Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże :-)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 03.02.2020 09:20

Dzień czternasty, 22 września, niedziela c.d.

Jeszcze jednym celem w tym rejonie będzie plaża Nati. Oczywiście wahaliśmy się czy jechać, ale być tak blisko i nie sprawdzić :roll: , żałowalibyśmy, to pewne. Zwłaszcza że to już bardzo blisko... jeszcze kilkaset metrów lekko pod górkę i krótki, stromy zjazd.

Zrobiliśmy to 8O . Jakoś się zjechało a najgorsza była sama końcówka, bardzo stroma i mocno wyboista, z luźnymi kamieniami wydłubanymi z podłoża przez koła terenówek których kierowcy z pewnością bywają tu często nawet nie przypuszczając że swoją beztroską jazdą sprawiają pewien kłopot bardziej zwyczajnym autom. Od razu napiszę że podjechać było oczywiście znacznie trudniej, ale ma się tę wprawę :wink: :cool: . To był najgorszy moment podczas całej tej szutrowej wycieczki po plażach środkowo-wschodniej części Karpathos.

Ale ok, jesteśmy na Nati. Jest to dolinka bez żadnej infrastruktury, z jedną kapliczką powyżej plaży. Są tutaj też gaje oliwne... i właściwie nic więcej nie ma :) . Plaża jest podobna do odwiedzonych wcześniej, jednak jest z nich największa 8O , choć początkowo tego nie widać. Pas żwirowo-kamykowy ciągnie się jednak wzdłuż skał dalej na północ sprawiając że całość ma może i nawet pół kilometra długości. Cienia na samochód brak :roll: , ale i tak oboje zgodnie uznajemy że to Nati byłaby plażą na której najchętniej spędzilibyśmy więcej czasu :) .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Prawdopodobnie też i tu bywają amatorzy dzikiego obozowania, ale poza tym jednym śladem nie widać wiele więcej dowodów ich obecności.

Obrazek

Wędrujemy do końca plaży.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fajne miejsce. Chętnie zostalibyśmy tu dłużej ale... może następnym razem na Karpathos :cool: .

c.d.n.
Jan32
Globtroter
Posty: 58
Dołączył(a): 12.09.2018
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jan32 » 03.02.2020 20:32

Ładne miejsca. Przy Waszym stylu zwiedzania polecał bym samochód z napędem na obie osie.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10424
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 03.02.2020 21:05

Super plaża. Od razu przypomniała nam się nasza jedna na Cyprze, podobne klify i kamienie na plaży...
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.02.2020 09:43

Jan32 napisał(a):Ładne miejsca.

piekara114 napisał(a):Super plaża

Tak, oba te stwierdzenia są prawdziwe :cool: .
Jan32 napisał(a):Przy Waszym stylu zwiedzania polecał bym samochód z napędem na obie osie.

:cool:
Pewnie że by się przydało, byłoby łatwiej pod wieloma względami. Ale skoro już paręnaście lat dajemy radę w taki sposób to chyba już przy tym pozostaniemy... nie planujemy zmiany auta na większe czy bardziej kamperopodobne. Też z wielu względów :roll: ale nie będę się tu rozwijał.

W momencie zakupu Caddy priorytetem była większa wygoda innego typu - fabryczne łóżko i parę innych turystycznych gadżetów, klimatyzacja, większa przestrzeń wewnątrz niż to czym dysponowaliśmy wcześniej, większy komfort w pokonywaniu dużych odległości jakie dzielą nas od Grecji. Istnieją Caddy 4x4 ale w latach z których pochodzi nasz takich nie produkowano. Jest jak jest :) i wygląda na to że tak pozostanie na pewno jeszcze ładnych parę lat.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.02.2020 10:00

Dzień czternasty, 22 września, niedziela c.d.

Już wcześniej postanowiliśmy że ten plażowy rejon opuścimy inną drogą. Można bowiem tutaj dojechać także w nieco inny sposób, odległość jest porównywalna a na główną wyjedziemy prawie w tym samym miejscu z którego przedwczoraj zjeżdżaliśmy.

Jadąc możemy po raz ostatni rzucić okiem na plażę Nati.

Obrazek

Obrazek

Parę fotek z jazdy pod górę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W dole został również Agios Minas.

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dopiero teraz udało się nam dobrze uchwycić sosnowe poletka – zbocza obsadzone drzewami dla zapobieżenia erozji.

Obrazek

Obrazek

I tak zakończył się ten półtoradniowy etap poznawania Karpathos z szutrowymi drogami, szarymi, dzikimi plażami i wszechobecnym wiatrem :roll: . Czas na bardziej cywilizowane tereny :) .

Jedziemy na południe w stronę stolicy. Po drodze mija się miejsce oznaczone jako Myrtonas, już wcześniej przejeżdżając tędy widzieliśmy znak do źródła wody. Tym razem postanawiamy z niego skorzystać by uzupełnić zapasy wody a także przy okazji spłukać nieco niemiłosiernie zakurzony samochód.

Myrtonas to mikro osada z kilku, czy może kilkunastu domków na stromym zboczu schodzącym do morza i kończącym się plażą Kyra Panagia. Domki wyglądają na letniskowe a oprócz nich i źródła jest tutaj też kościółek Panagia Myrtonitissa. Zajeżdżam na placyk ocieniony wielkimi sosnami i zabieramy się za noszenie butelek z wodą z odległego o kilkadziesiąt metrów źródła.

Kyra Panagia w dole.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obficie tryskające wodą źródło znajduje się za murkiem po lewej, pod platanem.

Obrazek

Z wizyty na plaży Kyra Panagia definitywnie rezygnujemy, zresztą i tak nie miałem zamiaru się tam wybierać. Napełniwszy butelki umytym pięknie autem ruszamy dalej.

c.d.n.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9714
Dołączył(a): 29.06.2007
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 04.02.2020 16:12

Plaże w tej szutrowej górzystej okolicy bardzo by mi pasowały :) , no ale naszym autem zdecydowanie byśmy tam nie dotarli :( ...
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 04.02.2020 21:01

Jestem pod ogromnym wrażeniem Olympos :!: Pięknie tam, a i same ujęcia zdjęciowe świetne :)
...no i te błękity w ostatnim odcinku 8O
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.02.2020 09:25

dangol napisał(a):Plaże w tej szutrowej górzystej okolicy bardzo by mi pasowały :) , no ale naszym autem zdecydowanie byśmy tam nie dotarli :( ...

Jeśli nadal macie to auto co dawniej :) , to faktycznie mógłby być kłopot, nie tyle z samą jazdą w dół czy w górę co potem na samym końcu, już w samych dolinkach i przy plażach.
Ale czy wybieralibyście się na Karpathos autem? 8O , Chyba nie, skoro już zasmakowaliście samolotowo-apartamentowych wygód :wink: .
A wtedy można autko wypożyczyć, przy dobrej pogodzie i przygotowanej nawierzchni sądzę że nawet te małe Pandy,Yarisy czy inne podobne dałyby radę.
janusz.w. napisał(a):Jestem pod ogromnym wrażeniem Olympos :!: Pięknie tam, a i same ujęcia zdjęciowe świetne :)
...no i te błękity w ostatnim odcinku 8O

Dzięki, fajnie że i Tobie się spodobały.
Wrażeniu się nie dziwię. Olympos jest świetne i robi wrażenie nie tylko na zdjęciach, na pewno nie jest tak że na miejscu czuje się rozczarowanie (a czasem tak przecież bywa). Trochę szkoda tej narastającej komercji, ale na widoki póki co nie ma ona wpływu :) .
Warto się wybrać :idea: , zwłaszcza że po wybudowaniu nowej drogi i pokryciu jej asfaltem jest to po prostu przyjemna wycieczka.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.02.2020 09:28

Dzień czternasty, 22 września, niedziela c.d.

Odwiedzenia stolicy mniej więcej w środku pobytu na wyspie nie planowaliśmy ale tak się te dni ułożyły, a także ten dzisiejszy, wciąż jeszcze wietrzny, że chwilowo nie planowaliśmy jakiegoś większego plażowania. A stolicę odwiedzić trzeba przecież :) , przy okazji też będziemy mogli zrobić jakieś zakupy – zwłaszcza chodziło nam o bilety promowe. Bo chociaż jeszcze trochę czasu nam na Karpathos zostało to nic nie zaszkodziłoby gdybyśmy już nie musieli sobie tym zaprzątać głowy.

Wjeżdżamy do miasta i robimy po nim krótką rundkę by znaleźć dobre miejsce do pozostawienia auta, w centrum i w cieniu. Oba wymagania spełnione :) , chociaż słowo „centrum” w przypadku Pigadii jest nieco na wyrost… Co prawda miasto jest w miarę duże, ciągnie się bowiem wzdłuż dłuuuuuuugiej plaży a także zajęło już część pobliskich wzgórz, to jednak wciąż wszędzie można tutaj dojść pieszo.

Robimy zakupy w pobliskim warzywniaku i markecie i zostawiamy je w aucie. Dalej wędrujemy tylko z aparatem. Centrum to uliczka wzdłuż nabrzeża, biegnący równolegle i nieco wyżej deptak, a także jeszcze trochę uliczek z raczej nowoczesną zabudową sprzed paru dziesięcioleci jeszcze nieco wyżej. Nie można powiedzieć by było to ładne miasto :? , niemniej parę widoczków przyciągających wzrok na pewno można tutaj dostrzec.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kilka obrazków z zacienionego deptaka i okolic. Wędrowaliśmy nim niespiesznie zaglądając do co niektórych o tej porze otwartych sklepików z pamiątkami (trwa popołudniowa sjesta) i przysiedliśmy na dłuższą chwilę na ławce pod sporym kościołem (zamkniętym) by zjeść drugie śniadanie :) .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy siedzieliśmy przed tym kościołem nadpłynął Prevelis 8O . To trzeba mieć szczęście :lol: , dawno nie widzieliśmy tego promu, po raz ostatni gdy wysadził nas na Anafi ponad 4 lata wcześniej. To że się wcześniej popsuł i straciliśmy przez to cały dzień to już mniejsza z tym :? .

Tym razem prom dziarsko dopłynął do nabrzeża. I dobrze, bo w planie mieliśmy powrót do Pireusu właśnie tą jednostką :cool: . Co ciekawe gdy my przypływaliśmy Blue Starem ruch w porcie był ogromny, można powiedzieć że był to jeden kłębiący się tłum zarówno pojazdów jak i ludzi… dziś sytuacja jest zupełnie odwrotna 8O , jest spokojnie, sielankowo, praktycznie nie widać żadnego zainteresowania Prevelisem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszystko bardzo fajnie, piękna pogoda, upał, brak wiatru w mieście…ale wciąż główny cel dla którego tu przyjechaliśmy nie został osiągnięty :? . Zwykle bez trudu odnajduje się budki w których kupuje się bilety na prom, częściej nawet są to spore biura agencji turystycznych. Czasem jest ich sporo, nawet jedna obok drugiej, zwykle świetnie widać ich szyldy na nabrzeżu nieopodal portu. Czasem jest ich kilka, a w małych miasteczkach portowych bywa że jest jedno takie miejsce… ale poza Neapoli na Peloponezie z którego płynęliśmy na Kithirę zawsze są widoczne gdzieś blisko miejsca do którego przybija prom. Na Karpathos, w Pigadii która jest bądź co bądź sporym jak na wyspiarskie warunki miastem zauważyliśmy jeden szyld świadczący o sprzedaży biletów, na budynku blisko portu. Idziemy tam więc.

Wchodzimy do budynku będącego zarówno czymś w rodzaju połączenia tawerny, sklepu z pamiątkami i poczekalni promowej. W kąciku wnętrza jest okienko, to tam kupuje się bilety…ponieważ właśnie przypłynął prom, jedna z nielicznych docierających tu jednostek jesteśmy pewni że zaraz je kupimy. Nic z tych rzeczy, okienko jest zamknięte 8O .

Ok, często bywa tak, że budki z biletami i agencje są zamknięte w ciągu dnia, bywają otwarte w określonych godzinach, ale ZAWSZE otwarte są jakiś czas przed przybiciem promu, nawet w środku nocy. Na Karpathos nie :? .

Konsternacja, nie tylko nasza ale i paru innych osób które tutaj dotarły w poszukiwaniu biletów, także pary zagranicznych turystów. Pytam sprzedającą pamiątki dziewczynę ale jakoś trudno mi wywnioskować z tego co mówi czy ktoś tu się pojawi, a jeśli tak to kiedy. Nie ma żadnej informacji, w głębi kantorka widać tylko komputer.

Po parunastu może minutach pojawia się zdyszany dość młody człowiek. Sprzedaje komuś bilet a potem podchodzę ja. I co się okazuje? On sprzedaje bilety TYLKO na ten właśnie prom i ten rejs który ma się odbyć dziś, na następne dni z absolutnie niezrozumiałych przyczyn biletów sprzedać nie może. Coś takiego… pierwszy raz przydarza się nam taka sytuacja 8O .

Okazuje się że kantorek w poczekalni jest „filią” agencji turystycznej która mieści się „gdzieś na mieście” . Ta agencja czynna jest w jakichś tam godzinach z przerwą w środku dnia, więc o tej porze i tak byłaby nieczynna… a dodatkowo dziś jest niedziela więc dziś czynna nie jest wcale. Powoli godzimy się z faktem że dziś na bilety nie mamy najmniejszych szans :lol: , pozostaje nam odszukać to legendarne biuro którego lokalizację uwieczniamy na zdjęciu tej mapki :wink: .

Obrazek

Tak też zrobiliśmy, biuro mieści się na głównej ulicy można powiedzieć „handlowej” przy której znajdują się najprzeróżniejsze sklepy. Dziś jest pusto ale w dzień powszedni (będziemy tutaj i w taki dzień) ruch jest naprawdę spory :roll: .

Wracamy do auta z niczym, dobrze że choć trochę zakupów zrobiliśmy :lol: . Na resztę tego dnia wielkich planów nie mamy a te najbliższe wiążą się z bliską stolicy okolicą :) .

c.d.n.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9714
Dołączył(a): 29.06.2007
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 05.02.2020 09:38

kulka53 napisał(a):
Chyba nie, skoro już zasmakowaliście samolotowo-apartamentowych wygód :wink: .


I tu się mylisz :wink: , bo gdy wreszcie uda się wybrać jesienią na dwa tygodnie, a nie tylko jeden, to na 99 % będzie to wyjazd autem (mamy ciągle to samo :) ). Chociaż faktycznie raczej :roll: nie aż tak daleko, jak Karpathos.
Podróż samolotowa jest oczywiście bardzo wygodna, ale żaden apartament nie zastąpi tego, co daje na przykład nocleg na klifie w miloskiej Firiplace :)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.02.2020 19:50

dangol napisał(a):gdy wreszcie uda się wybrać jesienią na dwa tygodnie

Czyżby w tym roku? :cool:
Karpathos jest niezłym wyborem, jest na tyle duża i urozmaicona że oferuje naprawdę wiele możliwości nawet na 2 tygodnie. Minus... pewien już stopień "uturystycznienia" i brak znaczących zabytków....

Na razie jest za wcześnie by coś wiedzieć na pewno ale jak na dziś mamy plan na 2 x Grecja, być może 2+3 tygodnie :roll: .

dangol napisał(a):żaden apartament nie zastąpi tego, co daje na przykład nocleg na klifie w miloskiej Firiplace :)

Cóż, trudno się nie zgodzić :) . I choć czasem wieje, czasem miejsce na nocleg nie jest takie jakby człowiek sobie wymarzył, czasem są jeszcze różne inne niewygody i trudności ... to wciąż nawet przez myśl nam nie przejdzie by na poważnie rozważać zmianę sposobu na wakacje :roll:
Jan32
Globtroter
Posty: 58
Dołączył(a): 12.09.2018
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jan32 » 05.02.2020 22:09

Przy Waszym obyciu z promami proponowałbym wycieczkę objazdową po Islandii. Moc atrakcji gwarantowana.
Pozdrawiam J.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.02.2020 08:30

Jan32 napisał(a):Przy Waszym obyciu z promami proponowałbym wycieczkę objazdową po Islandii. Moc atrakcji gwarantowana.
Pozdrawiam J.

A moc urlopu wymagana :wink: :lol: .
Nawet kiedyś rozeznawałem temat promu, pływał wtedy z Danii i Norwegii, być może teraz jest inaczej. Problemem jest cena :wink: oraz fakt że pływa mocno rzadko a rezerwować sensowny termin trzeba najlepiej ponad pół roku wcześniej. Pamiętam że plusem tygodniowego rejsu był fakt że w międzyczasie można było spędzić 3 dni na Wyspach Owczych :D . Trochę na ten temat jest na forum kamperowym.
Innym rozwiązaniem jest lot i wynajęcie kampera na miejscu, tego tematu nie oswajałem ale cenowo pewnie wyszłoby podobnie lub drożej.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.02.2020 11:08

Dzień czternasty, 22 września, niedziela c.d.

Pora jest jeszcze wciąż dość wczesna, mając na uwadze plan na wieczór już wcześniej postanowiliśmy że nie będziemy nigdzie już daleko jeździć i szukać bezwietrznej plaży, spróbujemy skorzystać z tej która jest pod nosem :) – długiej na pewnie ze 3 kilometry, największej na wyspie zatoki Pigadia. Na samym jej północnym krańcu jest co prawda jakiś zakład (elektrownia?), ale nie widać go bo skryty jest za cypelkiem, tam plaża jest niedostępna. Zajeżdżamy więc nieco bliżej i rozkładamy się na godzinkę czy dwie tak po prostu na ręcznikach. Plaża nie jest wybitnie piękna, ale dla skorzystania ze słońca i kąpieli świetnie się nadaje, składa się z grubego i ciemnego dość piachu oraz pojedynczych kamieni. Wejście do wody jest również kamieniste ale po 2-3 metrach jest już tylko fajny piasek, tu i ówdzie można na brzegu zauważyć fragmenty wystających z wody skalnych płyt.

Trochę wiało ale dało się wytrzymać. Woda jest dłuuuuuuuuuugo płytka :D i całkiem ciepła także moczymy się również nieprzyzwoicie długo. Nie mamy zdjęć z tego czasu, nie chciało się nam z auta zabierać aparatu :oops: .

Około 17 się zbieramy. Dziś czeka nas już tylko jedno… będziemy jechać wyżej, wyżej, coraz wyżej 8O .

Jedziemy do Aperi. Trzem górskim wioskom Karpathos (jest ich więcej ale 3 są największe i najważniejsze) nie mieliśmy zamiaru poświęcać uwagi sądząc że są – jak to często bywa – konglomeratem betonowych nijakich klocków rozsypanych na zboczu. Okazało się że jest nieco inaczej :roll: , więc przejeżdżając przez Aperi byliśmy mocno zaskoczeni że całkiem tu ładnie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zatrzymuję się nieco powyżej osady.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekane

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.02.2020 11:08

Kawałek dalej leży Volada, położona najwyżej ze wszystkich w okolicy. Znana jest z tego że wielu emigrantów sprzed lat wraca tutaj i buduje okazałe rezydencje, bądź remontuje swoje stare domy. Rzeczywiście to widać :roll: , górskie wioski Karpathos niczym nie przypominają rozsypujących się osad na wielu innych wyspach, są zadbane, bogate i pełne życia.

Zdjęć w Volady nie mamy :? , musiałem się skupić na jeździe wąską na jedno auto uliczką przez środek wsi a ruch był spory. Zatrzymałem się tylko przy jednym ze śmietników gdzieś przy pierwszych domach, pozbyliśmy się śmieci :) a przy okazji nakarmiłem kilka wałęsających się w okolicy kotów :cool: .

Zaraz za Voladą odbijamy w prawo, wąska asfaltówka wspina się coraz wyżej i wyżej. Jesteśmy już na porządnej wysokości i robi się przestrzennie, zwłaszcza w jednym miejscu gdy uliczka przewija się przyklejona do skały na jej drugą stronę.

Obrazek

Rozglądamy się powoli za miejscem do spania, co prawda tak na wszelki wypadek tylko bo nie wiemy co zastaniemy na miejscu…płaskowyż Lastos nie jest zbyt duży. Okazuje się że nie jest też mały :) i zajmują go działki przeznaczone albo na pastwiska albo na jakieś uprawy, m.in. winorośli.

Obrazek

Obrazek

Najpierw odnajdujemy to co najważniejsze – punkt startowy na jutrzejszą wycieczkę. Zastanawiamy się czy by właśnie tutaj nie zostać na noc, ale nie, poszukamy czegoś innego.

Obrazek

Obrazek

To gdzieś w tamtą stronę… :D

Obrazek

Wracamy kawałek i skręcamy za drogowskazem do monastyru Archangelos Michaił, przynajmniej taki napis widniał na znaku. Jest on niezamieszkały ale wszystkie budynki są odnowione, nieco powyżej w ostatnich zapewne latach zbudowano kościółek. Właśnie obok niego decydujemy się zostać na noc, jest tu duży i równy plac przeznaczony na parking w czasie odbywających się tu zapewne czasem uroczystości.

Tak więc wszystko się udało :) . Mamy spanie, wiemy co i jak będziemy robić jutro. Czeka nas trochę bardziej męczący dzień niż dziś… liczymy na to że pogoda dopisze i wiatr też nie będzie dokuczał :roll: , teraz wieczorem ucichł zupełnie. Za to zrobiło się chłodno, wręcz zimno 8O , temperatura spadła poniżej 10 stopni więc musieliśmy się trochę poubierać w czasie gotowania a także do spania. Nic dziwnego, w końcu jesteśmy na wysokości około 700 m. n.p.m. :D .

c.d.n.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Małe i duże bałkańskie podróże :-) - strona 728
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019