Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

HVAR - Sv. Nikola

W Chorwacji jest mnóstwo wartych zobaczenia miejsc. Zwiedzanie lub wypoczynek, albo i jedno, i drugie? Byłeś gdzieś lub chcesz się dowiedzieć czegoś od innych? To właśnie tutaj możesz to zrobić.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
verus
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 185
Dołączył(a): 29.06.2006
HVAR - Sv. Nikola

Nieprzeczytany postnapisał(a) verus » 31.08.2007 01:04

Pytanie do wszystkich, którzy zaliczyli szczyt 8) Skąd najlepiej rozpocząć wędrówkę :?: Jest jakiś szlak/droga :?: Czy mocne obuwie jest niezbędne :?:
herman00
Podróżnik
Posty: 16
Dołączył(a): 09.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) herman00 » 18.09.2007 14:14

Cześć,
Pewnie za późno na jakieś rady bo już pojechałeś, ale powiem tylko tyle, że ze Św. Niedieli doszliśmy tylko do grot - było strasznie gorąco, ale miejsce przeurocze. Szlak jest oznakowany ale słabo i czasem trzeba szukać znaków.
200ewa
Plażowicz
Posty: 6
Dołączył(a): 01.06.2006
HVAR - Sv. Nikola

Nieprzeczytany postnapisał(a) 200ewa » 22.09.2007 17:38

Mam prosbe, jeśli dotarliście na najwyzaszy szczyt Hvar bardzo prosze o sprawozdanie:)jaka trasa, jak długo trwa wejscie itp.
verus
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 185
Dołączył(a): 29.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) verus » 23.09.2007 21:28

Jest droga szutrowa na szczyt od północnej strony ale jej nie polecam. Zero widoków i co to za przyjemność wjechać autem na górę.

Od płd strony jest szlak ze Sv Nedjeli. Na szczyt idzie się około 2h. Po drodze są dwa ciekawe przstanki - grota i kaplica. Fotki z trasy i szczytu poniżej :

Początek trasy :

Obrazek
Ostatnio edytowano 23.09.2007 21:31 przez verus, łącznie edytowano 1 raz
verus
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 185
Dołączył(a): 29.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) verus » 23.09.2007 21:30

Grota :
Obrazek
Obrazek
verus
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 185
Dołączył(a): 29.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) verus » 23.09.2007 21:34

Z drogi dalej :
Obrazek
Sv Nedjela :
Obrazek
I druga kapliczka :
Obrazek
Obrazek

Panorama : przesuwać -> 8)
Obrazek
Ostatnio edytowano 23.09.2007 21:44 przez verus, łącznie edytowano 2 razy
verus
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 185
Dołączył(a): 29.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) verus » 23.09.2007 21:37

Obrazek
Obrazek
Obrazek
verus
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 185
Dołączył(a): 29.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) verus » 23.09.2007 21:40

widok na Bol:
Obrazek

panorama ze szczytu - uwaga, szeroko 8) :

Obrazek
Ostatnio edytowano 23.09.2007 21:47 przez verus, łącznie edytowano 1 raz
verus
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 185
Dołączył(a): 29.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) verus » 23.09.2007 21:45

Wejście na ten szczyt to jedna z moich najlepszych wycieczek na Hvarze.
herman00
Podróżnik
Posty: 16
Dołączył(a): 09.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) herman00 » 24.09.2007 09:29

Cześć Verus,
Byłeś tam po pożarze ?
uboot
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 112
Dołączył(a): 30.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) uboot » 27.12.2007 14:38

Oto moja relacja z wejścia na Świętego Mikołaja, która miała miejsce w czerwcu 2007 roku..... (text pochodzi z mojego innego postu):

Czy byłeś na pieszej wycieczce na Św. Nikoli?

Zasadniczo,pobieżnie...miałem nie być Ale... Właśnie, moja wyprawa w góry była na wskroś szalona i śmiało powiem - bez wyobraźni. Chociaż, założenia były zupełnie inne - rozważne, efekt mógł byc naprawdę tragiczny. Lubię góry, lubię szwędać się po nich, bardziej pasuja mi klimaty tatrzańskie niz beskidzkie, więc to była tylko kwestia czasu kiedy "wyrwę" na skały. Miałem sporą obawę, gdyż 30 marca zerwałem więzadło krzyżowe przednie lewego kolana a 17 maja zrobili mi na to kolano artroskopię więc obawy całkiem uzasadnione były. w końcu, raptem 3 tygodnie wcześniej odrzuciłem kule... Ale JA NIE WEJDĘ ?! JA?! Tak więc poszedłem w góry... Za cel postawiłem sobie zdobyć grań nad Ivan Dolac. Było nienajgorzej, sporo chmurek, słońce łagodne. Wziałem aparat, statyw i 0.5 litra wody. Wycieczke oceniałem na ok.1.5 -2 godz. Doszedłem do głównej drogi, skręciłem w lewo a po ok. 100m. w prawo, w drogę szutrową. Taką drogą szedłem zakosami w górę. Po pewnym czasie zorientowałem się, że tą drogą nie wejdę na ten szczyt gdyż zaczęła mnie prowadzić za górę. Za zakretem zobaczyłem że idzien ona jeszcze dalej i że dalej są jakieś inne góry i to wyższe. Więc jako klasyczny wariat postanowiłem zdobyc tamtą górę. Idąc cały czas drogą doszedłem do miejsca, w którym się ona ... skończyła. Przerwało ją nowe pole winorośli. Zacząłem się zastanawiać co dalej - wracać czy może jednak jest jakaś inna droga. Rozglądając się zuważyłem powyżej małą kapliczkę. Skoro jest kapliczka to ... musi byc do niej jakieś dojście. Zacząłem się rozglądać i zauważyłem powyżej pewnna liniową regularność, która mogła się kojarzyć ze ściażką. Rzeczywiście nia była. Ta ścieżynką podążyłem do kapliczki. Tam juz niestety nie było drogi. Postanowiłem odpocząć i wracać. Szkoda mi było tego, że nie osiągnąłem celu wyprawy ale nie chciałem ryzykować bo do góry było juz bardzo stromo i dziko. Wstałem już aby wracać, gdy pojawiła się konieczność zrealizowania potrzeby fizjologicznej. Głupio mi było tak stanąć przy kapliczce i dokonać czynu, więc odszedłem około 20 metrów i dokonałem rzeczy wiadomej. Jako, że chłopcy różnią się od dziewczynek i pewne sprawy załatwiają stojąc ze wzrokiem utkwionym np. w podłoże (tak jak ja wtedy), dzięki czemu zauważyłem na ziemi jakąś dziwną sprawę, mianowicie częśc kamyczków była luźno położona na stoku a częśc sprawiała wrażenie ubitych. Od razu wydało mi sie to podejrzane... Idąc za ubitymi kamyczkami (oczywiście wcześniej zakończyłem wiadomą sprawę ) po około 10 krokach wszedłem na... pękną, wyraźną w terenie, szeroką i bezpieczną ścieżkę (klasyczny szlak turystyczny, tyle że nie oznakowany), która szybciutko wyprowadziła mnie na samą górę. Wchcodząc na siodło miałem do wyboru, albo udać się w prawo nad I.D. albo w lewo i zdobyc Sv. Nikolai. Oczywiście wygrała... głupota i poszedłem na Sv. Nikolai. Chyba jest mozliwość aby iść z siodła od razu w lewo w kierunku szczytu i tam zapewne natrafiłoby się na szlak ale nie wiedząc tego wybrałem bezpieczniejsza opcję dojścia do drogi szutrowej biegnącej przez siodło - tam mozna spokojnie samochodem dojechać (trzeba iść cały czas na południe ok. 300m). Po dojściu do srogi nalezy skręcić w lewo i iść nią aż do miejsca gdzie pojawi się oznakowanie szlaku turystycznego (czerwone okrąg z białym tłem) i skręcić w lewo pod kątem prostym. Tym szlakiem wyjdzie się juz na sam szczyt Sv. Nikolai. Od drogi ok. 20-30 minut (zależy od zmęczenia).
Sam szczyt jest ciekawy, ze względu na małą kapliczkę pw. św. Mikołaja i krzyz betonowy postawiony pewnie w jakimś celu Widoki sa naprawdę porażająco piękne. Żałuję jedynie, że przejrzystość powietrza nie była większa bo horyzont wydłużyłby się pewnie w nieskończoność Na pewno byłoby widać Lastovo a i wstronę lądu byłby lepszy kontrast. W każdym bądź razie ze szczytu widać Jelsę, Vrboską, Stari Grad, Sv. Niedzielę, Pitve...Na szczycie jest równiez pkt. obserwacyjny służby p-poż. Zastanawiałem się jak się chce teu chłopu dymać codzień pod górę do roboty ale sprawa się rozwiązała jak się okazało, że od strony zejścia do Sv. Niedzieli jest droga i stoi tam jego samochód. Zasadniczo do pracy miał około 150 metrów pod górkę
Zejście do śv. Niedzieli to już była dla mnie gehenna. Bez wody, słońce prażyło niemiłosiernie, człowiek otulony górami umiera od skwaru i bezruchu powietrza... A może ja tak tylko myślałem, o juz mi zdrowo dogrzało? Po drodze na dół (dośc monotonna droga, wijąca się w nieskończonośc) sa dwa ciekawe miejsc, oba poświęcone jakiemuś kultowi. Jedna kapliczka jest wolnostojąca a druga wykuta w skale - naprawde imponujących rozmiarów. W każdym razie warte zobaczenia. Oszczędzając już dokładnych opisów powiem tyle ze się odwodniłem i z totalnymi zawrotami głowy na granicy odjazdów zszedłem do Sv. Niedzieli. Niestety dla spragnionego turysty jeszcze jest spory kawałek drogi aby kupić coś do picia. Ja miałem więcej szczęścia bo udało mi się zatrzymać młodą parę austriaków i Ci chyba z litości podrzucili mnie do I.D. Jadąc autem patrzyłem przez ramię kierowcy i z przerażeniem stwierdziłem, że musiałbym jeszcze dymać ok. 7-8 kilometrów po asfalcie... Nie wiem czy dałbym radę, mając na uwadze fakt, że był to niezły wycisk dla mojego kolana... Po dojściu do plaży zdążyłem tylko zdjąć buty, skarpety, stabilizator i w spodenkach i koszulce wskoczyłem do morza... Nawet nie poczułem jakiejkolwiek różnicy temperatury...Nie wychodząc z wody wypiłem 1.5 litra cytrynowej wody Jana i max. zimne piwko, które to napoje dostarczyły mi moje dzieci...
Reasumując zaj...ta wycieczka, koniecznie wejście od I.D. (lepsze krajobrazowo i łagodniejsze) no i podstawa - DUUUZO WODY...
fumarek
Odkrywca
Posty: 105
Dołączył(a): 20.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) fumarek » 13.03.2008 14:21

Będe w Vrbosce latem i chciałabym zdoby ten szczyt. Jak się tam dostac??[/code]
uboot
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 112
Dołączył(a): 30.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) uboot » 13.03.2008 16:44

fumarek napisał(a):Będe w Vrbosce latem i chciałabym zdoby ten szczyt. Jak się tam dostac??[/code]


na piechotę.... a zasadniczo-pobieżnie, czytaj to co inni napisali, bo to właśnie po to funkcjonuje cro.pl :) i forum....
Katarzyna Głydziak Bojić
Rezydent
Avatar użytkownika
Posty: 5488
Dołączył(a): 11.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katarzyna Głydziak Bojić » 13.03.2008 17:17

Oj, Fumarku.. właśnie na tej stronie kilka postów wyżej masz wskazówki...
Z tego, co pamietam, to na wyspie będziesz bez auta (dobrze kojarzę?), a zatem najlepsze rozwiaznie to, jak proponuje Verus i Uboot, wejść na szlak ze sv. Nedjelji - to pod drugiej stronie wyspy, niż będziesz wypoczywał. Do sv. Nedjelji możesz dojechać komunikacją "wyspową" (z Jelsy wyjeźdzają takie małe autobusiki); nie próbuj tylko jechać tam wypożyczonym skuterem (kojarzę, że kiedyś o to pytałeś), ponieważ przez tutel Pitve nie wolno przejeżdzać jednośladami!!!
Nie wiem, jaką masz kondycję, ale powiem, że w sierpniu, jeśli zdarzy się upał, wchodzić pod górę, gdzie na szkalu nigdzie nie ma cienia, może być problem; zatem wybierz chłodniejszy dzień (na ile to będzie możliwe) i upatrz pod nogi (trzeba uważać na żmije, które lubią wygrzewać się na skałkach w słoneczku).
Jeśli kondycja nie najlepsza, to dwa wyjścia:
- albo wybrać się na jakąs zorganizowaną wycieczkę (w stylu "out road"; kojarzę, że miejscowa agencja Atlas ma cos takiego w swojej ofercie; podobna "wycieczkę organizuje ktoś w St.Gradzie- wyglada to tak, że organizatorzy zabieraja turystów w miejsca, w które trudno dotrzeć bez terenowego auta plus zasze jakiś obiadek w tradycyjnej konobie gdzieś w "wymarłej osadzie" jak Grablje itp
- albo autkiem wybrać się do miejsca, do którego dojechać się da, a potem na pieszo...

forum/viewtopic.php?t=14156&postdays=0&postorder=asc&start=30

tutaj dość dokładne wzkazówki jak znaleźć drogę dojazdową.
I zarazem pozwolę sobie nie zgodzić się z opinią, że droga od północnej strony wyspy jest nieciekawa. Widoki też są piekne, choć inne... dojeżdza się częściowo starą drogą St.Grad - Hvar, a z drogi tej przecież rozciąga się piękny widok na półwysep Kabal, sąsiedni Brač...). A ze szczytu przecież widać i jedną i drugą stronę wyspy...

Zaletą spaceru od sv. Nedjelji niewątpliwie jest Gospa Snježna (czyli ruina XV - wiecznego klasztoru o. Augustynów w jaskini). Zatem, nawet jeśli do sv. Nikoli ktoś decyduje się dostać od północnej strony, to warto znaleźć czas, by wybrać się któregoś dnia i do ruin kalsztoru w jaskini...

A i jeszcze jedno: latem widoczność jest raczej kiepska (rozgrzane powietrze....zimą nieporównywalnie lepsze widoki ze szczytu). Ze względu na to dobrze wybrać się na sv. Nikolę po deszczu, jeśli na drugi dzień jest nieco chłodniej, wtedy widoczność nieco lepsza.
P.S. Fumarku, jesli używasz skype, znajdziesz mnie tam w wyszukiwarce pod moim imieniem i nazwiskiem.. obiecuję odpowiedzieć na każde pytanie związane w wyspą Hvar na tyle wyczerpująco, na ile jestem w stanie.
pozdrawiam z wyspy
fumarek
Odkrywca
Posty: 105
Dołączył(a): 20.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) fumarek » 13.03.2008 20:17

Kurcze, ale pamięć.Odpowiada Pani na tyle pytań i widać o wszystkich pamięta. Co do tej Sv. Nicoli to...chcieliśmy podjechać tam skuterkiem..., ale skoro można busikiem z Jelsy to nie będziemy ryzykować w tym tunelu. A po drugie czy to wejście jest aż tak straszne, że trzeba mieć dobrą kondycję??My mamy zamiar tam wejść, spokojnie, popatrzeć na widoki (oczywiscie nie w 40 stopniowym upale). Mam nadzieję że jak wysiądziemy z tego busika to będą jakieś znaki jak wejść na szczyt.
Dziękuję za odpowiedź. I serdecznie pozdrawiam
Następna strona

Powrót do Regiony i miejscowości turystyczne



cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019