Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Kambodża + Birma + Malezja + Tajlandia = PRZYGODA

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009
Kambodża + Birma + Malezja + Tajlandia = PRZYGODA

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 09.03.2011 00:19

No... następna podróż życia przede mną :D

Po LENIUCHOWANIU w Trpanii

I NUDACH na Krymie
Przyszedł czas na ruszenie d....

Trzymając się motta iż: "marzenia dzieciństwa (i nie tylko) trzeba spełniać"
oraz mając w pamięci ostatnie podróże samochodzikiem stwierdziłem iz od tego pojazdu należy odpocząć.

A jeżeli odpoczynek od autka to co zostaje?
Trekking A żeby nie było to wymyśliłem sobie iż najlepszy to po dżungli 8O :lol:


Co w planie?

- Bangkok - i to co tam jest do zobaczenia...

- moje największe marzenie: Kambodża, czyli jednym z cudów świata, największym w Azji obiekcie archeologicznym khmerskim Angkorze - a żeby nie było plan zwiedzenia go rowerem :wink: :lol:

- na pewno trekking przez górską dżunglę w rejonie Chiang Mai (jakiś rafting na tratwach :lol: może w dżunglach północnej Tajlandii jazda na słoniach 8O itp...

- kajaki morskie na Morzu Andamańskim (nabrzeżne jaskinie i zalane lasy mangrowe)

- najstarszy na świecie las deszczowy Taman Negara


Mam nadzieję iż będzie mi dane podzielić się z Wami moimi (znając życie) niezbyt zaplanowanymi przygodami :? :? i spostrzeżeniami

Odliczanie do wylotu czas zacząć

CDB.
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6220
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 09.03.2011 01:00

A na festiwalu podróżniczym ROZJAZDY kolega będzie?
:)
Najbardziej interesowały by mnie koszty- przeloty, okazje, i ogólnie budżet takiej wyprawy z dzisiejszych cen. Czekam z zainteresowaniem.
Pozdrawiam krajana i gratuluję pomysłów.
Kumple z Racka byli rok temu w Angkor Wat i "okolicach".
Jest co widzieć.
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 09.03.2011 08:42

Fatamorgana napisał(a):A na festiwalu podróżniczym ROZJAZDY kolega będzie?...

Niestety
W zeszłym roku ominąłem - bo PRAGA
A i w tym też niestety nie będzie mi dane :cry: :cry:
- wylatuję 30 marca :P :P
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 16.03.2011 18:36

Co do cen, wszystko napiszę po przyjeździe.

Na razie mam problem :cry: - zerwany paznokieć w nodze + 2 szwy :x :cry: :cry:

Wszystkie rady na temat Kambodży, Birmy, Malezji, lub Tajlandii - mile widziane
Na temat paznokcia :? też.


Wylot za 2 tygodnie - hurrrra
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10956
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 16.03.2011 21:31

Zaznaczam, żeby nie przegapić.

Szykuje się świetna, egzotyczna wyprawa. Już nie mogę się doczekać! :D
Powodzenia, Gego! :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 16.03.2011 22:33

To moje dalsze marzenia.... a że się spełniają - wiadomo :wink:
Też zasiadam i czekam :lol:
Pozdrav
qqryq
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 194
Dołączył(a): 22.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) qqryq » 18.03.2011 13:33

gego napisał(a):Wszystkie rady na temat Kambodży, Birmy, Malezji, lub Tajlandii - mile widziane


To ja służę radą nt. Tajlandii i Kambodży. Doświadczenie z września zeszłego roku. 3 tygodnie i oczywiście "w ciemno".
Masz pytania to wrzucaj :D
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 18.03.2011 21:14

qqryq napisał(a):
To ja służę radą nt. Tajlandii i Kambodży. Doświadczenie z września zeszłego roku. 3 tygodnie i oczywiście "w ciemno".
Masz pytania to wrzucaj :D


Haa, super

Jak zwiedzałeś Angkor?
ile dni tam byłeś?
jak z cenami w Kambodży?
czy chodziłeś w rejonach Chiang Mai? ciężko? jak z cenami?
byłeś na południu - Phuket lub Krabi? jak tam z cenami?

Ceny - tzn atrakcje: wejścia do parków, świątyń, trekking, rafting, kajaki itp.

Sorki że dużo pytań i mnóstwo odpowiedzi można "wyguglować" ale co Cromaniak to.... :lol: :lol:

Pozdr.

aha, jak tam z upałem (co prawda od marca do maja niby najcieplej lecz na pewno we wrześniu też chłodno nie było), jakieś specjalne ubranka do dżungli?, jakie buty miałeś?
Poruszałeś się pociągiem czy lokalnymi liniami samolotowymi?
Jakieś środki przeciwmalaryczne (ja stawiam na doksycyklinę)?
qqryq
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 194
Dołączył(a): 22.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) qqryq » 18.03.2011 22:41

Łoł dużo pytań

Angkor zwiedzaliśmy (bo we 2 osoby byliśmy) Tuk-tukiem - 15 dolarów za cały dzień, ale można i taniej. (+ oczywiście wejście do Angkoru to 20 dolarów/dzień/osoba). Tak jeżdżąc w ciągu jednego dnia byliśmy w stanie obejrzeć Banteay Srei, Pre Roup, Ta Prohm, Banteay Kdei, Ta Keo, Baphoun, Bayon i Angkor Wat i to było maksimum, a zrobiliśmy tylko tzw. mały krąg + do tego dodaliśmy 2 światynie. Zaczęliśmy wcześnie rano i skończylismy przed zachodem. Rowerem będziesz potrzebował tak na oko 2 dni, odległości i duchota jednak dadzą znać o sobie no i dojazd z Siem Reap trochę zajmuje. Żeby zobaczyć cały Angkor trzeba podobno 3 dni.
UWAGA: dobra rada - rozważ objazd Angkoru trasą "odwrotnie do wskazówek zegara". Wszystkie zorganizowane wycieczki zaczynają od Angkoru, potem Bayon itd. Unikniesz w ten sposób tłumów, które będą poruszać się razem z Tobą. Przeczytaj linka, naprawdę dobre rady jak zwiedzać Angkor-> http://www.travelingmark.com/cambodia/a ... itinerary/
My w Angkorze bylismy tylko jeden dzień i wieczór kolejnego. A to dlatego, że pojechaliśmy nad Tonle Sap na pływające wioski.

Kambodża jest baaardzo tania. Jak nie boisz się jeść z lokalsami to obiad jest do kupienia za dolara. W lepszych restauracja drożej (3-4 dolary)

W Chiang Mai nie robiliśmy trekkingu. Zaaplikowaliśmy sobie za to Elephant training. Zabawa dużo droższa od przejażdżki 1h słoniem po dżungli w lektyce, ale zdecydowanie fajniejsza. Elephant training to 6-7 godzin zabawy ze swoim słoniem - uczą Cię jak "ujeżdżać" to zwierzę :-) Generalnie koniec dnia kończy się tym, że ruszasz w dżunglę na słoniu (oklep !!) i sam nim "kierujesz". Tylko, że to koszt od 250-500 zł w zależności od ośrodka.
Aha, Chiang Mai to chyba centrum Tajskiej kuchni. Mnóstwo tu szkół gotowania. Wywożą Cię na cały dzień na farmę i pichcisz, wcześniej jedziesz na targ z lokalsami (koszt ok 100 zł).
Dookoła Chiang Mai są wioski Karen i innych plemion (taki trochę skansen) no i oczywiście Doi Suthet świątynia + tygrysy, farma węży i takie tam podobne.
W Chiang Mai dobrze trafić jest na Sunday walking street market. Spróbuj znaleźć w internecie jakieś info o tym kiedy będzie.

Na południu też byłem :-) I na Phuket i w Krabi :-) Z Phuket radzę uciekać jak szybko tylko możesz, no chyba że interesuje Cię seksturystyka. Za to polecam Koh Phi Phi. Na wyspie spędziliśmy raptem 5 dni, ale to jest absolutnie fantastyczne miejsce. Ostatnio nawet na youtube natknałem się na filmik jakiejś parki, która spędzała wakacje dokładnie w tym samym domku co my (!!!) :-) I widze, że zaczynali tak samo dzień jak ja --> http://www.youtube.com/watch?v=xe_fSCXAcoc Jak będziesz zainteresowany to podam Ci dokładne namiary na resort i domek.

Na Krabi nocowaliśmy na Railay East. West jest za drogi, a to tylko 5 minut drogi. Tam wypady na inne wyspy (Hong Islands, Bond Islands etc).

Na miejscu zrobiliśmy trasę Bangkok - Siem Reap (Angkor i Tonle Sap) - Ayutthaya - Sukhothai - Chiang Mai - Phi Phi - Krabi - Bangkok (Damnoen Sanduk). Podróżowaliśmy wszystkim. I autobusami (państwowymi i prywatnymi) i pociągiem sypialnym i promami i taksówkami (ok 30 dolarów z Poipet do Siem Reap, to 150 km ?) i rowerami (3 zł na cały dzień w Sukhothai) i samolotem miejscowym (Air Asia - mają bardzo dobre ceny i wg Skytrax są chyba najlepszą linią budżetową na świecie z Chiang Mai na Phuket 230 zł za dwie osoby z bagażami i wybormem miejsca w samolocie).

Pogoda - miała być pora deszczowa, taaa, miała. W ciagu 21 dni widzieliśmy deszcz 3 razy, zawsze ok godz. 18 i przez godzinę. A tak to upał, trochę parno.

Jak używasz/masz program Microsoft Office OneNote to prześlę Ci plik z całą rozpiską trasy zrobioną PRZED wyjazdem, no chyba ze to skonwertuję do innego pliku typu PDF jak się uda. (co warto zobaczyć i gdzie, jakich cen się spodziewać, środki transportu opisane, hotele wypisane, resorty, rozkłady jazdy etc. etc. )

ufff, pozdrawiam
pytaj
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 19.03.2011 13:38


Dzięki - dużo wiadomości, aczkolwiek autor masakrycznie przedstawia naganiaczy, sprzedawców i innych lokalsów na terenie Angkoru

Ha, On też sugeruje zwiedzanie przeciwne niż wskazówki zegara - mniej ludzi, dobre światło itp...
Jeżeli wszyscy to poczytali to będę zły :lol: :lol:

Czy oprócz khmerskiiego imperium i Tonale Sap byliście jeszcze gdzieś w Kambodży?

Co do Tonale też nas to zainspirowało:
http://cabin-crew.blog.onet.pl/Jezioro- ... 02192176,n

qqryq napisał(a):...jak nie boisz się jeść z lokalsami to obiad jest do kupienia za dolara...


Raczej to nawet staram się jeść lokalne specjały :lol: :P :P ale...


Jak tam z Waszymi ekscesami żołądkowymi? - były? - nasze środki pomogły? - czy lokalne?


qqryq napisał(a):Elephant training to 6-7 godzin zabawy ze swoim słoniem


Noooo, kuszące, do zastanowienia

qqryq napisał(a):Wywożą Cię na cały dzień na farmę i pichcisz....


Na to raczej już nie będzie nas stać :P :P CZAS

qqryq napisał(a):Koh Phi Phi.


Bez komentarza


Ayutthaya, Sukhothai - no nie wiem CZAS


Jak z tą malarią?
qqryq
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 194
Dołączył(a): 22.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) qqryq » 19.03.2011 16:46

W Angkorze bardziej męczące od naganiaczy to dzieci, które są niemal przy każdej świątyni i biegną do Ciebie sprzedając wszystko po "one dolar" :-)

My zwiedzaliśmy Angkor w kierunku odwrotnym do wskazówek zegara i jesteśmy z tego baaaardzo zadowoleni. Bardzo mało ludzi po drodze (za wyjątkiem samego Angkor Wat) i na zrobienie zdjęcia w fajnym miejscu nie trzeba było czekać w kolejce.

Niestety nigdzie więcej do Kambodży nie jechaliśmy, nastawiliśmy się na Tajlandię i tylko na 3,5 dnia skoczyliśmy do Siem Reap. Wyszliśmy z założenia, że nie wiadomo kiedy następnym razem bedziemy tak blisko Angkoru, a to w sumie tylko ok. 6 godzin drogi z Bangkoku (autobus + taxi).

Co do jedzenia w Kambodży, to nie każy lubi jeść w "knajpie" gdzie nie ma bieżącej wody, dlatego pytałem ;-) My problemów żołądkowych nie mieliśmy nigdzie, zreszą znam chyba tylko jedną osobę która miała. Jadaliśmy wszędzie gdzie nam dobrze pachniało i nie przejmowaliśmy się warunkami sanitarnymi. Żadnych medykamentów ani rytuałów typu: setka wódki rano nie uskutecznialismy. A tam jest w czym się zajadać :-)

Co do malarii, to przed wyjazdem byliśmy u lekarza chorób tropikalnych. Raczej z profilaktyki i swiętego spokoju, niż obowiązku poszczepilismy się (tyfus, błonica, polio, wzw a+b) i dostaliśmy receptę na Lariam. Podobno jest najskuteczniejszy, ale to straszna trucizna. Drugi raz tego nie wezmę. Nic mi nie jest, ale jest strasznie toksyczny. Każdy lekarz przepisze Ci teraz Malarone, tylko że to drogie. Aha, podobno nie wszystkie leki antymalaryczne sprawdzają się w tym regionie, ale ja lekarzem nie jestem. Oczywiście leki antymalaryczne przeciwwskazane przy ciąży i w ogóle 6 miesięcy przed 'zaciążeniem'.
W Kambodży bardziej niebezpieczna od malarii jest denga (gorączka krwotoczna), dlatego z przeciwbólowych tabletek nie bierz aspiryny, bo to rozrzedza krew.
No i oczywiście weź coś na komary. My mieliśmy muggę i była skuteczna (ma chyba 30 % DEET). Poza tym miejscowe preparaty się sprawdzają.

Nie wiem co jeszcze dodać. Może to, że wynajęcie longboat (zabiera 6-8 osób) na Koh Phi Phi na 3 godziny to koszt ok 200 zł. Luksus lepszy od zorganizowanych wycieczek, że sam mówisz Panu gdzie ma płynąć, więc zwiedzasz okoliczne wyspy (obowiązkowo Maya Beach, ale tylko przed godziną 10 albo po godzinie 14 !!!! inaczej natkniesz się na tłumy a tego nikt nie lubi) no i snorkeling :-)

Autobusy tanie, pociąg sypialny z Surat Thani do Bangkoku kosztował nas chyba od osoby ok. 80 zł. w najwyższej klasie najszybszego pociągu.

No i w Bangkoku traktuj z dystansem 'bezinteresownych' ludzi służących dobrą radą. Pamiętaj - jak Taj powie Ci, że np: zamek królewski jest zamknięty albo Ta Keo, to i tak tam idź bo będzie otwarte :-) nie żartuję. Powiedzą niby bezinteresownie, że zamknięte a między słowami zasugerują że może pojedziesz do parku Dusit, a że to zazwyczaj tuk-tukowcy...

Z przestróg to uważaj jeszcze na granicy w Poipet. Jest taki znany numer, że tuk-tukowcy wiozą Cię z dworca w Arranrayet (czy jak to się tam pisze) do granicy, a po drodze podjeżdżają do udawanego konsulatu Kambodży gdzie chcą Ci wcisnąc wizę :-) Można się pomylić, budynek całkiem ładny, oflagowany flagami kambodżańskimi a na murze napis pozłacanymi literami "Consulate of Combodia Kingdom" :-)

Tuk-tukowcy w Bangkoku robią jeszcze takie numery, że niby wiozą Cię gdzie chcesz, ale robią posotoje żbyś do jakiegoś sklepu wszedł. Sam wyczujesz, ze coś jest nie tak. Negocjuj cenę zanim do tuk-tuka wsiądziesz dodaj do tego "directly" albo "no stopovers" i powinni wiedzieć, ze Ty wiesz o co chodzi i nie dasz się wrobić :-)

Na wiele takich historii można się tam natknać. Ale w końcu co: "przygoda, przygoda każdej chwili szkoda" ;-)
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 20.03.2011 12:17

Dzięki za podpowiedzi.

Nie wiem o co jeszcze pytać :roll:

Ale jakby Ci się coś przypomniało, będę wdzięczny :P
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 21.03.2011 12:15

Jeszcze pieniążki :D

Co braliście? dolary? czy karty kredytowe?
Co się bardziej opłaca?
Jakimi pieniążkami płaciliście w Kambodży? Wymieniać czy zostać przy $

Pzdr.
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6220
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 21.03.2011 13:15

Cokolwiek weźmiesz i czymkolwiek będziesz płacił- zawsze bądź czujny, bo ludy Azji mają Europejczyków za okazję do zarobku na naiwnych i zamożnych...
To trochę podobnie jak z "Arabami", ale nieco inaczej.

:) :wink:
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 09.06.2011 19:54

Długo mnie nie było ale...

Podróż przed nami

Obrazek

o 21 wsiadamy do pociągu, zanosi się dłuuuuuga podróż.
O 4.00 mamy być na centralnym
W stolyycy jesteśmy na czas, kawka, śniadanko i na lotnisko

Wylot o 9
Wsiadamy niepewnie do Embraer-a

Obrazek




lecimy liniami Aerosvit przez Kijów do Bangkoku
To nasz pierwszy lot (co prawda lecieliśmy już różnymi - "czaplami, gawronami antkami" - odrzutowymi nigdy

Obrazek

Pani spokojnie informuje wszystkich o czyhających niebezpieczeństwach i sposobach ich uniknięcia
Dobrze iż kumple mnie uświadomili
- siadajcie blisko drzwi???

:?: jak będzie wypadek i uda się wylądować to pierwsi wyjdziecie zanim samolot wybuchnie :?
:?: jak będzie wypadek bomba lub coś podobnego - to drzwi się otworzą i pierwszych was wyssie - szybka śmierć
Jesteśmy spokojni 8O 8O 8O

Startujemy

Obrazek

Obrazek

Lot mija bardzo szybko
Dostajemy śniadanko, kawkę i momencik jesteśmy w Kijowie
Po zeszłorocznych podróżach wyprawa do Kijowa okazuje się błahostką
W oczekiwaniu na lot do Bangkoku jesteśmy co nieco mądrzejsi i poczynamy małe zakupy na lotnisku :D :D
Dwa litry NEMIROF-a (brzozowego) powinny wystarczyć na jakiś czas :D na pewno na dalszą część lotu do Bangkoku

Jak inni odpoczywają ja oczywiście haruję w poszukiwaniu "szczepionki"

Obrazek


CDB
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Kambodża + Birma + Malezja + Tajlandia = PRZYGODA
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018