napisał(a) megidh » 19.09.2025 18:40
wiola2012 napisał(a):piekara114 napisał(a):megidh napisał(a):Ciekawi mnie, czy Tobie na Gran Canarii zawsze podawali idealną baraquito ?.
Właśnie nie i to też na tej wyspie mnie wkurzało. Pierwsze barraqutio na Fuercie bardzo wysoko zwiesiło poprzeczkę i każde kolejne do niego porównuję. Było
perfecto 
Ja tak miałam z baklawą

. Na Krecie, przypadkiem, wracając z Elafonisos do Chani, trafiłam na taką, jakiej w życiu nie jadłam i pewnie nie będę jadła, szukam, ale to nie to.
Ja od wielu lat poszukuję smaku chałwy, którą nam podawali w hotelu w Egipcie i do tej pory mi się nie udało. Ale może to dobrze, bo od chałwy to

rośnie

.
wiola2012 napisał(a):Jeśli chodzi o doniesienia (nieprzyjemne sytuacje) z Teneryfy, to nie jestem jeszcze na bieżąco i tak myślę czy je czytać, po co jechać z negatywnym nastawieniem

.
Gdy ja tam leciałam, to też słyszało się, że zdarzały się jakieś nieprzyjemne sytuacje, ale my na szczęście na nie nie trafiliśmy.
wiola2012 napisał(a):A o co chodzi z tym pozwoleniem do Masca? To sprawdzona informacja?
Do wioski Masca można wejść bez żadnych problemów (oczywiście jak się znajdzie miejsce do zaparkowania auta

).
Natomiast wstęp jest limitowany tylko do wąwozu Masca. Aby przebyć szlak tym wąwozem trzeba z dużym wyprzedzeniem zakupić wejściówkę na szlak na tej
OFICJALNEJ STRONIE, na której dowiesz się też o wszystkich obostrzeniach, jakie obowiązują na tym szlaku. Beata już opisała, jakie są te wymagania. Możliwość wejścia do wąwozu Masca istnieje tylko trzy dni w tygodniu (piątek, sobota, niedziela).
Całościowy koszt takiej wycieczki wychodzi dosyć drogo. Widzę że cena wejściówki wynosi dzisiaj 40,66 € od osoby, ale wydaje mi się, że cena ta obejmuje również koszt tego
obowiązkowego transportu z Santiago del Teide do wioski Masca. Natomiast cena biletu na obowiązkowy statek wynosi obecnie 25 € od osoby.
My stwierdziliśmy, że odpuścimy sobie ten wąwóz i nawet nie staraliśmy się o wejściówki. Wystarczyła nam wizyta w wiosce Masca.