Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dużo Czarnogóry i odrobina Chorwacji 2014

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 16.11.2014 20:13

Wojtku , pawleg cieszę się,że jesteście .
emi13214
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 409
Dołączył(a): 16.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) emi13214 » 16.11.2014 20:39

Czarnogórą nie byłam zachwycona ( poza Kotorem), ale na Vrilę chętnie wrócę. Szkoda, że to pod koniec relacji. Zdjęcia bardzo ładne, a zwłaszcza to z łódkami :).
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 16.11.2014 20:54

Hej emi ja kocham Czarnogórę ,więc w mojej relacji może nie będę obiektywna ,ale postaram się :)
Trpanj i Vrila ,nie będą na końcu,dokładnie w połowie ,ponieważ 5 dni spędzimy w Montenegro i 5 w Trpanj ,więc będzie sprawiedliwie .zapraszam,a może nawet uda mi się Ciebie czymś zachwycić oprócz Kotoru,kto wie?

Po spacerze nad Czarnym Jeziorem ,jedziemy już w stronę Petrovaca .Mamy tam zarezerwowany pokój-apartman(?)ale o tym później ...czeka nas ok 170 km do przebycia,po drodze jednak chcemy jeszcze zobaczyć Monaster Ostrog.Jedziemy więc.W pewnym momencie w oddali widzimy już Monaster,nie da się go nie zauważyć,nie chce mi się wierzyć,że tak wysoko wjedziemy 8O .Droga rzeczywiście dostarcza emocji,a widoki są przepiękne ,jesteśmy coraz wyżej i wyżej .Zaczęłam nawet kręcić filmik z drogi,ale była tak absorbująca ,że często z otwartą buzią łapałam się na tym ,że patrzę na drogę a nie w kamerkę .Poprostu zapominałam kręcić z wrażenia :)W pewnym momencie trafiamy na parking,okazuje się,że przy dolnym Monasterze,my jednak decydujemy się wjechać jeszcze wyżej .W końcu jednak trzeba stanąć,dalej się nie da .Zostawiamy samochód na dużym parkingu i idziemy pieszo po kamiennych schodach.
Do Monasteru przybywają liczne pielgrzymki ,modlić się i odwiedzić grób św Vasilija .Relikwie tego świętego zostały wystawione obok świątyni głównej .Vasilij został uznany za świętego nie tylko przez prawosławnych,również przez muzułmanów oraz katolików .My jednak obserwujemy najwięcej prawosławnych,dla których to miejsce jest niesamowicie ważne .Całują wszystko,figurki,klamki a nawet futryny drzwi 8O .
My potraktowaliśmy to miejsce czysto turystycznie i przyznaję ,że trafiliśmy na zły moment,ponieważ dużo było rusztowań,trwały prace remontowe ,na szczęście nie było tłumów .Monastyr nie jest wdzięcznym obiektem do fotografowania ,nie udało mi się zrobić jakiś fajnych ujęć,ale miejsce warte odwiedzenia .
Załączniki:
DSC_0312.JPG
DSC_0253.JPG
DSC_0284.JPG
DSC_0274.JPG
DSC_0268.JPG
DSC_0261.JPG
DSC_0252.JPG
DSC_0271.JPG
DSC_0307.JPG
DSC_0302.JPG
DSC_0299.JPG
DSC_0298.JPG
DSC_0292.JPG
Ostatnio edytowano 26.11.2014 23:13 przez andeo, łącznie edytowano 2 razy
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11263
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 16.11.2014 21:34

Ja jestem, bo dziś padł pomysł Czarnogóry w 2015 roku...
Jeśli pamiętasz lub masz notatki to podziel się informacjami o cenach, parkowaniu czy innych praktycznych informacjach. Jeśli możesz to porównaj koszty knajp w Monte i Cro - jak to wygląda, nie pamiętam czy w Twojej objazdówce mieliście jedzenie w cenie czy sami na miejscu. Niestety Cro i knajpy to lekkie przegięcie cenowe...
I czekam na opinię o miejscach, które zwiedziliście. Nam zależy na miejscowości ze sklepem, porządną lodziarnią i miejscem do wieczornych spacerów, a nocleg na obrzeżu takiej miejscowości, aby był spokój i plaża nie max. oblegana - coś polecasz?
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2172
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 16.11.2014 21:47

Kawa z chochli ......marzenie ,chyba była najlepsza nie wiem czy sobie jutro nie zrobię :idea:
A na te baranki to tak każdy trafia czy to tak jak wygrana w radiu ZET :?: :roll:
rysiek_r74
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1653
Dołączył(a): 27.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) rysiek_r74 » 16.11.2014 21:53

przyłączam się do Twojej podróży :mrgreen:
renatalato
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4918
Dołączył(a): 04.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) renatalato » 16.11.2014 22:07

Jestem i ja, czytam i podziwiam piękne fotki, być może w 2015 także odwiedzimy Czarnogórę i Cro.
Pozdrawiam
Renata
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 16.11.2014 22:09

Witam Was.
Piekaro na mojej poprzedniej wycieczce mieliśmy wyżywienie,noclegi ,autokar,pilota wszystko w cenie ,więc w ogóle takie przyziemne sprawy mnie nie interesowały :lol:
Teraz przyznaję ,było inaczej .Ceny w sklepach spożywczych w Czarnogórze ,może minimalnie wyższe niż u nas,niektóre rzeczy ceny podobne.Zdarzyło mi się kupować tam nawet chemię,nie było drogo.Parkingi również nie .Szczegółowych cen nie pamiętam,bo na prawdę nie były to jakieś kolosalne różnice.Kupowaliśmy wszystko tak jak w Pl ,chlebek,jajka ,mleko,napoje,drożdżówki,oczywiście arbuzy,ceny w żaden sposób nas nie zaskakiwały.Z parkingami nigdzie nie było problemu.Ale my byliśmy pod koniec czerwca,nie wiem jak w innym czasie.Co do noclegów...Opiszę potem jak wyglądało to w Petrovacu,ale już Ci mogę powiedzieć ,ze plaża tam jest oblegana i to bardzo.Mimo że tam mieszkaliśmy ,prawie w ogóle nie poznaliśmy tego miasta .Zakupy w Voli i to wszystko ;) na plażę jesli już to chodziliśmy tunelami do Perazica Do ,ale o tym też troszkę później .Czarnogóra nie ma jakiś urodziwych plaż,my pojechaliśmy tam zwiedzać i ewentualnie się wykąpać,prawdziwe plażowanie było dopiero na Pelješcu :)Aha ,jeśli chodzi o konoby,to nie specjalnie się tam stołowaliśmy,ale wiadomo jakieś cevapi czy pljeskavicę jedliśmy ,ceny też do przeżycia .Jest taniej niż w Chorwacji.

lotnikwsk myślę,że to w Durmitorze i w ogóle w Czarnogórze częsty widok,zdarzają się też krówki pomykające po ulicy czy kozy:) Tu z tym akurat obrazkiem owieczek ,wiąże się fajne zdarzenie.Kiedy je zobaczyliśmy zwolniliśmy trochę i na środek ulicy ,przed samą maskę samochodu wyszedł przepiękny mały piesek,patrzył na nas i nie cofnął się nawet na krok,dopiero kiedy wszystkie owce przeszły przepuścił nas :)
Bardzo nam się ten mądry psiak podobał .

ryśku_r74 ,renatalato cześć,miło mi .
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2172
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 16.11.2014 22:20

Czyli taki owczarek podhalański ...no durmitorski :D
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 851
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 16.11.2014 22:30

witaj
z przyjemnością będę podróżował z Tobą, w szczególności po tych miejscach (jak Ostrog) gdzie mnie nie było
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 16.11.2014 23:05

Tak durmitorski ,ale czy owczarek ,,,chyba nie :D
Piotrek witaj.Będą jeszcze tunele w Petrovacu,Stari Bar,Mauzoleum Njegosza,Ulcinj,Kotor,Gradište,plaże w Sv Stefan,Milocer,a potem pojedziemy do Chorwacji :)
emi13214
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 409
Dołączył(a): 16.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) emi13214 » 17.11.2014 13:41

Ja przyznam szczerze najdroższy obiad w czasie moich wakacyjnych wyjazdów jadłam właśnie w Czarnogórze. Może stąd moja niechęć do tego kraju, ale była to Budva, część przy plażowa i zamówiliśmy rybkę ( dorada), sałatkę szopską oraz po piwku. Za dwie osoby zapłaciliśmy 40 euro!!!:(. Jedzenie było dobre, ale cena powaliła nas na kolana.
Budva chyba mi obrzydziła Czarnogórę, bo był tam taki tłok i generalnie wrażenie brudu dookoła, że stwierdziłam iż więcej tam nie pojadę.
Nie neguję całej Czarnogóry, ale na razie mnie tam "nie ciągnie".
Tym nie mniej chętnie poczytam, może kiedyś jeszcze mi się odmieni.
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 17.11.2014 13:59

Powiem Ci ,że my byliśmy w Budvie rok temu,zobaczyliśmy i ...w tym roku nas tam nie ciągnęło.Nie urzekło mnie to miasto ;)

Jadę dalej z relacją,tu trochę pisania,bo zdarzyła nam się przygoda ufffff...dojeżdżamy do Petrovaca ...
Nawigacja nas prowadzi (tak nam się wydaje)do naszego miejsca ,gdzie mamy zamiar stacjonowac przez 5 dni :) Wjeżdżamy w miasteczko,między domy,domki,uliczki,coraz wyżej i coraz węziej...czytałam już podobne zdarzenia tu na forum ;) w końcu podjeżdżamy już bardzo ekstremalnie pod jakiś dom i słyszymy "jesteś u celu".yyyy?? 8O Nie rozpoznaję tego domu z tym ,który był w necie i zastanawiam się, jak ja tu codziennie na tę górę mam się wdrapywać z tobołami ...o kurcze..
No jak dotąd nie mieliśmy doświadczenia w wybieraniu apartmanów ,to nasz pierwszy raz,teraz jestem trochę mądrzejsza.No nic wychodzę z samochodu...ja wychodzę,bo mąż nie może otworzyć drzwi :lol: stoimy przy samej ścianie :) i pytam młodych ludzi wychodzących z domu,czy to ten adres ,który mam na kartce z bookoingu,mówią ,że nie.Pytam czy wiedzą gdzie to..nie wiedzą :? Chłopak wchodzi z kartką do domu spytać rodziny,wychodzi ,też nie wiedzą :(
Ktoś z domu obok, na górze coś woła,podnosimy głowy ,a tam stoi pani starsza z papierosem w buzi i mówi żeby zaczekać ,zejdzie.Schodzi na dół i stwierdza ,że też nie wie gdzie ten adres :oczko_usmiech: ale mam jej wykręcić numer do właściela ,ona zadzwoni i się dowie gdzie mamy jechać .Ok ,tak robię,zaznaczam że mówi do mnie po chorwacku,nie wiem ja to się dzieje ,że się rozumiemy ,chyba adrenalina działa :lol:
Dzwoni do Ilji u którego mamy się zatrzymać i po chwili już wszystko wie.Mówi ,że ja z córką mamy iść po schodach obok jej domu i pokazuje nam dom,który rozpoznaję jako "nasz".
Ona zaś pojedzie z moim mężem i pokieruje go jak dostać się samochodem pod wskazany adres...no dobrze ja idę z córką na górę,ale nikogo tam nie spotykam,czekamy zatem przed domem na mojego męża i tajemniczą damę ;) dłuuugo ich nie ma ,matko,może to gwałcicielka z Petrovaca,zaczynam się niepokoić :mrgreen: wreszcie jadą,mąż zgrzany jak kot ale chyba..szczęśliwy :nice: mówi ,że bez pani ciężko byłoby stamtąd wyjechać,lusterka złożone, ale i tak obtarte .Okazało się ,że mamy bardzo fajny wjazd pod dom i spory parking,ale od strony ulicy, a nie miasta :)
wita nas mama Ilji i brat ,naszego gospodarza nie ma ,bo poszedł grać w karty...matko jedyna ,gdzie ja trafiłam ,dopadają mnie czarne myśli.Pokój z łazienką też okazuje się jakby nie do końca ten który widziałam na zdjęciu,nie ma aneksu kuchennego i klimy...no nic,jesteśmy zmęczeni wiec rozpakowujemy się i siadamy na tarasie .Pani Mama bardzo kochana kobieta przynosi sok i bardzo się stara z nami pogadać,ale w odróżnieniu od pani ,która nam pomagała ,słabo ją rozumiemy :) Odpoczywamy chwilkę i idziemy w dół rozejrzeć się po miasteczku i wykąpać się .Plaża w Petrovacu pełna Rosjan ,w ogóle pełna ...kąpiemy się,grzejemy chwilkę na słońcu i uciekamy stamtąd .
Mało mam zdjęć z Petrovaca,bo potraktowaliśmy to miasto jako noclegownię,nie było nas całymi dniami ,a w domku tylko jedliśmy ,praliśmy i spaliśmy.W miasteczku jest Voli ,tam robiliśmy zakupy.Na koniec zostawiliśmy sobie spacer tunelami,bo bardzo ciekawi byliśmy gdzie one prowadzą ...
Załączniki:
P6280029.JPG
P6280024.JPG
DSC_0123.JPG
na górze "nasz"dom
DSC_0001.JPG
Taki mniej więcej miałam widok z tarasu,jak się dobrze wychyliłam ;)
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6250
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 17.11.2014 14:28

Ciekawa przygoda z apartmanem. :wink:
Zostaliście tam na całe 5 dni?

A propos cen: w Czarnogórze jadaliśmy tylko nad Boką Kotorską i ceny były niższe niż w Chorwacji. Np. w Risan za obiad dla nas (ryby duże porcje etc. x 2) i trójki dzieci (zupy, frytki) dałam 35E (bez napojów). Proponowano nam też zestaw ryb z dodatkami dla 4 osób za 35E - a porcje były naprawdę duże.
Heterka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 461
Dołączył(a): 21.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Heterka » 17.11.2014 14:38

Witam, chętnie poczytam w tym roku Petrovac miał być naszym docelowym miejscem w Czarnogórze, ale ostatecznie wylądowaliśmy w Świętym Stefanie i mimo że pewnie drożej niż gdzie indziej warto było - spędziliśmy 5 wspaniałych dni. A plaża w Świętym Stefanie jest piękna. Poszukam naszego widoczku z tarasu i jeśli pozwolisz to zamieszczę zdjęcie. Petrovac objechaliśmy, ale proponowane apartamenty nas nie urzekły ( pojechaliśmy w ciemno ).
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Dużo Czarnogóry i odrobina Chorwacji 2014 - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019