napisał(a) smoki » 29.10.2012 19:31
Rzym powitał nas ponownie niemiłosiernym upałem. Na Majorce mimo podobnej temperatury było znośnie.
Ale trzeba ruszyć zadek i w Rzym panie i panowie. Poszwędaliśmy się tu i tam, głównie na nogach. Nie powiem gdzie nam wlazły.




A tu trafiliśmy na jakiś festyn, gdzie można było popróbować i kupić takie sereczki

Rzym zwiedzaliśmy kiedyś w ferie zimowe i było cudownie.
Latem lepiej omijać "Wieczne miasto" szerokim łukiem, no chyba,że ktoś nie ma już wyjścia.
Upał, wszędzie pełno turystów,kolejki. BRRR. Stanowczo polecamy chłodne miesiące.