Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Pływanie pontonem w Chorwacji

Piaszczyste plaże? To w Chorwacji jednak rzadkość. Ale może są tacy, którzy chcą podzielić się z innymi swoją wiedzą na ten temat. Potrzebujesz łagodnego zejścia do morza? A może lubisz nurkować czy wędkować? Chcesz wypożyczyć łódkę i poznać Chorwację od strony morza? Albo masz skuter wodny i chcesz go zabrać?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Juzek
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 16
Dołączył(a): 06.07.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) Juzek » 01.11.2021 08:10

karpik_raszyn napisał(a):Nasuwa mi się pytanie: czy jest w Chorwacji takie miejsce, gdzie w bliskiej odległości jest bardzo dużo ładnych dzikich plażyczek? Domyślam się, że może być to właśnie Murter, ale czy jeszcze gdzieś? Gdzie nie trzeba pływać po wiele kilometrów, tylko co chwile na coś przyjemnego można trafić. :hut:


W tym roku miał miejsce nasz pierwszy wyjazd z pontonem, więc własne doświadczenia ograniczają się do okolic Vinisće i tam na pewno tak nie jest.
Pierwsze wrażenia były bardzo obiecujące: wypływamy z zatoki, kawałek w lewo i pyk, jest super zatoczka z plażą. W prawo kawałek i pyk następna. Niestety dalej kiepsko... Jak już coś było to albo z dostępem z lądu i raczej tłoczno (np Uvala Stari Trogir), albo "niedzikie" (plaża z podwodną drogą krzyżową, albo Blue Lagoon na Drvenik Veli). Jak chcieliśmy poplażować, to płynęliśmy na te dwie okoliczne i to raczej rano, bo potem już mogło być "zajęte" :)
Wypożyczyliśmy na jeden dzień większą motorówkę i opłynęliśmy większy kawałek wybrzeża - wokół Ciovo, pokręciliśmy się koło Solty i Drveników i wnioski są takie, że nie są to okolice z typem wybrzeża, który oferowałby co chwilę jakiś "zakamarek". Ale i tak jest fajnie :)
Spotkaliśmy natomiast na jednej z "naszych" plaż miłych Państwa z Polski, którzy przypłynęli ribem i narzekali właśnie na małą ilość zatoczek/plaż. Do tej pory jeździli na Istrię i podobno tam co chwilę jest jakieś ciekawe miejsce. Ciekawi mnie, czy ktoś z naszych pontoniarzy/wodniaków mógłby to potwierdzić.

Tu parę fotek z "naszych" zatoczek:
5.jpg
4.jpg
3.jpg
2.jpg


Pozdrawiam! :papa:
baska
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 116
Dołączył(a): 18.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) baska » 01.11.2021 20:27

karpik_raszyn napisał(a):Czytałem wtedy, że jak ktoś zaczyna pływać, to najlepsze okolice w Chorwacji to okolice Murteru.

Tak tak tak
a zdjęcie grzesiek-swidnica jest najlepszym tego przykładem
0909a93a487d6422.jpg


Dlatego jak na razie jeździmy tam rok w rok i nie zamierzamy zmieniać :).

Obskoczyliście imponującą liczbę miejsc jak na jeden wyjazd . :mrgreen:
Ale w ogóle nie ruszyliście chyba zewnętrznej strony Murteru.
A Slanice, Cigrada,Kosirina i Koromasna też są warte zobaczenia.
Fajne miejsce do parkowania pontonów mieliście, my niestety na Lolić musimy kombinować z bojką poza terenem plaży.
Chris_M
Cromaniak
Posty: 674
Dołączył(a): 12.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Chris_M » 01.11.2021 21:46

Juzek napisał(a):Spotkaliśmy natomiast na jednej z "naszych" plaż miłych Państwa z Polski, którzy przypłynęli ribem i narzekali właśnie na małą ilość zatoczek/plaż. Do tej pory jeździli na Istrię i podobno tam co chwilę jest jakieś ciekawe miejsce. Ciekawi mnie, czy ktoś z naszych pontoniarzy/wodniaków mógłby to potwierdzić.

Co prawda nie jestem pontoniarzem bo pływam na większych łódkach i mogę mieć inne poglądy na atrakcyjność akwenów, ale jestem trochę zdziwiony opinią tych ludzi, chyba że pływali na samym południowym końcu Istrii, na południe od Puli, np. w okolicach płw. Premantura gdzie faktycznie jest trochę zatoczek, ale do okolic Murteru one się nie umywają.
Reszta wybrzeża Istrii nawet jeśli ma jakieś zatoczki, to są one otwarte na pełne morze i nie dają ochrony przed falowaniem.
LUKASQ
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 109
Dołączył(a): 12.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) LUKASQ » 03.11.2021 09:38

Juzek napisał(a):W tym roku miał miejsce nasz pierwszy wyjazd z pontonem


Silnik 15 koni podejżewam już fajnie daje radę ?
karpik_raszyn
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 35
Dołączył(a): 20.10.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) karpik_raszyn » 03.11.2021 13:27

doportu napisał(a):w razie awarii ma kto pomóc wrócić do portu...

Masz rację, że pływanie razem daje spokojną głowę, że jak coś się stanie to zawsze ktoś "swój" może podpłynąć. Nie jest łatwo jednak znaleźć/zachęcić znajomych którzy mieliby podobną wizję spędzania wakacji... Nawet coś takiego jak godzina wypływania rano jest zabawnie "problematyczna". Jedni mogliby już o 7.00 wypływać, aby jak najwięcej skorzystać, inni o 9.00 po śniadaniu, a jeszcze inni po 12.00 - po późniejszym śniadaniu :)

Juzek napisał(a):W tym roku miał miejsce nasz pierwszy wyjazd z pontonem, więc własne doświadczenia ograniczają się do okolic Vinisće i tam na pewno tak nie jest.

My byliśmy rok temu w tych okolicach i rzeczywiście odległości między sensownymi miejscówkami są znaczne. Jakimś tam sposobem jest mapa google z satelity i wtedy można się zorientować w miejscowych zatoczkach. Zauważyłem też, że w większych miastach wystawiają stojaki z ofertami płynięcia motorówkami do okolicznych atrakcji - to może być też niezła inspiracja, aby popłynąć tam samemu pontonem :) Ale to dopiero zauważyłem pod koniec wyjazdu, kiedy to ostatniego dnia idziemy do miasta (którego unikaliśmy wcześniej) i widzimy oferty płynięcia statkami w miejsca, w których już "przypadkowo" byliśmy.

baska napisał(a):Fajne miejsce do parkowania pontonów mieliście, my niestety na Lolić musimy kombinować z bojką poza terenem plaży.

Jak to miło podzielić się filmem na forum, bo tylko "tutejsi" ludzie są w stanie docenić/zauważyć niektóre rzeczy typu wygodne miejsce do cumowania. :) Starałem się znaleźć lokum, gdzie nie będę musiał się martwić o cumowanie. Jednak takie miejscówki są nie tak często. W najbliższe wakacje chcieliśmy być w okolicach Srimy (Vodice) i tam akurat takich wygód za bardzo nie ma bo plaża długa. Rzeczywiście zewnętrzną stronę Murteru opłynęliśmy, ale bez żadnego zatrzymywania się - i to chyba był błąd, bo tam można było też się rozejrzeć bardziej :)

Pierwszy raz byłem z pontonem w Brodaricy i myślałem, że dopłynę np. do wyspy Kaprije, jednak fale mnie przerosły. Ciekawe czy w przyszłym roku wracając w podobne okolice (po 5 latach) damy radę popływać w okolicach Szybenika. Sporą satysfakcję daje pływanie po dużych falach bez strachu, wolniutko. Jak zaczynałem to pływałem tak, że chciałem być zawsze w ślizgu, bo to oszczędność paliwa itp. (tak się naczytałem). Jednak nikt wtedy nie pisał, że w ślizgu najlepiej płynąć jak się da, a jak się nie da, to można wyporowo i też się dopłynie, a o wiele mniej trzęsie na falach :)
ogorek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1248
Dołączył(a): 14.02.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ogorek » 03.11.2021 20:35

jak masz na powrót zaplanowaną godzinę, wyruszasz 18-19ta a nie uspokoiło się wiele to masz 2 opcje
- w slizgu i zdążysz przed zmrokiem
- wypornosciowo co również chlapie bo ja spływasz z fali to możesz się wbić w następną - i wtedy płyniesz po nocy co rozważne nie jest
- oczywiście jest 3-cia opcja - nocować w zatoczce ale wtedy przydaje się większa jednostka

Ja miałem parę razy dylemat - w ślizgu i wytelepie trochę i wychlapie ale będę przed zmrokiem 40-50 km/h
lub wypornościowo 10 km/h i być stanowczo za późno (i jak wspomniałem też trochę chlapie), nie mówiąc o tym, że kalkulacja spożycia paliwa dawała obraz możliwego braku

Raz wybrałem ślizg, raz powrót i znalezienie kwatery - spania na mojej w kilka osób nie wyobrażam sobie - no a jakby wyspa była bezludna ...
blackhors1
Plażowicz
Posty: 7
Dołączył(a): 26.03.2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackhors1 » 03.11.2021 21:42

Tak jak kolega karpik_raszyn pływam po tej okolicy,mianowicie Bilo,Grebastica,Sparadici,wyspa Karpanj i jest tam kilkadziesiąt fajnych lokalizacji na plażowanie pod warunkiem wczesnego wypłynięcia,i choć co roku jesteśmy tam we wrześniu to turystów z roku na rok jest coraz więcej.Najlepiej wypłynąć przed 9 rano,potem już lepsze lokalizacje zajęte lub pozostaje czyjeś towarzystwo..wszystkiemu winne google mapy :lol: ,widać wszystko i nie ma nic czego nie można wcześniej zobaczyć..pozdrawiam wszystkich Cro-maniaków :papa: .
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3987
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 04.11.2021 08:29

karpik_raszyn napisał(a):(...) Nie jest łatwo jednak znaleźć/zachęcić znajomych którzy mieliby podobną wizję spędzania wakacji... Nawet coś takiego jak godzina wypływania rano jest zabawnie "problematyczna" (...)
Moim skromnym zdaniem jest to niemożliwe.
Inaczej wiązałoby się to z kompromisami/ustępstwami. A z tymi, to ja (i chyba nie tylko ja) mam do czynienia w życiu codziennym.
Na urlopie, to jednak wolę naładować baterie sobie, a nie znajomym.
Egoistyczne? Nic z tych rzeczy.
Owszem, można się spotkać na obiedzie, spędzić wspólnie parę godzin,
ale nie należy podczas "ładowania baterii zmieniać natężenia prądu".
Swego czasu czekaliśmy na rodzinę Konrada (Habanero) na Hvarze. To był ich dzień przyjazdu.
Dzwoniłem z pytaniem "gdzie już są" (bo fajnie by było, gdyby już byli) i... tak sobie leżałem:
DSC01267.JPG
ale jakaś częśc mnie sobie myslała, że wcale nie byłoby tak źle, gdyby "Konrady" się nie śpieszyły.
Tak dobrze mi się tam "samotnie" leżało. Ja i promyki słońca igrające na falach, słodzone ich delikatnym szumem...
W takich chwilach nie ma się znajomych.

Prawie jak w tym kawale o "ambiwalentnych odczuciach", gdy teściowa spada w przepaść twoim nowym Lamborghini :lol:
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8962
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 04.11.2021 09:02

karpik_raszyn napisał(a): Nie jest łatwo jednak znaleźć/zachęcić znajomych którzy mieliby podobną wizję spędzania wakacji...


I tak i nie :wink: Z wieloma osobami spędzaliśmy wspólnie wakacje - z częścią z nich to był ostatni wspólny wyjazd a część jeżdzi z nami od wielu wielu lat i nie zamierza przestać. Wszystko kwestia jasnych reguł i przestrzegania ich przez wszystkich - uwierz, da się. Mam ludzi którzy jadą z nami "w ciemno" i wręcz dopominają się o kolejny wspólny wyjazd :wink:
baska
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 116
Dołączył(a): 18.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) baska » 04.11.2021 09:20

ogorek napisał(a):jak masz na powrót zaplanowaną godzinę, wyruszasz 18-19ta a nie uspokoiło się wiele to masz 2 opcje
- w slizgu i zdążysz przed zmrokiem
- wypornosciowo co również chlapie bo ja spływasz z fali to możesz się wbić w następną - i wtedy płyniesz po nocy co rozważne nie jest

Jeśli masz dużego i ciężkiego Rib-a który pójdzie przez te fale.
Na pontonie ślizg na fali powyżej pół metra jest praktycznie niewykonalny.
Jeszcze z falą można udawać ślizg zjeżdżając z grzbietu jednej fali na grzbiet drugiej, ale pod falę zostaje tylko wypór i mocne zaciskanie zębów żeby nie stracić języka podczas łupnięcia pontonem gdy spadasz z fali w dolinę.
Więc nam pontoniarzom zostaje wnikliwe obserwowanie pogody i planowanie wycieczek zgodnie z np. https://www.windy.com/?43.830,15.559,11
Ponadto fale mają taką brzydką właściwość że czasem się łączą i z kilku półmetrowych powstaje nagle ponad metrowa, albo dostajesz nagle kilkoma falami z różnych kierunków i wtedy nawet w wyporze zaczyna być ciekawie.
Na początku pływania po Chorwacji dostaliśmy w niespodzianie z boku w tyłek tak silną falą, że silnik wyrwał kierownicę z ręki sternika i samoistnie wykręciliśmy piękne kółeczko( potem kierownica trzymana była już dużo mocniej :oczko_usmiech: ).

boboo napisał(a):Moim skromnym zdaniem jest to niemożliwe.
Inaczej wiązałoby się to z kompromisami/ustępstwami. A z tymi, to ja (i chyba nie tylko ja) mam do czynienia w życiu codziennym.
Na urlopie, to jednak wolę naładować baterie sobie, a nie znajomym.
Egoistyczne? Nic z tych rzeczy.
Owszem, można się spotkać na obiedzie, spędzić wspólnie parę godzin,

Całkowicie i w 100%. Wakacje są raz w roku i mają wystarczyć na cały rok , więc żadnych kompromisów. Tylko my :mrgreen:
LUKASQ
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 109
Dołączył(a): 12.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) LUKASQ » 04.11.2021 09:44

boboo napisał(a): i... tak sobie leżałem


Brakuje jeszcze Karlovacko Radler 2% zanurzony prawie w całości przed Tobą i można nawet dłużej czekać :D
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3987
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 04.11.2021 10:33

Kapitańska Baba napisał(a):(...) Wszystko kwestia jasnych reguł i przestrzegania ich przez wszystkich (...)
H.Sienkiewicz w 'Potop' napisał(a):jeno Zagłoba szepnął: — Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni.
LUKASQ
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 109
Dołączył(a): 12.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) LUKASQ » 04.11.2021 11:22

Być może pytanie głupkowate ale czy ktoś z Was przypływając na bezludną plażę i spędzając tam czas wpadł na pomysł żeby na obiados zrobić tam.. grilla ?
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3987
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 04.11.2021 11:40

LUKASQ napisał(a):(...) czy ktoś z Was przypływając na bezludną plażę i spędzając tam czas wpadł na pomysł żeby na obiados zrobić tam.. grilla ?
Na pomysł wpadłem :wink: grilla nie zrobiłem, bo nie wiedziałem, że coś "aż takiego" spotkam:
post2224877.html#p2224877
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 783
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 11.11.2021 16:40

karpik_raszyn napisał(a):Nie jest łatwo jednak znaleźć/zachęcić znajomych którzy mieliby podobną wizję spędzania wakacji... Nawet coś takiego jak godzina wypływania rano jest zabawnie "problematyczna". Jedni mogliby już o 7.00 wypływać, aby jak najwięcej skorzystać, inni o 9.00 po śniadaniu, a jeszcze inni po 12.00 - po późniejszym śniadaniu :)


boboo napisał(a):Moim skromnym zdaniem jest to niemożliwe.
Inaczej wiązałoby się to z kompromisami/ustępstwami. A z tymi, to ja (i chyba nie tylko ja) mam do czynienia w życiu codziennym.
Na urlopie, to jednak wolę naładować baterie sobie, a nie znajomym.
Egoistyczne? Nic z tych rzeczy.
Owszem, można się spotkać na obiedzie, spędzić wspólnie parę godzin,
ale nie należy podczas "ładowania baterii zmieniać natężenia prądu".


Po tegorocznych wczasach też dochodzę do podobnych wniosków.
Można ewentualnie jeszcze spędzić z rodziną wczasy w tym samym miejscu i czasie ale dzielenie razem auta/busa/łodzi to wg mnie najgorszy wakacyjny pomysł.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Plaże i Adriatyk. Żeglowanie, nurkowanie, wędkowanie ...



cron
Pływanie pontonem w Chorwacji - strona 723
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021