Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Mój mandarynkowy Dubrownik

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Marlowe1994
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2300
Dołączył(a): 21.02.2024

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marlowe1994 » 26.08.2025 14:46

Autopromocja to mi chodziło że Pod maslin(k)om :sm:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15579
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 26.08.2025 15:02

majkik75 napisał(a):Polecam, jak byś miała kiedyś okazję, nawet na kilka godzin. Łódź jest i piękna i trudna. Choć ja wolę pierwsze określenie. W ostatnich latach nastąpiło wiele zmian i odnowień kilku części miasta :serduszka:

Trudne piękno też jest fajne 8)

Marlowe1994 napisał(a):Autopromocja to mi chodziło że Pod maslin(k)om :sm:

:mg:

Coś się dzisiaj nie rozumiemy :chytry: Może się stresuję przed powrotem do pracy :roll:
Marlowe1994
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2300
Dołączył(a): 21.02.2024

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marlowe1994 » 26.08.2025 15:11

Biegałem i może zmulony jestem :D
A robota to gópota :zeby:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15579
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 26.08.2025 15:22

Marlowe1994 napisał(a):A robota to gópota :zeby:

:mg:
mchrob
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2095
Dołączył(a): 06.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) mchrob » 26.08.2025 17:17

Moje kontakty z Opuzen rozpoczęły się z powodu konieczności przetestowania chorwackiej służby zdrowia.
I choć nie mogę na ten kontakt narzekać, to potem było tylko lepiej. Bardzo mi się to miasto podobało. Może dlatego że było tak spokojnie i jasno (tak mi się ono kojarzy z jasnością). Chyba nie jest zbyt dobrze poznane turystycznie, a jest myślę tego warte.
croktoś
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 146
Dołączył(a): 07.12.2022

Nieprzeczytany postnapisał(a) croktoś » 26.08.2025 17:30

W tym roku po raz pierwszy, będąc w styczniu w Chorwacji miałam okazję spróbować tych mandarynek i były naprawdę wyjątkowe :tak:
Kupiliśmy wielkie wory tych owoców i w samochodzie pachniało obłędnie ,zjadłam też naprawdę sporo w drodze powrotnej :mg:
Co do murali najbardziej do mnie przemawia ten z ośmiornicą...
Moja fascynacja hobotnicami osiągnęła chyba swój punkt szczytowy, bo tym roku nie miałam odwagi spróbować ulubionej sałatki, ale jeszcze będzie za chwilę znowu okazja i kto wie może,może...

Chociaż we wrześniu nic nie przebije świeżutkich srdeli z grilla w kamiennym,ulicznym zaułku,mniam!
croktoś
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 146
Dołączył(a): 07.12.2022

Nieprzeczytany postnapisał(a) croktoś » 26.08.2025 18:38

...A oto jak nas ugościli w konobie Pod maslinom :hearts:...

Ale ogromniasty ten Wasz stek!
Musiał być pyszny,skoro udało się Wam tak wyczyścić talerze :lool:
Bartek81
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 423
Dołączył(a): 25.07.2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bartek81 » 26.08.2025 19:48

Przez Opuzen przejeżdżaliśmy w ostatnich dwóch latach 4 razy i tylko przejezdzaliśmy. Następnym razem Konoba pod Maslinom obowiazkowa.
romuald22
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5520
Dołączył(a): 22.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) romuald22 » 26.08.2025 20:16

Nie wtrącam się do Twojego wątku. Powody znamy. Ale mandarynkami mnie skusiłaś. Robię sobie domowe wina. Z porzeczek, winogron, rodzynek. Leży to w piwnicy i pewno się zepsuje. Bo to nie jest prawdą, że wino im starsze tym lepsze. Nie pije. Ale ostatnie wino robiłem z mandarynek. Pierwszy raz. Ma taki gorzkawy posmak. Nie wiem czy pestki czy za mało cukru? Szwagier był zachwycony. Zlałem mu 2 butelki. A z Dubrownika to mam nakręcony swoją kamerą prawie dwugodzinny film.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19765
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 26.08.2025 21:09

majkik75 napisał(a):
Polecam, jak byś miała kiedyś okazję, nawet na kilka godzin. Łódź jest i piękna i trudna. Choć ja wolę pierwsze określenie. W ostatnich latach nastąpiło wiele zmian i odnowień kilku części miasta :serduszka:


Również polecam , przez kilka ostatnich lat to miasto wypiękniało ( sprawdzałem na bieżąco ) , chociaż brzydotą nigdy nie straszyło , to jedno z moich ulubionych miast Polski , to trzeba zobaczyć :tak:

Agnieszko , murale fajne , też je lubię , ale jedzonkiem takim można zrobić wieczór :serduszka:


Pozdrawiam
Piotr
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15579
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 26.08.2025 21:17

mchrob napisał(a):Moje kontakty z Opuzen rozpoczęły się z powodu konieczności przetestowania chorwackiej służby zdrowia.

Współczuję :(

mchrob napisał(a):
I choć nie mogę na ten kontakt narzekać, to potem było tylko lepiej.

No to miło, że nie było aż tak źle.

mchrob napisał(a):Chyba nie jest zbyt dobrze poznane turystycznie, a jest myślę tego warte.

Z pewnością. Zwłaszcza latem, bo dużo się tam dzieje.

croktoś napisał(a):W tym roku po raz pierwszy, będąc w styczniu w Chorwacji miałam okazję spróbować tych mandarynek i były naprawdę wyjątkowe :tak:

O tak, smakują obłędnie :hearts:

croktoś napisał(a):Co do murali najbardziej do mnie przemawia ten z ośmiornicą...
Moja fascynacja hobotnicami osiągnęła chyba swój punkt szczytowy, bo tym roku nie miałam odwagi spróbować ulubionej sałatki, ale jeszcze będzie za chwilę znowu okazja i kto wie może,może...

Też mam problem z hobotnicą... Nie jadłam w tym roku. Nie obiecuję jednak, że kiedyś nie zjem :? Tak, wiem, że hamburgery nie rosną na drzewach :lol:, ale ośmiornica to ponoć tak inteligentne stworzenie... Jeśli chodzi o jedzenie ryb, mam zero rozterek moralnych 8)

croktoś napisał(a):Chociaż we wrześniu nic nie przebije świeżutkich srdeli z grilla w kamiennym,ulicznym zaułku,mniam!

Do dzisiaj pamiętam smak srdeli zjedzonych w Žmanie na Dugim Otoku :hearts:

croktoś napisał(a):Ale ogromniasty ten Wasz stek!
Musiał być pyszny,skoro udało się Wam tak wyczyścić talerze :lool:

Obrazek
Ten większy, po lewej, zjadł Małż. Natomiast mój też był słusznych rozmiarów - może trochę mniejszy, ale grubszy :mg:

Bartek81 napisał(a):Przez Opuzen przejeżdżaliśmy w ostatnich dwóch latach 4 razy i tylko przejezdzaliśmy. Następnym razem Konoba pod Maslinom obowiazkowa.

Serdecznie polecam. Inni też, patrząc na opinie :D:
https://www.google.pl/maps/place/Konoba ... FQAw%3D%3D

Zapomniałam napisać o cenach. Zimą porcja tuńczyka z dodatkami kosztowała 20 euro. (Widzę, że teraz trzeba zapłacić 22.) Tanio może nie jest, ale biorąc pod uwagę fakt, że jedzenie smakuje wybornie, atmosfera jest wyjątkowa i w tej cenie dostaje się aperitif oraz poczęstunek (ciastka, owoce) na koniec, uważam, że nie jest to wygórowana kwota.

romuald22 napisał(a):Nie pije. Ale ostatnie wino robiłem z mandarynek. Pierwszy raz. Ma taki gorzkawy posmak. Nie wiem czy pestki czy za mało cukru? Szwagier był zachwycony.

Ja też wino piję rzadko. Ale "piwo Makłowicza" ;) z sokiem z neretwańskich mandarynek, czyli ArcyIPĘ z browaru Miłosław, bardzo lubię :D

romuald22 napisał(a):A z Dubrownika to mam nakręcony swoją kamerą prawie dwugodzinny film.

Z pewnością można i dziesięciogodzinny :)

piotrf napisał(a):Również polecam , przez kilka ostatnich lat to miasto wypiękniało ( sprawdzałem na bieżąco ) , chociaż brzydotą nigdy nie straszyło , to jedno z moich ulubionych miast Polski , to trzeba zobaczyć :tak:

Dzięki za polecenie :) Pewnie kiedyś odwiedzę.

piotrf napisał(a):Agnieszko , murale fajne , też je lubię , ale jedzonkiem takim można zrobić wieczór :serduszka:

Zdecydowanie tak! :hearts: Pokuszę się o stwierdzenie, że do tej pory, był to najlepszy posiłek, jaki zjedliśmy w restauracji w tym roku 8O (A trochę tego było :mg:)
Marlowe1994
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2300
Dołączył(a): 21.02.2024

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marlowe1994 » 26.08.2025 21:50

Rzeczywiście przy jedzeniu hoby pojawiają się u mnie dylematy. Ale to bardziej jak widzę ją złowioną, żywą. Ciekawe stworzenie, można z nią nawiązać interakcję pod wodą. Nad też, bo kiedyś weszła mi na nogę jak moczyłem w Jadranie :) Kilka razy pod wodą miałem hobę w ręku i nigdy jej nie zanosiłem na brzeg do spożyciu. Co nie oznacza, że potem nie spałaszowałem innej złapanej przez kogoś innego.
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15579
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 27.08.2025 19:55

Marlowe1994 napisał(a):Nad też, bo kiedyś weszła mi na nogę jak moczyłem w Jadranie :)

:mg:
Tylko raz "spotkałam" hobotnicę. Na Hvarze, we Vrboskiej. Przypłynęła do brzegu, kiedy siedzieliśmy na plaży:

Obrazek
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17087
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 28.08.2025 06:53

maslinka napisał(a):Zapomniałam napisać o cenach. Zimą porcja tuńczyka z dodatkami kosztowała 20 euro. (Widzę, że teraz trzeba zapłacić 22.) Tanio może nie jest, ale biorąc pod uwagę fakt, że jedzenie smakuje wybornie, atmosfera jest wyjątkowa i w tej cenie dostaje się aperitif oraz poczęstunek (ciastka, owoce) na koniec, uważam, że nie jest to wygórowana kwota.

Uważam, że cena za tuńczyka jest bardzo ok. Zwłaszcza jak porówna się do ceny kalmarów czy pizzy, które są niewiele niższe, a na pewno nie poje się tym tak jak takim daniem jak to na Waszej desce.


croktoś napisał(a): Moja fascynacja hobotnicami osiągnęła chyba swój punkt szczytowy, bo tym roku nie miałam odwagi spróbować ulubionej sałatki, ale jeszcze będzie za chwilę znowu okazja i kto wie może,może...

maslinka napisał(a): Male ośmiornica to ponoć tak inteligentne stworzenie...

Marlowe1994 napisał(a): Ciekawe stworzenie, można z nią nawiązać interakcję pod wodą.
Polecam obejrzeć film "Czego nauczyła mnie ośmiornica"

maslinka napisał(a): I zbyt zimno... Wkładam na siebie wszystkie warstwy ubrań, jakie znajduję w bagażniku Maździaka, a i tak trzęsę się jak osika ;)
To jest właśnie to co mnie odstrasza od wizyt w letnich kierunkach zimową porą, gdzie zimna jest w jakiś sposób widoczna... Ta ogromna różnica, nie samych temperatur, ale odczucia zimna, które po zmroku się mega pogłębia... Pikówkę mogę zarzuć na siebie po dniu słońca i plażowania, ale czapki i szaliki już by mnie odrzucały (w sumie używam ich tylko na górskich wycieczkach i na nartach, w innych sytuacjach bardzo rzadko).


Hobotnicę spotkałam raz tak mega blisko, na Murter, trochę się pobawiliśmy...
Obrazek
croktoś
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 146
Dołączył(a): 07.12.2022

Nieprzeczytany postnapisał(a) croktoś » 28.08.2025 07:24

Piękne okazy!
Film, który polecasz widziałam,jeśli ktoś jest bardziej zainteresowany zachęcam do przeczytania książki „Inne umysły”,te stworzenia są naprawdę niesamowite.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze relacje z podróży



cron
Mój mandarynkowy Dubrownik - strona 27
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone