Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Ciovo 2012, Wenecja i powrót przez Passo di Stelvio

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
marcgrzy
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 217
Dołączył(a): 22.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcgrzy » 28.06.2012 23:02

Ok, mecz się skończył, ITALIA wygrała !!!, więc mogę pisać :)

Od następnego dnia ( poniedziałek 11.06) pogoda zaczęła się poprawiać i zaczęliśmy plażowanie. Zejście na plaże było iście wysokogórskie. Od apartmanu w dół jakieś 250 m z czego różnica poziomów to ponad 40m. Więc problemy były z powrotem :)

A początkowe poranki zaczynały się tak :)

Obrazek

Na początku głodni różnych wrażeń, również kulinarnych próbowaliśmy własnymi siłami lokalnych przysmaków :

Obrazek

Obrazek

A codzienność upływała na plażowaniu, snorkelingu i pieczeniu swojego ciałka na chorwackim słonku

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tu plaża blisko apartmanu :

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tu Dunga :

Obrazek

A tu w wiosce Seget Vranjica około 4 km od Trogiru w strone Primosten

Obrazek


A to plaża maleńka jakiś kilometr od apartmanu. Ponoć FKK ale nikogo tam nie było.

Obrazek

Obrazek

Czasem przy brzegu można było znaleźć takie muszle z lokatorem w środku :

Obrazek


Po kilku dniach plażowania udaliśmy się na wycieczkę do Splitu. Niestety miasto tak mocno reklamowane nie urzekło nas. Nie ma jak Trogir. Owszem ma swoją historię i swoje niepowtarzalne zabytki jak pałac Dioklecjana, ale to nie to.
Oto kilka migawek ze Splitu :

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zmęczeni chodzeniem postanowiliśmy się ochłodzić kawą mrożoną - bardzo dobra - na końcu promenady idąc od Pałacu.

Obrazek

Ponieważ nie było tak późno ( około 15 ) postanowiliśmy pojechać do Makarskiej, sprawdzić, czy by tam przypadkiem w przyszłym roku się nie udać.
Miasteczko może i ciekawe,
ale plaża po prostu beznadziejna - pełna komercja.

Obrazek

To nie dla nas. My szukamy spokoju, małych plaż a nie motłochu. Lekko zawiedzeni wracamy.
Po drodze oczywiście podziwialiśmy piękne widoczki nadmorskiej drogi.

Obrazek

Jedynie spodobał nam się Omis.

Obrazek

Do apartmanu wróciliśmy około 20.

Kolejne dni upływały znowu na plażowaniu. Czas nieubłaganie zbliżał się do końca pobytu. Dwa dni przed odjazdem spędziliśmy na FISH PICKNIKU. Zastanawia mnie skąd ta nazwa, bo z rybami to ma tyle wspólnego , że podają je na obiadek.
Ponieważ byliśmy w dobrych stosunkach z naszymi właścicielami i na wycieczkę wybieraliśmy się w sumie w 9 osób wraz ze znajomymi ( 6 dorosłych i 3 dzieci) dostaliśmy niezłą zniżkę. Wyszło 150 kun od osoby. Cena podstawowa to 180 kun.

Wypływaliśmy z portu Okrug. Stateczek płynął z Trogiru, jednak większość ludzi wsiadała w Okrug. Zdecydowana większość wycieczkowiczów to Polacy. Troche Czechów i Niemców i Chorwatów. Z nami płynęli też Holendrzy i Szwedzi. Cała europa :)

Oto nasze statki:

Obrazek

Wypływaliśmy o 9:30. Płyniemy na Solte do Maslenicy przez Blue Lagoon, która leży przy wyspie Drvenik Veliki.

Obrazek

Po drodze widzieliśmy DELFINY. Cztery skakały jakieś 50m od burty a jeden płynął tuż przed dziobem. akurat tam staliśmy
Obrazek
więc mam niezły film. Niestety z wrażenia nie zrobiłem fotek. Szkoda, że filmu pokazać nie mogę.
Może ktoś wie jak to zrobić?

Czas na stateczku mijał miło
Obrazek

I dopłynęliśmy do Maslenicy na Solcie. Bardzo miłe, spokojne miasteczko

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem chwila kąplieli i...

Obrazek

...i po paru skokach płyniemy na rybke. Na stateczku częstują rakiją, czipsami, napojami - ile kto może. Na obiad do wyboru rybka z grilla ( cała ) lub kurczak. Nawet pan przyniósł dokładkę, także zjadłem 2 rybki. Jest też ich własne winko - nawet dobre.

Po obiadku 2 godziny kąpieli na plaży i powrót do Okruga.


W ostatni dzień tylko plażowanie i nurkowanie. Przy okazji udało się złowić coś takiego na około 5 m głębokości :

Obrazek

Jednak żonie się zrobiło żal żyjątek i zostały z powrotem wypuszczone do morza. Jak się potem okazało ta czerwona rozgwiazda jest pod ochroną.

Na wieczór pozostało pakowanie i wyruszenie nazajutrz do Italii.
Bartolski
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 468
Dołączył(a): 22.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bartolski » 28.06.2012 23:46

Ta plaża "fkk" daleko jest na południe od końca Put Diruna? Śliczna lokalizacja i jakby ją zająć przed prawdziwymi fkk będąc z gromadką dzieciaków :twisted: to mógłbym na Karlowacko + Ozujsko i inne Pan'y tracić po kilkanaście godzin dziennie :twisted:
marcgrzy
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 217
Dołączył(a): 22.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcgrzy » 29.06.2012 00:03

Bartolski napisał(a):Ta plaża "fkk" daleko jest na południe od końca Put Diruna? Śliczna lokalizacja i jakby ją zająć przed prawdziwymi fkk będąc z gromadką dzieciaków :twisted: to mógłbym na Karlowacko + Ozujsko i inne Pan'y tracić po kilkanaście godzin dziennie :twisted:


No kawałek jest. Od was jak zejdziecie na wybrzeże to drogowskaz pokazuje około 700m. Idzie sie jakieś 12 minut przez lasek i krzaki, ale płasko. Zejście jest karkołomne, ale warto. Nikt tam nie chodzi, bo to ślepa uliczka - no prawie nikt :)
Bartolski
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 468
Dołączył(a): 22.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bartolski » 29.06.2012 00:06

marcgrzy napisał(a):No kawałek jest. Od was jak zejdziecie na wybrzeże to drogowskaz pokazuje około 700m. Idzie sie jakieś 12 minut przez lasek i krzaki, ale płasko. Zejście jest karkołomne, ale warto. Nikt tam nie chodzi, bo to ślepa uliczka - no prawie nikt :)

Super :lol: Wzeszłym roku tej części wyspy nie zwiedziliśmy. W tym roku na dłużej wypożyczę skuter, bo to najlepszy środek transportu na Ciovo
marcgrzy
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 217
Dołączył(a): 22.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcgrzy » 29.06.2012 00:10

Umieściłem filmik z delfinami na Youtube . Oto link.

Miłego oglądania
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4902
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 29.06.2012 07:23

Przynajmniej są jakieś plusy tego, że jestem chora... nadrobię sobie w spokoju wszystkie relacje :)

Ja tegoroczną Chorwację mam już za sobą, ale bardzo fajnie będzie trochę poplażować z Wami. Czekam na ciąg dalszy, bo fajnie się czyta :)
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2174
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 29.06.2012 08:11

Cudna plaża - jak się tam dostać z mojej lokalizacji?:)
ARTUR_KOLNICA
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 741
Dołączył(a): 19.05.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) ARTUR_KOLNICA » 29.06.2012 08:44

Rozgwiazdy naprawdę fajne, ja w wodzie znalazłem (na około 4m) w ostatnim dniu plażowania dwie muszle, całkiem duże tak około 30cm na 10cm, oczywiście nic w nich już nie było.
Ostatnio edytowano 03.06.2013 14:06 przez ARTUR_KOLNICA, łącznie edytowano 1 raz
Rafał78
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1480
Dołączył(a): 10.05.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Rafał78 » 29.06.2012 09:34

marcgrzy napisał(a): My szukamy spokoju, małych plaż a nie motłochu

Również nie lubie zatłoczonech miejsc ale ludzi tam wypoczywających tak bym nie nazywał.
Ile ludzi tyle gustów i potrzeb,każdy preferuje coś innego.
Pozdrawiam :wink:
ella14
Turysta
Posty: 14
Dołączył(a): 11.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) ella14 » 29.06.2012 10:15

:D Ja będę za 2 tygodnie w Mastrince? Co niej sądzisz? Widziałeś plaże?
Gdzie robiłeś podstawowe zakupy? zdarzyło ci się wybierać pieniądze z bankomatu (bo ja miałam rok temu w Zadarze takie problemy z kartą że szok). nie wiesz czy w tym kantorze przy targu kupią ode mnie złoty czy tylko euro. oj mam tyle pytań że aż się wstydzę wiec jeszcze tylko jedno czy jest po za targiem jakaś winnica gdzie kupie lokalne wino na prezenty. :D
Bartolski
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 468
Dołączył(a): 22.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bartolski » 29.06.2012 10:58

ella14 napisał(a)::D Ja będę za 2 tygodnie w Mastrince? Co niej sądzisz? Widziałeś plaże?
Gdzie robiłeś podstawowe zakupy? zdarzyło ci się wybierać pieniądze z bankomatu (bo ja miałam rok temu w Zadarze takie problemy z kartą że szok). nie wiesz czy w tym kantorze przy targu kupią ode mnie złoty czy tylko euro. oj mam tyle pytań że aż się wstydzę wiec jeszcze tylko jedno czy jest po za targiem jakaś winnica gdzie kupie lokalne wino na prezenty. :D


Mastrinka ma plaże przy samej drodze, gdzie jest spory ruch. Zakupy robi się w konzumie, tommy, których jest kilka na Ciovo. Przy kościele w Okrug Gornyj jest poczta, piekarnia i tommy, tam też można wymienić waluty. Najlepiej wymieniać złotówki albo brać z bankomatu. Kantor jest też w Trogirze. O wino zapytaj gospodarza on pokieruje w odpowiednie miejsce :lol:
marcgrzy
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 217
Dołączył(a): 22.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcgrzy » 29.06.2012 12:59

ella14 napisał(a)::D Ja będę za 2 tygodnie w Mastrince? Co niej sądzisz? Widziałeś plaże?
Gdzie robiłeś podstawowe zakupy? zdarzyło ci się wybierać pieniądze z bankomatu (bo ja miałam rok temu w Zadarze takie problemy z kartą że szok). nie wiesz czy w tym kantorze przy targu kupią ode mnie złoty czy tylko euro. oj mam tyle pytań że aż się wstydzę wiec jeszcze tylko jedno czy jest po za targiem jakaś winnica gdzie kupie lokalne wino na prezenty. :D


Po części się zgadzam z Bartolskim.
Zakupy na 3-4 dni robilem w Lidlu - 3 km za Trogirem, czyli głównie zapasy Ozujska i wody. Mniejsze w Tommym. Chleb w piekarniach. Obiady jadałem w kanjpach poza 2 razami w apartamanie.
Nie wybieralem kasy z bankomatu. Wymieniałem Euro po kursie 7.5 . Oplaciło mi sie to bo je po prostu miałem, nie kupowałem przed wyjazdem. Wiem, że kurs kuny do złotówki to koło 1,7. I w kantorze przy targu oczywiscie kupia zlotówki. Co do wina to nie wiem. Nic nie widziałem.
Bartolski
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 468
Dołączył(a): 22.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bartolski » 29.06.2012 13:31

marcgrzy napisał(a):Po części się zgadzam z Bartolskim.
Zakupy na 3-4 dni robilem w Lidlu - 3 km za Trogirem, czyli głównie zapasy Ozujska i wody. Mniejsze w Tommym. Chleb w piekarniach. Obiady jadałem w kanjpach poza 2 razami w apartamanie.
Nie wybieralem kasy z bankomatu. Wymieniałem Euro po kursie 7.5 . Oplaciło mi sie to bo je po prostu miałem, nie kupowałem przed wyjazdem. Wiem, że kurs kuny do złotówki to koło 1,7. I w kantorze przy targu oczywiscie kupia zlotówki. Co do wina to nie wiem. Nic nie widziałem.


Wody?? Najlepsza woda na Ciovo jest z kranu!!! Butelkowa smakuje jak nasza kranówa, a ich kranówa nie ma porównania do żadnej butelkowej. Jest o niebo lepsza i nie trzeba za nią dodatkowo płacić :twisted: [/b]
marcgrzy
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 217
Dołączył(a): 22.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcgrzy » 29.06.2012 18:47

No to kontynuujemy.
Przyznam, że mi się nie chce ze względu na upał. We Wrocku jest około 32 st i to po 18 godz. W mieszkaniu mam 28 st bo mieszkam na poddaszu a okna są na zachód i do póki się słonko nie schowa za horyzontem mam gorąco w domku.
Ale, wiem,że czekacie na ciąg dalszy więc się poświęcę :)

Nastał czwartek 21 czerwca. Wstajemy o 7:30 z zamiarem wyjazdu o 9:00. Pakujemy się . Robimy śniadanko i w drogę. Rano już jest 32 st. Żegnamy się z właścicielami i ostatni raz pokonujemy wąskie uliczki Ciovo.

Kierunek autocesta. Nadmienie, iż ceny za autostrady ulegył zmianie i podrożały średnio o 10-15%. Wiem, bo jak jechałem tam to było jeszcze taniej. Nowe ceny chyba są od 15 lub 16 czerwca. I tak np. przejazd z wjazdu Prgomet koło Trogiru do Maslenicy to koszt 53 Kuny dnia 21.06 a odcinek Gospic-Prgomet 09.06 to był koszt 81 kun. Wiem, że wcześniej ten odcinek Prgomet-Maslenica kosztował 47 kun.

Obraliśmy taką trasę ze względu na widoki, a że odległość do pokonania to było tylko 535 km nie spieszyliśmy się. Jak mówiłem w Maslenicy zjechaliśmy na Jadranską Magistrale czyli drogę nr 8. No to jedziemy i oto co widzimy :

Obrazek

Obrazek

z drogi widać most na Pag :
Obrazek

i inne widoki na przybrzeżne wyspy Rab, i Krk

Obrazek

Obrazek

Zgłodnieliśmy, więc wjeżdżamy do Crikvenicy i szukamy lodów. Posileni zimnymi lodami jedziemy dalej. Jeszcze tylko rzut oka na Krk, i na Silo, gdzie byliśmy 4 lata temu.

Obrazek

Mimo, że auto stało w cieniu Chorwacja żegna nas upalnie :

Obrazek

Opuszczamy Crikvenice i po chwili widzimy w oddali most na Krk.

Obrazek

Po pół godzinie docieramy do Rijeki. Tam pięknymi estakadami udajemy się w kierunki Słoweni.

Przed nami ostatni tunel ( przynajmniej tak myśleliśmy).

Obrazek

Przed granicą włoską tankujemy , ponieważ, we Włoszech paliwo kosztuje około 1,7E za E95. W Słoweni jest to tylko 1,4E. Sprawdzamy spalanie i wychodzi 7,5l/100km. Jest to spalanie z około 700km jazdy po Chorwacji, po górskim terenie na Ciovo ( z tego około 200 km) na biegu 1i2 oraz z autostrady z predkościami rzędu 140-160. Spodziewałem się więcej.

Ponieważ paliwo w Italii drogie jak....jedziemy oszczędnie i delikatnie max 110 km/h autostradą, bo planujemy następne tankowanie w Austrii po przekroczeniu Alp, a tam mamy około 700km.

Po 18 docieramy do Hotelu Crystal w Preganziol. Jak ktoś się wybiera do Wenecji to polecam ten hotel. Jest to hotel 4* w dogodnym położeniu. Od autostrady banalny dojazd tylko 4 km. Do Wenecji dojeżdża się pociągiem 10-12 minut spacerkiem od hotelu jest stacja. Hotel bardzo cichy i spokojny. Duże pokoje i bardzo obfite śniadanie. Cena 80E za pokój 3 osobowy ze śniadaniem. My mieliśmy 2 noce.

Obrazek

Po przyjeździe idziemy na mały rekonesans okolicy i na jakąś włoską kolację. Niestety miasteczko jest tak małe,że jest tylko jedna czynna knajpka. Zamawiamy spaghetti i lokalne wino. Niestety małe porcje. Ale pani na deser proponuje lokalne specjały m.in sałatkę z owoców morza i chyba sardynki w occie - jak nasze śledzie w zalewie octowej ale 100 razy lepsze :)

Najedzeni wracamy do Hotelu i tuż przy ogrodzeniu zauważamy lokalne zwierzątko :

Obrazek


Idziemy spać. Rano WENECJA - huraa



RANO :)

Oczekujemy na pociąg :

Obrazek

i ruszamy na podbój miasta na wodzie

ale to już może wieczorem - idę się ochłodzić :)

do poczytania :)
Ewa i Piotr
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 204
Dołączył(a): 01.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ewa i Piotr » 29.06.2012 20:39

Czekamy na cd- i nową porcję wrażeń
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Ciovo 2012, Wenecja i powrót przez Passo di Stelvio - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018