napisał(a) adriano41 » 19.08.2014 22:31
Jeżdżę do Cro od 2000r i tak jak wspomniałem w swoim poprzednim poście ani razu nie stałem w korkach. Mam nadzieję, że szczęście w następnych latach mnie nie opuści. Scenariusz zawsze ten sam....start z Gniezna o godzinie 4 rano w sobotę, potem Jarocin, Milicz, Wrocław (właśnie zawsze Wrocławia się obawiałem ale o godzinie 6.30 w sobotę cisza jak makiem zasiał, a teraz jest już AOW więc luz). Z Wrocławia na Boboszów, Ołomouc, Brno, Mikulov, Wiedeń, Graz, Maribor, Macelj, Zagrzeb. Nocleg mam w Karlovacu i nigdy nie byłem tam później niź o 17.30-18. Nie wiem czy to dobry czas czy nie - raczej staram się bezpiecznie jeździć i ekonomicznie. Z Karlovaca wyjazd około 9-10 rano i na miejscu docelowym jestem w niedzielę około 14-16 (w zależności gdzie jeździłem).
W tym roku wracałem troszkę inaczej tzn w inne dni (siła wyższa). Wyjeżdżałem z Polski 6 sierpnia rano, a wyjechałem z Omisia o 22 w piątek 15 sierpnia. Na granicy cro-slo widziałem ten koreczek na wjazd do cro....nie zazdrościłem.