można bez odpoczynku
napisał(a) jacek1965 » 03.04.2011 15:22
Do Chorwacji ruszam zawsze z Gliwic, gdzie nocuję u rodziny. Wyruszam o około 5 rano, na wysokości Zadaru jestem około 17-18. Wydaje mi się, że jadę tak jak wszyscy 140km/h na autostradzie, tak z 10-15 powyżej dopuszczalnej na pozostałych trasach, w terenie zabudowanym zgodnie z ograniczeniami. Nie czuję się zmęczony, krótkie postoje co 2-3 godziny to wszystko. Dbam o właściwe nawodnienie minimum 1 butelka 1,5 litra wody, kawa i napoje energetyczne na mnie nie działają.
Nie jeżdżę w nocy choć kiedyś bardzo lubiłem taką jazdę gdyż za bardzo się męczę i boję się, że zasnę za kółkiem. Kiedyś zdarzyło mi się zasnąć na drodze po 48 godzinnej, z bardzo krótkimi przerwami, absurdalnej jeździe zimą, na szczęście zatrzymałem się w zaspie i od tego czasu nie wierzę ani w swoją ani w cudzą możliwość pełnej oceny możliwości organizmu. Oczywiście 48 godzin to hardcore, miał ważne powody, przynajmniej tak mi się wtedy wydawało ale absurdem było to, że zasnąłem 500 merów od celu podróży.