Krzyżak napisał(a):Oczywiście sędziowanie w meczu Polska - Austria było kontrowersyjne, szczególnie karny, a w zasadzie okoliczności.
No:) to mamy wspólne założenie:))).
Krzyżak napisał(a): Pomijając kwestie wyszkolenia technicznego (które jest i tak słabsze niż Niemców i Chorwatów), na czym mam oprzeć swoją wiarę w Polaków? Na przygotowaniu fizycznym? W meczu trzeba przebiec co najmniej 10 km i to na dużej prędkości, intensywności. Który z naszych zawodników to wytrzymuje? Lewandowski, Krzynówek, Dudka, może Smolarek. Reszta - nie ma siły i popełnia szkolne błędy. Przecież taki Łobodziński po godzinie gry z Niemcami był "ledwo ciepły". Tempo gry - przeważnie jesteśmy wolniejsi o 1-3 km/h od naszych przeciwników. To oczywiście są pewne cechy genetyczne, ale też do wytrenowania.
Krótko powiedziawszy - fizycznie nie jesteśmy w stanie przeciwnika stłamsić, technicznie jesteśmy słabsi, to może taktyka? Niestety, nasza taktyka jest dość prosta do rozszyfrowania, przy tym kiepsko realizowana (obrońcy są zbyt blisko Boruca, zbyt duże odległości między formacjami, mała ruchliwość poszczególnych zawodników, gra na "alibi"). A wiąże się to z tym, że zawodnicy są przeciętnie przygotowani, często gorsi technicznie, nie potrafią przeciwnika zabiegać, że o wygrywaniu pojedynków jeden na jeden nie wspomnę. I tak koło się zamyka. Pewną receptą dla zawodników przeciętnie wyszkolonych technicznie jest przygotowanie fizycznie. Jak tego nie ma - to też nie ma co marzyć o zwycięstwach, nawet z Austrią.
Możliwości sprinterskie to coś w rodzaju talentu, który można zastąpić substytutem w postaci wieloletnich treningów w tym kierunku. Polscy zawodnicy z wyjątkiem Rogera i Ebiego wychowywali się na polskiej lidze, gdzie trening fizyczny jest w porównaniu z zachodnimi szkoleniami istną żenadą. Dlatego tak wielu polskich zawodników odpada po jednym czy dwóch sezonach na zachodzie zakończonych kontuzjami. Dzisiaj trener reprezentacji może popracować jedynie nad wytrzymałością graczy, możliwości sprinterskich czy technicznych już im nie wypracuje, gdyż są na to po prostu za starzy.
Polacy przebiegli o 300 metrów więcej niż Niemcy, Dudka tyle co Ballack! Przebiegli 108 km, Niemcy tyle samo. Tyle samo przebiegliśmy z Austriakami, oni ok 1 km więcej! Gdzie więc widzisz ze naszym się nie chce albo że odbiegają od innych szybkościowo?
Porównaj sobie z najlepszym meczem Holandia-Francja:
http://euro2008data.castrolindex.com/?language=en
Wcale nie wyglądamy źle na tle innych fizycznie.
Problemem jest raczej mentalnośc polska i brak wiary. O ile Niemcy moze i są lepsi od naszych technicznie, Austria napewno nie.
Obrońcy akurat grali za wysoko z Niemcami(dokładnie na odwrót jak mówisz), dzięki temu poszły akcje Klose i Gomesa zakończona golem. Nasi obrońcy są wolniejsi od napastników Niemieckich. podobnie było z Austrią, wysoko ustawiona obrona i szybkie akcje przeciwników. Myslisz że skąd sie biorą sytuacje "sam na sam"? Bo chyba nie wtedy gdy kryjesz na 20 metrze w lini.
Oczywiście można mnożyć spekulacje, ale nikt mi nie wmówi że Polacy nie biegali, że byli słabsi fizycznie bo temu przeczą statystyki.
Krzyżak napisał(a):Poza tym dlaczego sądzisz, że Chorwacja będzie osłabiona - bo ma zapewniony awans?
To może w takich okolicznościach zremisujemy (chyba, że się podłożą), bo w normalnych warunkach w zwycięstwo z Chorwacją nie wierzę, choć bardzo chciałbym się mylić.
Uważam że Bilić oszczędzi paru chłopaków na ćwierćfinał z powodu kartek i możłiwosci kontuzji(sam bym tak zrobił, chyba ze będzie źle na boisku). Możliwe że nie zagra R. Kovac, Srna, Simunić i Modrić.

.png)
.png)