romuald22 napisał(a):Mandarynki ostatnio w promocji w sklepie na B.
Dzięki za info
.png)
:.png)
.png)
.png)
.png)
piotrf napisał(a):maslinka napisał(a):piekara114 napisał(a):Duuuuużoooo się zmieniło....
Z tego co piszesz, faktycznie - sporoA ile się teraz zmieni w Kupari...
Zatoka Umarłych Hoteli zamieni się w . . .
. . . nie ( miejmy nadzieję ) w "Makarska II"![]()
Epepa napisał(a):Kiedyś zastanawiałam się nad wyjazdem majówkowym w okolice Dubrownika i celowałam w Mlini jako miejsce, w którym chciałabym stacjonować. Widzę, że całkiem tam przyjemnie. Może kiedyś uda się zrealizować ten plan.
Epepa napisał(a):Bardzo podobają mi się te murale w Opuzen. Nie wiedziałam o nich. Jeśli lubisz sztukę uliczną, polecam też Vodnjan na Istrii.
Epepa napisał(a):Ja w Komižy też jadłam wysuszonego na wiór tuńczyka. W Corto Maltese.
Kasia i Krzyś napisał(a):Nie lubię Mlini, choć spędziliśmy tam połowę pierwszego chorwackiego urlopu i jakiś sentyment wypadałoby mieć. I rzeczywiście mieliśmy, ale 3 lata później chcieliśmy więcej Dubrownika i zatrzymaliśmy się tam na dwa dni - brudno i tłoczno, to zapamiętałam. Czasem jakiś szczegół tak może zaważyć na ogólnym wrażeniu...
Kasia i Krzyś napisał(a):Nie żałuję też zatoki umarłych hoteli, nawet plażowaliśmy w pobliżu, ale nie było to dla mnie zbyt dobre sąsiedztwo, nie zwiedzam też takich miejsc
.png)
Tłumy w Mlini były już w 2012 r., więc teraz na pewno jest tylko gorzej, zwłaszcza, że tam plaża nie jest duża. Większa, ale nie niewiadomo jak, jest w przyległym Srebreno, a tam teraz jeszcze powstał ten duży hotel Sheratonmaslinka napisał(a):Tak bywa. W Mlini bym się spodziewałam tłumów latem. Kiedyś widziałam jakieś zdjęcia z Župy Dubrovačkiej, na plaży było bardzo gęsto.Kasia i Krzyś napisał(a):Nie lubię Mlini, choć spędziliśmy tam połowę pierwszego chorwackiego urlopu i jakiś sentyment wypadałoby mieć. I rzeczywiście mieliśmy, ale 3 lata później chcieliśmy więcej Dubrownika i zatrzymaliśmy się tam na dwa dni - brudno i tłoczno, to zapamiętałam. Czasem jakiś szczegół tak może zaważyć na ogólnym wrażeniu...
Ja lubię urbex (ale specjalnie nie jeżdżę za tym) i jak jest okazja, jestem w pobliżu i jest w miarę bezpieczny dostęp to zaglądam w takie miejsca. Kilka takich w Cro już zaliczyłammaslinka napisał(a):Nie jestem wielką fanką urbexu, ale czasami lubię pochodzić sobie po takich ruderkachKasia i Krzyś napisał(a):Nie żałuję też zatoki umarłych hoteli, nawet plażowaliśmy w pobliżu, ale nie było to dla mnie zbyt dobre sąsiedztwo, nie zwiedzam też takich miejsc![]()
.png)
Epepa napisał(a):Mnie też urbex nie kręci, ale podczas pierwszego wyjazdu do Chorwacji “zwiedziliśmy” hotel Jadran w Tučepi. Ale się zdziwiłam, gdy niedawno zobaczyłam go na bookingu po remoncie.
piekara114 napisał(a):Ja lubię urbex (ale specjalnie nie jeżdżę za tym) i jak jest okazja, jestem w pobliżu i jest w miarę bezpieczny dostęp to zaglądam w takie miejsca. Kilka takich w Cro już zaliczyłam(Kupari, Tucepi, Hvar, Brać, Igrane - te tak na szybko przychodzą mi do głowy)
.png)
Marlowe1994 napisał(a):W czasie wizyty Pod maslinom, kelner powiedział że w grudniu była para Polaków o zjedli cały zapas tuńczyka I nie ma do dziś

Marlowe1994 napisał(a):Zjadłem rumpsteak, był bardzo dobry
Ciągle coś się dzieje - jak nie pracuję, to się bawię na weselu Powrót do Nasze relacje z podróży
