Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Rumuńskie wyrypy: bałkański sezon 2019 cz.6

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.11.2011 10:06

kulka53 napisał(a):Przepiękne jest Sibiu... nie wiem, ale mam do tego miasta jakiś sentyment.

Dla mnie to jedno z dwóch najpiękniejszych miast w Rumunii.

kulka53 napisał(a):A co do "zdziadzienia".... o ile niechęć do spania w aucie przy -7 (no i do porannego potem wstawania :? ) to jeszcze rozumiem, to z pilotem do samochodowego radia trochę przesadziłeś :wink: :lol:

Przesadziłem? Czyżby?..
Wyobraź sobie, że leżysz zapakowany w ciuchy i śpiwory, a chciałbyś zmienić stację. :lol:
Zresztą, nawet w zwykłych warunkach funkcja "sleep" byłaby nie od rzeczy. ;)

weldon napisał(a):Była taka wajcha montowana na kierownicy, o, coś takiego ;)

Nie jestem pewnien, czy to zdalne sterowanie nie dotyczy wyłącznie sytuacji, kiedy możesz sterować radiem bez odrywania rąk od kierownicy.

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 07.11.2011 10:26

Na sznurku jest, więc można odczepić i posterować z innego miejsca :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.11.2011 10:48

weldon napisał(a):Na sznurku jest, więc można odczepić i posterować z innego miejsca :D

Bo widzisz, o gniazdku do zapalniczki w bagażniku pomyśleli, ale o sterowaniu radiem - nie. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 07.11.2011 14:31

Franz napisał(a):
weldon napisał(a):Na sznurku jest, więc można odczepić i posterować z innego miejsca :D

Bo widzisz, o gniazdku do zapalniczki w bagażniku pomyśleli, ale o sterowaniu radiem - nie. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek

A widzisz - znaczy się, lampkę do poczytania, a nie słuchania radia polecają :D


Rozwiązanie jak dla mnie :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.11.2011 16:45

weldon napisał(a):A widzisz - znaczy się, lampkę do poczytania, a nie słuchania radia polecają :D

Rozwiązanie jak dla mnie :)

Ja czytam przy świetle czołówki. Nie trzyma na uwięzi. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 07.11.2011 16:57

Takie coś na gumce, na czole?

Planuje zakup czegoś takiego, bo szykuję się do eksploatacji podziemi kilku fortów i fortyfikacji.

Daje to wystarczająco światła? Oczywiście poza czytaniem :D

Masz diodowe czy na normalną żarówkę?
Tak sobie pomyślałem, że, faktycznie, korzystasz z tego również w terenie.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.11.2011 18:49

weldon napisał(a):Takie coś na gumce, na czole?

Daje to wystarczająco światła? Oczywiście poza czytaniem :D

Masz diodowe czy na normalną żarówkę?

Zgadza się.

Daje sporo swiatła - mnie wystarcza.

Moja ma już wiele lat i ostatnio prosi o wymianę na nowszą. Niby niewielki problem, bo gdzieś na stykach przerywa, ale nie mam pojęcia, jak toto rozebrać bez siekiery. ;)
Ta jest na cztery paluszki i może świecić diodami bądź żarówką ksenonową. Moim zdaniem ten ksenon na niby 200m jest bez sensu. Kiedy kupię nową, będzie tylko na diody i wtedy na jeden, bądź max dwa paluszki.

weldon napisał(a):Planuje zakup czegoś takiego, bo szykuję się do eksploatacji podziemi kilku fortów i fortyfikacji.

Jestem przekonany, że taka zwykła, z trzema diodami, spokojnie Ci wystarczy, póki nie chcesz wyszukiwać czegoś na duże kilkadziesiąt metrów.

weldon napisał(a):Tak sobie pomyślałem, że, faktycznie, korzystasz z tego również w terenie.

Nawet opisałem wędrówkę w dwie osoby z jedną czołówką - Po obu stronach Pirenejów - w tej pierwszej wycieczce na rozruszanie, która przemieniła się w walkę o przetrwanie. :lol:

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 07.11.2011 19:16

W koszarach Michaiłowskich i w Atomowej Kwaterze Dowodzenia spotkałem hangary długie na kilkadziesiąt metrów, ale zazwyczaj chodzi o sprawne przemieszczenie się po schodach i wnękach pomieszczeń.

Ostatnio próbowałem z latarką chodzić, ale przeszkadzała przy robieniu zdjęć.

Dzięki za podpowiedź.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.11.2011 22:18

weldon napisał(a):W koszarach Michaiłowskich i w Atomowej Kwaterze Dowodzenia spotkałem hangary długie na kilkadziesiąt metrów, ale zazwyczaj chodzi o sprawne przemieszczenie się po schodach i wnękach pomieszczeń.

Ostatnio próbowałem z latarką chodzić, ale przeszkadzała przy robieniu zdjęć.

Dzięki za podpowiedź.

Swoboda rąk często jest bardzo istotna. Ja już sobie nie wyobrażam, że musiałbym jedną rękę na latarkę poświęcić.

W czasach mojej młodości wymyślono zwykłe latarki na płaską baterię tak zmodyfikowane, że były przygotowane na wsunięcie wtyczki dodatkowej czołówki. Wtedy odłączały się styki latarki a prąd płynął do czołówki. Kabelek łączył latarkę siedzącą w kieszeni z czołówką.
Jeszcze gdzieś mam ten patent. :)

Wtedy było modne coś takiego:

- Co to jest: dwa światełka na lodowcu?
- ?..
- Dwóch Francuzów. Albo sześciu Polaków.

;)

Pozdrawiam,
Wojtek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9714
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 08.11.2011 21:06

Faktycznie, kółeczko po rynkach takie samo :) , jakby odrzucić te drobne różnice w zakresie miejsc, w których zatrzymujemy się na dłużej :wink: . Nawet z tempem nie odstawałam zbytnio :) , w górach bym Cię nie dogoniła, ale po mieście spacerujesz powolutku :wink: , do katedry cały czas jeszcze nie wszedłeś...
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.11.2011 13:03

dangol napisał(a):Faktycznie, kółeczko po rynkach takie samo :) , jakby odrzucić te drobne różnice w zakresie miejsc, w których zatrzymujemy się na dłużej :wink: . Nawet z tempem nie odstawałam zbytnio :) , w górach bym Cię nie dogoniła, ale po mieście spacerujesz powolutku :wink:

Teraz już i po górach chodzę coraz wolniej. :roll:

dangol napisał(a):do katedry cały czas jeszcze nie wszedłeś...

Stanąłem właśnie w progu. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 09.11.2011 13:53

Franz napisał(a):
dangol napisał(a):do katedry cały czas jeszcze nie wszedłeś...

Stanąłem właśnie w progu. ;)

Nie powiesz, że święcona woda Cię powstrzyma :D

A propos dowcipu, to przypomniało mi się, jak ....:

Idą Polak, Rusek i Niemiec przez góry i nagle zatrzymał ich diabeł:
- Jeśli powiecie coś i przez 20 minut będzie słychać echo to was puszczę.
Pierwszy był Niemiec:
- Heil Hitler! - Głos rozchodził się przez 5 minut.
Następny był Rusek:
- Zdrastwujcie! - Głos rozchodził się 10 minut.
Ostatni był Polak:
- Wódkę dają! - "Gdzie!?" - rozchodziło się 2 godziny.
;)

Pozdrawiam
mahadarbi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2247
Dołączył(a): 31.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) mahadarbi » 09.11.2011 23:21

:lool:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.11.2011 15:09

weldon napisał(a):Nie powiesz, że święcona woda Cię powstrzyma :D

Nie powstrzyma. Ja tam niestrachliwy jestem. ;)

weldon napisał(a):- Wódkę dają! - "Gdzie!?" - rozchodziło się 2 godziny. ;)

:lol:

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.11.2011 15:47

Uiszczamy przy wejściu symboliczną opłatę, dowiadując się jednocześnie, iż zdjęć robić nie wolno. Już chwilę później dostrzegam błyski fleszy strzelające od strony jakiejś grupy zwiedzającej kościół z przewodnikiem. Nie odczuwam zatem większych wyrzutów sumienia, chcąc zachować to i owo w pamięci zewnętrznej, gdyż moja wewnętrzna jest bardzo nietrwała - zwłaszcza, że osobiście flesza nie używam w podobnych miejscach. Najpierw zmierzamy do cennego malowidła Johannesa de Rosenau. Powstałe w 1445r dzieło, łączące cechy późnogotyckie z renesansowymi, przedstawia w centralnej części Ukrzyżowanie, zaś obramowane jest scenami maryjnymi, wizerunkami Chrystusa Bolesnego oraz Chrystusa Sędziego Apokaliptycznego a także postaciami królów Władysława i Stefana. Liczący sobie prawie 10 metrów wysokości obraz jest unikalny zarówno na terenie Transylwanii, jak i całych Węgier, do których ówcześnie Siedmiogród należał. Rzucamy ciekawe spojrzenia na pozostałe atrakcje, jednak drewniane rusztowania przesłaniają nieco widoki, kierujemy się więc w stronę dobudowanej za wieżą, potężnej kaplicy zwanej ferulą.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Łącząca obie części, wąska alejka ozdobiona jest po obu stronach płytami nagrobnymi. W sumie - w alejce oraz w samej feruli - jest ich ponad sześćdziesiąt, a wśród nich również nagrobek syna Vlada Palownika, Mihnea cel Rau ([mihnja czel rau] Mihnea Zły). Krótko panował w Mołdawii, przed możnymi bojarami ratował się ucieczką, ale nawet tu, w Siedmiogrodzie dosięgła go śmierć - zabity został na schodach kościoła. Pech nie opuścił go nawet po śmierci, gdyż jeden z jego zaprzysięgłych wrogów był kronikarzem i to za jego sprawą do historii przeszedł Mihnea z przydomkiem "Zły".

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Rumuńskie wyrypy: bałkański sezon 2019 cz.6 - strona 50
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019