Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Upalny wrześniowy Peloponez 2012

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 14.11.2012 19:44

dangol napisał(a):Jako że zbytnio głodni :roll: nie byliśmy, rybki były malutkie.

Ok ... rozumiem ! ;)
Nieee no malutkie ... ale wyglądają apetycznie ! :)
pozdrawiam
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3514
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 14.11.2012 21:31

Byłam na poljewce na sv Nikoli z Tomkiem i Hanią, czy było smacznie trudno powiedzieć ale byli głodni i spragnieni - sporo za to zapłacili.
Teraz kolacyjkę posmakowałam u Ciebie, szczególnie gołąbki w liściach winogron mi smakowały (z samym mięsem były?).
Popatrzyłam na zatokę z ładnym oświetleniem (pogoda super).
Ciekawe czy w cenie kolacyjki znalazł się parking za free?
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 14.11.2012 21:49

Winogronowe gołąbki były bez mięska, zresztą często w Grecji właśnie tak je podają, przyprawiając ryż tylko ziołami i duszonymi warzywami, innym razem orzeszkami piniowymi, czasem rodzynkami.
Ceny? Parking raczej był naprawdę "free", w wielu innych miejcach za podobne dania wychodziło drożej. Oczywiście, :mrgreen: taniocha to nie była, jak to w greckich tawernach! Jakoś muszą robie radzić z kryzysem :wink:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 15.11.2012 22:02

Sobota, 22 września

Wypadałoby coś więcej napisać o słynnych manijskich wieżach 8)
Najstarsze z nich pochodzą z XVII wieku, zwyczaj budowy wież mieszkalnych zanikł dopiero w pierwszej połowie XIX wieku, ale obserwacje z tegorocznej podróży są takie, że powraca :) ! Stare wieże są odnawiane, budowane są także całkiem nowe, na wzór tych starych, dzięki czemu wioski Mani zachowują swój klimat :D .

Wieże były najczęściej kwadratowe, wielopiętrowe o wysokości 15- 25 (czasem nawet więcej), miały małe okienka i wykusze strzelnicze, dawniej wchodziło się do środka :roll: po drabinie.

Skąd się wzięła tak duża liczba wież o obronnym charakterze? Rdzenni mieszkańcy półwyspu (przybyli tu z północnej części Lakonii w VIIw.) pomysł na obroną architekturę mieszkalną przejęli od frankońskich rycerzy, którzy na poczatku XIII wieku (po IV krucjacie) osiedlili się na Peloponezie.
Mieszkańcy Mani zaczęli się grupować w klany rodzinne, zamiast zwykłych domostw budowali kamienne wieże obronne, zapewniające im bezpieczeństwo podczas częstych wojen oraz napadów piratów. Przydawały się także ze względu na :roll: liczne i długotwałe waśnie pomiędzy poszczególnymi manijskimi klanami. Członkowie klanów ostrzeliwali się z wież, ich celem było zniszczenie budowli i pozbawienie życia wszystkich męskich członków wrogiej rodziny… Ponoć wiele było takich rodów, gdzie przez stulecia 8O żaden mężczyzna nie zmarł śmiercią naturalną… Ostatnie krwawe porachunki klanów miały miejsce w 1870 r.

Turcy najechali Peloponez w 1460 roku, ale na Mani nigdy nie czuli się jak u siebie, woleli trzymać się z daleka od południowej części półwyspu, podsycając jednakże waśnie między klanami, aby zapobiec zjednoczeniu się rodów. Rządzili krainą za posrednictwem bejów – gubernnatorów wywodzących się z Niklian. Ostatni z bejów Petros Mavromichalis (został bejem w 1815 r.) zjednoczył jednak klany i 17 marca 1821 r. poprowadził do walki o niepodległość.

Obrazek

Wygląda więc na to, że :idea: to właśnie na Mani rozpoczęło się powstanie, chociaż :idea: oficjalnie uważa się, że jego „start” miał miejsce w rejonie Kalavryty, gdzie 25 marca 1821 biskup Germanos dał znak do rozpoczęcia walki (o tym wydarzeniu wspomniały Kulki w „peloponeskiej" części swej tegorocznej relacji).

Obrazek

Petros Mavromichalis przez czas jakiś dowodził rządem tymczasowym niepodległego państwa utworzonym orzez Drugie Zgrmadzenie Konstutucyjne.

Przyzwyczajenie mieszkańców Mani do ciągłych walk było jednak tak wielkie, że na Mani broni :roll: nie złożono, gdyż Mavromichalisowie nie uznali nowej władzy utworzonej w 1827 r. przez Zgromadzenie Narodowe. Przywódców buntu uwieziono, był to powód do kolejnej wendetty , w wyniku której Konstantinos Mavromichalis (brat Petrobeya) w 1831 r. zabił prezydenta Grecji Ioannisa Kapodistriasa…

Już o 9:15 (wyjątkowo wcześnie, jak na nas :wink: ) opuściliśmy Karavostasi i ruszliśmy na zwiedzanie Kato Mani.

Tu nocowaliśmy :) (od góry cały free-parking widać na jednej z fotek w ubiegłorocznej relacji Kowala38, ale zauważyłam to dopiero niedawno, chociaż przed wyjazdem kilka razy to przeglądałam) :

Obrazek

Obrazek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 15.11.2012 22:38

Minęliśmy leżące po drugiej stronie zatoki Liméni . Bardzo klimatyczne miejsce, gdyby nie to że moglibyśmy mieć problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca, zatrzymanie się tu na nocleg byłoby fajne.

Fotka z netu: Obrazek

Limeni to dawny port dla położonego około 3 km dalej Areopolis. Tu właśnie była jedna z siedziba rodu Mavromichalisów, z którego wywodził się jeden z najważniejszych przywódców powstania antytureckiego w 1821 roku - Petrobey Mavromichalis. Wieża, w której mieszkał, została niedawno odrestaurowana – jest tam jakiś hotel.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Areópoli to dawna siedziba Mavromichalisów, zwana wówczas Tsimova – obecna nazwa pochodząca od imienia boga wojny Aresa ma upamiętniać waleczności mieszkańców w wojnie o niepodległość.

Właśnie w Areopolis rozpoczęło się powstanie 1821 (fotka z netu):

Obrazek

Obecnie to główne miasto regionu. Tyle, że niewiele mogę o nim powiedzieć, gdyż tam się nie zatrzymaliśmy... Nie liczę bowiem postoju na stacji benzynowej, gdzie musieliśmy uzupełnić paliwo, aby nam go nie zabrakło na krętych górskich drogach południowej części półwyspu.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.11.2012 20:06

Obrazek

Pierwszym punktem sobotniego programu było zwiedzenie jaskini, postanowiliśmy być tam w miarę wcześnie :) , zanim dotrą tłumy spragnione oglądania wspaniałości podziemnego świata.

Wejście do jaskiń Pýrgos Diroú znajduje się blisko morza, nieopodal wioski o tej samej nazwie. Kasy biletowe (wstęp po 12 euro) znajdują się nieco powyżej wejścia. Po otrzymaniu potwierdzenia zapłaty (nie jest to ładny bilecik, ale zwykły paragon fiskalny) zjechaliśmy nieco niżej, gdyż właściwy parking znajduje się tuż przy wejściu do groty.

Obrazek

Ciut wcześniej jest wejście do muzeum, w którym prezentowane są neolity :idea: czne znaleziska z miejscowych jaskiń. Jakoś jednak nie mieliśmy ochoty na oglądanie dowodów na to, że tyle tysięc lat p.n.e. w jaskiniach mieszkali ludzie, zmuszeni do ich opuszczenia po trzęsieniu ziemi. Interesowały nas wyłącznie same groty, a w :idea: zasadzie jedyna udostępniona turystycznie.

Najwięszą jaskinią jest Alepótripa, ale tam wciąż trwają wykopaliska i badania, więc zwiedzać jej nie można. Nie zwiedza się tez najmniejszej z grot – Katafigi.
Dla turystów jest Vlihada (Glyfada (Vlychada, Glifada), a w zasadzie jej niewielka część… Odkryta część jaskini to ponoć prawie 20 km, trasa turystyczna liczy tylko około 1,5 km, w tym 1300 m to rejs łódką :) .

Obrazek

W budynku wejściowym zostaliśmy poproszeni, aby chwilkę poczekać na pana łódkowego. Na szczęście oczekiwanie długie nie było, a w międzyczasie nie nudziliśmy się, bo ogladaliśmy film o jaskini.

Załapaliśmy się na pierwszą :) łódkę. Jest ich tam wprawdzie kilka, ale kolejna płynie za poprzednią w odpowiedniej odległości, aby załogi się wzajemnie nie tylko nie widziały, ale również nie słyszały. Lepiej przecież jest wsłuchiwać się należy w odgłosy jaskini :) .

Obrazek

Obrazek

Włożyliśmy kapoki – są konieczne, bo miejscami płynie się ponad kryształową :roll: wieeeeelometrową głębią!
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3514
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 16.11.2012 20:16

Uwielbiam jaskinie. A ta była jedyną, w której można było sobie popstrykać za darmo ile miejsca na karcie wolnego. W naszej łodzi najgłośniejszą osobą niestety byłam ja. Nie potrafiłam oglądać w ciszy jaskiniowych wspaniałości bez okazywania zachwytu. Szybkość pokonywania zakrętów przez jaskiniowego flisaka była spora więc pstryknięcie nieporuszonego zdjęcia to było wielkie szczęście. :D
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.11.2012 20:26

Przy wejściu z poczekalni do łódek we wrześniu :roll: wisiała tabliczka o zakazie robienia zdjęć, ale nikt tego nie przestrzegał :lol: . Wewnątrz był facio, który robił fotki wsiadającym do łóddek, a potem próbował :wink: je sprzedać przy wyjściu z groty. Z naszej załogi raczej nie kupił nikt :mrgreen:.

My płynęliśmy nawet dość wolno, ale fotki i tak wyszły do kitu :( . Nie liczyłam co prawda na to, że będą fajne, bo mój aparat w takich warunkach :? od dawna miał problemy, nie tylko z poruszeniem :wink: zdjęcia. Coś tam jednak wyszło, chociaż porównaniu z Waszymi fotkami, to totalny szmelc.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.11.2012 20:30

Trzeba przyznać, że nie jest przesadnym stwierdzenie, iż jest to jedna z najpiękniejszych 8) jaskiń Europy. Kilka takich jaskiń udało mi się już zobaczyć, więc mam porównanie :wink: . Oprócz wrażenia, jakie robi niezliczone bogactwo stalaktytów i stalagmitów, skalnych filarów i draperii ładnie podświetlonych przez barwne reflektory i świetlne boje, z pewnością sama forma :) zwiedzania przyczynia się do klasyfikacji Glifady na czubku europejskiej listy.

Fotka z netu: Obrazek

Moje fotki niestety :roll: nie są wstanie oddać piękna jaskini, szczególnie te z rejsu łódką wyszły do d… Jeśli ktoś dotrze na Mani, koniecznie :idea: musi zobaczyć to cudo na własne oczy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A to już piesza koncówka jaskiniowej trasy…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.11.2012 20:42

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na uwagę zasługuje fakt że w jaskinie jest...ciepło :D ! Około 18-20 stopni, więc długi rękaw, a tym bardziej długie spodnie, zupełnie nie były potrzebne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok na zatoczkę sprzed wyjścia z jaskini:

Obrazek

Obrazek

Na parkingu pod jaskinią zauważyliśmy jednego ze Złomboli :D , ale nie mieliśmy okazji na rozmowę, gdyż przyjachał, gdy my byliśmy pod ziemią.

Obrazek

Ostatnie widoki na „jaskiniową” zatokę …

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13118
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 16.11.2012 21:05

Widzę że jaskinia pozostawiła dobre wrażenie, a to znaczy że nie przesadzaliśmy pisząc że jest super :wink: :)
W ogóle to nie wspomniałaś że tam byliście :)
Zdjęcia całkiem są fajne, dobrze oddają to co można tam zastać :idea:
My też już parę jaskiń (naliczyłem chyba 12) zaliczyliśmy i ta rzeczywiście robi ogromne wrażenie...

Tak jak Forman na parkingu 8O :lol:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 17.11.2012 20:19

kulka53 napisał(a): W ogóle to nie wspomniałaś że tam byliście :)


Za mało było czasu, aby chociaż wspomnieć o wszystkim.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 17.11.2012 20:23

Potem przejechaliśmy przez „wieżowe” Kato Mani ładnie poprowadzoną drogą pomiędzy górami i morzem.

Obrazek

Okolice wioski Kita (Koita, Kitta), w której zachowało się około zabytkowych wież… To właśnie tu w 1870 r. miały miejsce ostatnie na Mani krwawe wendetty…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Co rusz kusiło, aby zjechać do którejś z zagubionych na pustkowiu wiosek, a jeszcze bardziej – do jakiejś zatoczki :). Niekoniecznie musiałaby być mała i bezludna, równie mocno ucieszyłaby nas głęboka zatoka Mézapos osłonięta „patelnią” Tigani… Dla takich miejsc, chętnie na samo Mani przeznaczyłam 3-4 tni, a nie :? jeden. Cóż… Może innym razem, ale to już chyba na emeryturze :wink: (o ile wystarczy zapału i sił), bo to jednak tak daleko, że przy 2-tygodniowej podróży (na większa ilość dni urlopu na raz nie mamy szans) nie wystarczy czasu :( na taki pomysł…

Obrazek

Kawkową przerwę postanowiliśmy spędzić w Geroliménas, bo żeby tam się znaleźć, nie musieliśmy zbytnio oddalać się od głównej drogi.

Fotka z netu: Obrazek

Ten maleńki porcik, przytulony do gromnej skały Cavo Grosso, okazał się bardzo sympatycznym miejscem 8) .

Fotka z netu: Obrazek

Pomimo tego że rozpoczął się weekend, było tu cicho i niemal pusto.

Obrazek

Obrazek

Kawka była wyśmienita :P , ale jak mogła nie smakować w takim miejscu?

Obrazek

Obrazek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10002
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 17.11.2012 20:27

Na rybkę czy ośmiorniczkę było jednak :roll: stanowczo za wcześnie…

Obrazek

Obrazek

W sumie to nie wiem, czy nie lepiej jest rozkoszować się chwilą w takich cichych, nieco zapyziałych przystaniach, niż pocić się zwiedzając w upale licznie oblegane starożytne zabytki? Oczywiście, powinno się i warto :) ich trochę zobaczyć, tylko :idea: trzeba znaleźć jakiś złoty środek, dzięki któremu uda się zachować właściwe proporcje dla dozowania każdej z tych skrajnych przyjemności…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15163
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 18.11.2012 12:37

Pięknie tam Danusiu , oj pięknie , smacznie :wink: i spokojnie . . . aż się rozmarzyłem oglądając Twoje zdjęcia . . .
dodatkowo wspaniała jaskinia , w której jest ciepło 8)


Pozdrawiam
Piotr
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Upalny wrześniowy Peloponez 2012 - strona 18
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019