Jacek S napisał(a):Jak się ma Ba(r)tmana w zespole to żadna siła nie straszna...
Zakonnica z prowincji przyjechała na Mistrzostwa Świata siatkarzy do Włoch.
Chce przejść na drugą stronę szerokiej ulicy, lecz boi się trochę,
ponieważ u niej w miasteczku nie było takiego ruchu.
Już miała zrezygnować, gdy podchodzą do niej dwaj skini, biorą ją pod pachy i przenoszą na drugą stronę.
Zakonnica z wyrazem wdzięczności :
- Dziękuje wam młodzi ludzie, Bóg zapłać.
A na to skini:
- Nie ma za co. Przyjaciele Ba(r)tmana są naszymi przyjaciółmi.

.png)
.png)

.png)
.png)
.png)