Re: Przejazd bez odpoczynku-jak sobie radzić
napisał(a) prezesxxll » 01.07.2017 16:25
Pamiętam jak jechałem pierwszy z Rzeszowa, 1260 km do Makarskiej, praktycznie przerwy tylko na tankowanie , owszem dojechalem na 10:30 ale byłem tak urobiony że nie miałem siły się ruszyć, dopiero koło 18 wybraliśmy się na plaże, to był pierwszy i ostatni taki wypad, w ubiegłym roku wyjechałem wcześniej i poza tankowaniem zrobiliśmy dwie dwu godzinne przerwy na spanie, odpoczynek itp. Na miejsce dotarłem o podobnej porze ale z zuepłnie innym nastawieniem byłem w miarę świeży, godzine się rozpakowaliśmy i zaraż poszliśmy na plaże. Tak jak koledzy piszą każdy ma inny organizm, trzeba po prostu znać siebie. Ale jak jedzie się te trase bez kierowcy na zmiane i pierwszy raz w życiu, lepiej odpocząć po drodzę nawet na parkingu te dwie godziny , nie jedzie się przecież na czas tylko na urlop i wypoczynek .