napisał(a) karalajna » 07.12.2014 13:39
Witam i również czekam na relację z Pagu
Fajnie się czyta Twoją relację, mogę sobie porównać Twoje wrażenia ze swoimi (w zasadzie bardzo podobne

)
Chciałabym jednak stanąć w obronie wodospadu - dla mnie przebrnięcie przez łysą śliską glebę, a potem przez kosmicznie śliskie kamienie i tak było pryszczem w porównaniu z lodowato zimną wodą spływającą rzeką... No ale czego innego można się spodziewać na początku czerwca. Jakoś przed wejściem nie przyszło mi do głowy, że cały tłum siedzi na brzegu, a w wodzie tylko kilka osób się nurza. No więc kozacko z kuzynką dołączyłyśmy do amatorów rzecznych kąpieli, która w naszym przypadku trwała około 5 minut - 4 na wejście, 30 sekund w wodzie i 30 sekund na wyjście ( w tym momencie żaden kamień nie był śliski, a w błotku zakopałabym się po szyję, bo takie ciepłe było

) Podsumowując - niezapomniane doświadczenie, którym mogę się chwalić: "O, a to są wodospady Krka, tu pod tym największym pływałam"
