Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Upalny wrześniowy Peloponez 2012

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Darkos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1475
Dołączył(a): 17.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Darkos » 06.11.2012 17:17

dangol napisał(a):Czasem potrzebny może być nawet cały tydzień :wink: , wszystko zależy od tego, na ile wciagną nas inne plaże po drodze :D

wszystko rozumiem, ale mam na celowniku:Peloponez i Jońskie.
Razem 25 day's.
Będzie relacja. :wink:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9129
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 06.11.2012 18:00

Ponad trzy tygodnie 8)...
Ja na tak długo jednym cięgiem to chyba dopiero na emeryturze :wink: .
Jońskie też mi chodzą po głowie, nawet już kiedyś miałam być na Lefkadzie, ale wtedy "wyszła" Kreta.
Co w przyszłym roku? Zupełnie nie wiem... Można powiedzieć, że :roll: nie wiem wyjątkowo :lol: i na razie nie planuję. Całkiem możliwe, że tym razem cały urlop tylko na Kaszubach, a jak :idea: uda się gdzieś dalej, to zapewnie gdzieś w Grecji 8) .
Darkos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1475
Dołączył(a): 17.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Darkos » 06.11.2012 18:12

Planuj, Dangoll , planuj;. :)
To może się ziścić. :D
Marzenia lubią się spełnić. :D
Jak zdobędę Jońskie to głośno o tym powiem!!! :!:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9129
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 06.11.2012 22:09

Minęliśmy Finikoúndę, nie zatrzymując się tam. Pamiętałam co prawda, że Kowolkom bardzo się tam podobało, ale gdybyśmy chcieli zaglądać do każdej fajnej mieściny, brakło by nam wakacji :wink: . Tak samo zresztą nie wchodziło w grę podziwianie nawet małej części z wielkiej ilości wspaniałych plaż i przytulnych zatoczek, jakie są na południu Peloponezu...

Ze względu na porę kawkową :) , na krótko zatrzymaliśmy się jednak w Koróni. Miasteczko jest bardzo ładnie położone, a jazda jego wąziukimi stromymi uliczkami to przeżycie bezcenne :wink: .

Zjechaliśmy nad samo morze, parkując przy nabrzeżu po przciwenej stronie tawernianej uliczki, niż port i twierdza.
Tutejsze „Oczy Wenecji” (zbudowane w podobnym czasie co twierdza Methoni) nie doczekały się jednakże naszej wizyty, uznaliśmy bowiem, że :mrgreen: nie każdy zamek musimy zobaczyć.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fotka z netu: Obrazek

Pospacerowaliśmy po nabrzeżu i przyległych uliczkach , pogapiliśmy się na port…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zwieńczeniem wizyty w Koroni była frape i przepyszna :P sałatka z ośmiornicy. Trzeba przynać, że dania z tego morskiego stwora na Peloponezie przyrządzają wyśmienicie :D !

Obrazek

Siedząc i jedząc, podzwialiśmy przeciwległe brzegi Zatoki Meseńskiej – :arrow: tam się właśnie wybieraliśmy.

Obrazek
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13003
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 06.11.2012 22:11

Danka, pierwsza fota bajka....
ania77
Croentuzjasta
Posty: 329
Dołączył(a): 17.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ania77 » 06.11.2012 22:32

dangol napisał(a): (...) Miasteczko jest bardzo ładnie położone, a jazda jego wąziukimi stromymi uliczkami to przeżycie bezcenne :wink: .



I niezapomniane:)

Czerwiec 2007. Jeździmy sobie wspomnianymi uliczkami Koroni. Jedziemy jedną z nich, nie pamiętam gdzie dokładnie, gdzieś w pobliżu plaży. Ta akurat o tyle, że stroma nie była. W pewnym momencie uliczka skręca pod kątem prostym w lewo, w "nieznane", bo oczywiście budynki zasłaniają "ciąg dalszy". Wąsko pieruńsko, ale co tam, jedziemy:) Skręciliśmy, a przed nami ogródki przyrestauracyjne i jakieś stojaki z pocztówkami, szalikami itp. na całą szerokość ulicy. Nic to - trzeba cofać. Ten kąt prosty na wstecznym zajmie pewnie trochę, ale trudno... Nie zdążyliśmy jeszcze wstecznego wrzucić, jak Grecy krzyknęli, machnęli, żeby poczekać chwilę i pozabierali stojaki, stoliki i co tam jeszcze było:)

Nie muszę chyba dodawać, że nie było to na żadnym zakazie ruchu:)
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9129
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 06.11.2012 22:51

My aż tak :lol: nie mieliśmy, ale jestem sobie w stanie wyobrazić to, co opisałaś :D
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3490
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 07.11.2012 11:47

dangol napisał(a):Zwieńczeniem wizyty w Koroni była frape i przepyszna :P sałatka z ośmiornicy. Trzeba przyznać, że dania z tego morskiego stwora na Peloponezie przyrządzają wyśmienicie :D !
Obrazek
Siedząc i jedząc, podziwialiśmy przeciwległe brzegi Zatoki Meseńskiej – :arrow: tam się właśnie wybieraliśmy.


Co myślę na temat ośmiorniczki to już napisałam (że odbiera mi ochotę do jedzenia), tu dopytam o szczegóły, co to są te brązowe wielkie fasolki i czy ośmiornicy nie obiera się ze skóry??? przed smażeniem. Bo ta Wasza była chyba smażona?

Do Koroni nie dojechaliśmy, miejscowość jak widać jest ciekawa z wąskimi uliczkami i zachowanymi starymi domami. A w jakim stanie zachowała się twierdza? To miała być bliźniacza twierdza Methoni, czy jest bliźniaczo podobna? Pewnie dzisiaj już nie pójdziecie to sprawdzać ale może jutro z rana ?
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9129
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 07.11.2012 18:58

„Fasolki” to… oliwki :P .

Jeszcze nigdy nie przyrządzaliśmy ośmiornicy sami, jakoś nie nadarzyła się okazja :wink: , a nasza teoretyczna wiedza w tym zakresie marna jest. Co innego, gdy smakujemy :) potrawy przyrządzone przez innych, wówczas możemy powiedzeć, czy mięsko jest świetnie przyrządzone, czy wręcz przeciwnie – gumowate. W Chorwacji kiedyś zdarzyła się nam taka nie do końca smaczna ośmiornica, w Grecji jak dotąd nie :), no ale ilość wakacji w tym kraju póki co jest mniejsza.

W sałatkach ośmiornica jest :idea: zimna. Ma smak lekko kwaskowaty, więc zapewne leżała w jakieś marynacie. Czy wczesniej była ugotowana? Zapewne tak…
Na ciepło (w tym roku też jedliśmy) może być zarówno gotowana, jak też z grilla. Osobiście wolę smak „sałatkowy” :D .


Lidia K napisał(a):
A w jakim stanie zachowała się twierdza? To miała być bliźniacza twierdza Methoni, czy jest bliźniaczo podobna? Pewnie dzisiaj już nie pójdziecie to sprawdzać ale może jutro z rana ?


O stanie twierdzy nic powiedzieć nie mogę, gdyż tam :roll: nie dotarliśmy - po kawce i ośmirniczce ruszyliśmy w dalszą drogę.
Jej „bliźniaczość” z Methoni kojarzy mi się więc jedynie z tym, że obie powstały w tym samym czasie :) , obie też jako „oczy Wenecji” miały służyć temu samemu.

Może więcej dowiemy się od tych, którzy weszli do twierdzy?
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9129
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 07.11.2012 20:06

Zachodnie wybrzeże Zatoki Meseńskiej przejechaliśmy bez zatrzymywania się...

Obrazek

Kalamatę również minęliśmy bez emocji... Chociaż nie :wink:, na moment :mrgreen: podskoczyło nam ciśnienie, gdy zatrzymaliśmy się przy sklepie z krzesełkami plażowo-wędkarskimi (akurat był przy drodze) w celu dokonania sprawunku zastępującego utracone siedzisko. No nie... nie damy 8O 20 euro za rybacki zydelek! Ceny nieco bardziej komfortowych krzesełek równie :roll: oszałamiające… Lepiej będzie sobie posiedzieć na jakimś większym kamieniu (sprawdziło się :wink: na porzednim postoju), albo na zderzaku. Może być z volviaka łóżko, to i jako krzesło się sprawdzi :) .

Obrazek

Droga z Kalamaty na Mani bardzo nam się podobała, chociaż dziwowaliśmy się, po cóż było robić yle zakręconych podjazdów na sporą wysokość , żeby potem znów znów zjeżdżać :wink: ?

Obrazek

Można było poprowadzić szosę bliżej morza :) . Tyle, że wówczas :roll: nie przejechalibyśmy przez klimatyczne wioski w Eksó Mani...
Szkoda, że nie mieliśmy czasu :( aby zatrzymać się w którejś z nich (na przykład w Kambos czy Stavropigio) i odszukać jakiegoś z wiekowych bizantyjskich kościółków. Pewnie nawet to by się udało, bo do co najmniej kilku kierowały „brązowe” drogowskazy :). Cóż, późne wstawanie i kawkowe postoje mają sporo zalet :) , ale też tę wadę :lol: , że przez nie wypada z planu duża część turystyczno-krajoznawczego programu.

Obrazek

Dobrze, że chociaż widoczki 8) nam nie uciekły! A było co oglądać - majestatyczne szczyty Tajgetu, a u ich stóp morze…

Obrazek

Fotki z przerwy „brzoskwiniowej” z widokiem na Kardamyli:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To nasz kolejny cel, który „pojawił’ się w planie właśnie w momencie, gdy sobie patrzyliśmy z góry na morze :). Zwiedzania tego dnia nie miało już być, ale kąpiel jak najbardziej :D .
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9129
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 07.11.2012 20:22

Zanim jednak zjechaliśmy do morza, po drodze była jeszcze porcja widoczków :) .

Obrazek

Widok na wioskę Prosilio i wieżę kościoła Agios Giorgios (1833)…

Obrazek

Obrazek

… a tu w kierunku Kalyves i wąwozu Viros:

Obrazek

Obrazek

Zatrzymaliśmy się w Kardamýli przy plaży położonej w miarę daleko od centrum miateczka, z nadzieją że będzie tam mało plażowiczów. Faktycznie, była ich liczba umiarkowana :) , ale plaża Ritsa :? nie spełniała naszych oczekiwań. Nawet nie dlatego, że była jakoś szczególnie paskudna :wink: , chociaż faktycznie :idea: bardziej nam się podobała, gdy patrzyliśmy wna nią z punktu widokowego. Także nie dlatego, że zamiast piasku był żwirek i kamyki - to akurat nam odpowiadało :)

Obrazek

Nigdzie natomiast :roll: nie zauważyliśmy prysznica, a ten był nam niezbędny, po kilku upalnych godzinach. Moraska woda oczywiście ochłodziłaby nasze ciała, ale zasypianie z warstwą soli na sobie wielką przyjemością nie jest... Czasem nie mieliśmy wyboru, ale teraz była przed nami perspektywa natrysku na którejś z kolejnych plaż, które były w naszym zasiegu. Fakt, specjalnie tego prysznica w Kardamili nie szukaliśmy :wink: , prawdopodobnie jednak był :lol: . To raczej my dotraliśmy tu w momencie, który wykluczał zachwycenie się tym miejscem…

Obrazek
ania77
Croentuzjasta
Posty: 329
Dołączył(a): 17.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ania77 » 07.11.2012 20:31

Lidia K napisał(a): (...) czy ośmiornicy nie obiera się ze skóry??? przed smażeniem. Bo ta Wasza była chyba smażona?
(...)


Pozwolę sobie wtrącić się kulinarnie:)

Ośmiornicy nie obiera się ze skóry. Do sałatki daje się gotowaną. Ona ma po prostu takie kolory, że wygląda na smażoną.

Jak ta sałatka ze zdjęcia się do mnie uśmiecha:)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45311
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.11.2012 21:23

dangol napisał(a):Cóż, późne wstawanie i kawkowe postoje mają sporo zalet :) , ale też tę wadę :lol: , że przez nie wypada z planu duża część turystyczno-krajoznawczego programu.

Wakacyjne przyjemności miewają różne odcienie. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Darkos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1475
Dołączył(a): 17.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Darkos » 08.11.2012 02:55

Dziękuję! Czytam. :)
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3490
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 08.11.2012 21:14

dangol napisał(a):Nigdzie natomiast :roll: nie zauważyliśmy prysznica, a ten był nam niezbędny, po kilku upalnych godzinach. Morska woda oczywiście ochłodziłaby nasze ciała, ale zasypianie z warstwą soli na sobie wielką przyjemością nie jest... Czasem nie mieliśmy wyboru, ale teraz była przed nami perspektywa natrysku na którejś z kolejnych plaż, które były w naszym zasiegu. Fakt, specjalnie tego prysznica w Kardamili nie szukaliśmy :wink: , prawdopodobnie jednak był :lol: . To raczej my dotarliśmy tu w momencie, który wykluczał zachwycenie się tym miejscem…

Dla nas priorytetem na popołudnia były puste, ładne plaże zapewniające największą przyjemność po gorącym dniu kąpiel w morskiej toni i odpoczynek od hałasu a po drodze odkrycie źródełka, z którego można zalać pustą przestrzeń w czekających w aucie butelkach. Jak trafialiśmy na plażę z prysznicem to był fuks - na dłużej wystarczały nam nasze butelkowe zapasy. Ot jak mała wygrana w totka.
No to ciekawe jak się te poszukiwania zakończa tego dnia.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Upalny wrześniowy Peloponez 2012 - strona 15
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019