Re: Rower. Kondycję buduje i paliwa nie potrzebuje.
napisał(a) Użytkownik usunięty » 18.04.2016 11:52
bluesman napisał(a):Uprzedzę i utnę dalsze szutki i podśmiechujki z kasku (kto nie rozumie słów polecam gogle) chyba zamieszczałem zdjęcie małżonki po wypadku na rowerze wynik ? wstrząs mózgu,sporo blizn na twarzy co dla kobiety jest niekoniecznie powodem do dumy ! Sam też miałem kilka wypadków ale nikt nie robił mi zdjęć. Nie życzę nikomu takich doświadczeń, a opinie niedzielno wakacyjnych rowerzystów na temat kasku mam w głebokim poważaniu. Kask to podstawa dla dorosłych i dla dzieci ! dobrze założony i dopasowany ! źle założony kask może zrobić wiecej krzywdy niż jego brak . Następna rzecz częsty widok pociecha w kasku, a dorosły bez ................... suuper wychowawczy przykład dla dziecka !!!
Racja - też długo twierdziłem, że po co mi kask. Aż do czasu, jak jakieś 6 lat temu, podczas objazdu zalewu brnieńskiego, fiknąłem baranka na skałkach i przytuliłem się do korzeni drzewa. Dyńka bolała jeszcze długo ale na szczęście, nic mi się wtedy nie stało. Od tamtej pory mam kask, bo raz, że jak coś mi sie stanie to głowa nie powinna ucierpieć, słońce w dekiel nie wali a porządny kas zapewnia przepływ powietrza przez co makówka się nie grzeje (tak, jak to było np. z bejsbolówkami).
Zbijanie durnych argumentów w stylu, że się w tym ciulato wygląda - nie jeździ się na wyglądzie albo, że co mi po kasku jak np. można rękę złamać - tak, ale uszkodzenie mózgownicy może spowodować zamianę człowieka w roślinę. A ręka się zrośnie... Jeżdżę bezpiecznie i nie szaleję - ty tak, ale inni niekoniecznie. I tak dalej i tak dalej
