Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Ekspress ciśnieniowy - jaki polecacie ?

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Postnapisał(a) Dziadek Maciek » 27.09.2010 13:44

pawelli napisał(a):
maciek1956 napisał(a):Właśnie dlatego, że szkoda mi było sporej kasy, a tylko takie ekspresy zasługują na uwagę i robią odpowiednią kawę, wybrałem rozwiązanie pośrednie, kapsułkowe.


Maciek jaki jest system spieniania mleka w tym Dolce Gusto ?
Coraz bardziej go zaczynam rozważać ....


Spieniania -- trudno to w pełni nazwać spienianiem. Kawa z mlekiem wymaga 2 kapsuł, w jednej jest kawa, a z drugiej wypływa lekko spienione mleczko. Cappuccino to też dwie kapsułki. Wiem, drogo zaraz powiecie, ale jak wygoda. Mogę zrobić też ICE CAPPUCINO.
Kapsuły robią różne firmy, do mojego urządzenia pasuje niestety tylko Nescafe, to minus, ale nie taki wielki. Dostępność tych kapsuł jest duża, nie mam problemu z zakupem. "Na stanie" mam min 6 smaków.
Smak--to sprawa gustu, oczywiście tak jak wspominałem wcześniej to nie jest espresso chorwackie, czy prawdziwa kawa arabska, ale mi smakuje--o to chyba chodzi. Do tego jest proste i wygodne w obsłudze, to dla mnie wielka zaleta.
A jak przyjedzie na mnie wielka ochota na prawdziwą kawę, wyciągam syryjski tygielek i zaczynam zabawę w kawosza, a aromatów w tym czasie powstałych nie zapewni mi żaden ekspres.

Odkurzanie, grabienie liści--a co nie mogę być Panisko :?: :wink:

Ps przepraszam za ew urazę wszystkich posiadaczy Zelmerów, Severinów--to pierwsze nazwy jakie mi wpadły do głowy, a wyroby tych firm też mam i używam.

Ceny, jakość i trwałość tanich wyrobów---zawsze są wyjątki potwierdzające regułę. :D
pawelli
Mistrz Świata FIFA
Avatar użytkownika
Posty: 2665
Dołączył(a): 19.03.2010

Postnapisał(a) pawelli » 27.09.2010 13:53

jan_s1 napisał(a):Statystycznie ten droższy będzie chodził dłużej, ale na pewno nie dziesięć razy dłużej.


Dokładnie :)
Maciej
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2470
Dołączył(a): 20.03.2002

Postnapisał(a) Maciej » 27.09.2010 14:23

adamk3 napisał(a):
Maciej napisał(a):[Ja kupuje kawe zawsze w sklepach internetowych, kilka firm za punkt honoru uznaje świeżość (niespełna miesiąc po paleniu mniam), ceny przyzwoite. NO ale oczywiście tylko ziarno, mielonki są ble ;)



podaj jakiś namiar na sklepik tu na CRO.PL
albo tu: adres e-mail widoczny tylko dla zalogowanych na cro.pl

pozdrav.


"Cafe Silesia" wrzuć w google i Ci wyskoczy, z dotychczas przetestowanych ten sklep przebija wszystko, polecam zwłaszcza kawy palarni z Ferrary - La Brasiliana Marfisa albo Oro Rosso (mocniejszy smak i więcej kofeiny).
Co do ekspresów to oczywiście cenami można zajść w ślepą uliczkę ale nie ma prostych rozwiązań.
Te sprzęty za 350 - 500 pln sa bardzo obsługowe, nawet rano kiepsko widze zrobienie np. capuccino. Z kolei kapsułkowce polecane przez Maćka są szybkie, tanie w zakupie ale drogie w eksploatacji i to jednak chemia. Czyli ktoś kto gustuje w świeżo mielonym ziarnie nawet tego nie tknie.
Wiem jedno sam miałem de longhi kupione za jakieś 300 pln po jednym z powrotów z HR. Tęsknoty za lepsza kawą i samozaparcia wystarczyło na jakieś parę miesięcy. Potem ekspress używany był okazjonalnie. Nie ma też szans obsłużyć takim sprzętem jakieś imprezki czy niedzielnej wizyty gości. No chyba że nie zamierzacie wychodzić z kuchni ;)
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Postnapisał(a) Dziadek Maciek » 27.09.2010 14:51

Maciej napisał(a):
to jednak chemia. Czyli ktoś kto gustuje w świeżo mielonym ziarnie nawet tego nie tknie.


Święte słowa, całkowicie się z nimi zgadzam :D ...tylko proszę się przyznać ilu z nas rozróżni prawdziwą kawę od tej z kapsułki :?:
Ile w tym mody, pozy, a ile prawdziwego "znawstwa" :?:
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Postnapisał(a) woka » 27.09.2010 15:39

maciek1956 napisał(a):
Maciej napisał(a):
to jednak chemia. Czyli ktoś kto gustuje w świeżo mielonym ziarnie nawet tego nie tknie.

Święte słowa, całkowicie się z nimi zgadzam :D ...tylko proszę się przyznać ilu z nas rozróżni prawdziwą kawę od tej z kapsułki :?:
Ile w tym mody, pozy, a ile prawdziwego "znawstwa" :?:


Maciek ..... na litość, zaraz mi to ustrojstwo wywal na śmietnik. :!: Kup "byleco" ale nie na kapiszony. :wink:
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Postnapisał(a) Dziadek Maciek » 27.09.2010 15:45

woka napisał(a):
maciek1956 napisał(a):
Maciej napisał(a):
to jednak chemia. Czyli ktoś kto gustuje w świeżo mielonym ziarnie nawet tego nie tknie.

Święte słowa, całkowicie się z nimi zgadzam :D ...tylko proszę się przyznać ilu z nas rozróżni prawdziwą kawę od tej z kapsułki :?:
Ile w tym mody, pozy, a ile prawdziwego "znawstwa" :?:


Maciek ..... na litość, zaraz mi to ustrojstwo wywal na śmietnik. :!: Kup "byleco" ale nie na kapiszony. :wink:


Nie zrobię Tobie tej przyjemności, wprost przeciwnie, po pracy nacisnę guzik, włożę wspomnianego kapiszona i napiję się 220 ml kawy aroma. :D

Czas zrobienia--ok 10 sek, a do mycia tylko filiżanka :D :D
Ostatnio edytowano 27.09.2010 16:10 przez Dziadek Maciek, łącznie edytowano 1 raz
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Postnapisał(a) woka » 27.09.2010 15:56

maciek1956 napisał(a):Nie zrobię Tobie tej przyjemności, wprost przeciwnie, po pracy nacisnę guzik, włożę wspomnianego kapiszona i napiję się 220 ml kawy aroma. :D


No masz, .... nie posłucha i już. :wink: :lol:
Pamietaj tylko, że byłem pierwszy który doradzał że kawa ma być kawą.
Chemii masz pod dostatkiem w innych wyrobach na które nie masz wpływu. ( wiem, wiem ... wszystko teraz to chemia). :wink:
Maciej
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2470
Dołączył(a): 20.03.2002

Postnapisał(a) Maciej » 27.09.2010 16:33

maciek1956 napisał(a):
Święte słowa, całkowicie się z nimi zgadzam :D ...tylko proszę się przyznać ilu z nas rozróżni prawdziwą kawę od tej z kapsułki :?:
Ile w tym mody, pozy, a ile prawdziwego "znawstwa" :?:


Mam nadzieję, że bez złośliwości to było pisane ;)
Powiem tak za speca nie uważam się żadnego, natomiast jestem maniakiem kawy od wielu lat. Rozpuszczalnika wyczuwam z kilometra i nie tknę nawet w trakcie tortur. Kapsułki w wersji mocno mlecznej jeszcze potrafią oszukać ale jak ktoś chce czarną kawę to czuć od razu chemie.
Ale broń Boże nie potępiam, nie każdy jest maniakiem na pewno lepsze kapsuły niż rozpuszczalnik, a na ręczne zabawy z ciśnieniowymi nie każdy ma czas.
Ja wolę jednak świeże ziarenka z mojej Jury - nic tak nie budzi o godzinie 5-ej jak doppio z izzo silver
:) :wink:
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Postnapisał(a) Dziadek Maciek » 27.09.2010 16:40

Oczywiście, że bez złośliwości pisałem swoje słowa, oczywiste też jest, że nie ma nic lepszego o 5-ej rano jak świeże ziarenka, ale ja nie wstaję o 5-ej, dlatego zadowala mnie kapsułka :D
Nie muszę nawet wstawać o 8-mej :)

W wielu przypadkach to działa na zasadzie, widzę co i z czego piję, chwalę to co podobno jest modne, najlepsze, co wyższe sfery pijają... a sam różnicy w smaku nie wyczuwam :) Tak to działa, jestem o tym przekonany, oczywiście są wyjątki.

Mam kolegę, jakieś kursy i inne nauki somalierskie przyjmował, za znawcę alkoli wśród znajomych uchodzi. Zawsze wino zaczyna od przeczytania etykiety, później degustuje, chwali lub nie, ale wie co pije, czytał przecież. Kilka razy robiliśmy mu kawały, fakt, trudno go było złapać na chwaleniu jakiejś berbeluchy, chociaż parę razy złapaliśmy go na drobnym błędzie. Nalałem mu kiedyś kieliszek Hennessy, ileż wspaniałych słów użył na pochwalę tego trunku, miło było słyszeć, tym bardziej, że to ja z żoną ten 'koniak' zrobiliśmy. 4 lata leżakował, pyszny był, ale swoje zrobiła butelka, z której nalewałem, oryginalna była. :D
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Postnapisał(a) woka » 27.09.2010 18:05

maciek1956 napisał(a): Nalałem mu kiedyś kieliszek Hennessy, ileż wspaniałych słów użył na pochwalę tego trunku, miło było słyszeć, tym bardziej, że to ja z żoną ten 'koniak' zrobiliśmy. 4 lata leżakował, pyszny był, ale swoje zrobiła butelka, z której nalewałem, oryginalna była. :D


Podobnie ja miałem.
W późnych latach 70-tych kupiłem w Pewex jakąś tam wódkę (nie pamiętam już jaką) ale etykietka była przednia. Wódka wypita ale butelczyna została.
Któregoś dnia postanowiłem szwagrowi zrobić kawał. Do tej butelki wlałem popularną, krajowej produkcji, chyba była to "Bałtycka".

Przyszedł szwagier .... Józek, może małego kieliszka,..mam trochę "zagranicznej". Józek wypił, mruknął coś, .... widzisz, co zagraniczna to zagraniczna. To nie to, co nasze barachło. :lol:
dallaska
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1390
Dołączył(a): 03.10.2006

Postnapisał(a) dallaska » 27.09.2010 18:33

lubie wlasnoreczna kawe zrobiona ,nie z ekspresu :D
adamk3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1282
Dołączył(a): 31.05.2006

Postnapisał(a) adamk3 » 28.09.2010 07:46

maciek1956 napisał(a):[A jak przyjedzie na mnie wielka ochota na prawdziwą kawę, wyciągam syryjski tygielek i zaczynam zabawę w kawosza, a aromatów w tym czasie powstałych nie zapewni mi żaden ekspres.



100% zgoda

ja nie syryjski - lecz armeński - tylko długo muszę czekać, aż piasek mi się ogrzeje - potem 3 razy zagotować - i już jest - to tak = ca' 50 min :cry: :D :) :wink:

pozdrav.
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Postnapisał(a) Dziadek Maciek » 03.11.2010 11:26

Wrócę na chwilkę do kawy z kapsułki/kapiszona :D
Dzisiaj rano, w audycji "Dzień dobry TVN", mówili coś kawach. Nie słyszałem początku, ale ...bardzo krytykowali kawę z saszetek, niewielkich torebek, jakieś jednorazówki. Podobno kawy w tym ok 3 %.
Oczywiście najlepsza kawa to kawa zmielona tuż przed spożyciem, podkreślam tuż przed spożyciem. Taka kawa po 3 dniach traci swoje właściwości.
A kapsułki---tu nastąpiło moje dosyć spore zdziwienie 8O W kapsule jest dobrej jakości zmielona kawa, hermetycznie zamknięta, o dosyć długim okresie trwałości, bez chemii. Sama, czysta kawa 8O To mnie zdziwiło, na plus oczywiście.
Podkreślono też wady takiej kawy. Konieczność zakupu specjalnego urządzenia oraz przywiązanie do jednej firmy. W takiej sytuacji producent dyktuje ceny, niestety.
Na koniec stwierdzono, że ostatnie badania wykazały, że dobrej jakości kawa jest zdrowa, można pić 3/4 filiżanki dziennie. :D
jan_s1
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Postnapisał(a) jan_s1 » 03.11.2010 12:53

maciek1956 napisał(a):Oczywiście najlepsza kawa to kawa zmielona tuż przed spożyciem, podkreślam tuż przed spożyciem. Taka kawa po 3 dniach traci swoje właściwości.


Masz całkowitą słuszność. Ja to jednak trochę upraszczam. Przywożę kawę pakowaną próżniowo z datą ważności do 2 lat - po otwarciu zapach jest wspaniały. 1/4 kg idzie w 5-7 dni. Trzymam ją w szczelnym pudełku w lodówce. Jest ok. :D

maciek1956 napisał(a):Na koniec stwierdzono, że ostatnie badania wykazały, że dobrej jakości kawa jest zdrowa, można pić 3/4 filiżanki dziennie. :D


Piję dobrej jakości kawę właśnie w takiej ilości i czuję, że jest zdrowa bez tych ostatnich badań, które są dla mnie dużo mniej warte, niż zdrowy rozsądek. Wiesz przecież doskonale, ile było różnych "ostatnich badań", których wyniki były zależne od tego, kto za nie płacił. :lol:
Katarzyna Głydziak Bojić
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5488
Dołączył(a): 11.07.2006

Postnapisał(a) Katarzyna Głydziak Bojić » 03.11.2010 13:31

My mamy ekspresik firmy Gaggia ( nieśmiertelny model Classic). Jest rewelacyjny. Materiały te same jak w profesionalnych modelach (bojler ze stali podobnie jak i rączka!!! - o czym w De'longhi czy produkowanym w Chinach Krupsie marzyć nawet nie można); produkcja od początku do końca we Włoszech. Polecam. To jedna z niewielu rzeczy (sprzęt), jakie opłaca się kupić z Hr, bo w Splicie mamy bezpośredniego importera - firmę Robot (zatem cena przystępna; znacznie niższa niż w Pl).

P.S. Dwa lata temu w prezencie kupiliśmy Rodzicom De'longhi (model, który prezentuje Aldonka)- cena rzeczywiście przystępna; Tata bardzo sobie chwali... jednakże według mnie porównównia z naszą Gaggią nie wytrzymuje: przede wszystkim rączka - u nas profesionalna - stalowa, u Rodziców - lekka, aluminiowa (co miom zdaniem czuć w naparze); kolejna wada ekspresu Rodziców to fakt, że tamper zamocowany jest na stałe w ekspresie (na górze przy sicie), co uniemożliwia dobre ubicie kawy w rączce.
Pozdrawiam
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Ekspress ciśnieniowy - jaki polecacie ? - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone