Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper :)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maarec
Croentuzjasta
Posty: 243
Dołączył(a): 02.07.2013
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) maarec » 18.01.2018 14:53

to ja też chętnie popatrzę, na wszystko co związane z campingowaniem.

Piękny pies, fajną na pozycję do oglądania świata. Na ludzi tak się chyba nie opiera ? :)
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8604
Dołączył(a): 27.08.2012
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 18.01.2018 15:13

taki jak Wasz dziadunio Ducato stoi u mnie na osiedlu, gdy przechodzę obok zawsze zastanawia mnie jak się nim jeździ przy tym bardzo wąskim rozstawie osi (dupa jednak jest znacznie dalej i szerzej);

pisz dalej bo jest ciekawie
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 18.01.2018 15:33

Przysiadam się. Ciekawie zapowiada się ta podróż, juz ten pociąg na początek mnie zaintrygował :)
Abakus68
Cromaniak
Posty: 919
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 19.01.2018 20:19

To i ja dosiądę... Z kilku powodów. Kampery rzecz mi nieznana, może coś się dowiem.
Po drugie Hallstatt...Pozwól, że doprecyzuję
waldemar1973 napisał(a): ... Idziemy jeszcze do centrum , trochę Japońców, ...

Myślę, że to jednak Chińczycy i nie dlatego, że rozpoznaję ich jakoś, ale z Hallstattem łaczy się następujaca historia. Otóż w czerwcu 2012 r. maleńkie austriackie miasteczko Hallstatt tak urzekło szefów China Minmetals Corporation, że ci zdecydowali się zbudować replikę miasteczka. Kopia Hallstatt powstała w Huizhou w prowincji Guangdong na południu Chin za skromne 940 milionów dolarów. Mieszkańcy austriackiego Hallstatt początkowo sprzeciwiali się temu pomysłowi, ale w końcu wysłali swojego burmistrza na otwarcie chińskiej repliki, a ten zaprosił Chińczyków do odwiedzenia oryginału celem porównania obu miast...
Hallstatt ma oprócz historycznej kopalni soli jeszcze jedną ciekawostkę. Nekropolię. Z powodu braku miejsc trumny wsuwa się do grobu w pionie. Co 20 lat grób się - jakby to ująć - wyjmuje się to co zostało, podpisuje czaszkę i umieszcza w kaplicy czasem a grób jest ponownie do użycia. Co prawda zwyczaj podpisywani i odkładania czaszek zanikał i dziś się go nie praktykuje, ale chowanie w pionie tak.

A na taki pociąg wożący auta to osobówką pisałbym się - fajna nowość byłaby.
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 20.01.2018 02:32

Zapowiada się super przygoda, będę śledzić Wasze poczynania :papa:
Violette
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 381
Dołączył(a): 08.08.2010
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) Violette » 21.01.2018 20:51

Kamper!!!!! Moje marzenie. Może kiedyś się spełni.
Póki co, poczytam o Waszej przygodzie z kamperem.
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3481
Dołączył(a): 04.07.2012
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 02.02.2018 22:25

Noooo, mnie też się podoba :D Z chęcią poczytam o Waszych wojażach :D
waldemar1973
Odkrywca
Posty: 117
Dołączył(a): 07.07.2005
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldemar1973 » 13.02.2018 11:20

Witam po krótkiej przerwie, przepraszam, że musieliście czekać ;) i przy okazji dziękuję za zainteresowanie.
Tak jak wcześniej pisałem kamper był kiedyś moim marzeniem, później to marzenie zamieniłem na cel, bo zrealizować marzenie a zrealizować cel to dwie różne drogi :) - i powiem Wam, że pomimo tego, że w tym roku kupiliśmy całkiem fajne nowe auto osobowe podróż nim tak nie cieszy jak podróż bodziem, naszym kamperem dziaduniem, jest niesamowity klimat podróży, sam fakt, że jedzie się domem na kółkach, jest się niezależnym od noclegów, toalety i wszystkich innych potrzeb powoduje, że serce rośnie i tylko czeka się od wyjazdu do wyjazdu :)

dziś kolejny etap podróży

Włochy

Lago di Braies + Cortina d'Ampezzo


Do słonecznej Italii wjeżdżamy przez malutkie miasteczko Prato alla Drava
Obrazek

Naszym celem jest jedna z perełek włoskich Dolomitów - malutkie turkusowe jezioro Lago di Braies - widziałem je wcześniej na zdjęciach u znajomej mieszkającej we Włoszech, bardzo sympatycznej Ani - miłośniczki Dolomitów, która każdą niedzielę spędza w górach prezentując później ich piękno na swoich zdjęciach .
Droga która prowadzi do tego miejsca nie jest drogą przelotową a docelową, jedziemy więc na sam koniec. Szczęśliwy, że znalazłem miejsce na parkingu tuż przy jeziorze idziemy na spacer. Po drodze z parkomatu drukuje bilecik, jak się później okazało najdroższy w swojej karierze – za dwie godziny parkowania 20 euro .

Obrazek

Dajemy bodziowi odpocząć i idziemy na spacer - mamy zamiar obejść całe jezioro dookoła . Jezioro ma przepiękny kolor, z perspektywy ptaka, którym czasem chciało by się być ;) jest malutkim oczkiem wśród majestatycznych Dolomitów...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po spacerze jedziemy do Cortiny d’Ampezzo, na camping Rocchetta.

Obrazek

Obrazek

Pięknie położony, jakieś 2km od centrum, do którego wiedzie polna droga z widokami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

jedno z wielu zrobione huawei

Obrazek

Camping osobliwy – w budynku sanitarnym czyli toalety, prysznice , pralnia – z głośników gra sobie muzyka. Ciekawa informacja dla tych, którzy podróżują z psem – tuż obok kempingu jest wydzielony trawiasty plac gdzie zwierzak może opróżnić jelita :lol: Oczywiście jest też kubeł na te świństwa,- fajnie jest żeby posprzątać po swoim futrzaku.




W Cortinie zostajemy dwie nocki i jedziemy już do celu czyli do Tramonti di Sotto. Przed wyjazdem trochę sobie pomailowałem z właścicielką campeggio Valtramontina i odradziła mi wjazd do Tramonti od strony północnej jako ciężki dla kamperów, dużo zakrętów itp., itd. Pojechaliśmy zatem w kierunku strony południowej. Oczywiście coś poszło nie tak, w efekcie zakrętów i stromizn było chyba więcej niż miało być od strony niepolecanej – wjechaliśmy w jakąś drogę od wschodu na Verzegnis.
Redukcja do 1 biegu nie była rzadkością na tej trasie, tyle mogę powiedzieć. Nawet ja, który uwielbiam zakręty, podjazdy i zjazdy wszelakiej maści miałem tej drogi dość.

Obrazek

Obrazek

Po drodze śniadanko na kłodzie :wink:

Obrazek

Tunel, który do dziś nie wiem jak przejechałem - kamper ma wysokość 3m więc ciekaw jestem ile faktycznie było zapasu :)
Obrazek
Ostatnio edytowano 20.03.2018 10:10 przez waldemar1973, łącznie edytowano 3 razy
CROdzinka.pl
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 53
Dołączył(a): 13.01.2016
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROdzinka.pl » 13.02.2018 11:58

Jest zajawka!! Chyba właśnie rysuje w głowie naszą trasę na "Toskańską majówkę" . Podpinamy nasz wagonik do Waszej relacji :D
waldemar1973
Odkrywca
Posty: 117
Dołączył(a): 07.07.2005
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldemar1973 » 13.02.2018 12:17

CROdzinka.pl napisał(a):Jest zajawka!! Chyba właśnie rysuje w głowie naszą trasę na "Toskańską majówkę" . Podpinamy nasz wagonik do Waszej relacji :D


Toskania aj ta Toskania.... Byliśmy tam pięć razy, niestety ostatnie dwa nieudane wyjazdy - bo deszczowe - wtedy jeździliśmy jeszcze pod namiot i właśnie po drugim takim wyjeździe zapadła decyzja co do zamiany marzenia posiadania kampera na cel :)
Następny wyjazd do Toskanii będzie już bodziem :) - jak jedziecie pod namiot to polecam camping Luxor koło Monterriggioni - właśnie tam zawsze nocowaliśmy. Camping z basenem w cenie, za relatywnie niską cenę jak na Włochy.
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6623
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 13.02.2018 12:27

Cortina :hearts: Przypomniał mi się dawny wyjazd nartowy - genialnie było :wink:
CROdzinka.pl
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 53
Dołączył(a): 13.01.2016
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROdzinka.pl » 13.02.2018 12:30

Nasza premiera w Toskanii.Montaione. Mieszkanie w kamiennym domu. Premiera z czterema rowerami na tak daleki wyjazd...
Wakacje już szósty raz w Chorwacji, nie możemy przestać... drugi raz Hvar...
pawel silesia
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 285
Dołączył(a): 03.06.2016
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawel silesia » 13.02.2018 12:34

Jadę z Wami! :papa:
Widoki bajkowe.
Toskania - 8O już czekam. I to :oczko_usmiech: dosłownie zostało 53 dni.
Chorwacja - wiadomo :hearts: zostało 95 dni.
waldemar1973
Odkrywca
Posty: 117
Dołączył(a): 07.07.2005
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldemar1973 » 13.02.2018 12:42

CROdzinka.pl napisał(a):Nasza premiera w Toskanii.Montaione. Mieszkanie w kamiennym domu. Premiera z czterema rowerami na tak daleki wyjazd...
Wakacje już szósty raz w Chorwacji, nie możemy przestać... drugi raz Hvar...


jeśli to premiera w Toskanii, to najlepiej odkrywać ją samemu, najlepiej wtedy smakuje ;) - wiem coś o tym - najbardziej pamięta się w końcu ten pierwszy raz ;)

więc polecać nic nie będę, no chyba, że na wyraźne życzenie mam kilka typów wtedy, ale tak jak napisałem wyżej najlepiej po swojemu odkrywać jej uroki.

a co do wakacji w domu - rewelacja!!!
waldemar1973
Odkrywca
Posty: 117
Dołączył(a): 07.07.2005
Re: Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldemar1973 » 13.02.2018 13:10

maarec napisał(a):to ja też chętnie popatrzę, na wszystko co związane z campingowaniem.

Piękny pies, fajną na pozycję do oglądania świata. Na ludzi tak się chyba nie opiera ? :)


Aki to niby rottweiler, niby, bo tylko wygląda na groźnego, tak naprawdę jest niesamowitym lelochem ( pieszczochem) - pozycję tak, do oglądania ma wyśmienitą, ale co ciekawe, jak zmęczy się tak stojąc, kładzie się odwrotnie do kierunku jazdy :)))

Trajgul napisał(a):Marzy mi się taki przejazd przez Alpy. A kamperem to już w ogóle "wypas".


mały kredycik i spełniaj te marzenia ! :)

te kiero napisał(a):taki jak Wasz dziadunio Ducato stoi u mnie na osiedlu, gdy przechodzę obok zawsze zastanawia mnie jak się nim jeździ przy tym bardzo wąskim rozstawie osi (dupa jednak jest znacznie dalej i szerzej);

pisz dalej bo jest ciekawie


jak go odbierałem/kupowałem to prosiłem znajomego, żeby nim wyjechał z komisu na ulicę bo bałem się zahaczyć o cokolwiek :))) teraz jak widać na zdjęciach jeżdżę nim po ciasnych drogach górskich; buda jest na nadwoziu małego Ducato a dokładnie to Fiat Talento - więc ma duży zwis za tylną osią - trzeba uważać przy skręcaniu, żeby kogoś/czegoś nie zabrać ;)
Abakus68 napisał(a):To i ja dosiądę... Z kilku powodów. Kampery rzecz mi nieznana, może coś się dowiem.
Po drugie Hallstatt...Pozwól, że doprecyzuję
waldemar1973 napisał(a): ... Idziemy jeszcze do centrum , trochę Japońców, ...

Myślę, że to jednak Chińczycy i nie dlatego, że rozpoznaję ich jakoś, ale z Hallstattem łaczy się następujaca historia. Otóż w czerwcu 2012 r. maleńkie austriackie miasteczko Hallstatt tak urzekło szefów China Minmetals Corporation, że ci zdecydowali się zbudować replikę miasteczka. Kopia Hallstatt powstała w Huizhou w prowincji Guangdong na południu Chin za skromne 940 milionów dolarów. Mieszkańcy austriackiego Hallstatt początkowo sprzeciwiali się temu pomysłowi, ale w końcu wysłali swojego burmistrza na otwarcie chińskiej repliki, a ten zaprosił Chińczyków do odwiedzenia oryginału celem porównania obu miast...
Hallstatt ma oprócz historycznej kopalni soli jeszcze jedną ciekawostkę. Nekropolię. Z powodu braku miejsc trumny wsuwa się do grobu w pionie. Co 20 lat grób się - jakby to ująć - wyjmuje się to co zostało, podpisuje czaszkę i umieszcza w kaplicy czasem a grób jest ponownie do użycia. Co prawda zwyczaj podpisywani i odkładania czaszek zanikał i dziś się go nie praktykuje, ale chowanie w pionie tak.

A na taki pociąg wożący auta to osobówką pisałbym się - fajna nowość byłaby.


tak, tak, słyszałem o tym i nawet czytałem, oglądałem zdjęcia :) co te Chińczyki nie wymyślą :))) a o tej nekropolii nie wiedziałem - ciekawostka :) - cmentarzyk zwiedziliśmy, ale o takim chowaniu umarlaków nie słyszeliśmy/nie czytaliśmy
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Włochy? Chorwacja? Jedno i drugie, przecież jest kamper :) - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019