dids76 napisał(a):Za granicą a już szczególnie w Czechach i Austrii zawsze jeżdżę jak bozia przykazała. Tyle tylko że prędkość ustalam według GPS-a ( zawsze te 5-10km/h szybciej)
Zawsze to pozostaje w kieszeni pare groszy i brak konfrontacji a tamtejsza Policja co przy braku znajomosci jezyka moze troche utrudnic sytuacje. Liczniki samochodowe sa tak skonstruwane ze zawsze na + przeklamuja jedne wiecej drugie mniej a za jedne z najdokladniejszych uchodza elektroniczne w autach francuskich.

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)