Dla mnie numer 1.
Za "ciężkich czasów" mieliśmy to szczęście, że na Święta przychodziły do nas "pakiety" z Niemiec i pamiętam dwie rzeczy- Cukierki Nimm 2 i właśnie Ritter Sporty
.png)
skywalker_01 napisał(a):krakuscity napisał(a):Cudze chwalicie "swego" nie znacie.
![]()
Te dwie ostatnie zostały nam z tegorocznych zakupów.
Nie wiem jak tam w Krakowie, ale w Stolicy, za miłościwie nam panującego Edwarda szorstkowłosego wyroby KRAŚ'a w delikatesach to były bez problemu.
.png)
Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.
