Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Typujemy wynik meczu Austria - Polska

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maadoox
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 552
Dołączył(a): 24.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) maadoox » 14.06.2008 15:50

Krzyżak napisał(a):Oczywiście sędziowanie w meczu Polska - Austria było kontrowersyjne, szczególnie karny, a w zasadzie okoliczności.

No:) to mamy wspólne założenie:))).

Krzyżak napisał(a): Pomijając kwestie wyszkolenia technicznego (które jest i tak słabsze niż Niemców i Chorwatów), na czym mam oprzeć swoją wiarę w Polaków? Na przygotowaniu fizycznym? W meczu trzeba przebiec co najmniej 10 km i to na dużej prędkości, intensywności. Który z naszych zawodników to wytrzymuje? Lewandowski, Krzynówek, Dudka, może Smolarek. Reszta - nie ma siły i popełnia szkolne błędy. Przecież taki Łobodziński po godzinie gry z Niemcami był "ledwo ciepły". Tempo gry - przeważnie jesteśmy wolniejsi o 1-3 km/h od naszych przeciwników. To oczywiście są pewne cechy genetyczne, ale też do wytrenowania.
Krótko powiedziawszy - fizycznie nie jesteśmy w stanie przeciwnika stłamsić, technicznie jesteśmy słabsi, to może taktyka? Niestety, nasza taktyka jest dość prosta do rozszyfrowania, przy tym kiepsko realizowana (obrońcy są zbyt blisko Boruca, zbyt duże odległości między formacjami, mała ruchliwość poszczególnych zawodników, gra na "alibi"). A wiąże się to z tym, że zawodnicy są przeciętnie przygotowani, często gorsi technicznie, nie potrafią przeciwnika zabiegać, że o wygrywaniu pojedynków jeden na jeden nie wspomnę. I tak koło się zamyka. Pewną receptą dla zawodników przeciętnie wyszkolonych technicznie jest przygotowanie fizycznie. Jak tego nie ma - to też nie ma co marzyć o zwycięstwach, nawet z Austrią.

Możliwości sprinterskie to coś w rodzaju talentu, który można zastąpić substytutem w postaci wieloletnich treningów w tym kierunku. Polscy zawodnicy z wyjątkiem Rogera i Ebiego wychowywali się na polskiej lidze, gdzie trening fizyczny jest w porównaniu z zachodnimi szkoleniami istną żenadą. Dlatego tak wielu polskich zawodników odpada po jednym czy dwóch sezonach na zachodzie zakończonych kontuzjami. Dzisiaj trener reprezentacji może popracować jedynie nad wytrzymałością graczy, możliwości sprinterskich czy technicznych już im nie wypracuje, gdyż są na to po prostu za starzy.
Polacy przebiegli o 300 metrów więcej niż Niemcy, Dudka tyle co Ballack! Przebiegli 108 km, Niemcy tyle samo. Tyle samo przebiegliśmy z Austriakami, oni ok 1 km więcej! Gdzie więc widzisz ze naszym się nie chce albo że odbiegają od innych szybkościowo?
Porównaj sobie z najlepszym meczem Holandia-Francja:
http://euro2008data.castrolindex.com/?language=en

Wcale nie wyglądamy źle na tle innych fizycznie.
Problemem jest raczej mentalnośc polska i brak wiary. O ile Niemcy moze i są lepsi od naszych technicznie, Austria napewno nie.
Obrońcy akurat grali za wysoko z Niemcami(dokładnie na odwrót jak mówisz), dzięki temu poszły akcje Klose i Gomesa zakończona golem. Nasi obrońcy są wolniejsi od napastników Niemieckich. podobnie było z Austrią, wysoko ustawiona obrona i szybkie akcje przeciwników. Myslisz że skąd sie biorą sytuacje "sam na sam"? Bo chyba nie wtedy gdy kryjesz na 20 metrze w lini.
Oczywiście można mnożyć spekulacje, ale nikt mi nie wmówi że Polacy nie biegali, że byli słabsi fizycznie bo temu przeczą statystyki.
Krzyżak napisał(a):Poza tym dlaczego sądzisz, że Chorwacja będzie osłabiona - bo ma zapewniony awans?
To może w takich okolicznościach zremisujemy (chyba, że się podłożą), bo w normalnych warunkach w zwycięstwo z Chorwacją nie wierzę, choć bardzo chciałbym się mylić.

Uważam że Bilić oszczędzi paru chłopaków na ćwierćfinał z powodu kartek i możłiwosci kontuzji(sam bym tak zrobił, chyba ze będzie źle na boisku). Możliwe że nie zagra R. Kovac, Srna, Simunić i Modrić.
mireks
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1937
Dołączył(a): 18.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mireks » 14.06.2008 15:56

A po co PZPN ten protest,oni kasę to by przyjęli,protest to wyrzucą do kosza.
intruzik
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 85
Dołączył(a): 05.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) intruzik » 14.06.2008 16:10

asikx napisał(a):
intruzik napisał(a):Tutaj nie chodzi nawet o ten karny (widać krzywa sprawiedliwość znowu triumfuje - bramka Rogera ze spalonego) ale o to co nasi pokazali albo konkretnej tego co nie pokazali oczywiście z małym wyjątkiem Artuuuur Boruc tak nie można grać i mam nadzieję że w ostatnim meczu Leo wstawi młodych bo przed nimi jest przyszłość i to oni będą walczyć w kolejnych eliminacjach do Mistrzostw Świata dla niektórych kończy się era w naszej reprezentacji i dobrze najwyższy czas dać innym (młodym) swoją szansę szkoda że ostatni mecz prawie o pietruszkę i szkoda mi Leo bo lawina krytyki na niego spadnie i nikt nie będzie pamiętać że ten remis był po karnym z księżyca w 91 minucie. Optymiści znów przegrali :( . Pozdrawiam.



W ostatnim meczu to Chorwaci , idąc na fali triumfów tak nam wpieprzą, czego im z całego serca nie życzę, że kurz z tyłków będzie szedł jak w 1683 armii Imperium Osmańskiego pod Wiedniem.
I nic tu nie da obecnie wymiana pokoleniowa - na takie decyzje jest o około 2 lata za późno.

Pozdrawiam
RAfał


Moja wypowiedź była wygłoszona na gorąco zaraz po spotkaniu i trudno zawrzeć w niej wszystkie swoje przemyślenia, dlatego źle mnie zrozumiałeś. Ja w cale nie uważam że zmiana pokoleniowa da nam sukces w ostatnim meczu (że niby wejdą młodzi i hajda z Chorwatami) ale uważam że może to przygotować młodych do walki w bardzo ważnych meczach które są lub mogą być przed nimi, czy to w Eliminacjach MŚczy walki o Ligę Mistrzów lub kolejnych ME. Obserwuję światową piłkę od dawna i bardzo podoba mi się postawa Brazylijczyków oni w swojej kadrze na najważniejsze imprezy piłkarskie zabierają jakiegoś zdolnego sztubaka. Mimo tego że wiedzą że najprawdopodobniej nie zagra w żadnym meczu, a więc po co? I odpowiedź mamy na kolejnych mistrzostwach. Młody zawsze musi się obyć z atmosferą jaka otacza mistrzostwa, tłumy fanów, dziennikarze, fotoreporterzy wywiady a po takim zastrzyku wrażeń nie zawsze pozytywnych jest już mentalnie przygotowany. A poza tym ta chęć bycia najlepszym jaka budzi się w każdym z nich. Przykładem może być Ronaldo jak i Ronaldinio, mimo tego że ich (chyba) najlepsze momenty piłkarskiej kariery są za nimi to dokonali wielkich rzeczy o jakich, jak na razie tylko możemy pomarzyć... I kolejna ważna sprawa... mimo tego że w kolejnych meczach Biało-Czerwonych będziemy wierzyć w sukces może nie przynieść to nam zwycięstwa ale jakim prawem ma byś dobrze, przecież w naszym kraju brakuje porządnych obiektów sportowych, jak na osiedlach brakuje zwykłych boisk na których młodzi mogli by zbierać pierwsze szlify piłkarskie. Dwa lata temu byłem w Berlinie, zaraz po mistrzostwach mieszkałem na Weddingu 2 tygodnie i mimo tego że jest to (ponoć) jedna z najgorszych dzielnic tego miasta, to co krok były boiska, nawet pomiędzy blokami, ze sztuczną nawierzchnią i oświetleniem. Absolutnie byłem w szoku i pod wrażeniem i mam nadzieję że u nas kiedyś dożyjemy do takich czasów a wtedy nasze marzenia w końcu się ziszczą. a na mecz z Chorwatami mam tylko jedną prośbę do piłkarzy pokarzcie walkę na boisku a wtedy nie będzie narzekania bo jak przegrywać to po walce by nikt niemiał pretensji. Pozdrawiam.
Krzyżak
Odkrywca
Posty: 87
Dołączył(a): 17.12.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzyżak » 14.06.2008 17:10

maadoox napisał(a):Możliwości sprinterskie to coś w rodzaju talentu, który można zastąpić substytutem w postaci wieloletnich treningów w tym kierunku. Polscy zawodnicy z wyjątkiem Rogera i Ebiego wychowywali się na polskiej lidze, gdzie trening fizyczny jest w porównaniu z zachodnimi szkoleniami istną żenadą. Dlatego tak wielu polskich zawodników odpada po jednym czy dwóch sezonach na zachodzie zakończonych kontuzjami. Dzisiaj trener reprezentacji może popracować jedynie nad wytrzymałością graczy, możliwości sprinterskich czy technicznych już im nie wypracuje, gdyż są na to po prostu za starzy.
Polacy przebiegli o 300 metrów więcej niż Niemcy, Dudka tyle co Ballack! Przebiegli 108 km, Niemcy tyle samo. Tyle samo przebiegliśmy z Austriakami, oni ok 1 km więcej! Gdzie więc widzisz ze naszym się nie chce albo że odbiegają od innych szybkościowo?
Porównaj sobie z najlepszym meczem Holandia-Francja:
http://euro2008data.castrolindex.com/?language=en

Wcale nie wyglądamy źle na tle innych fizycznie.
Problemem jest raczej mentalnośc polska i brak wiary. O ile Niemcy moze i są lepsi od naszych technicznie, Austria napewno nie.
Obrońcy akurat grali za wysoko z Niemcami(dokładnie na odwrót jak mówisz), dzięki temu poszły akcje Klose i Gomesa zakończona golem. Nasi obrońcy są wolniejsi od napastników Niemieckich. podobnie było z Austrią, wysoko ustawiona obrona i szybkie akcje przeciwników. Myslisz że skąd sie biorą sytuacje "sam na sam"? Bo chyba nie wtedy gdy kryjesz na 20 metrze w lini.
Oczywiście można mnożyć spekulacje, ale nikt mi nie wmówi że Polacy nie biegali, że byli słabsi fizycznie bo temu przeczą statystyki.


Statystyki mówią jedno, boisko drugie.

Nie doprecyzowałem, że mam na myśli cały sezon, a nie jeden czy dwa mecze. Polecam choćby artykuły prof. Chmury i jego badania. Są również opracowania angielskojęzyczne na stronach www poświęconych futbolowi. Większość polskich piłkarzy nie jest przyzwyczajona do takiej intensywności gry. Bo niby gdzie - grając w Wiśle, Zagłębiu, ew. "ogony" w lidze niemieckiej? Później przyjeżdżają przeciętne jakieś Vitorie Guimaraes i leją Polaków aż miło.

Co do oceny taktyki - nie zmieniam zdania. Wbrew temu co piszesz - graliśmy wysoko obroną przez całą drugą połowę z Austriakami i potrafiliśmy ich zdominować. Błąd obrony w meczu z Niemcami wynikał nie ze źle obranej taktyki (choć może akurat zawężanie pola z Niemcami to nie do końca dobry pomysł), ale z nietrzymania linii. Zawężanie pola gry, "mieszanie" się formacji, tj. schodzenie na inne pozycje, itp. - wymaga niebywałej koncentracji, zwrotności, szybkości, "czucia gry", ciągłej walki. W założeniu - bardzo dobra taktyka, tylko ci wykonawcy... Na Austrię może i dobrzy, ale nie na Niemcy czy Chorwację. Oczywiście, zawężanie pola nie zawsze musi być stosowane. Mają chyba mózgi, więc niech ich używają, zależnie od sytuacji, a nie tylko czekają co w przerwie powie Leo.

Stałe podkreślanie wiary, mentalności brzmi już jak alibi (bo to w gruncie rzeczy ważne aspekty, ale nie najważniejsze), które ma zamydlać oczy oceniając umiejętności Polaków - na tle większości drużyn biorących udział w Euro Polacy mają braki w abecadle współczesnego futbolu - technice, przygotowaniu fizycznym. Gdyby byli tacy dobrzy - to graliby w czołowych klubach Anglii, Niemiec czy Hiszpanii. A niektórzy maja problemy w II lidze angielskiej.

A ten karny z Austrią będzie teraz wygodnym wytłumaczeniem takiej, a nie innej postawy Polaków na Euro. No bo to przez sędziego...


Pozdrawiam
Krzyżak
Odkrywca
Posty: 87
Dołączył(a): 17.12.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzyżak » 14.06.2008 22:27

I tak jeszcze (coś mnie naszło :wink: )

Patrząc na mecze innych drużyn ma się wrażenie, że grają jakoś inaczej.

Tempo, kultura gry, kreowanie. Przecież my w tych dwóch meczach mieliśmy w sumie może 5 sytuacji "pachnących" bramką. Toż to katastrofa, jeśli poważnie myśleliśmy o wygrywaniu meczów. Gdzie są napastnicy?


Pozdrawiam
maadoox
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 552
Dołączył(a): 24.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) maadoox » 15.06.2008 10:03

Krzyżak napisał(a):I tak jeszcze (coś mnie naszło :wink: )

Patrząc na mecze innych drużyn ma się wrażenie, że grają jakoś inaczej.

Tempo, kultura gry, kreowanie. Przecież my w tych dwóch meczach mieliśmy w sumie może 5 sytuacji "pachnących" bramką. Toż to katastrofa, jeśli poważnie myśleliśmy o wygrywaniu meczów. Gdzie są napastnicy?


Pozdrawiam

Odpowiem tak...ale z samymi Niemcami ;))).
maadoox
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 552
Dołączył(a): 24.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) maadoox » 15.06.2008 10:22

Krzyżak napisał(a):
Statystyki mówią jedno, boisko drugie.

Nie doprecyzowałem, że mam na myśli cały sezon, a nie jeden czy dwa mecze. Polecam choćby artykuły prof. Chmury i jego badania. Są również opracowania angielskojęzyczne na stronach www poświęconych futbolowi. Większość polskich piłkarzy nie jest przyzwyczajona do takiej intensywności gry. Bo niby gdzie - grając w Wiśle, Zagłębiu, ew. "ogony" w lidze niemieckiej? Później przyjeżdżają przeciętne jakieś Vitorie Guimaraes i leją Polaków aż miło.

To właśnie napisałem.
Krzyżak napisał(a):Co do oceny taktyki - nie zmieniam zdania. Wbrew temu co piszesz - graliśmy wysoko obroną przez całą drugą połowę z Austriakami i potrafiliśmy ich zdominować. Błąd obrony w meczu z Niemcami wynikał nie ze źle obranej taktyki (choć może akurat zawężanie pola z Niemcami to nie do końca dobry pomysł), ale z nietrzymania linii. Zawężanie pola gry, "mieszanie" się formacji, tj. schodzenie na inne pozycje, itp. - wymaga niebywałej koncentracji, zwrotności, szybkości, "czucia gry", ciągłej walki. W założeniu - bardzo dobra taktyka, tylko ci wykonawcy... Na Austrię może i dobrzy, ale nie na Niemcy czy Chorwację. Oczywiście, zawężanie pola nie zawsze musi być stosowane. Mają chyba mózgi, więc niech ich używają, zależnie od sytuacji, a nie tylko czekają co w przerwie powie Leo.

Graliśmy wysoko z Austrią bo byliśmy od nich lepsi, to co można z Austrią, nie można z Niemcami bo to inny poziom piłki. Oczywiście poniżej oczekiwań zagrał Krzynówek, Smolarek, Dudka, Lewandowski czy Wasilewski i myślę że własnie jest to spowodowane strachem przed braniem odpowiedzialności i brakiem zaufania w siebie a nie brakiem umiejętności. Zawężanie pola czy ścisłe krycie to podstawy współczesnego futbolu i tego uczą już nastolatków na co chyba jest już za późno wśród tych kadrowiczów. Nadal uważam że naszych przeraża wielkie granie, że się boją a że grać potrafią udowodnili już nieraz choć incydentalnie.
Krzyżak napisał(a):Stałe podkreślanie wiary, mentalności brzmi już jak alibi (bo to w gruncie rzeczy ważne aspekty, ale nie najważniejsze), które ma zamydlać oczy oceniając umiejętności Polaków - na tle większości drużyn biorących udział w Euro Polacy mają braki w abecadle współczesnego futbolu - technice, przygotowaniu fizycznym. Gdyby byli tacy dobrzy - to graliby w czołowych klubach Anglii, Niemiec czy Hiszpanii. A niektórzy maja problemy w II lidze angielskiej.

A ten karny z Austrią będzie teraz wygodnym wytłumaczeniem takiej, a nie innej postawy Polaków na Euro. No bo to przez sędziego...



Ja nie obwiniam sędziego, popełnił błąd i na tym koniec.
Mentalność i wiara w to co się robi to PODSTAWA. Posłuchaj co mówi Zidane na temat MŚ z 98 roku. Posłuchaj wielu ikon współczesnego futbolu. Żaden z wybitnych piłkarzy nie stałby się wybitny bez wiary w to że potrafi i silnego podejścia mentalnego.
Skoro uważasz że nie potrafią wyjaśnij mi fenomen meczu z Portugalią, Serbią czy Belgią.
niezawodny
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2307
Dołączył(a): 12.03.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) niezawodny » 15.06.2008 14:44

To 1:1 z Austrią wydaje się być korzystniejsze od 1:0. Serio.
Bo gdybyśmy z Austrią wygrali ta odpadłaby z turnieju i ostatni mecz z Niemcami zagrała sparingowo (wynik łatwy do przewidzenia). Z kolei nasze zwyciestwo nad Austrią odebrałoby Chorwacji pewność awansu już po 2-giej rundzie więc ta musiałaby wystawić przeciw Polsce najsilniejszy skład (tu wynik byłby też raczej prosty do przewidzenia).
Reasumując 1:1 daje paradoksalnie większe szanse Polsce na awans niż 1:0; ogranie chorwackich rezerw jest możliwe, podobnie jak możliwe jest zwycięstwo Austrii nad Niemcami bo Austriacy wciąż mają o co grać a oni jak mało kto mobilizują się przeciw Niemcom (mają kompleks większego brata).
Krzyżak
Odkrywca
Posty: 87
Dołączył(a): 17.12.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzyżak » 15.06.2008 18:31

maadoox napisał(a):Ja nie obwiniam sędziego, popełnił błąd i na tym koniec.
Mentalność i wiara w to co się robi to PODSTAWA. Posłuchaj co mówi Zidane na temat MŚ z 98 roku. Posłuchaj wielu ikon współczesnego futbolu. Żaden z wybitnych piłkarzy nie stałby się wybitny bez wiary w to że potrafi i silnego podejścia mentalnego.
Skoro uważasz że nie potrafią wyjaśnij mi fenomen meczu z Portugalią, Serbią czy Belgią.


Naprawdę nie zauważasz różnicy w poziomie wyszkolenia technicznego i fizycznego między Polakami a - dajmy na to - Chorwatami, Rumunami, Niemcami czy nawet Rosjanami?

Uważasz, że nasze kiepskie granie wynika głównie ze strachu, nieumiejętności wzięcia na siebie odpowiedzialności, wreszcie braku wiary? Raczej widzę to odwrotnie - są słabi psychicznie (chociaż tak nie uważam), bo są słabi fizycznie (technika, taktyka, kondycja, wydolność, szybkość, przegląd sytuacji, inteligencja boiskowa).

Nasi poza tym nie są gotowi na "wielkie granie" - bo są po prostu słabi piłkarsko. Z tego też ew. mogą brać się problemy z psychiką, wkrada się niepewność.

Przygotowanie mentalne to dodatek. Sam, zawodowo, w pewnym stopniu, mam z technikami motywacyjnymi do czynienia (ale raczej wśród dzieci :wink: ) i zdaję sobie sprawę z ich znaczenia, ale - wybacz porównanie - z niezbyt bystrego i nieuczącego się dzieciaka - nie zrobisz prymusa i pracusia. Pewne rzeczy trzeba mieć w genach, pewne rzeczy trzeba chcieć zmieniać (poprawiać). Ktoś, kto jest średnio utalentowany musi szukać szansy gdzie indziej - stawiać głównie na przygotowanie fizyczne, taktykę (z ostatnich - Grecja, lata 90-te - Norwegia i Szwecja, 80-te - ZSRR).
Zresztą daleko nie trzeba szukać - z całym szacunkiem, ale taki Krzynówek czy Lewandowski to praktycznie zero talentu, a przede wszystkim praca, przygotowanie fizyczne. Bardzo często kiksują, że aż żal na to patrzeć, ale zaciskają zęby i grają dalej, ambitnie "gryząc trawę. I z tego bierze się też mocniejsza psychika.

Warto sobie zdać sprawę, że nie posiadamy zawodników utalentowanych (tj. w takim stopniu, żeby wyróżniać się na tle innych uczestników Euro). Czemu się tak dzieje - gdyby na to była taka prosta recepta - raczej tutaj nie siedziałbym :wink: .
Długo to się raczej nie zmieni, dopóki PZPN i kluby nie wezmą się za spokojne, wieloletnie szkolenie młodzieży, dla których gra w piłkę to będzie głównie przyjemność, a nie tylko praca pod presją wyniku za wszelką cenę.
Póki co - małe interesiki klubów zwyciężają...

A te gadki Zidane'a i innych - no owszem ważne, ale bez przesady - to jest dobre dla dzieciaków, młodych adeptów, żeby się nie zniechęcali, wierzyli w siebie, w to co potrafią, itepe, że nawet mieszkaniec slumsów Marsylii może być najlepszy.

Wygrana z Belgią (obecnie) to znowu nie taki wyczyn, to nie Belgia z czasów Bońka. A co do Portugalii - mecz nam wybitnie dobrze się ułożył (2 szybko zdobyte bramki), te bramki ustawiły mecz - gra z kontry - to to co "tygrysy lubią najbardziej" :wink: Nawiasem mówiąc większość (6) z tamtego składu obecnie nie gra w pierwszym składzie Polski (np. wykpiwany wszem i wobec Rasiak - szkoda - współautor obu bramek). Krótko powiedziawszy - przysłowiowy fuks, dyspozycja dnia, zlekceważenie nas (przynajmniej na początku), jesienne mecze najlepiej nam wychodzą. Z Serbią - mecz nie miał już znaczenia, gorzej, że przegraliśmy z Armenią.

Podsumowując - uważam naszą reprezentację za bardzo przeciętną, dla której sam udział w Euro jest sukcesem. Potencjał tejże jest też niewielki i Hiddink czy Mourinho niewiele zdziałaliby. Sztucznie napompowany balon pękł bardzo szybko, stąd rozczarowanie postawą Polaków jest wielkie.
Mnie ich postawa nie zdziwiła, rezultaty również. Po prostu - stało się co się miało stać.

Pozdrawiam
Krzyżak
Odkrywca
Posty: 87
Dołączył(a): 17.12.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzyżak » 15.06.2008 18:39

niezawodny napisał(a):To 1:1 z Austrią wydaje się być korzystniejsze od 1:0. Serio.
Bo gdybyśmy z Austrią wygrali ta odpadłaby z turnieju i ostatni mecz z Niemcami zagrała sparingowo (wynik łatwy do przewidzenia). Z kolei nasze zwyciestwo nad Austrią odebrałoby Chorwacji pewność awansu już po 2-giej rundzie więc ta musiałaby wystawić przeciw Polsce najsilniejszy skład (tu wynik byłby też raczej prosty do przewidzenia).
Reasumując 1:1 daje paradoksalnie większe szanse Polsce na awans niż 1:0; ogranie chorwackich rezerw jest możliwe, podobnie jak możliwe jest zwycięstwo Austrii nad Niemcami bo Austriacy wciąż mają o co grać a oni jak mało kto mobilizują się przeciw Niemcom (mają kompleks większego brata).


Wszystko fajnie, tylko dlaczego mamy wierzyć, że Austriacy wygrają, albo inaczej - jak tu wierzyć - chociaż Austriacy już prawie wierzą :wink: . Od Niemców dostają regularny łomot (inaczej zwycięstw 3:0 nie można nazwać).
Niemcom zależy nie mniej na wygranej.

Ale paradoksalnie - rzeczywiście remis z Austrią sprawił, że Chorwaci najprawdopodobniej wystawią słabszy skład. A więc tli się iskierka nadziei :wink:

Pozdrawiam
maadoox
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 552
Dołączył(a): 24.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) maadoox » 15.06.2008 21:36

Krzyżak napisał(a):Naprawdę nie zauważasz różnicy w poziomie wyszkolenia technicznego i fizycznego między Polakami a - dajmy na to - Chorwatami, Rumunami, Niemcami czy nawet Rosjanami?

Widzę i co z tego? Poza Rosją w każdym z tych państw jest min. dwóch, trzech bardzo dobrych piłkarzy, reszta niewiele odbiega poziomem.
Z każdą z tych reprezentacji możemy wygrać, może poza Niemcami. A i z nimi mozna wygrać przy odrobinie szczęścia.
Chorwaci i Rumuni byli zawsze lepiej wyszkoleni technicznie od nas, Niemcy i Rosjanie spotykają się cięgle na klubowej arenie międzynarodowej z największymi topowymi klubami. Mutu, Chivu, Modrić to piłkarze z najwyższej pólki, my takich nie mamy. Ostatnim był Boniek grający w polu.
Krzyżak napisał(a):Uważasz, że nasze kiepskie granie wynika głównie ze strachu, nieumiejętności wzięcia na siebie odpowiedzialności, wreszcie braku wiary? Raczej widzę to odwrotnie - są słabi psychicznie (chociaż tak nie uważam), bo są słabi fizycznie (technika, taktyka, kondycja, wydolność, szybkość, przegląd sytuacji, inteligencja boiskowa).

Nie są słabi fizycznie, taktykę ustala trener, wydolność np taki Dudka ma na światowym poziomie, nie przeciętnym a światowym. Podobnie Pazdan i podobnie Lewandowski.
Uważam ze liderzy reprezentacji zagrali słabiej niż normalnie. Krzynówek, Smolarek, Żurawski, Lewandowski i nawet Żewłakow. Spisał się tylko Boruc. Co nie znaczy że nie potrafią, nie mają inteligencji i innych które wymieniłeś. Zapewne brak im gry na wysokim poziomie
Krzyżak napisał(a):Nasi poza tym nie są gotowi na "wielkie granie" - bo są po prostu słabi piłkarsko. Z tego też ew. mogą brać się problemy z psychiką, wkrada się niepewność.

Ja uważam ze są gotowi. Trzeba z nimi popracować dłużej.
Krzyżak napisał(a): Pewne rzeczy trzeba mieć w genach, pewne rzeczy trzeba chcieć zmieniać (poprawiać). Ktoś, kto jest średnio utalentowany musi szukać szansy gdzie indziej - stawiać głównie na przygotowanie fizyczne, taktykę (z ostatnich - Grecja, lata 90-te - Norwegia i Szwecja, 80-te - ZSRR).
Zresztą daleko nie trzeba szukać - z całym szacunkiem, ale taki Krzynówek czy Lewandowski to praktycznie zero talentu, a przede wszystkim praca, przygotowanie fizyczne. Bardzo często kiksują, że aż żal na to patrzeć, ale zaciskają zęby i grają dalej, ambitnie "gryząc trawę. I z tego bierze się też mocniejsza psychika.

Nie wiem ale chyba nigdy nie grałeś w piłkę:))). Przygotowanie mentalne to podstawa we współczesnym futbolu na tak wyrównanym poziomie, gdzie Włosi mogą zremisować z Wyspami Owczymi a Francja z San Marino.
Nie wiem czy wiesz:))) ale w piłce 10 % to talent 10 % szczęście i 80 % ciężka praca. Akurat co do krzynówka i Lewandowskiego mylisz się wyjątkowo perfidnie :wink: .
Krzyżak napisał(a):
Długo to się raczej nie zmieni, dopóki PZPN i kluby nie wezmą się za spokojne, wieloletnie szkolenie młodzieży, dla których gra w piłkę to będzie głównie przyjemność, a nie tylko praca pod presją wyniku za wszelką cenę.
Póki co - małe interesiki klubów zwyciężają...

Nawet nie śmiem negować. Myślę dokładnie tak samo.
Krzyżak napisał(a): A te gadki Zidane'a i innych - no owszem ważne, ale bez przesady - to jest dobre dla dzieciaków, młodych adeptów, żeby się nie zniechęcali, wierzyli w siebie, w to co potrafią, itepe, że nawet mieszkaniec slumsów Marsylii może być najlepszy.

Tu opowiadasz bzdury:))))))) kompletnie nie poparte rzeczywistością.
Życiorysy największych piłkarzy przeczą temu co opowiadasz:))).
Krzyżak napisał(a):Wygrana z Belgią (obecnie) to znowu nie taki wyczyn, to nie Belgia z czasów Bońka. A co do Portugalii - mecz nam wybitnie dobrze się ułożył (2 szybko zdobyte bramki), te bramki ustawiły mecz - gra z kontry - to to co "tygrysy lubią najbardziej" :wink: Nawiasem mówiąc większość (6) z tamtego składu obecnie nie gra w pierwszym składzie Polski (np. wykpiwany wszem i wobec Rasiak - szkoda - współautor obu bramek). Krótko powiedziawszy - przysłowiowy fuks, dyspozycja dnia, zlekceważenie nas (przynajmniej na początku), jesienne mecze najlepiej nam wychodzą. Z Serbią - mecz nie miał już znaczenia, gorzej, że przegraliśmy z Armenią.

Zmienia to w jakikolwiek sposób nasze wygrane czy tylko doszukujesz się domniemanych wad w tamtych meczach? Mozesz cokolwiek zarzucić reprezentacji z tamtych meczów?

Krzyżak napisał(a):Podsumowując - uważam naszą reprezentację za bardzo przeciętną, dla której sam udział w Euro jest sukcesem. Potencjał tejże jest też niewielki i Hiddink czy Mourinho niewiele zdziałaliby. Sztucznie napompowany balon pękł bardzo szybko, stąd rozczarowanie postawą Polaków jest wielkie.
Mnie ich postawa nie zdziwiła, rezultaty również. Po prostu - stało się co się miało stać.

Ja nie jestem rozczarowany. Ano trochę. Jestem rozczarowany poziomem sędziowania.
Krzyżak
Odkrywca
Posty: 87
Dołączył(a): 17.12.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzyżak » 22.06.2008 02:30

Tytułem wstępu - sorki, że dopiero teraz odpisuję - brak czasu.

Widzę, że możemy się tak bezustannie przerzucać argumentami. Wynika z naszej dyskusji, że:

wg Ciebie - przygotowanie piłkarskie naszych piłkarzy jest wystarczające, by mogli osiągać sukcesy (czyt. awans do ćwierćfinałów). Problem tkwi w przygotowaniu mentalnym (1) i braku możliwości gry z przeciwnikami na wystarczająco wysokim poziomie, żeby mogli się rozwijać (2).

wg mnie - przygotowanie piłkarskie naszych piłkarzy jest niewystarczające, by mogli osiągać sukcesy (czyt. awans do ćwierćfinałów). Wynika to przede wszystkim z niedostatecznego przyswojenia sobie umiejętności czysto technicznych i nierównego przygotowania fizycznego (są po prostu wolni, zarówno pod względem motorycznym, jak i szybkościowym) z powodu (??? - i tu tkwi problem).

Element pierwszy (1) - jak najbardziej do spełnienia, drugi (2) - nieco gorzej.
Nawiasem mówiąc ciekawe, że najlepszych piłkarzy mamy wśród bramkarzy, o czymś to świadczy. Niemożność gry na wysokim poziomie wynika z powyższego - koło się zamyka. Hipotetyczne zakładanie - co by było gdyby - jest ciekawe, ale Euro dzieje się tu i teraz. Gdybanie mnie nie interesuje (w ogóle to tak, ale nie w czasie mistrzostw).

I tu dochodzi odpowiednie przygotowanie mentalne. Przygotowanie mentalne, wyznaczanie sobie realnych celów, odporność psychiczna na presję na wynik też są ważne, są kolejnymi, ale ostatnimi (niezbędnymi) elementami układanki. Przecież wizualizacje stosowane są od dawien dawna, np. w skokach, jak i w pozostałych dyscyplinach. I oczywistym jest fakt, że bez odpowiednich szeroko rozumianych technik motywacyjnych wkomponowanych w codzienny trening, nie osiągnie się za wiele na poziomie wyczynowym (szczególnie wśród sytych - od sukcesów - ekip). Nie jest tak, że nie doceniam tego elementu, tylko nie przeceniałbym tego aspektu.


maadoox napisał(a):Widzę i co z tego?


A to z tego, że mają problemy z celnymi podaniami, dośrodkowaniami, itd. Czyli z futbolowym abecadłem. To nie jest kwestia szczęścia, ale umiejętności.

maadox napisał(a):Nie są słabi fizycznie, taktykę ustala trener, wydolność np taki Dudka ma na światowym poziomie, nie przeciętnym a światowym. Podobnie Pazdan i podobnie Lewandowski.
Uważam ze liderzy reprezentacji zagrali słabiej niż normalnie. Krzynówek, Smolarek, Żurawski, Lewandowski i nawet Żewłakow.


Normalnie, tzn. jak? Incydentalnie jak z Portugalią czy raczej w słabym stylu, jak w większości spotkań (również towarzyskich) z drużynami z tej samej półki.

maadox napisał(a):Ja uważam ze są gotowi. Trzeba z nimi popracować dłużej.


Pod jakim względem?

maadox napisał(a):Nie wiem ale chyba nigdy nie grałeś w piłkę:))). Przygotowanie mentalne to podstawa we współczesnym futbolu na tak wyrównanym poziomie, gdzie Włosi mogą zremisować z Wyspami Owczymi a Francja z San Marino.
Nie wiem czy wiesz:))) ale w piłce 10 % to talent 10 % szczęście i 80 % ciężka praca. Akurat co do krzynówka i Lewandowskiego mylisz się wyjątkowo perfidnie :wink: .


Na poziomie wyczynowym? Jasne, że nie grałem.

A co do Krzynówka i Lewandowskiego - w jakim względzie się mylę? I to perfidnie? Talentu? No, przepraszam może mają go 1 %, bo nie byliby reprezentantami Polski, ale w skali makro na tle innych drużyn na Euro? Wybacz...

maadox napisał(a):
Tu opowiadasz bzdury:))))))) kompletnie nie poparte rzeczywistością.
Życiorysy największych piłkarzy przeczą temu co opowiadasz:))).


Może i bzdury, ale 2-3 gwiazdami rozmawiałem (kilka zdań) na spotkaniach z kibicami. I nijak nie wspominali stale o treningu mentalnym (też coś napomknęli - to fakt), ale stale podkreślali raczej kwestię samodoskonalenia się poprzez treningi i szeroko rozumiane profesjonalne podejście do zawodu. Mam na myśli Bońka, Latę i Tomaszewskiego.
O paru książkach nie wspominając.

maadox napisał(a):Zmienia to w jakikolwiek sposób nasze wygrane czy tylko doszukujesz się domniemanych wad w tamtych meczach? Mozesz cokolwiek zarzucić reprezentacji z tamtych meczów?


Wygrane są wygranymi. Ale taki mecz z Portugalią zdarzył się raz. Ostatnia wygrana z drużyną wyżej notowaną w meczu o punkty. A zarzucić - no cóż, wniosków nie wyciągnięto, patrząc przez pryzmat Euro. Lepiej się pławić w boskiej nieświadomości, że jesteśmy boscy.

Pozdrawiam
Poprzednia strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Typujemy wynik meczu Austria - Polska - strona 7
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone