Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

„Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi”

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
smile
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 52
Dołączył(a): 07.09.2014
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) smile » 10.09.2014 20:36

Janusz Bajcer napisał(a):OK - jadę z Wami :D


To ruszamy dalej:) Miło, że ktoś tutaj zagląda!

Dzień III- piątek 25.07.

Dziś śpimy sobie dłużej. W końcu wakacje :P I jeszcze te błogie śniadania, które można zjeść wreszcie w spokoju, albo w moim przypadku w ogóle zjeść :oops: Dziś wybieramy się na plaże, do których dojdziemy, idąc w kierunku Krvavicy.

Najpierw rozbijamy nasz grajdołek na takiej oto plażyczce :mrgreen: :
DSC_0759 (Kopiowanie).JPG
DSC_0760 (Kopiowanie).JPG


Obowiązkowy pomiar, tym razem zostawiliśmy termometr na pełnym słońcu 8O
DSC_0543 (Kopiowanie).JPG


Jednak szybko uciekamy z tej plaży, ponieważ zaczęło nas zalewać....
DSC_0888 (Kopiowanie).JPG


Ale udajemy się na równie fajną plażyczkę ;)
DSC_0824 (Kopiowanie).JPG
DSC_0837 (Kopiowanie).JPG
DSC_0845 (Kopiowanie).JPG
DSC_0849 (Kopiowanie).JPG
DSC_0862 (Kopiowanie).JPG
DSC_0877 (Kopiowanie).JPG


Smileeee!
DSC_0806 (Kopiowanie).JPG


Wracając do hotelu, zauważyliśmy, że nasza plaża była przyjazna czworonożnym przyjacielom.
DSC_0812 (Kopiowanie).JPG


Dzisiejszego wieczoru, oprócz spacerku po mieście, postanowiliśmy również odwiedzić jakąś restaurację. Po przeanalizowaniu rankingu na tripadvisor, wybór padł na Wine Bar Grabovac. W sumie nie jest to do końca restauracja, tylko miejsce gdzie można skosztować wina i zjeść przekąskę. Najpierw wybraliśmy z karty "wino deserowe/likier" i do tego słodką przystawkę tj regionalne pomarańcze kandyzowane, ciasteczko czekoladowe i kuleczki orzechowe itp. Bezwstydnie podglądając naszych sąsiadów sopodobała nam się ich przystawka, więc poprosiliśmy Panią kelnerkę, o to co miała parka obok nas :mrgreen: Dodatkowo zamówiliśmy jeszcze lapmkę wina różowego i szampana. Było przepysznie!! Jedzienie jak dla nas na 6. Chociaż nie jesteśmy koneserami wina również nam bardzo smakowały. Nie żałujemy wydanych w sumie 270 kun na ten wieczór.

DSC_0982 (Kopiowanie).JPG
DSC_0986 (Kopiowanie).JPG
DSC_0989 (Kopiowanie).JPG
DSC_0993 (Kopiowanie).JPG


Jak zwykle zmęczeni i zadowoleni kładziemy się spać. A już jutro dowiemy się na własnej skórze, czym jest Kapetanja :P :papa:
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 96676
Dołączył(a): 10.09.2004
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 10.09.2014 20:55

Laku noć :wink: czekan ma dzień IV :lol:
Kasia i Krzyś
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1051
Dołączył(a): 15.09.2012
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia i Krzyś » 11.09.2014 08:27

Makarska nie jest zła :wink:
chętnie popatrzę :)
franko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2360
Dołączył(a): 14.10.2010
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) franko » 11.09.2014 08:55

Czytam. Czekam na c.d.
PZDR
smile
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 52
Dołączył(a): 07.09.2014
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) smile » 11.09.2014 21:49

Kasia i Krzyś napisał(a):Makarska nie jest zła :wink:
chętnie popatrzę :)

Pewnie, że nie! Dla nas jest świetna :hearts:

franko napisał(a):Czytam. Czekam na c.d.
PZDR


Dziękuję i zapraszam.

Dzień IV- sobota 26.07
Uwielbiamy słońce, ale dziś postanawiamy, że trochę od niego odpoczniemy. Ale spokojnie- będziemy na plaży :lol: Postanawiamy iść dzisiaj znowu w kierunku Krvavicy. Upatrzyliśmy już jedną plażę w drodze powrotnej w piątek :oczko_usmiech: Spodobały nam się drewniane leżaczki z parasolami. Jest to odmienny sposób na plaże niż przeważnie preferujemy. Jednak "raz, nie zawsze". Można spróbować. Była to plaża "zurbanizowana", z dwoma barami i wypożyczalnią sprzętu wodnego, ale nie tak zatłoczona jak miejska, publiczna. Wydawało mi się nawet, że do godziny 14 było naprawdę mało ludzi. A za komplet: dwa leżaki i dwa parasole zapłaciliśmy około 180 kun. (Dokładnie niestety nie pamiętamy.) Można było wylegiwać się cały dzień.

Oto jak wyglądało nasze legowisko.
DSC_0017 (Kopiowanie).JPG
DSC_0012 (Kopiowanie).JPG


Bardzo miła okazała się wczoraj Pani Kelnerka w Wine Bar Grabovac, która na naszą prośbę zapakowała nam bardzo ładnie smakołyki, których nie daliśmy rady zjeść :D
DSC_0054 (Kopiowanie).JPG


W planach mieliśmy skorzystanie z jednej z atrakcji, która znajdowała się na plaży, czyli parasailing albo skutery wodne. Zdecydowaliśmy się na drugą opcję.

My wybraliśmy 15 minut.
DSC_0032 (Kopiowanie).JPG


Nasz czerwony. :mrgreen:
DSC_0040 (Kopiowanie).JPG
DSC_0041 (Kopiowanie).JPG


Na początku krótki instruktaż łamaną angielszczyzną. Zasady były proste: Nie podpływamy za blisko ani za daleko od brzegu itp. Po upływie czasu instrukor zdalnie wyłączy nam skuter, my tylko musimy go włączyć przyciskiem i wrócić z powrotem do brzegu. Było jedno ostrzeżenie: Niby rzadka sprawa, często się nie zdarza, ale gdy instrukor z brzegu wypatrzy "policję" wyłączy nam skuter, zatrzyma czas, ale nie mamy się przejmować. Gdy tylko policja odpłynie będziemy mogli pływać dalej. (Zapewne było to spowodowane tym, że przy tak mocnym silniku nie można pływać bez licencji/uprawnień, ale do końca się nie znamy.) Jeżeli się mylę niech mnie ktoś naprostuje.
Tak więc wypływamy: super zabawa, dużo adrenalinki, udało nam się rozpędzić do 65 km/h. Przydałaby się kamerka GoPro, aby to udokumentować. Wydawało nam się, że już w miarę długo pływamy i nasz skuter został wyłączony. Myślimy normalna sprawa, odczekamy 10 sekund i włączymy z powrotem. A tu mija 10 sekund, minuta, 5 minut a skuter nie reaguje.... Troszkę stresu a co za tym idzie adrenalina. I wypatrujemy jakiegoś stateczku z napisem coś ala "policija". Ale nic takiego nie widzimy. I tu kolejna myśl: Na pewno coś zepsuliśmy. Dryfowaliśmy tak 15/20 minut. Co jakiś czas próbując uruchomić silnik. W końcu się udało, lekko rozbawieni cała sytuacją wracamy do brzegu i pytamy się o co chodziło :P Chłopak wytłumaczył nam, że w momencie gdy nasz czas już się kończył, zauważył, że płynie policja wodna i wyłączył nam skuter. A my, że przecież nie widzieliśmy żadnego stateczku. Wtedy powiedział nam, że taka właśnie "policja wodna" w Chorwacji to Kapetanja. I faktycznie stateczek Kapetanja przepływał blisko nas. Teraz możemy się śmiać z tej sytuacji, ale gdy tak dryfowaliśmy daleko od brzegu była w naszych głowach myśl o awarii. Zastanawialiśmy jak się wytłumaczymy. Stwierdziliśmy, że wersja będzie jedna: silnika nie włączaliśmy a wiosła zgubiliśmy :D

Kapetanja w tle.
DSC_0030 (Kopiowanie).JPG


Po dniu pełnym wrażeń obowiązkowy wieczorny spacer.
DSC_0058 (Kopiowanie).JPG
DSC_0059 (Kopiowanie).JPG
DSC_0959 (Kopiowanie).JPG
DSC_0065 (Kopiowanie).JPG


Na jutro nic nie planujemy, nie nastawiamy budzików, zobaczymy co przyniesie dzień! :papa:
smile
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 52
Dołączył(a): 07.09.2014
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) smile » 14.09.2014 21:53

Dzień V- niedziela 27.07

To, że pogoda w tym roku w Chorwacji nie rozpieszczała, wie już chyba każdy. Nas to jakoś nie przeraziło, uważam, że trzeba się cieszyć z kim się jest i nie zapominać o tym, że to nasze ukochane miejsce :wink: Tak więc do godziny 12 nadrabialiśmy nasze książkowe i internetowe zaległości w hotelu. Gdy się rozpogodziło postanowiliśmy, że pójdziemy do naszej konby Decimy, gdzie stołowaliśmy się w zeszłym roku. Obiadek prezentował się następująco:

DSC_0082 (Kopiowanie).JPG
DSC_0083 (Kopiowanie).JPG


Dobrze najedzeni, a co za tym idzie zadowoleni idziemy na spacer po naszej Makarskiej. Dochodzimy do miejsca gdzie jeszcze nigdy nie byliśmy (Zupełnie nie wiemy jak to możliwe? :oops: ).

DSC_0093 (Kopiowanie).JPG
DSC_0094 (Kopiowanie).JPG
DSC_0095 (Kopiowanie).JPG
DSC_0097 (Kopiowanie).JPG
DSC_0099 (Kopiowanie).JPG
DSC_0139 (Kopiowanie).JPG
DSC_0142 (Kopiowanie).JPG
DSC_0143 (Kopiowanie).JPG
DSC_0146 (Kopiowanie).JPG
DSC_0150 (Kopiowanie).JPG
DSC_0153 (Kopiowanie).JPG


Uśmiech musi być!
DSC_0107 (Kopiowanie).JPG


Po spacerze wracamy na obiadokolację do hotelu. Na rano musimy wcześnie wstać, więc wieczorem idziemy tylko na nasze ulubione lody: ciasteczkowe albo o smaku Kinder bueno. Po drodze zauważyliśmy „niecodzienny” smak lodów.

Jedliście już takie? :mrgreen:
DSC_0057 (Kopiowanie).JPG


Na kolejny dzień nastawiamy budziki wcześnie rano, bo jedziemy na wycieczkę do pięknego Dubrovnika! :papa:
666666
Turysta
Posty: 12
Dołączył(a): 18.07.2012
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) 666666 » 15.09.2014 17:46

Chętnie poczytam :)
pawelli
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2047
Dołączył(a): 19.03.2010
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawelli » 16.09.2014 08:58

fajna relacja z również i "naszej" ukochanej Makarskiej :)
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3162
Dołączył(a): 04.07.2012
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 18.09.2014 13:39

Nie no "fejsbukowe" lody mnie rozwaliły :D
smile
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 52
Dołączył(a): 07.09.2014
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) smile » 18.09.2014 21:43

666666 napisał(a):Chętnie poczytam :)


Bardzo się cieszę :mrgreen: To bardzo motywuje i jest mi strasznie miło :D

pawelli napisał(a):fajna relacja z również i "naszej" ukochanej Makarskiej :)


Makarska jest mi tak bliska, że trochę ją "spersonalizowałam" :oops: Ale chętnie dziele się wspomnieniami, więc jutro duża dawka zdjęć z Dubrownika :hearts: Dziękuje bardzo i zapraszam! :wink:

agata26061 napisał(a):Nie no "fejsbukowe" lody mnie rozwaliły :D


Nas też co najmniej "zdziwiło" :lol: Ale fajnie, zarówno dzieci jak i starsi uśmiechali się na widok tego smaku :wink: Może niedługo zobaczymy w marketach takie lody :mrgreen:
smile
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 52
Dołączył(a): 07.09.2014
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) smile » 20.09.2014 00:40

Dzień VI- 28.07 poniedziałek

Dziś wstajemy raniutko, ponieważ wykupiliśmy wycieczkę z naszego biura podróży do Dubrownika. Koszt wynosił 45 euro. Zapewniony był przejazd, dwugodzinne zwiedzanie z naszą rezydenta Agatą, która świetnie opowiadała już od samego wyjazdu z Makarskiej, naprawdę super. Fajną atrakcją była degustacja w dolinie rzeki Neretwy wina, miodów, dżemów, owoców, wiadomo nie mogło zabraknąć także rakiji. :mrgreen:

Oto kilka zdjęć z autobusu.
DSC_0167 (Kopiowanie).JPG
DSC_0168 (Kopiowanie).JPG


Mijamy Jeziora Baczyńskie.
DSC_0190 (Kopiowanie).JPG
DSC_0191 (Kopiowanie).JPG


Miasteczko, którego niestety nie pamiętam nazwy :oops:
DSC_0194 (Kopiowanie).JPG


Nie wiedziałam tego wcześniej, ale Agata uprzedziła nas, aby nie pytać się w Chorwacji o "drogę", bo może nas wyciągać z komisariatu :P Droga to po Chorwacku narkotyki :wink:
DSC_0203 (Kopiowanie).JPG


:hearts:
DSC_0215 (Kopiowanie).JPG


Delta rzeki Neretwy z winnicami i sadami.
DSC_0216 (Kopiowanie).JPG
DSC_0223 (Kopiowanie).JPG


DSC_0226 (Kopiowanie).JPG


Po dobrej godzinie podróży, mamy przystanek w Neum.
DSC_0009 (2) (Kopiowanie).JPG


Po 20 minutach ruszamy w dalszą podróż.

Mijamy hodowlę małż i ostryg w zatoce Półwyspu Peljesac.
DSC_0012 (2) (Kopiowanie).JPG


Europejski Mur Chiński w Ston.
DSC_0023 (2) (Kopiowanie).JPG


DSC_0036 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0049 (2) (Kopiowanie).JPG


Mijamy piękną miejscowość Trsteno, gdzie znajduje się 500 letni platan.
DSC_0050 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0052 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0053 (2) (Kopiowanie).JPG


Już kawałeczek do Dubrownika.
DSC_0057 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0063 (2) (Kopiowanie).JPG


Chyba "standardowa" fotka. :mrgreen:
DSC_0064 (2) (Kopiowanie).JPG


Na nas wywarł wrażenie.
DSC_0067 (2) (Kopiowanie).JPG


Jeszcze punkt widokowy.
DSC_0079 (2) (Kopiowanie).JPG


I jesteśmy. Oto mapa z planem miasta i zaznaczonymi zburzonymi dachami, budynkami....
DSC_0103 (2) (Kopiowanie).JPG


Po oporowadzeniu nas po starym mieście, mamy 2 godziny czasu wolnego. Efekty naszego spaceru:
DSC_0192 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0150 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0176 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0232 (Kopiowanie).JPG
DSC_0242 (Kopiowanie).JPG
DSC_0258 (Kopiowanie).JPG
DSC_0261 (Kopiowanie).JPG
DSC_0260 (Kopiowanie).JPG
DSC_0268 (Kopiowanie).JPG
DSC_0279 (Kopiowanie).JPG
DSC_0280 (Kopiowanie).JPG
DSC_0298 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0300 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0315 (2) (Kopiowanie).JPG


Stały problem- trzeba sobie radzić :mrgreen:
DSC_0278 (Kopiowanie).JPG


I tutaj można znaleźć apartmany :lol:
DSC_0231 (2) (Kopiowanie).JPG


Niestety czas naszego pobytu tutaj się kończy... Ale jeszcze kilka ostatnich zdjęć.
DSC_0215 (2) (Kopiowanie).JPG


DSC_0334 (2) (Kopiowanie).JPG


Dubrownik wywarł na mnie ogromne wrażenie, chciałabym tu kiedyś wrócić na kilka dni... Wieczorem musi być tu cudownie.

Dubrowniku! :papa:
DSC_0344 (2) (Kopiowanie).JPG


Nie żałowaliśmy, że nie wchodziliśmy na mury. Jakoś cena nie zachęcała, a my woleliśmy poczuć klimat uliczek. Wiemy, że dobrze zrobiliśmy :lol:
Ale to nie koniec naszej podróży. Zatrzymujemy się na wspomnianą degustację. Byliśmy szczerze zaskoczeni, że tak fajnie było to zorganizowane. Kosztować można było ile się tylko chciało :P Wybór był ogromny. My zakupiliśmy pyszne wino Prosek, wiśniówkę (po 50 kun za litr) oraz coś czego jeszcze w życiu nie jadłam, czyli miód lawendowy (30 kun).
DSC_0365 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0366 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0368 (2) (Kopiowanie).JPG


Nasza podróż dobiega końca. Jeszcze tylko Jeziora Baczyńskiego ponownie. Tym razem z naszej strony autobusu.
DSC_0387 (2) (Kopiowanie).JPG
DSC_0401 (2) (Kopiowanie).JPG


To był naprawdę cudowny dzień! Szkoda tylko, że dopiero za trzecim naszym wyjazdem do Cro zwiedziliśmy Dubrownik. Ale mam nadzieję, że tu wrócimy!
Zmęczenie daje się we znaki, więc już nie wychodzilmy wieczorem na miasto. :papa:
666666
Turysta
Posty: 12
Dołączył(a): 18.07.2012
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) 666666 » 22.09.2014 08:17

Super zdjęcia, czekam na więcej :D
Spartacus
Globtroter
Posty: 36
Dołączył(a): 16.07.2014
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) Spartacus » 22.09.2014 17:06

Na Dubrovnik stanowczo za mało te dwie godziny...to powinna być "męcząca", całodniowa wycieczka :)
Bez urazy ale na mury w Dubrovniku TRZEBA wejść ;) aczkolwiek cena 100 Kun/os dorosła odstrasza ;) Niemniej jednak warto, widoki na miasto i morze piękne. Warto także udać się na Lokrum ( piękna wyspa, na której chciałoby się spędzić cały dzień ).

Zdjęcia super, byliśmy dokładnie w tych samych miejscach, wakacje spędziliśmy w Tućepi od 08-18 września.
Aż się łezka w oku kręci, gdy ogląda się zdjęcia..
KrzychuZiom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 658
Dołączył(a): 04.08.2005
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) KrzychuZiom » 22.09.2014 18:19

Kurcze super oglądać miejsca w których się było :) i zatoczki ;)
smile
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 52
Dołączył(a): 07.09.2014
Re: „Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi

Nieprzeczytany postnapisał(a) smile » 22.09.2014 18:36

Spartacus napisał(a):Na Dubrovnik stanowczo za mało te dwie godziny...to powinna być "męcząca", całodniowa wycieczka :)
Bez urazy ale na mury w Dubrovniku TRZEBA wejść ;) aczkolwiek cena 100 Kun/os dorosła odstrasza ;) Niemniej jednak warto, widoki na miasto i morze piękne. Warto także udać się na Lokrum ( piękna wyspa, na której chciałoby się spędzić cały dzień ).

Zdjęcia super, byliśmy dokładnie w tych samych miejscach, wakacje spędziliśmy w Tućepi od 08-18 września.
Aż się łezka w oku kręci, gdy ogląda się zdjęcia..


My również ubolewaliśmy nad tym że tylko 2 godzinki wolnego czasu mieliśmy, ale niestety takimi prawami rządzi się wycieczka zorganizowana ( I nie żałujemy, dużo się dowiedzieliśmy od naszej Pani przewodnik, a następnym razem to już przyjedziemy sami, prywatnie, na dłużej :) ).
Na mury nie wchodziliśmy z kilku powodów:
-zbyt mało czasu, baliśmy się po prostu że przy naszym spacerkowym tempie mogliśmy sie nie wyrobić i końcówke byśmy już "podziwiali" w biegu;
-troche cena nas zniechęciła;
-i tutaj najważniejsze. Od rana pogoda nie zapowiadała się najlepiej, w samym Dubrowniku chmury krążyły, troche kropiło od rana, wiec zdecydowaliśmy się że jak już ma nas złapać deszcz to raczej wolelibyśmy nie być na murach.Jak się później okazało nasze obawy były niepotrzebne ponieważ wyszła ta słynna Chorwacka lampa :). A to już było za późno żeby wskoczyć na mury :)

Przynajmniej mamy porządny pretekst aby wrócić do Dubrownika i zacząć poznawanie miasta z innej perspektywy :)

A jeszcze nawiązując do Lokrum, to mieliśmy też opcje rejsu wokół wyspy, ale to już w ogóle wolnego czasu na spacer po mieście byśmy nie mieli ( Niby dobra wymówka, a może po prostu podświadomie baliśmy sie klątwy :P).

W sentymentalną podróż zabierzemy was również w dalszej części relacji, gdzie jednego dnia wybraliśmy się do Tucepi. Co prawda za dużo zdjęć nie mamy(złapała nas niezła ulewa), ale co pobuszowaliśmy po Hotelu Jadran, to nasze :)

KrzychuZiom napisał(a):Kurcze super oglądać miejsca w których się było :) i zatoczki ;)


Cieszę się że mogę przywoływać wspomnienia :) Między innymi po to dzielę się z wami moim wyjazdem :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
„Po raz trzeci, czyli Makarska, Dubrownik, Split, Tucepi” - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019