Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dalmacja: jachtem (2007,2008, 2009)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 10.11.2008 17:32

Już wczoraj zapadło postanowienie :idea: o drobnej modyfikacji planów. Korzystając ze sprzyjających wiatrów, rezygnujemy (na razie :wink: ) z Dugiego Otoku i płyniemy dziś aż na Lošinj. Dzień będzie baa..aardzo morski, bo trochę mil przed nami, ale dziś każdemu pasuje takie rozwiązanie :D .

1-P9220462.JPG


A na pokładzie prawdziwa sielanka :D . Nie dość że kocyk faktycznie może sobie leżeć w kajucie, to chwilami nawet ja ściągam bluzę dresową i smażę się w bluzeczce na ramiączkach :D . Jak się później okaże, to jedna z niewielu takich chwil na tym rejsie, bo nawet jak słońce świeci przyzwoicie :) , to przy tych wiatrach wydaje się zdecydowanie zimniej, niż jest w rzeczywistości - tę ewidentną prawdę wskazuje termometr :wink: . Ale niech sobie wieje, możemy żeglować nawet w kurtkach! Najważniejsze, że woda cały czas odpowiednio ciepła :D , zanurzanie w szmaragdach jest więc dzisiaj nieodwołalne :D :D :D . A póki co płyniemy sobie przy błękicie nieba i delektujemy się widokiem na połyskujące srebrzyście wody Jadranu. Dla takich momentów jak ten, 8) warto zrezygnować z bardziej dla mnie frapujących wypraw lądowych. Może nawet pokocham :wink: takie pływanie?

2-P9220463.JPG


3a-IMG_7750.JPG


Gdzieś tam w oddali Veli Rat na końcu Dugiego Otoku - nasz cel na jeden z kolejnych dni

3-P9220466.JPG


Coraz bliżej wyspa Ist - na tym rejsie jednak tylko mijana z oddali, ale może kiedyś tam dotrę? Kościółek na szczycie wyspy, dobrze widoczny z różnych punktów na morzu, bardzo mnie intryguje :idea::D

4-IMG_8352.JPG
Ostatnio edytowano 14.02.2020 14:43 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
Mdziumka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 392
Dołączył(a): 22.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mdziumka » 10.11.2008 18:20

Jestem już na bieżąco :lol: . Zaglądam dzisiaj na ostatnią stronę, a tu nic...Obrazek. Ale widzę, że nadrabiasz zaległości :) . Bardzo podoba mi się Chorwacja oglądana" morskim " okiem. Już niedługo chyba będziesz wilkiem morskim, a szczura lądowego zostawisz w najbliższym porcie Obrazek. Powodzenia i pomyślnych wiatrów :papa:
e-lka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 243
Dołączył(a): 07.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) e-lka » 10.11.2008 19:48

Dangol ależ się rozmarzyłam czytając Twoją relację ...
przypomniał mi się nasz dwutygodniowy rejs po Morzu Egejskim.

Greckie Cylkady były tematem przewodnim naszej wyprawy... niestety było to już dawno 2003 rok.

Dlatego tym bardzeaj miło i uważnie śledzę Twe morskie wyprawy :)

Pozdrawiam :papa:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 10.11.2008 20:01

e-lka napisał(a):Greckie Cylkady były tematem przewodnim naszej wyprawy... niestety było to już dawno 2003 rok.


Chętnie wybrałabym się kiedyś w tamte strony 8)

Mdziumka napisał(a):Jestem już na bieżąco


Błyskawicznie Ci poszło :D

Pozdrawiam cieplutko Obrazek
Wiktor59
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 04.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Wiktor59 » 11.11.2008 00:54

Danuśka, nic nie stoi na przeszkodzie. Z Aten Cyklady to dwa tygodnie (w tydzień - bez szans - za duże odległości). Ale miałabys pole do popisu. kościółków całe mnóstwo. Cena za łódkę jak w Chorwacji. Porty tańsze, bo prawie nigdzie się nie płaci. Infrastruktura w porównaniu z Chorwacją - trzeci świat. Trzeba dolecieć (samochodem strasznie długo). Polecam.
A tak w ogóle, to śledzę Twoją relację. Nareszcie ruszyłaś z kopyta.
Pozdrawiam
Wiktor
e-lka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 243
Dołączył(a): 07.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) e-lka » 11.11.2008 08:35

Wiktor59 napisał(a): Infrastruktura w porównaniu z Chorwacją - trzeci świat.


Ja tam chętnie wróciłabym ponownie do tego trzeciego świata :hearts:

Poniżej kilka fotek z naszego rejsu, zapraszam:

http://picasaweb.google.pl/ela.strojna/GRECJAWAKACJE2003#
Wiktor59
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 04.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Wiktor59 » 11.11.2008 11:44

Ja też. Zwłaszcza, ze w Grecji jest tyle wysp do obejrzenia.
W.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.11.2008 12:43

e-lka napisał(a):
Wiktor59 napisał(a): Infrastruktura w porównaniu z Chorwacją - trzeci świat.

Ja tam chętnie wróciłabym ponownie do tego trzeciego świata :hearts:


wiktor59 napisał(a):Ja też. Zwłaszcza, ze w Grecji jest tyle wysp do obejrzenia.


Ela, dzięki za pokazane fotki. tak, to jest miejsce, które by mi się spodobało - nie tylko ze względu na te mnóstwo kościółków 8) , o których wspomniał Witek.

No to, mój Pierwszy Kapitanie (dzięki któremu rok temu jakoś przełamałam swoje opory :roll: przed takim sposobem zwiedzania świata), musimy kiedyś o tym pogadać :D i może znów oddam się pod Twoją komendę :wink:. W tym roku w maju nie wyszło, bo wcześniejszy wyjazd marokański nadszarpnął limit urlopowy (kieszeń trochę też), ale w przyszłości, kto wie? Muszę tylko jakoś tak zaplanować, żeby dało radę 2 tygodnie jednym ciurkiem, więc raczej nie będzie to już rok 2009, który wstepnie jest trochę zagospodarowany i urlopu :? już brakuje.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.11.2008 15:59

Koniec sielanki! A w zasadzie... trwa ona nadal :) , tyle że dla mnie ma ona trochę inny wymiar...

1-IMG_0280.JPG


2-IMG_0283.JPG


... bo wiatr się wzmógł! Dla żeglarzy :arrow: w sensie pozytywnym, pozwalającym ma pływanie pod pełnymi żaglami, dzięki czemu łódka śmiga po falach 8) . Widoki na mijane brzegi wysp zmieniają się w tempie...dla mnie jednak trochę za szybkim.
Przy takich ślizgach przechyły rzecz jasna :roll: są częste i ... całkiem spore, ale bez pisków :wink: żeńskiej części załogi, bo dość szybko przyzwyczaiłyśmy się do takich atrakcji. Trzeba tylko pilnować, żeby szafki były pozamykane dokładnie :wink:. Chwila nieuwagi i mesa zmienia się w arenę dla żonglerów :roll:, tyle że kto z nas ćwiczył to przed rejsem? Dobrze, że talerze są z dośc odpornych materiałów, nie będziemy więc zmuszeni do uzupełnienia zastawy. Firma czarterowa przewidziała takie "fruwające" atrakcje? A może to efekt wieloletnich doświadczeń... My w każdym bądź razie będziemy już wyczuleni i wszelkie jachtowe schowki będziemy zamykać, a na wszelki wypadek jeszcze sprawdzać to ze dwa razy :lol: .
Żadne fotki nie oddadzą niestety :( całego "uroku" przechyłów. W realu :mrgreen: ekstrema, a na zdjęciach wszystko wydaje się :o bardziej stabilne i płaskie...

3-IMG_0274.JPG


4-IMG_0275.JPG


5-P9227570.JPG


Molat i Ist zostają coraz bardziej w tyle...

6-IMG_8369.JPG


7-IMG_8381.JPG


8-P9227567.JPG
Ostatnio edytowano 14.02.2020 14:57 przez dangol, łącznie edytowano 3 razy
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 11.11.2008 16:12

dangol napisał(a):... bo wiatr się wzmógł! Przy takich ślizgach przechyły rzecz jasna :roll: są częste i ... całkiem spore, ale bez pisków :wink: żeńskiej części załogi, bo dość szybko przyzwyczaiłyśmy się do takich atrakcji. Trzeba tylko pilnować, żeby szafki były pozamykane dokładnie :wink:.


To mówisz, że do tego można się przyzwyczaić??
Jak dla mnie, to sam opis wystarcza, żeby choroba morska dopadła :)

pozdrawiam

ps.Stopy wody pod kilem :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12350
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 11.11.2008 16:20

Danusiu, właśnie nadrabiam zaległości w czytaniu Twojej relacji. Jest cudna! :D Rewelacyjnie opisujesz wrażenia z pozycji osoby debiutującej w roli wilka morskiego (a właściwie to już nie debiut, a przecież drugi raz!), bo po takich przeżyciach śmiało możesz tak o sobie mówić :). Ja nie mam żadnych żeglarskich doświadczeń, ale też nie mam uprzedzeń do tego rodzaju spędzania wakacji, a czytając Twoje wspomnienia nabieram coraz większej ochoty na taki niekonwencjonalny urlop :)
Pozdrawiam serdecznie :papa:
MTG
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 200
Dołączył(a): 10.04.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) MTG » 11.11.2008 17:00

Ja również nadrabiam zaległości w czytaniu Twojej relacji.
Mam nadzieję że i mnie uda się kiedyś spełnic marzenie i popłynąc w taki rejs. :papa:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.11.2008 18:12

MTG napisał(a):Mam nadzieję że i mnie uda się kiedyś spełnic marzenie i popłynąc w taki rejs.


Marzenia są po to, żeby je spełniać 8), nawet jeśli to będzie ... kiedyś.

maslinka napisał(a): Ja nie mam żadnych żeglarskich doświadczeń, ale też nie mam uprzedzeń do tego rodzaju spędzania wakacji, a czytając Twoje wspomnienia nabieram coraz większej ochoty na taki niekonwencjonalny urlop


Jestem przekonana, że podobałoby Ci się, należysz przecież do tego kręgu osób, które w czasie wakacji lubią zmieniać miejsca pobytu 8), a jacht to jedna z metod realizacji takich potrzeb. Jeśli się przy okazji połknie bakcyla i zarazi żeglarstwem - to już pełnia szczęścia :D .
A drobne doświadczenia żeglarskie przecież już masz - ten krótki rejsik po Elafitach (cóż z tego, że fish picnic) był bardzo fajny :D
Ostatnio edytowano 13.02.2020 18:00 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.11.2008 19:12

Zabawa łódki z falami jest przyjemna nawet dla mnie - zwłaszcza kiedy przechyły są delikatniejsze :) .

1-P9220478.JPG


Ale takiego miejsca na pokładzie to - mimo coraz większego oswojenia się z łódką - długo jeszcze nie zajmę :wink: . W każdym bądź razie jeszcze nie w tym roku :lol:

2-P9220481.JPG


3-P9220482.JPG


Póki co, strategiczne miejsce tuż przy schodkach, jest dla mnie idealne 8) , chociaż ... zaczynam już być coraz bardziej ruchliwa i nie zawsze trzymam się kurczowo :roll: wszelkich uchwytów, nawet przy przechyłach jestem coraz bardziej "na luzie".

Prześlizgujemy się obok Škardy i podziwiamy Grzebienie na tle bardzo stąd odległego Velebitu, którego szczyty są wciąż pokryte chmurami :cry: . W drugą stronę widoki na bezkresne morze... Wiem :wink: , gdzieś tam daleko jest koniec Jadranu i włoskie wybrzeże, ale... z jachtu tego nie widać, niech więc zostanie, że za widnokręgiem nie ma już nic :roll: Pstrykamy fotki łódce płynącej przed nami. Szkoda, że nie pływamy :roll: w dwie łódki, wtedy mielibyśmy fajne ujęcie naszego jachtu :) .


Wkrótce przed nami pojawia się Premuda, na której planujemy przerwę na kąpanko :P .
Ostatnio edytowano 14.02.2020 15:15 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
Wiktor59
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 04.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Wiktor59 » 11.11.2008 20:18

Kochani, wsystkim, którzy nie lubią przechyłów polecam katamarany...
Tam przechyły nie sa większe niż 5 stopni...
A i jazda szybka...
Wiktor
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Dalmacja: jachtem (2007,2008, 2009) - strona 19
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019