności wnętrza wskazywała na to, iż wówczas ludziska musieliby być ściśnięci jak śledzie w beczce. Miejsce siedzące jest jedno, raczej dla osoby o niezbyt obfitych kształtach. No ale przejazd długi nie jest (chociaż znacznie dłuższy, niż gondolkami nowego typu), więc można postać i obserwować przez kratę :) , dokąd zjeżdżamy…

2 -IMG_20200303_115402.jpg


3-IMG_20200303_115357.jpg


4-IMG_20200303_115346.jpg


Na stacji pośredniej trzeba się przesiąść do innego wagonika, który w tym czasie podjeżdża z dołu (na każdej z dwóch sekcji kursują dwie gondolki) na przeciwległą stronę peronu. Obsługa zdejmuje zewnętrzną blokadę wagonika, prosi o przeniesienie się do innej gondolki, którą znów solidnie zamyka od zewnątrz. Po jakimś czasie gong – i ruszmy :) .

Dane techniczne kolejki : długość 3166 m, pochylenie do 38,9 %, prędkość jazdy 6 m/s, łączny czas przejazdu (nie licząc tego na przesiadkę – ale to akurat nie trwa długo) około 10 minut… Kolejka porusza się tylko wtedy, gdy są chętni – wówczas jednocześnie jadą obie gondolki danego odcinka.

5-IMG_20200303_120729.jpg


Dolna stacja…

6-IMG_20200303_120720.jpg


7-IMG_20200303_120215.jpg


8-Hauser Kaibling.jpg
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6090
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 15.04.2020 09:17

Wow! Nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego cudeńka! Fajny zabytek. ;-)
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.04.2020 08:42

Mikromir napisał(a): Nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego cudeńka!


Nas też zaskoczył, z mapki narciarskiej wynika bowiem jedynie obecność wyciągu, a nie jaki on jest :lol: .

Fotka z netu:
0.jpg


To, że obecnie nie jest zbyt ważny dla narciarzy, świadczyć może brak tras zjazdowych w bezpośredniej bliskości. Służy więc raczej tylko jako pierwszy wjazd (ewentualnie ostatni zjazd) dla tych, co mieszkają w centrum Haus, żeby nie musieli korzystać ze skibusa. No i z pewnością ważny jest dla turystów w letnim sezonie :D
Nam pasował zjazd bezpośrednio do Haus, a skoro taki wg mapki był możliwy, stąd wybór i przypadkowe odkrycie zabytkowej gondolki.

Fotka z netu ( https://www.skiresort.info/) :
1.jpg
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.04.2020 08:46

Ponieważ do przyjazdu skibusa miałyśmy jakieś 40 minut, postanowiłyśmy przyjrzeć się (niestety niezbyt dokładnie) naszemu miasteczku Haus im Ennstal - najstarszej wzmiankowanej w dokumentach osadzie w górnej części doliny Enns.
To, że Haus ma długą historię, widać w starej zabudowie centralnej części, dzięki czemu właśnie ta miejscowość podobała mi się najbardziej z tych, które w regionie zobaczyłam. Troszkę zdjęć pokażę (tyle, że zrobionych przeważnie w padającym deszczu lub śnieżku , więc urok starej zabudowy został zaburzony), na razie krótko o dziejach miasteczka.

2a-.jpg


W 928 roku osada została wymieniona w dokumencie arcybiskupa Salzburga. Parafia św. Jana Chrzciciela w Haus została po raz pierwszy wzmiankowana w dokumencie z 1074 r. z okazji założenia opactwa benedyktynów w styryjskim Admont. Pierwsza szkoła w Haus powstała w 1566 r. Haus nie uniknęło też epidemii dżumy ( 1680 , 1715-1716) i pożarów (ten z 1750 r zniszczył prawie wszystkie domy mieszkalne, szkołę, plebanię i kościół).

Od dolnej stacji Tauern Seilbahn zeszłyśmy Kaiblingstraße…

2-IMG_20200303_121218.jpg


3-IMG_20200303_121429.jpg


4 -IMG_20200303_121434.jpg
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.04.2020 08:49

U zbiegu Kirchengasse i Psaltersteigweg, na tyłach plebanii, mieści się Dekanatsmuseum. Dawniej znajdował się tu magazyn na kościelną dziesięcinę. Muzeum poświęcone jest historii oraz kulturze i sztuce sakralnej górnej doliny Enns. Ze względu na długie dzieje parafii, być może warto byłoby wstąpić do muzeum (wstęp jest bezpłatny) - tego jednakże nie zrobiłyśmy, być może dlatego że trafiłyśmy wtedy, gdy było zamknięte.

5-IMG_20200303_121604.jpg


6-IMG_20200303_121702.jpg


7-IMG_20200303_121755.jpg


8-IMG_20200303_121644.jpg


Fotka z netu ( https://www.oesterreich-info.at/ ) :
9a-.jpg


Plebania mieści się w budynku z XV wieku, odbudowanym po pożarze w 1750 roku.

9-IMG_20200303_121953.jpg


10-IMG_20200303_121935.jpg
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.04.2020 19:44

Nie weszłyśmy także do katolickiego parafialnego kościoła św .Jana Chrzciciela (Pfarrkirche zum Heiligen Johannes dem Täufer), którego wieża witała nas codziennie rano widokiem z naszego okna.

11-IMG_20200303_121930.jpg


12-IMG_20200303_122236.jpg


Jak wcześniej wspomniałam, o istnieniu parafii w Haus świadczą dokumenty z 1074 r. Pierwotny romański kościół św. Jana Chrzciciela został zniszczony podczas pożaru w 1750 r., wraz z większością miasteczka. Obecna świątynia powstała w latach 1750–1753 w stylu rokoko , budowniczy pochodził Kitzbühel. Pod budynkiem kościoła znajduje się krypta wypełniona pozostałościami ruin z po niszczycielskim pożarze.

13-IMG_20200303_122006.jpg


Wnętrze kościoła zostało odnowione w 1971 r. oraz w 1999 r. Obraz w ołtarzu głównym przedstawia Chrystusa podczas chrztu przez Jana Chrzciciela.

Fotka z netu :
14-.jpg


Prawie jedna czwarta ludności Haus jest wyznania ewangelickiego (wg spisu z 2001 r. 23,31 % - w całej Austrii wówczas ewangelicy 4,5 %), jednakże kościoła ewangelickiego nie ma w miasteczku, mieszkańcy tego wyznania należą do parafii w Schladming.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.04.2020 19:46

Kościół otoczony jest cmentarzem, na którym znajduje się najstarsza zachowana budowla sakralna w górnej dolinie Enns – kaplica św. Katarzyny. Pierwotnie romańska, przebudowana w stylu gotyckim w latach 1399-1422. Kaplicę odrestaurowano w latach 1962-1964, w podziemiach odkryto wówczas ossuarium z kośćmi około 3000 osób (kostnicę zamurowano w II połowie XVIII w. na rozkaz cesarza Józefa II.

15-IMG_20200303_122138.jpg


16-IMG_20200303_122215.jpg


17-IMG_20200303_122226.jpg


Katharinenkapelle (obecnie służąca jako sala pogrzebowa) była niestety zamknięta, nie udało się więc zobaczyć fresków ściennych pochodzących z 1616 r. Nad ołtarzem umieszczono cenny romański krucyfiks z około 1150 r., najstarszy w Styrii. Wcześniej krucyfiks znajdował się w kościele filialnym w pobliskim Oberhaus.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 17.04.2020 18:43

Herzmaierhof przy Kaiblingstraße, naprzeciwko kościoła…

18-IMG_20200303_122053-.jpg


Gospodarstwo wzmiankowano w 1074 r. w akcie przekazania opactwu Admont przez archidiecezję salzburską. Po pożarze z 1750 r. , Herzmaierhof odbudowano w stylu salzbursko-bawarskim.

19-IMG_20200303_122100.jpg


20-IMG_20200303_122412.jpg


21-.JPG


Tabliczki w powyżej pokazanej formie :) widnieją na wszystkich zabytkowych domach w Haus.

Moser vulgo Schneider przy Kaiblingstraße:
22-IMG_20200303_122540.jpg


Lettmayr przy Kaiblingstraße – obecnie pizzeria-kręgielnia Aigner:

23-IMG_20200303_122735.jpg


24-IMG_20200303_122831.jpg
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 17.04.2020 18:47

Kornberggütl przy Kaiblingstraße – można tu wynająć apartament (ale to :roll: nie nasza półka cenowa).

25-IMG_20200303_122930.jpg


26-IMG_20200303_122947.jpg


Doszłyśmy do głównej ulicy – Marktstraße . Na skrzyżowaniu Kaiblingstraße stoi typowo salzbursko-bawarski budynek Tischlerwirt, obecnie mieszczący restaurację Reier i fajny (ale poza naszym zasięgiem finansowym) hotelik.

27-IMG_20200303_123108.jpg


28-IMG_20200303_123201.jpg


W pobliżu (naprzeciwko kwiaciarni , przy skrzyżowaniu Marktstraße z Badgasse i Kirchengasse) znajduje się główny przystanek autobusowy, a że zbliżała się godzina przyjazdu naszego skibusa, toteż na tym (tym razem) zakończyłyśmy spacer po Haus im Ennstal.

29-IMG_20200303_124247.jpg
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 19.04.2020 13:41

W Schladming wysiadłyśmy oczywiście przy dolnej stacji kolejki Planai.

30-IMG_20200303_125459.jpg


Dalszego zwiedzania miasta nie zamierzałyśmy, ale idąc w poszukiwaniu jakiegoś fajnego miejsca na zjedzenie obiadu, przy okazji znów coś tam zobaczyłyśmy. Nie zmieniło to mojej opinii, że Schladming to jednak :roll: nie moja bajka…

Po minięciu ronda, przeszłyśmy Schulgasse obok nikłych pozostałości murów miejskich. Pierwotne mury powstały po 1304 r. , w I-szej ćwierci XIV w. , ale zburzono je po powstaniu chłopskim z 1525 r. Rekonstrukcja murów przeprowadzona była od 1629 r., miały one 4 wieże i kilka bram. Zachowaną Salzburger Tor pokazywałam przy okazji poniedziałkowego spaceru, teraz miałyśmy widok na część murów wraz z Baderturm.

31-IMG_20200303_131429_BURST002.jpg


32-IMG_20200303_131501.jpg


Dotarłyśmy do Steirergasse, którą poszłyśmy w kierunku Hauptplatz. Po drodze miałyśmy widok na Stadtbräu Schladming, gdzie poprzednio byłyśmy na piwku.

33-IMG_20200303_131814.jpg


Przez Hauptplatz doszłyśmy na Martin-Luther-Straβe…

Hotel Garni Erlbacher

34-IMG_20200303_132145.jpg


W pobliżu wreszcie znalazłyśmy odpowiednie miejsce na obiad :) .
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 20.04.2020 09:23

Trafiłyśmy na restaurację w hotelu Kirchenwirt i to było naprawdę świetne miejsce 8) . Ledwie załapałyśmy się na stolik, na szczęście akurat jacyś goście zbierali się do wyjścia.

35-IMG_20200303_132231.jpg


36-IMG_20200303_142006.jpg


37-IMG_20200303_133013.jpg


38-IMG_20200303_133205.jpg


Wybrałyśmy tradycyjne danie kuchni styryjskiej (chociaż innym regionom Austrii też nieobce) czyli Käsespätzle, w rejonie Schladming występujące najczęściej pod inną nazwą, na przykład Kasnockn lub Kasnocken, a w Kichernwirt były to Steirische Kasnockerln.
Käsespätzle zjeść chciałam koniecznie, gdyż przed wyjazdem obejrzałam (jak zwykle zresztą :wink: ) odpowiednie odcinki „Makłowicza w podróży” i narobiłam sobie smaka na takie właśnie tarte kluseczki smażone z aromatycznym serem , a potem zapiekane, pokazane TU.
Kirchenwirt były w wersji na bogato :) , z cebulką, boczkiem i dużą ilością pachnących ziół , do tego podana na ciepło kapusta z boczkiem, no i oczywiście piwko 8) . Danie baaaaaardzo sycące, żadnej z nas nie udało się zjeść całej porcji. Gdybyśmy wiedziały, zamówiłybyśmy jedno na dwie.

39-IMG_20200303_133740.jpg


40-IMG_20200303_133319.jpg
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11987
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 20.04.2020 16:11

W Twoich relacjach zawsze coś smacznego się znajdzie. :P

pzdr :wink:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15030
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 20.04.2020 22:53

longtom napisał(a):W Twoich relacjach zawsze coś smacznego się znajdzie. :P

pzdr :wink:


Szkoda tylko , że czytam relacje wieczorem , po kolacji , a takie pyszności o tej porze są bardzo , ale to bardzo bardzo niebezpieczne :oczko_usmiech:


Pozdrawiam
Piotr
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 21.04.2020 09:25

piotrf napisał(a): Szkoda tylko , że czytam relacje wieczorem , po kolacji ,


Cóż, na to wpływu nie mam , a danie pokazałam przed obiadem :wink: .

longtom napisał(a): W Twoich relacjach zawsze coś smacznego się znajdzie.


Wielokrotnie o tym wspomniałam, że dla mnie wyjazdy wszelakie wiążą się z poznawaniem także regionalnej kuchni, więc i tym razem nie mogło tego zabraknąć :) . Fakt, lokalnego jedzenia było :roll: mniej, niż zazwyczaj, gdyż przy większej grupie samodzielne pichcenie z miejscowych produktów zabrałoby za dużo czasu, a codzienne obiadowanie poza domem – wydania dużo więcej kasy, niż przewidywał budżet wyjazdowy…. Kluseczki serowe oraz strudel były jednak na naszej liście obowiązkowej :) . Te pierwsze Grzesiek zjadł w chacie na stoku dokładnie tego samego dnia, co my w Kirchenwirt. Grzegorz bardziej dokładnie :wink: przyłożył się do realizacji tego, co zobaczył u Makłowicza, gdyż danie podstawowe „upolował” niemalże dokładnie w takiej wersji, jaką pokazał pan Robert.

1-P3030467.JPG


2-P3030469.JPG


5-P3030464.JPG


Moje kluseczki miały jednak decydowanie bogatszy smak :D !

Holzhackerstube, gdzie Grzesiek zjadł Steirische Kasnockerln, też „wystąpiło” w podlinkowanym wcześniej odcinku „Makłowicza w podróży”, tyle że tam akurat pokazano inne górskie danie…

3a-P3030459.JPG


3-P3030463.JPG


4-P3030472.JPG
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9696
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 21.04.2020 21:49

Kilka innych zdjęć zjazdowej ekipy z tego dnia

6-P3030454.JPG


7-P3030457.JPG


8-P3030475.JPG


9-P3030477.JPG
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Willkommen in Haus – pożegnanie zimy, marzec 2020 - strona 7
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019