napisał(a) janniko » 25.10.2009 07:35
Ależeście się usrali do Majeczki! Ma prawo dziewczyna mieć swoje zdanie, a poza tym trochę racji ma.
A co do walki:
Trochę mi żal Adrew. Ja go lubiłem i nadal lubię.
Wkr.. ia mnie jdena cecha u Polaków. Kilkanaście lat temu Andrzej był prawie "bohaterem narodowym", prawie "królem", a dziś... "poszoł won, pół-mózgu"...
Podobnie zresztą jest z naszymi Bogu ducha winnymi piłkarzami (przez zasraną pozostałość komuchowksą, czyli PZPN, chłopaki zbierają cięgi). Zapomnieliśmy też o Małyszu, Kubica też jakoś zszedł w cień itp itd. U nas jak ktoś nie jest najlepszy, to od razu do śmietnika...
A styl walki Adamka mnie nudzi i wkurza. Ot taki nowoczesny tępy i mało rozgarnięty wsioczek - max-techniczny, zwarty, twardy, zwinny i szybki, idzie jak burza, jak przecinak - ale finezji zero, styl szybko drepczącego stalowego Rosomaka: tup-tup-jeb! tup-tup-jeb-jeb! itp itd. No i te wypowiedzi tuż po sparingu... "To ja! Ja, Tomek Adamek! Pozdrawiam kibciów! To ja, to ja.. Adamek!" i na tyle się zdobył.
A Andrzej to stary dobry T-34... no cóż, faktycznie trochę za bardzo się podkładał (chyba) i niestety już lufa mu co nieco opadła, ale jakby był w lepszej formie i dobrze trafił Adamka, to by go zabił. A tak to trochę oberwał, zarobił sporo hajcu i po sprawie..
I go tak lubię i było mi go trochę żal...
pozdro