napisał(a) beagm » 18.07.2011 18:53
Ogólnie Split to dość sympatyczne miasto. Przynajmniej Stare Miasto. Pałac i kościoły warte obejrzenia, ulice wzdłuż portu bardzo malownicze. Chodziaż dla mnie jedna palma przy porcie i już jest ładnie

Więc może jestem nieobiektywna. W celu zrobienia pięknych zdjęć z wieży zakupilismy bilety i wyruszliśmy wielkimi schodami do góry.
Schodki niczego sobie, mimo dużej wprawy (mieszkamy w bloku na czwartym pietrze) dały nam w kość. Widoki zaczynały się robić coraz ładniejsze aż tu nagle kłopot. Koniec schodów kamiennych a początek metalowych. I tu dowiedziałam się od męża, że w zasadzie nie ma sensu, abyśmy razem wychodzili na samą górę, bo świetnie dam sobie radę sama i jak chce ładne fotki to mam wyjść tam i je zrobić, a on tu na mnie zaczeka. Takiej propozycji się nie spodziewałam. Wiem, że mąż miewa lęk wysokości, ale dlaczego akurat tu i teraz kiedy mój również się obudził. Stwierdziłam, że tak bardzo wieje, że muszę trzymać mocno sukienkę, aby turyści nie mieli innych widoków niż Split i w ten sposób szybciutko udalismy się na dół.
Pospacerowaliśmy jeszcze wzdłuż portu, ale słońce mocno dawało się we znaki. Zrobiliśmy zakupy w konzumie i obralismy kierunek na Brelę. \Widoki w drodze powrotnej
Ostatnio edytowano 26.02.2016 19:23 przez
beagm, łącznie edytowano 4 razy