Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże niebałkańskie podróże :-)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 11.05.2012 10:39

kulka53 napisał(a):To bardzo ładne miejsce, warto tu zaglądnąć.

Pełna zgoda ... wiosną - późnym latem ...
Byle nie w sierpniu 8) ... tego sobie nie wyobrażam ! ... a może właśnie wyobrażam ! :)

Pozdrawiam.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11782
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 11.05.2012 13:30

longtom napisał(a):Też tak myślę. :wink:

Jak miło że się zgadzamy :D :cool:

Jacek S napisał(a):To jakaś pamiątka po oblężeniu zamku ?

Nie wydaje mi się :?
Może na fotce tego nie widać, ale zbita z desek konstrukcja podtrzymująca "kamyk" nie wyglądała zbyt solidnie :roll:
Niewykluczone więc, że był on zrobiony ze styropianu :wink: :D

Franz napisał(a):To dlatego do Toskanii dotarliśmy w tym samym czasie. :wink:

Długa, kręta, wyboista i pełna czyhających niebezpieczeństw była nasza droga na podbój Toskanii :wink:

mariusz-w napisał(a):Pełna zgoda ... wiosną - późnym latem ...
Byle nie w sierpniu :cool: ... tego sobie nie wyobrażam ! ... a może właśnie wyobrażam ! :)

Rzeczywiście... możliwe że w lecie będzie gorzej.
Tzn na pewno będzie :roll:
My to chyba jednak nie wiemy co to są prawdziwe tłumy... :?
Ale... jakoś nie żałuję :cool:

Pozdrawiam
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 11.05.2012 15:56

kulka53 napisał(a):Myśleliśmy że uczysz historii i jest ona na dodatek nie tylko zawodem, ale pasją


Co do pasji, to prędzej, co do nauki historii, to definitywnie nie. :-)

Moja Lepsza przez 3 lata studiowała historię na UJ zanim rzuciła to, bo studia były potwornie nudne. Teraz ja ze swoimi amatorskimi zapędami wiem więcej niż ona i zdradzam więcej zainteresowania tematem. 8O


Upewnię się: niebieskie linie we Włoszech, to płatny parking, tak?
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11782
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 11.05.2012 16:40

DarCro napisał(a):Teraz ja ze swoimi amatorskimi zapędami wiem więcej niż ona i zdradzam więcej zainteresowania tematem.


Czyli w sumie jak zawsze... nie wyuczony zawód a pasja czyni prawdziwego fachowca :roll: :idea:

A co do parkingów... tak, niebieskie linie to płatne miejsca postojowe, zawsze są przy nich parkomaty. Może jednak być z nimi tak, że są płatne codziennie, ale może być tak, i to dość często, że płatne są tylko w dni robocze (zwykle od 8 do 20)

Oprócz niebieskich, często występują tam również linie żółte :idea: , te jak się domyślam oznaczają miejsca zarezerwowane, np dla mieszkańców, dostawców, firm, urzędów.

No i oczywiste linie białe, parkowanie bezpłatne ale też nie zawsze możliwe. Jak się przekonałem, Włosi bywają bardzo szczegółowi i skrupulatni. Zawsze trzeba pilnie wczytywać się w znaki na początku uliczki, czy jakiegoś terenu przeznaczonego na parking. Może być np tak, że nie wolno parkować np w soboty od 8 do 10 rano z powodu przejazdu maszyny sprzątającej, albo w niedzielę z powodu mszy, albo w jakieś inne dni tygodnia z powodu odbywającego się wtedy targu.

Nie spodziewałem się tak szczegółowego opisywania każdego skrawka ulicy, placyku czy chodnika. Sądziłem, że to domena Niemców, Austriaków, może Anglików. Włochów, jako naród południowy, bardziej spontaniczny, uważałem pod tym względem może nie na równi, ale jako podobnych do Greków. Nic bardziej mylnego, Grecja pod tym względem to prawdziwy raj :idea:

Zresztą... nie tylko pod tym :cool:

Pozdrawiam
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3307
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 12.05.2012 19:31

kulka53 napisał(a):[b]

. Zatrzymaliśmy się tuż przed jakimś tunelem by popełnić kilka zdjęć.


Obrazek

Obrazek



Popełniony czyn podlega.....gromkim brawom... 8)
I dotyczy to całej fotogalerii .

Pozdrawiam
Robert.
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3468
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 12.05.2012 19:49

Jest takie powiedzenie: Nie chwalcie dnia przed zachodem słońca. Ale nas chwalcie jak przypadkiem będzie za co :roll: .

To dopiero początek fotorelacji. I mam nadzieję, chciałabym, żebyś na koniec poczuł się jakbyś tam z nami po włoskich drogach wędrował.

Wciąż nam nasze aparaty którymi robimy zdjęcia sprawiają sporo problemów z ustaleniem ustawień. Na małym ekraniku wygląda, że będzie super a na ekranie monitora bywa bardzo różnie. O zawartości pewnej kieszeni w plecaku niestety przypomniałam sobie pod koniec wyjazdu. A był w niej schowany filtr polaryzacyjny, który w tych ujęciach mógłby podkreślić ładny błękit nieba. :oops: :cry: 8O . Tym bardziej się cieszę, że zdjęcia mogą się podobać a nie tylko pokazywane miejsca.... :)
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14177
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 12.05.2012 21:06

Ponownie Włochy i znów pięknie 8)

Lidia K napisał(a): I mam nadzieję, chciałabym, żebyś na koniec poczuł się jakbyś tam z nami po włoskich drogach wędrował.


Małgosiu , śledzę każdą Waszą relację i zawsze po zakończeniu takie odnoszę wrażenie , jakbym z Wami tam był
:D

Pozdrawiam
Piotr
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11782
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 13.05.2012 10:38

piotrf napisał(a):śledzę każdą Waszą relację i zawsze po zakończeniu takie odnoszę wrażenie , jakbym z Wami tam był :D

Z tego wynika, że nasze towarzystwo Ci odpowiada :cool: , miło to słyszeć :D

Kolejny przystanek w drodze do Toskanii przed nami :lol: .


28 kwietnia, sobota

No i świetnie :D . Pogoda piękna, jest ciepło, wyspaliśmy się porządnie, wypoczęliśmy... możemy ruszać na podbój Werony :cool: . Co z tego, że to jeszcze nie Toskania, być tak blisko i nie zaglądnąć do tego rozsławionego przez Szekspira, znanego na całym niemalże świecie miejsca, byłoby co najmniej niestosownością :cool: . Werona była żelaznym punktem tego wyjazdu...

Najpierw trzeba jeszcze raz postudiować mapę :wink:

Obrazek

Wyjeżdżamy jak zwykle wcześnie, punkt 7 rano. Szybko wracamy do głównej i już po chwili jesteśmy w pustym jeszcze o tej porze mieście. Dużym mieście :? , oczywiście się trochę zgubiłem. Ale zanim się zgubiłem, widząc że na mijanych stacjach jest całkiem niedrogie paliwo, postanowiłem uzupełnić zawartość baku. Okazało się, że na tej stacji nie można zrobić tego w sposób "zwyczajny" , czyli wziąć pistolet, nalać benzynę i pójść zapłacić do kantorka 8O . O nie, tu wszystko jest automatyczne i bezobsługowe, najpierw trzeba wsunąć odpowiedni banknot (lub kartę) do stojącego obok dystrybutorów urządzenia, wybrać numer dystrybutora, rodzaj paliwa i wtedy można nalewać. Proste, wygodne, ale nie zawsze dobre dla kogoś kto nie posługuje się kartą w płatnościach... zawsze trzeba mieć banknoty o odpowiednich nominałach. No i nie można nabrać do pełna by np. sprawdzić spalanie... to dotyczy posiadaczy aut bez komputerów pokładowych :wink: , czyli mnie. Myślałem że to tylko na niektórych stacjach są takie udogodnienia... szybko się okazało że taki patent jest we Włoszech już powszechny i innych stacji nie spotkałem, co zmusiło nas do ciągłego rozmieniania eurowych 50-tek :wink: .

Wspomniałem, że się zgubiliśmy... ale tylko na krótko, potem już dojechaliśmy do samego centrum, przejechaliśmy przez rzekę i tam 8O , tam się okazało, że można sobie za darmo pozostawić auto tuż obok starówki :D . To jesteśmy :D .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na pierwszych dwóch zdjęciach powyżej widać fortecę Castelvecchio z 1355 r. , obecnie muzeum. Mieliśmy tam podejść, ale woleliśmy pójść najpierw do ścisłego centrum, a potem już nie mieliśmy siły :?

W sobotę przed 8 rano w Weronie jest jeszcze całkiem pusto.

Obrazek

Mijamy jeden z najbardziej imponujących rzymskich zabytków w mieście, Porta dei Borsari, czyli Bramę Poborców Myta z I wieku n.e.

Obrazek

To teraz pójdziemy zobaczyć najbardziej imponujący rzymski zabytek... Arenę będącą najlepiej zachowanym amfiteatrem po rzymskim Koloseum.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Arena jest jeszcze zamknięta :? . Szkoda, bo chętnie byśmy weszli do środka, przed laty w Puli tego nie zrobiliśmy i do tej pory żałujemy. Wstęp to chyba 4 euro.
Ostatnio edytowano 19.05.2012 07:56 przez kulka53, łącznie edytowano 3 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11782
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 13.05.2012 10:40

Okolica jest bardzo ładna, to plac o nazwie Piazza Bra

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wciąż jest pusto, przechodniów nie ma zbyt dużo. To nam odpowiada :cool: . Niespiesznie przechodzimy w okolice kościoła San Fermo Maggiore, który został postawiony na starszym, romańskim, co podobno można zobaczyć wewnątrz. My nie zobaczyliśmy, kościół był zamknięty :?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano 19.05.2012 07:57 przez kulka53, łącznie edytowano 1 raz
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11782
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 13.05.2012 10:41

Kolejnym rzymskim zabytkiem jest Lwia Brama (Porta dei Leoni)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nawet i w tak starym i zabytkowym mieście jak Werona, zdarzają się nowoczesne "wstawki" architektoniczne :?

Obrazek

Obrazek

Symbolem miasta jest oczywiście legenda Romea i Julii. Skoro więc tu jesteśmy, nie możemy ominąć tego miejsca, domu Julii, celu tysięcy wycieczek odwiedzających Włochy. Nie możemy... ale jak go odnaleźć, skoro nie zaznaczono go na mapce w naszym przewodniku? To proste. Idąc przed siebie, nagle zostaliśmy otoczeni przez kłębiący się tłum. Ściany wąskiego przejścia zabazgrane tysiącami podpisów i obklejone gumą do żucia... byliśmy we właściwym miejscu :wink:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

c.d.n.
Ostatnio edytowano 19.05.2012 08:00 przez kulka53, łącznie edytowano 1 raz
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 13.05.2012 12:00

No i tam na miejscu tę posągową Julię podobno trzeba w strategicznym miejscu pogłaskać - tylko nie pamiętam, co to ma dać? Szczęście w miłości chyba? Chociaż nie wiem, czy w przypadku tych werońskich kochanków można mówić o szczęściu w miłości, w końcu nie najlepiej na tej miłości wyszli :wink:

I tym oto drobnym wpisem chciałam się z Wami przywitać i zameldować, że jestem od początku jako ten cichy podczytywacz, (zresztą toskańskiego Wojtka też po cichu odwiedzam), i z chęcią pozwiedzam z Wami majową Toskanię, bo na pewno różni się od tej, którą my w sierpniu zeszłego roku widzieliśmy - no właśnie nie wiem, czy widzieliśmy, bo nam jakieś dzikie turystyczne tłumy skutecznie ją zasłaniały :wink: a i zielonych toskańskich pól też jakoś widać nie było :wink: :D

pozdrawiam Was serdecznie
:)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 42406
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 13.05.2012 12:58

kulka53 napisał(a):Myślałem że to tylko na niektórych stacjach są takie udogodnienia... szybko się okazało że taki patent jest we Włoszech już powszechny i innych stacji nie spotkałem, co zmusiło nas do ciągłego rozmieniania eurowych 50-tek :wink: .

Stacji, gdzie możesz płacic w kasie - oprócz dni i godzin wolnych od pracy - jest mnóstwo, ale za angażowanie pracownika, musisz dodatkowo zapłacić. Znaczy - paliwo jest nieco droższe.

Prawdziwą przygodą staje się moment, kiedy automat pieniądze przyjmie, a paliwa nie wyda. Dwukrotnie się z tym spotkałem, raz w Szwajcarii, raz na Sardynii.
Jak na Sardynii skopałem urządzenie, wyskoczył właściciel, czy inny odpowiedzialny za działanie, postraszył monitoringiem i policją, ale forsę odzyskałem.

Tymona napisał(a):Wojtka też po cichu odwiedzam

Nie skomentuję. Na głos. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1615
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 13.05.2012 14:06

Czytam, oglądam..., Kulki i niebałkany :wink: - szok :wink: no, ale kiedyś musiało to nastąpić :)
Stacje automatyczne napsuły nam swego czasu sporo krwi :?

pozdr
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 13.05.2012 14:31

kulka53 napisał(a):Werona była żelaznym punktem tego wyjazdu...


Ocieraliśmy się o nią już X razy.
Może w końcu będzie trzeba tam zajrzeć.
Ale pod balkon nie pójdę, jakoś nie przepadam za sztuczną scenografią poza teatrem ! 8)
Wystarczą mi Wasze zdjęcia.

Pozdrawiam.
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 13.05.2012 17:23

kulka53 napisał(a):To teraz pójdziemy zobaczyć najbardziej imponujący rzymski zabytek... Arenę będącą najlepiej zachowanym amfiteatrem po rzymskim Koloseum.

[...]

Arena jest jeszcze zamknięta . Szkoda, bo chętnie byśmy weszli do środka, przed laty w Puli tego nie zrobiliśmy i do tej pory żałujemy.
Wstęp to chyba 4 euro.


http://www.touropia.com/roman-amphitheaters/

W Puli za rodzinę 2+2 zapłacilismy około 100 zł...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże niebałkańskie podróże :-) - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018