Brzydka ryba, ale podobno bardzo smaczna.
Potwierdzam
.png)
.png)
maslinka napisał(a):Na Šolcie byliśmy w tym roku. Robi się tam trochę elitarnie, nie zawsze w dobrym znaczeniu tego słowaLastovo - bardziej swojski klimat, ale tam nic nie ma
To właśnie dzięki Twojej relacji tam trafiliśmy. Ciekawa jestem, co tam się zadziało 
.png)
Hercklekot napisał(a):"Stara" stażem
Hercklekot napisał(a):Może Dugi Otok? Do Cresu/Losinja jakoś nie mogę do końca się przekonać, choć bardzo (ale tak bardzo bardzo) podobał mi się Osor w Twoich relacjach. Ale tam ciężko o mieszkanie nad samą wodą w miarę niezatłoczonej okolicy w normalnych cenach. Pag mamy zaliczony, Hvar dwa razy, Korczulę, Vis i Brač po razie... Pomysły?
agus78 napisał(a):maslinka napisał(a):Na Šolcie byliśmy w tym roku. Robi się tam trochę elitarnie, nie zawsze w dobrym znaczeniu tego słowaLastovo - bardziej swojski klimat, ale tam nic nie ma
Możesz trochę rozwinąć? Mnie się Šolta podobała, a Stomorska wydawała się właśnie bardzo swojska i pełna uroku![]()
Na tyle, że rozważałam powrótTo właśnie dzięki Twojej relacji tam trafiliśmy. Ciekawa jestem, co tam się zadziało
.png)
Może Cię przekonam do Cresu/Lošinja. Na pewno by się Wam spodobało. W Osorze rzeczywiście może być problem z miejscówkami nad samym morzem, ale już w Martinšćicy powinno być dużo łatwiej. Albo w Nerezine. Mnie się te wyspy bardzo podobają. Plaże świetne, tłumów nie ma (na Cresie więcej owiec niż ludzi), widoki świetne. Klimatycznych miasteczek nie brakuje (Osor, Mali Lošinj, Veli Lošinj, Cres), a na Lošinju roślinność jest wspaniała. Jedyny problem to drogie kwatery.
Dugi Otok bardzo fajny, ale miejscowości są, moim zdaniem, słabe. Brakuje uroku dalmatyńskich starówek. Widokowo super, Telašćicę warto zobaczyć, no i wybrać się na Kornaty. Jeśli nie zatęsknicie za nocnym gwarem i wyślizganymi uliczkami, jak najbardziej - polecam. Ceny jednak też nie należą do niskich. No i trochę trzeba oszczędzać wodę - brak wodociągu. Bez przesady, bo zawsze się powinno, ale pamiętam, że tam szczególnie o tym myślałam.
Na Waszym miejscu wybrałabym Cres/Lošinj albo Brać, bo to duża (i bardzo ciekawa) wyspa i na pewno podczas jednego pobytu wszystkiego nie zobaczyliście
.png)
Hercklekot napisał(a):Moje myśli idą dokładnie tym torem: z wysp odwiedzonych jednokrotnie Brač jest przewidziana jako pierwsza do powtórki (byliśmy w 2012 w Povlji), teraz na bazę mógłbym wybrać np. Sutivan albo Supetar.
Hercklekot napisał(a):Przepraszam za dłuższy wtręt w relacji, pozdrawiamy z żoną Was serdecznie, zdjęcie z czerwca tego roku, na pewno wiesz skąd.
:.png)
maslinka napisał(a):Brakuje restauracji dla "zwykłych" ludzi, przynajmniej w Maslinicy tak było, bo w Stomorskiej łatwiej o konoby z normalnymi cenami. W Maslinicy byliśmy "skazani" albo na fastfood, albo na jedną jedyną restaurację (Sagitta), do której wszyscy chcieli iść, więc o wolne miejsca było trudno. Poza tymi dwoma lokalami w miejscowości mieliśmy restauracje o słabych opiniach, jeśli chodzi o jakość jedzenia, a do tego dochodziły wygórowane ceny.
Kolejna sprawa - w zatoczkach po południowej stronie wyspy, w konobach ulokowanych w zatoczkach, tylko rezerwacje. I w zasadzie wyłącznie dla większych grup z jachtów.
Cenami byliśmy trochę zszokowani, bo wcześniej spędziliśmy 10 dni na Pašmanie i Ugljanie i tam było duuużo taniej. Na Šolcie jest teraz mnóstwo turystów samolotowych (więcej niż 9 lat temu), często słyszy się angielski brytyjski i amerykańskiW związku z tym jest drożej. Sklepiki w Maslinicy też jakieś dziwne - nie lubię chińszczyzny, ale fajne byłyby jakieś pamiątkowe koszulki z sową
Tymczasem można było kupić głównie artystyczną biżuterię w wysokich cenach. Na pewno marina Martinis Marchi i hotel o tej samej nazwie przyciągają ludzi z grubszym portfelem. Trochę żałowaliśmy, że nie wybraliśmy na bazę Stomorskiej, ale w Maslinicy znalazłam lepszą (i tańszą) kwaterę.
Na pewno wezmę je pod uwagę, bo Twoje doświadczenie i Twoje zdanie to jedna z cenniejszych rzeczy na tym Forum.
Z tego, co piszesz, faktycznie zmierza to w niefajnym kierunku....Nastawiają się na inny typ turysty
Z resztą, zauważam to też powoli w innych miejscach Cro, niestety....
Piękne te Wasze kadry .png)
agus78 napisał(a):Ale aż czuć w powietrzu tą zimową auręNa pewno udana wycieczka, zazdroszczę
Hercklekot napisał(a):Idę po dżemik mandarynkowy, bo jeszcze mam...
Epepa napisał(a):Ale pięknie na tej plaży w Slano. A w Polsce pewnie w tym czasie było szaro, zimno i smutno.
.png)
.png)
Marlowe1994 napisał(a):I ja zawitam w tym roku, jak buk szumiący da, do KalifornijiBędę się objadał mandarynkami, porównam czy tak samo smakują jak te w Zagrzebiu zimą. I liczę na posmakowanie węgorza i żabek
Mam namiar na Tetu Olgu.
piotrf napisał(a):Odrobiłem zaległościw Twojej relacji pełnej pięknych zimowych kadrów - to jednak inne kolory , bo inna temperatura i przejrzystość powietrza . Ta inność dotyczy również czystości morskiej wody oraz intensywności zapachów
![]()
piotrf napisał(a):
Neretva ( i jej okolice ) jest piękna nie tylko w delcie , to kolejna rzeka Bośni i Hercegowiny po Unie do przejechania od źródeł do ujścia w planach na niezbyt odległą przyszłość . Sporą część można zobaczyć również od strony wody - kajak , SUP , czy ponton .
Powrót do Nasze relacje z podróży
