napisał(a) janniko » 22.05.2010 16:32
Hm... niestety problem w tym, że granice pomiędzy sportem, igrzyskami, walkami gladiatorów a (średniej jakości) cyrkiem we współczesnym świecie się z deczka i conieco zacierają.
I więcej: granice pomiędzy tym "cyrkiem" a giełdą czy targowiskiem też się pozacierały.
Niedawno czytałem fajną autobiografię pewnego muzyka, w której on pisze: "Gdy nie miałem jeszcze sławy i związanych z nią pieniędzy, byłem zagorzałym fanem piłki nożnej. Potem, gdy już zdobyłem ogromną fortunę i zacząłem bywać w "pewnych" kręgach i dowiedziałem się o "pewnych" powiązaniach i mechanizmach rządzących tą branżą, moja pasja skończyła się! Przestałem nawet oglądać Mistrzostwa Świata! Smutno mi, ale pogodziłem się z tym... Teraz oglądam rozgrywki kriket, bo to sport tak mało popularny, że "pewne" mechanizmy tam jeszcze nie zawitały!".
Gawiedź się cieszy, a możni trzepią potężną kasę. Dlatego też Pudzio został po prostu kolejną zwykłą dziwką do trzepania kasiorki... i tyle w temacie.
Bo kto by odstawiał taką żenadę i robił z siebie takie pośmiewisko... dla pasji i potrzeby walki?!?
