napisał(a) Tomasz W » 01.12.2011 11:53
Mnie denerwuje to, że dajemy się napuszczać. Jakby posłuchać zakulisowych rozmów polityków, pewnie też uszy by nam zwiędły. Głównym newsem z "przesłuchania" Laty przed komisją jest wysokość jego zarobków. Dla większości z nas to ogromna forsa i w zestawieniu z gębą Laty daje obraz przepłacanego buraka. Ale czy nie jest to temat zastępczy wylansowany przez polityków dla przykrycia innych spraw? Wypełniacz czasu w mediach?
Pewnie w wielu stowarzyszeniach, firmach czy korporacjach dało by się na podstawie jakichś nagrań skręcić podobną aferę. Takie jest życie po za publiczne.
Pomimo tego wszystkiego ja dalej jestem za tym, aby politycy trzymali swe łapy z dala od PZPNu. Oni nie uzdrowią tego. Co najwyżej kolejnym prezesem zostanie jakiś "fachowiec" z czyjegoś gabinetu politycznego.