klerjeser napisał(a):Gdybys miała trochę więcej wiedzy na ten temat...
Widzę, że mamy kolejnego forumowicza z tych, co to wszystkie rozumy pozjadali i mają jedyną słuszną wiedzę na każdy temat
.png)
klerjeser napisał(a):Popełniasz podstawowy błąd związany ze zbetonieniem - automatycznie łaczysz samolot z turystyką masową typu AI. Gdybys miała trochę więcej wiedzy na ten temat i samej Turcji, wiedzialabyś, że oferta turystyki indywidualnej jest tam bardzo szeroka i spory odsetek lecących samolotami wybiera samodzielnie hoteliki i apartamenty. Przykład - np. Hisaronu przy Oludeniz czy okolice Kusadasi i Cesme.
Argument kosztów nie broni się, bo lot czarterem kosztuje w sezonie 600 zł w obie strony czyli nie jest to kwota nie do przejścia. A skoro interesuje cię tylko jak najszybszy dojazd, nie wyciągaj argumentu krajów po drodze, bo jeśli chodzi szybkość i komfort samolot jest bezkonkurencyjny.
Skakać ze skały dwa tygodnie? Oryginalne masz dzieci
Prawdziwa kobieta renesansu z ciebie. Brakuje jeszcze fizyki kwantowej i poezji staroskandynawskiej, a może nie brakuje?
.png)
greenrs napisał(a):klerjeser napisał(a):Gdybys miała trochę więcej wiedzy na ten temat...
Widzę, że mamy kolejnego forumowicza z tych, co to wszystkie rozumy pozjadali i mają jedyną słuszną wiedzę na każdy temat
Bea.ta napisał(a):klerjeser napisał(a):Popełniasz podstawowy błąd związany ze zbetonieniem - automatycznie łaczysz samolot z turystyką masową typu AI. Gdybys miała trochę więcej wiedzy na ten temat i samej Turcji, wiedzialabyś, że oferta turystyki indywidualnej jest tam bardzo szeroka i spory odsetek lecących samolotami wybiera samodzielnie hoteliki i apartamenty. Przykład - np. Hisaronu przy Oludeniz czy okolice Kusadasi i Cesme.
Argument kosztów nie broni się, bo lot czarterem kosztuje w sezonie 600 zł w obie strony czyli nie jest to kwota nie do przejścia. A skoro interesuje cię tylko jak najszybszy dojazd, nie wyciągaj argumentu krajów po drodze, bo jeśli chodzi szybkość i komfort samolot jest bezkonkurencyjny.
Skakać ze skały dwa tygodnie? Oryginalne masz dzieci
Prawdziwa kobieta renesansu z ciebie. Brakuje jeszcze fizyki kwantowej i poezji staroskandynawskiej, a może nie brakuje?
Ty natomiast nie potrafisz zrozumieć, ze niektórzy wolą sami sobie dojechać w dowolne miejsce np w Chorwacji i spędzić je w sposób, jaki im najbardziej pasuje.
Co do oryginalności dzieci - jeśli jadą tam i mają ochotę całe dnie spędzać na pływaniu, skakaniu do wody i nurkowaniu, nie będę ich ciągnęła po zabytkach (których i tak już mają sporo obejrzanych przez ostatnie 10 lat w Chorwacji) bo też mi się coś w wakacje należy.
Jeżeli mają ochotę zwiedzać, jedziemy i z przewodnikiem w ręce analizujemy każdy kościół napotkany po drodze.
greenrs napisał(a):klerjeser napisał(a):Gdybys miała trochę więcej wiedzy na ten temat...
Widzę, że mamy kolejnego forumowicza z tych, co to wszystkie rozumy pozjadali i mają jedyną słuszną wiedzę na każdy temat
dids76 napisał(a):A moim zdaniem dyskusja w tym temacie bardziej pasuje do działu "HP" niż do "Samochodem - trasy, noclegi, przepisy, uwagi".![]()
![]()

greenrs napisał(a):Widzę, że mamy kolejnego forumowicza z tych, co to wszystkie rozumy pozjadali i mają jedyną słuszną wiedzę na każdy temat

.png)
klerjeser napisał(a):greenrs napisał(a):klerjeser napisał(a):Gdybys miała trochę więcej wiedzy na ten temat...
Widzę, że mamy kolejnego forumowicza z tych, co to wszystkie rozumy pozjadali i mają jedyną słuszną wiedzę na każdy temat
Nie nie zjadłem, nie wypowiadam się na temat kempingów, jachtingu, miejsc, w których nie byłem, spraw nie mających związku z tematem wątku itp itd, czego i tobie życzę
hrupek666 napisał(a):Jak mi ktoś załatwi jakiegoś All-a dla 3 osób na 11 dni pobytu bez dojazdów na przełomie lipca sierpnia za 5-6 tysi to lecę co mi tam
klerjeser napisał(a):Nie ma już miejsc mniej i bardziej bezpiecznych. Oczywiście mowa o tych europejskich, gdzie jeżdża turyści, a nie góry Agfanistanu czy fawele Rio.
hrupek666 napisał(a):Jak mi ktoś załatwi jakiegoś All-a dla 3 osób na 11 dni pobytu bez dojazdów na przełomie lipca sierpnia za 5-6 tysi to lecę co mi tam
Rysio napisał(a):klerjeser napisał(a):greenrs napisał(a):klerjeser napisał(a):Gdybys miała trochę więcej wiedzy na ten temat...
Widzę, że mamy kolejnego forumowicza z tych, co to wszystkie rozumy pozjadali i mają jedyną słuszną wiedzę na każdy temat
Nie nie zjadłem, nie wypowiadam się na temat kempingów, jachtingu, miejsc, w których nie byłem, spraw nie mających związku z tematem wątku itp itd, czego i tobie życzę
A ja mam wrażenie że zjadłeś i jeśli nie zmienisz tonu to zafunduję Ci urlop w styczniu przynajmniej od forum.
Wracając do tematu:
1. Wskaż mi linie lotnicze, które zabiorą mnie na urlop z pontonem, silnikiem i resztą szpeju czyli lekko licząc 200 kg., za pieniądze o których wspominasz.
2. Wskaż mi hotel/apartament/kwaterę gdzie będę mógł to bezpiecznie zacumować.hrupek666 napisał(a):Jak mi ktoś załatwi jakiegoś All-a dla 3 osób na 11 dni pobytu bez dojazdów na przełomie lipca sierpnia za 5-6 tysi to lecę co mi tam
Pytasz o Cro ? Bo jak nie to ...![]()
klerjeser napisał(a):Nie ma już miejsc mniej i bardziej bezpiecznych. Oczywiście mowa o tych europejskich, gdzie jeżdża turyści, a nie góry Agfanistanu czy fawele Rio.
Moim zdaniem mylisz się i to grubo. Z całą pewnością bardziej zagrożone będą, patrząc choćby na Chorwację, Dubrovnik czy Makarska niż Ivan Dolac czy Zubovici. Podobnie bezpieczniej czuję się u mnie na wsi niż czułbym się dzisiaj w Paryżu. Obwiesić się pasem szahida ma sens tam gdzie jest zagęszczenie ludzi, bo wyrąbać się w powietrze raniąc babcię spod warzywniaka i 2 kozy ma mniejszy sens niż pierdyknąć w metrze w porannych godzinach szczytu.
Z powyższych właśnie powodów wybieram Cro na urlop letni. A trasę dojazdu wybiorę dzień przed wyjazdem, bo dzisiejsze prognozy w tym względzie to wróżenie z fusów. Mamy dobrodziejstwa w postaci kamer on line, "fonów do przyjaciela" czy bieżących wiadomości w TV.
.png)
pabbllo_ldz napisał(a):....
Nadal twierdzę że Chorwacja bezpieczniejsza wystarczy unikać kurortów i tłumów ludzi i będzie ok.
Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.
