To z pewnością ma ogromny wpływ na przemieszczanie się wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń, które finalnie dryfują wzdłuż wschodniej linii Półwyspu Apenińskiego.
Przy współpracy fizyków oceanicznych, biologów oraz metod teledetekcyjnych reflektancji zespół kryzysowy Ministerstwa Turystyki Włoch opracował dość kontrowersyjną metodę, która docelowo ma zapobiegać temu problemowi. Para włoskich badaczy R. Esposito i K. Russo na podstawie fotografii sfalowanej powierzchni wody stwierdzili, iż rozkład prawdopodobieństwa nachyleń powierzchni wody niewiele różni się od rozkładu gaussowskiego. To oznacza, że jest teoretyczna możliwość stworzenia ogromnej strefy dywergencji prądów morskich, która docelowo pozwoli na osiągnięcie zjawiska downellingu zgodnie z cyrkulacją Ekmanna.
Sama propozycja naukowców wydaje się być słuszna, bo teza została poparta empirycznym dowodem, jednak najbardziej kontrowersyjna wydaje się być metoda, którą rząd włoski zaakceptował i przedstawił w trybie pilnym do uzgodnień międzyresortowych. Otóż z chwilą wprowadzenia w życie opisanego rozwiązania władze włoskie chcą zobowiązać wszystkich turystów oraz mieszkańców Włoch do korzystania z uroków kąpieli morskich jedynie z zachowaniem kierunku północ – południe, czyli wzdłuż wybrzeża włoskiego, które należy mieć zawsze po prawej stronie.
Według specjalistów właśnie taki sposób pozwoli na osiągnięcie efektu tzw. rozproszenia wielokrotnego, które w konsekwencji ma wypchnąć zanieczyszczenia w odwrotnym kierunku, czyli z powrotem do Chorwacji. Kontrolą osób korzystających z kąpieli mają zająć się dodatkowe siły włoskiej Guarda Costiera SAR, która będzie korzystała ze wsparcia CZCS (Coastal Zone Color Scanner) na satelicie NIMBUS 7 oraz SeaWIFS (Sea-viewing Field of View Scanner) na satelicie Orbitview-2.
Na pytania dziennikarzy co osobami, które nie potrafią pływać (np. większość dzieci) czy chcącymi korzystać ze sportów wodnych przedstawiciel rządu włoskiego nie udzielił żadnej odpowiedzi odsyłając do swojego rzecznika, który również milczy.
W tym miejscu rodzi się pytanie czy w ślad za włoskim pomysłem pójdą inne państwa basenu Morza Śródziemnego? Może łatwiej byłoby połączyć siły w ramach platformy Partnerstwa Eurośródziemnomorskiego i procesu barcelońskiego w celu zapobiegania zjawisku zanieczyszczania wód morskich, a nie planowania wymyślnych sposobów na swoiste podrzucanie problemu innym...?
Zanim zostaną wdrożone nawet te najbardziej dyskusyjne pomysły pamiętajmy, że każdy z nas może przyczynić się do czystości wód Adriatyku – wystarczy segregować śmieci, a przede wszystkim nie traktować morza jako bezpłatnego wysypiska.

.png)
.png)
.png)