Re: Przez 2 wiolonczele runął nasz plan i co z tego wynikło?
napisał(a) gusia-s » 02.03.2017 13:29
słoma79 napisał(a):będą góry

... nooo kiedyś będą

CROnikiCROpka napisał(a):Super wyprawa

Też bardzo mi się podobała

Katerina napisał(a):Owca rozłożyła mnie zupełnie

Może zaufałaby Tobie bardziej gdybyś wołała... bee, a nie mee...
Kurde faktycznie

a ja do niej po koziemu
Katerina napisał(a):...Świetna samotna wycieczka - takie lubię - czuć magię miejsca, gdy nikt nie pospiesza, czy nie strzela focha.
Jest pięknie tam

I to wszystko dzięki super położeniu w jakim znajduje się kemping, wystarczy wyjść za bramę

Nefer napisał(a):Piękne widoki z tej górskiej wycieczki.

No i czekam na dalsze górskie panoramy.
A 5 rano, to cóż wcześnie, zwłaszcza na urlopie - ale czegóż nie robi się dla gór

.
Dodaj pół godziny na rozklejenie powiek i jakąś kawę

masakra... środek nocy.
Marko66 napisał(a):Super realacja, cudowne widoki i zdjęcia piękne. Celowałem już kilka razy w KrK, ale zawsze trafiałem gdzie indziej: Istria, Pag. Murter ... w tym roku znowu Istria po drugiej stronie Cresu pokazanego na kilku zdjęciach. Myślę, że jednak Krk też kiedyś odwiedzę ..
Życzę z całego serca
Odnośnie garbuska często pojawiającego się na moich zdjęciach, który nazywam Cresem - kolega zasiał we mnie wątpliwość, że to może być raczej najwyższy szczyt wyspy Losinj - Televrin, wystający zza wyspy Cres, która w tym miejscu jest raczej płaskawa. Ale mi się wydaje, że to jednak jest Cres a widoczny garbek to wzniesienie nad zachodnim brzegiem jeziora. Losinj byłby bardziej w kierunku na Rab.
CroAna napisał(a):E no plażyczki całkiem całkiem,a już te widoki z gory no uhuhu

No włąsnie nie wiem ... czy fajnie jest dlatego, że są góry nad morzem, czy że morze jest u stóp gór
beatabm napisał(a):Cudne te Twoje zdjęcia

Cudna to jest okolica bo zdjęcia to totalna amatorka, żadnych filtrów i innych bajerów, czasem nieostre czasem prześwietlone ale pozwalają na nowo przeżywać

Mimo to dziękuję

Butów mam zawsze nadmiar ze sobą, od kilku par klapeczek, sandałków, przez adidaski i trapery, kończąc na butach do wody

Tylko nie wiem po co? Zazwyczaj przydają się buty do wody, po kempingu jedne klapki piankowe, na wyjścia "w świat"

jedna para sandałek - czasem adidaski no i traperki jak przyjdzie iść w "poważne" góry

. Pozostałe 5 par sandałek czy klapków jeździ ot tak, jadąc z przyczepą nie bardzo się ograniczam w bagażu. Biorę wszystko co mi się zdaje, że może się przydać choć 1x
