.png)
majkik75 napisał(a):Polecam, jak byś miała kiedyś okazję, nawet na kilka godzin. Łódź jest i piękna i trudna. Choć ja wolę pierwsze określenie. W ostatnich latach nastąpiło wiele zmian i odnowień kilku części miasta
Marlowe1994 napisał(a):Autopromocja to mi chodziło że Pod maslin(k)om
Może się stresuję przed powrotem do pracy .png)
.png)
.png)
.png)
majkik75 napisał(a):
Polecam, jak byś miała kiedyś okazję, nawet na kilka godzin. Łódź jest i piękna i trudna. Choć ja wolę pierwsze określenie. W ostatnich latach nastąpiło wiele zmian i odnowień kilku części miasta
.png)
mchrob napisał(a):Moje kontakty z Opuzen rozpoczęły się z powodu konieczności przetestowania chorwackiej służby zdrowia.
mchrob napisał(a):
I choć nie mogę na ten kontakt narzekać, to potem było tylko lepiej.
mchrob napisał(a):Chyba nie jest zbyt dobrze poznane turystycznie, a jest myślę tego warte.
croktoś napisał(a):W tym roku po raz pierwszy, będąc w styczniu w Chorwacji miałam okazję spróbować tych mandarynek i były naprawdę wyjątkowe![]()
croktoś napisał(a):Co do murali najbardziej do mnie przemawia ten z ośmiornicą...
Moja fascynacja hobotnicami osiągnęła chyba swój punkt szczytowy, bo tym roku nie miałam odwagi spróbować ulubionej sałatki, ale jeszcze będzie za chwilę znowu okazja i kto wie może,może...
, ale ośmiornica to ponoć tak inteligentne stworzenie... Jeśli chodzi o jedzenie ryb, mam zero rozterek moralnych croktoś napisał(a):Chociaż we wrześniu nic nie przebije świeżutkich srdeli z grilla w kamiennym,ulicznym zaułku,mniam!
croktoś napisał(a):Ale ogromniasty ten Wasz stek!
Musiał być pyszny,skoro udało się Wam tak wyczyścić talerze
Bartek81 napisał(a):Przez Opuzen przejeżdżaliśmy w ostatnich dwóch latach 4 razy i tylko przejezdzaliśmy. Następnym razem Konoba pod Maslinom obowiazkowa.
romuald22 napisał(a):Nie pije. Ale ostatnie wino robiłem z mandarynek. Pierwszy raz. Ma taki gorzkawy posmak. Nie wiem czy pestki czy za mało cukru? Szwagier był zachwycony.
romuald22 napisał(a):A z Dubrownika to mam nakręcony swoją kamerą prawie dwugodzinny film.
piotrf napisał(a):Również polecam , przez kilka ostatnich lat to miasto wypiękniało ( sprawdzałem na bieżąco ) , chociaż brzydotą nigdy nie straszyło , to jedno z moich ulubionych miast Polski , to trzeba zobaczyć![]()
piotrf napisał(a):Agnieszko , murale fajne , też je lubię , ale jedzonkiem takim można zrobić wieczór![]()
.png)
.png)
maslinka napisał(a):Zapomniałam napisać o cenach. Zimą porcja tuńczyka z dodatkami kosztowała 20 euro. (Widzę, że teraz trzeba zapłacić 22.) Tanio może nie jest, ale biorąc pod uwagę fakt, że jedzenie smakuje wybornie, atmosfera jest wyjątkowa i w tej cenie dostaje się aperitif oraz poczęstunek (ciastka, owoce) na koniec, uważam, że nie jest to wygórowana kwota.
croktoś napisał(a): Moja fascynacja hobotnicami osiągnęła chyba swój punkt szczytowy, bo tym roku nie miałam odwagi spróbować ulubionej sałatki, ale jeszcze będzie za chwilę znowu okazja i kto wie może,może...
maslinka napisał(a): Male ośmiornica to ponoć tak inteligentne stworzenie...
Polecam obejrzeć film "Czego nauczyła mnie ośmiornica"Marlowe1994 napisał(a): Ciekawe stworzenie, można z nią nawiązać interakcję pod wodą.
To jest właśnie to co mnie odstrasza od wizyt w letnich kierunkach zimową porą, gdzie zimna jest w jakiś sposób widoczna... Ta ogromna różnica, nie samych temperatur, ale odczucia zimna, które po zmroku się mega pogłębia... Pikówkę mogę zarzuć na siebie po dniu słońca i plażowania, ale czapki i szaliki już by mnie odrzucały (w sumie używam ich tylko na górskich wycieczkach i na nartach, w innych sytuacjach bardzo rzadko).maslinka napisał(a): I zbyt zimno... Wkładam na siebie wszystkie warstwy ubrań, jakie znajduję w bagażniku Maździaka, a i tak trzęsę się jak osika
Powrót do Nasze relacje z podróży
