Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Upalny wrześniowy Peloponez 2012

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Darkos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1475
Dołączył(a): 17.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Darkos » 10.11.2012 18:20

Może pojedziemy dalej? :)
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15159
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 11.11.2012 03:00

Darkos napisał(a):Może pojedziemy dalej? :)


Rozumiem zniecierpliwienie spowodowane brakiem pryszniców , ale może . . . nie wszystkim to przeszkadza :?: :lol:
Plaża , ciepła woda , brak tłoku - to niektórym w zupełności wystarcza

A poważnie - polecam prysznice turystyczne , przewożone w boksie lub na bagażniku dachowym dają sporą niezależność 8)


Pozdrawiam
Piotr
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9984
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.11.2012 20:55

Prysznice turystyczne nie są nam obce, ale jakoś specjalnie się z nimi nie polubiliśmy :wink: . Zresztą, problem tkwi nie tyle w samym prysznicu, ile z dostępnością :idea: odpowiedniej ilości słodkiej wody. Cóż znaczy sam czarny worek, bez wypełniacza? Pięciolitrowy bukłak na wodę, jaki wozimy ze sobą, na takie fanaberie nie wystarczy :wink:, a zamieniać volviaka w cysternę nie zamierzamy...
Ilość bagażu staramy się ograniczać, to jeden z powodów, dla których nie wozimy "trumny" na dachu - gdyby tam była, z pewnością wypadałoby ją zapełnić :wink:

Nam brak prysznica też :idea: nie zawsze przeszkadzał :), w zasadzie to najczęściej go nie było :lol: .
Jeśli miejsce było puste, albo urokliwe tak jak na przykład Voidokoilia, to warstewka soli po kąpieli spokojnie mogła zostać :) . Przyjemnie było jednak połączyć obie przyjemności :wink:.

W przypadku plaż z :roll: większym zagęszczeniem, te minusy :mrgreen: koniecznie trzeba było złagodzić prysznicem...
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9984
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.11.2012 21:24

Kolejne plażowe podejście :arrow: Stoúpa. To dość spore letnisko, plaż też jest w nim kilka. Niestety :roll: nie trafiliśmy na żadną z tych najładniejszych (ponoć taką jest na przykład Delfinia i otoczona klifami Phonea), ale na główną plażę miasteczka.

Fotka z netu: Obrazek

Plaża jak plaża… Ludzi jednak było dość sporo, a leżaki pod parasolkami były prawie wszystkie pozajmowane.
W szczycie sezonu pewnie jest jednak jeszcze gorzej!

Obrazek

Obrazek

Tak z perspektywy całego wyjazdu, to :idea: chyba właśnie tu trafiliśmy na „najludniejszą” plażę na Peloponezie, może jeszcze Tolo było zbliżone… Prysznic jednak był :wink: , więc zdecydowaliśmy się tu zostać na troszkę.

Przerwa w Stoupie okazała się nam bardzo potrzebna… Nury w ciepłej wodzie były przyjemne :) , a ze względu na o wiele wyższą temperaturę powierza, przyniosły stosowne ochłodzenie i ogólny relaks.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdybyśmy mieli trochę więcej czasu, być może podjęlibyśmy próbę odnalezienia jeszcze jednej plaży znajdującej się w zatoczce Kalorgia. A jeśli nie plaży, to chociaż znajdującego się w jej pobliżu popiersia :idea: Nikosa Kazantzakisa, który przez dwa lata mieszkał w Stoupie. Podobno właśnie w kopalni węgla brunatnego w pobliskiej osadzie Pástrova spotkał pierwowzór Alexisa Zorby :) . Słynny taniec Zorby wykonano po raz pierwszy :roll: nie w Stavros na Krecie, ale właśnie w tutejszej zatoczce. Tak oto :idea: tematycznie połączyły się ze sobą moje dotychczasowe dwie greckie podróże :D .

Ewentualnego neclegu w Stoupie nie mogliśmy sobie jednak :mrgreen: nawet wyobrazić, zupełnie inne tu klimaty niż w Methoni czy Koroni…
Ruszyliśmy więc dalej na południe :) , z nadzieją na większą ciszę i mniejszą ilość ludzi.

Wkrótce główna droga oddaliła się od morza, wspinając się na oliwkowe zbocza Mani…

Obrazek

Obrazek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9984
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 13.11.2012 17:02

Mani znaczy :roll: suchy, ubogi w drzewa…
Na razie wciąż jechaliśmy przez Eksó Mani, mijajliśmy więc gaje oliwne :) , wciąż była zieleń (chociaż już spłowiała :wink: ) w pobliżu górskich wiosek. Coraz częściej jednak otaczające nas tereny były surowe, upodabniały się do tych, jakie mieliśmy zobaczyć na południu półwyspu :) .

W architekturze wiosek od czasu do czasu już pojawiały się charakterystyczne dla Mani kamienne wieże, których istne zatrzęsienie (na całym półwyspie jest ich około 800!) mieliśmy widzieć już wkrótce.

Natomiast na mijanych wyniosłych zboczach Tajgetu spotkać można mnóstwo mniej lub bardziej zniszczonych przez czas :idea: małych bizantyjskich kościółków, pamiętających czasem nawet wiek X , głównie wiek XI-XIII. Tylko :? co mi z tego, skoro my mieliśmy zobaczyć jedynie kilka z nich, na dodatek :roll: przez samochodowe okno?

Wszystkie starodawne bizantyjskie świątynie są kamienne, tak jak zresztą ogromna większość zabudowań tej krainy. Część jest zbudowana na planie prostokąta, jedna nawa ma wówczas kolebkowe sklepienie, skromną absydę i łamany dwuspadowy dach kryty łupkami. Bogatszą formę prezentują świątynie na planie równoramiennego krzyża greckiego z wydzielonym prezbiterium i wyraźną absydą oraz kopułą nad nawą. Większość kościółków jest jednakże niedostępna :( od wewnątrz, więc nie sposób zobaczyc fresków, jakie w nich pozostały… Mój żal, że nie było czasu na odkrywanie bizantyjskich zabytków, był więc nieco mniejszy :wink: , bo i tak zwiedzanie byłoby :? niepełne.

Wioską z większą ilością kościółków jest Plátsa (około 370 m n.p.m.). Jej świątynie to Agios Dimitros, XV-wieczny Agios Ioannis Prodromos, XIII-wieczna Agia Paraskevi i trójnawowa bazylika Agios Nikolaos zbudowana X-XII w. z kopułą z połowy XIV wi. W Platsa są także kamienne manijskie wieże…

Obrazek

Kolejna wioska to Nomitsi, a w niej przy głównej ulicy chyba ze trzy :) stare kościółki, a na obrzeżach są kolejne… Główna świątynia Agios Georgios jest natomiast w miarę nowa, dzwonnicę ma z 1730 r.

Zabytkowym kościółkiem jest Agioi Anargyroi (czyli świętych Kosmy i Damiana) z XII-XIII wieku na planie krzyża greckiego. Jeśli ktoś jest farciarzem, może uda mu się zobaczyć freski…

Obrazek

Fotka z netu: Obrazek

Kościołek Przemienienia – Metamorfosis ( XI wi.) znajduje się już przy wylocie z Nomitsi w stronę kolejnej tradycyjnej manijskiej wioski –Thalámes. Ciekawostką w tym kościółku są płaskorzeźby zwierząt na kapitelach kolumn.

Obrazek

Fotka z netu: Obrazek

Widok na ładnie położoną wioskę Langáda (Lagkáda, Lagada…) z tradycyjną kamienną zabudową, w tym kilkoma manijskimi wieżami.

Obrazek

Kościół Metamorfosis na głównym placu Langady (fotka z netu):

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48201
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 13.11.2012 18:23

dangol napisał(a):Jeśli ktoś jest farciarzem, może uda mu się zobaczyć freski…

Fotka z netu

Komuś się poszczęściło...

Pozdrawiam,
Wojtek
Iwona75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1288
Dołączył(a): 15.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iwona75 » 14.11.2012 07:02

Te kościółki , to jak małe perełki ....W takich miejscach , wydaje mi się , że czas się zatrzymał.....
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13102
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 14.11.2012 10:01

Gdzieś w tych okolicach, chyba pomiędzy Nomitsi a Platsą zatrzymaliśmy się na nocleg :) .

Kościółki też się nam podobały i też żadnego nie widzieliśmy wewnątrz.

Ale oprócz kościółków bardzo podobają mi się w Twojej relacji te odlotowe mapki 8O :idea: .
Może gdybym w zeszłym roku miał tę pierwszą (okolic Kardamili), wykazalibyśmy się większym samozaparciem i dotarlibyśmy z Exohori nad wąwóz Viros :roll: .
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3514
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 14.11.2012 10:31

W Grecji ma się dużo częściej niż w Chorwacji wrażenie, że czas się tam kiedyś zatrzymał w miejscu i wciąż stoi. To co można czasem zobaczyć zadziwia. Jest bardzo dużo miejscowości, po których się nie jeździ inaczej niż na ośle czy koniu. 8O

Część wież i domów z wieżami jest już wybudowanych współcześnie i specjalnie jako symbol Mani. Ale im dalej na południe tym więcej będzie tych autentycznych, które się nie zawaliły.

Mnie wciąż dręczy pytanie o co chodzi z tą spóźnioną podróżą poślubną. :?: :?: :?:
Czyja to jest podróż poślubna - wydaje mi się, że jeszcze odpowiedzi na to pytanie nie było :?
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9984
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 14.11.2012 11:26

Wspominałam o tym tuż przed naszym wyjazdem na Peloponez, tyle że :roll: w innym miejscu na forum. Nie miałaś szans wtedy tego przeczytać, gdyż byliście już w Grecji :) .

Powtarzam więc, tym razem w opowiedniej :wink: relacji:

dangol napisał(a):
Wczoraj zaczęliśmy pakowanie, jutro ruszamy skoro świt. Kierunek mniej więcej zgodny z tym, jaki mi się wymarzył rok temu :wink: .
Tym razem we dwoje... jak zaczęliśmy sobie analizować przeszłość, to doszliśmy do wniosku, że tak całkiem we dwoje to chyba nie byliśmy od momentu zapieczętowania naszego związku (czyli prawie 27 lat temu), nawet podróż poślubna była w ramach zimowiska z całą naszą ekipą. No więc, najwyższa pora nadrobić te braki :) . Rok sprzyjający "podróży poślubnej", bo przecież w maju było wesele naszej Gochy. Ona swą podróż poślubną miała króciutką (raptem 5 dni), na dokładkę dopiero w sierpniu. Za to w pięknych plenerach Beskidu Niskiego... My więc pociągniemy sprawę dalej, trochę za siebie, trochę za nich :wink: .


No i tajemnica wyjaśniona, a :roll: spóźniona poślubna podróż udana i jak najbardziej NASZA :D 8)
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 14.11.2012 11:39

Lidia K napisał(a):W Grecji ma się dużo częściej niż w Chorwacji wrażenie, że czas się tam kiedyś zatrzymał w miejscu i wciąż stoi.

Spotkałem na Peloponezie Polaka, zresztą autora witryny internetowej, z której przygotowywałem się do wyjazdu i który już, wyjeżdżając tam chyba od ćwierć wieku, niemal zadomowił się w Grecji (w każdym razie był z wieloma z nich po imieniu :D) i który ubolewał, że się strasznie dużo w tym czasie zmieniło in minus :D

W każdym razie wspominał, że już coraz trudniej mu znaleźć miejsce dla siebie, tak bardzo rozwinął się przemysł turystyczny :)



No i wyszło szydło z worka, że zaglądam ;)

Pozdrawiam :D
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3514
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 14.11.2012 11:58

Danusiu,
Muszę przyznać, że inaczej jednak pomyślałam, że może za córkę się wybraliście, ale bardziej prawdopodobne wydawało mi się, że może z kimś(kto był w podróży poślubnej po Grecji) ze Złombolu się spotkaliście i część Waszej podróży odbyła się wspólnie.

A jednak to Wasza pierwsza niezwykle spóźniona podróż. Kto może się pochwalić taką podróżą po 27 latach wspólnego życia po ślubie. 8O
Gratulacje z powodu podróży i wyboru na podróż. :D :D :D
Na pewno jest i będzie co wspominać. :)

Lidia K napisał(a):Część wież i domów z wieżami jest już wybudowanych współcześnie i specjalnie jako symbol Mani.

Piotrze i się nie dziwię, że ten nasz grecki Polak się coraz gorzej tam czuje. Ale z naszego punktu widzenia, turystów, którym mało potrzebny jest przemysł turystyczny NIE jest aż tak źle.
Darkos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1475
Dołączył(a): 17.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Darkos » 14.11.2012 12:06

weldon napisał(a):
Lidia K napisał(a):W Grecji ma się dużo częściej niż w Chorwacji wrażenie, że czas się tam kiedyś zatrzymał w miejscu i wciąż stoi.

Spotkałem na Peloponezie Polaka, zresztą autora witryny internetowej, z której przygotowywałem się do wyjazdu i który już, wyjeżdżając tam chyba od ćwierć wieku, niemal zadomowił się w Grecji (w każdym razie był z wieloma z nich po imieniu :D) i który ubolewał, że się strasznie dużo w tym czasie zmieniło in minus :D

W każdym razie wspominał, że już coraz trudniej mu znaleźć miejsce dla siebie, tak bardzo rozwinął się przemysł turystyczny :)



No i wyszło szydło z worka, że zaglądam ;)

Pozdrawiam :D


To może wujek napisze gdzie zagląda?
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 14.11.2012 12:48

Lidia K napisał(a):Piotrze i się nie dziwię, że ten nasz grecki Polak się coraz gorzej tam czuje. Ale z naszego punktu widzenia, turystów, którym mało potrzebny jest przemysł turystyczny NIE jest aż tak źle.


Drepano, gdzie go spotkałem, jak pokazywał na starych zdjęciach, to była zwykła,
rybacka wiocha z drewnianymi domami rozrzuconymi po wydmach, z wiszącymi sieciami i rybackimi krypami na brzegu.

Coś jak nasze wybrzeże przed budową Gdyni :D

Kiedy tam dotarliśmy, to stały hotele (ale nie za dużo, w zasadzie chyba jeden, nasz :)), zorganizowany był camping, plaża, kilka barów na plaży.
W porównaniu z pobliskim Tolo czuliśmy się jak w raju, taki tu był spokój i pustka.
Faktem jest, że dla nich turystyka to była jedyna szansa na przetrwanie, aczkolwiek właśnie jedna z mieszkanek zamykała sklep z pamiątkami, bo tez nie szło.

Mi się, w sumie, podobało to, że starają się odbudować swoją przeszłość i zapewnić wakacyjne turystom atrakcje,
aczkolwiek to, co potem widziałem w Turcji to faktycznie, zbyt rewolucyjne zmiany :D
Jak dla mnie było w sam raz :)


Darkos napisał(a):To może wujek napisze gdzie zagląda?


Nie chciałbym być niegrzeczny, nie udzielając odpowiedzi na pytanie, ale gdybyś mógł sprecyzować, bo nie bardzo łapię o co ci chodzi?
Darkos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1475
Dołączył(a): 17.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Darkos » 14.11.2012 13:20

weldon napisał(a):Spotkałem na Peloponezie Polaka, zresztą autora witryny internetowej, z której przygotowywałem się do wyjazdu

No i wyszło szydło z worka, że zaglądam ;)

Pozdrawiam :D


Myślałem o zaglądaniu tam [jeśli dobrze zrozumiałem?]
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Upalny wrześniowy Peloponez 2012 - strona 16
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019