Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

RUMUNIA - tego się nie spodziewałem

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13177
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 26.07.2016 10:28

piotrf napisał(a):Jadąc tranzytem wybieramy ze względu na czas ( a raczej jego brak :wink: ) drogi najszybsze . W Rumunii nigdzie mi się nie spieszy , a stan nawierzchni jest jednym z ostatnich czynników przy ocenie atrakcyjności drogi , którą się poruszam .

Pierwszy etap trasy liczy 1500 km, (z tego w Rumunii 480) więc nie szukam w tym dniu drogi atrakcyjnej, tylko optymalnego przejazdu, ze względu na czas.

À propos czasu, właśnie stwierdziłem, że po wjechaniu do Rumunii, trzeba przestawić czas godzinę do przodu.

Jeżeli chodzi o płatności, to rozwialiście moje wątpliwości: na granicy wymienić na kieszonkowe, resztę kartą bądź w euro. Dzięki.
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15811
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 26.07.2016 10:44

Wspaniałości , tak po drodze , jak i na miejscu
:papa:

Pozdrawiam
Piotr
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13177
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 29.08.2016 14:44

Buna dimineata :)

Chciałem serdecznie podziękować za wskazówki przed wyjazdem do Rumunii. Podróż się udała. W moim przypadku,
Rumunia była krajem tranzytowym i nie eksplorowaliśmy tego kraju, więc będzie do czego wracać.

Jedynym celem było przejechanie słynnej drogi DN7C przez Góry Fogaraskie i to się udało. Pogoda dopisała, widoki cudowne. :)

Brałem jeszcze pod uwagę polecaną przez Michała kopalnię soli w Turdzie, ale czasowo nie wyrobiliśmy się.

W samej Rumunii w sumie przejechaliśmy 1600 km drogami zarówno lokalnymi jak i głównymi, co daje jakiś obraz kraju.
Nie zapomnę krowy, która wyszła mi przed maskę na przedmieściach Campulung, spacerując sobie na głównej drodze E574. :!: :evil:

Nad Morze Czarne jechaliśmy trasą E60, a od Sybina E81. Wracaliśmy trasą E70 do Timisoary.
Droga dobra, choć średnia prędkość nie za wysoka, bo tylko w kilku miejscach są obwodnice miast.
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 02.09.2016 11:40

walp napisał(a):Buna dimineata :)

Chciałem serdecznie podziękować za wskazówki przed wyjazdem do Rumunii. Podróż się udała. W moim przypadku,
Rumunia była krajem tranzytowym i nie eksplorowaliśmy tego kraju, więc będzie do czego wracać.

Jedynym celem było przejechanie słynnej drogi DN7C przez Góry Fogaraskie i to się udało. Pogoda dopisała, widoki cudowne. :)

Brałem jeszcze pod uwagę polecaną przez Michała kopalnię soli w Turdzie, ale czasowo nie wyrobiliśmy się.

W samej Rumunii w sumie przejechaliśmy 1600 km drogami zarówno lokalnymi jak i głównymi, co daje jakiś obraz kraju.
Nie zapomnę krowy, która wyszła mi przed maskę na przedmieściach Campulung, spacerując sobie na głównej drodze E574. :!: :evil:

Nad Morze Czarne jechaliśmy trasą E60, a od Sybina E81. Wracaliśmy trasą E70 do Timisoary.
Droga dobra, choć średnia prędkość nie za wysoka, bo tylko w kilku miejscach są obwodnice miast.


cieszę się, że mogłem pomóc :)

A relacja będzie? Jeśli tak, to już się zapisuję 8)

pozdrawiam,
Michał
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13177
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 03.09.2016 11:23

Relacja z wyjazdu jest w planach, chociaż Rumunii nie będzie dużo, bo jak już wspomniałem, był głównie przejazd.
Transfagarasan jest oczywiście udokumentowana. :wink:
KarKoz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 759
Dołączył(a): 26.06.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) KarKoz » 03.09.2016 17:11

Czekamy zatem na fotorelację... :papa:
DaveZ
Croentuzjasta
Posty: 202
Dołączył(a): 17.10.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) DaveZ » 07.09.2016 13:20

Mikeee napisał(a):Mamy jeszcze dzisiaj sporo do zrobienia, więc po 1 h zwiedzania opuszczamy kopalnię i jedziemy dalej. Do Sighisoary docieramy po 13:00. Parkujemy samochód w dzielnicy willowej wzdłuż Strada Ecaterina Teodoroiu i z buta, ok. 6 minut idziemy w kierunku starówki. Zaczynamy jednak od posiłku w Jo Pub przy Piata Hermann Oberth. Młodzież wybiera pizzę i są zadowoleni, ja zupę fasolową w chlebie, żona ciorba de burta, czyli flaczki – niezłe, ale mi i żonie pupy nie urwało.
Płacimy rozsądny rachunek (ok. 180 Lei za 7 osób) i idziemy w miasto…


.. miasto, które nam się bardzo spodobało


DSC_0068.JPG


DSC_0069.JPG


DSC_0070.JPG


DSC_0071.JPG


DSC_0072.JPG


DSC_0073.JPG


DSC_0081.JPG


DSC_0074.JPG


DSC_0076.JPG



Dom, w którym urodził się Vlad Tepes

DSC_0077.JPG


DSC_0088.JPG


DSC_0089.JPG


DSC_0091.JPG


DSC_0093.JPG



kolonia z Polski :oczko_usmiech:

DSC_0094.JPG


DSC_0096.JPG


DSC_0097.JPG


cdn


Wreszcie zabrałem się do czytania. Już mi się podoba. Fajny klimat. O Rumunii myślałem, ale jeszcze nic konkretnego nigdy nie sprawdzałem, więc na pewno dużo tu się dowiem. Pozdrawiam
DaveZ
Croentuzjasta
Posty: 202
Dołączył(a): 17.10.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) DaveZ » 07.09.2016 15:10

Mikeee napisał(a):
_Piotrek_ napisał(a):Rumunia zdominowała w tym roku "Jak nie Chorwacja to..." :)
Pozdrawiam


Cześć _Piotrek_
bo to prawidłowy kierunek - prawda?



c.d.
Zostalibyśmy w Sighisoarze na dłużej, ale plan jest bezlitosny. Musimy lecieć. Wyjeżdżamy z Sighisoary ok 16:00 i kierujemy się drogą nr 13 w stronę Braszowa. W Bunesti skręcamy na drogę nr 104 L do wioski Viscri.

I tu UWAGA: dojazd do wioski tą drogą wymaga cierpliwości i wyższego prześwitu w samochodzie – 8 km jazdy poligonowej 8O . 2 kampery z Francji jadące przed nami przed przejazdem przez mostek/kładkę poddały się. Kierowca pierwszego wypadł z auta poirytowany, machając do nas, żebyśmy ich ominęli. Ja jadąc crossoverem jakoś dałem radę przejechać przez kładkę, brat Volvo V50 kombi przejeżdżając oszlifował brzuch, co spowodowało, że siarczyste i dosadne k#@wy leciały przez CB jak woda z Niagary. Skoro o drodze, to od razu kilka słów na temat drogi powrotnej.

Myśleliśmy, że już nic gorszego nas nie spotka. Jeśli jedziecie z Viscri dalej na Braszów to koniecznie lepiej nadrobić kilka kilometrów i wrócić już tą samą drogą do głównej 13 i zaliczyć kolejny szlif dla równowagi, niż jechać dalej 104L do miejscowości Rupea. My o tym nie wiedzieliśmy. Odcinek Viscri-Dacia to 8 km horroru. "Nie idźcie tą drogą!" chyba, że podróżujecie kombajnem, lub walcem. Plastiki w naszych autach zaczęły żyć po swojemu. Jechałem naprawdę wolno, a i tak czekałem na brata 25 minut na skrzyżowaniu z drogą 105Aw miejscowości Dacia. CB po prostu wyłączyłem. Z nudów robiłem zdjęcia – oto jedno z nich:


DSC_0126.JPG



Dość irytująco to brzmi w kontekście tego co właśnie przeszliśmy


Saska wioska Viscri... ze względu na swoją niedostępność stanowi swojego rodzaju eksklawę, która kryje wspaniały skarb – kościół warowny znajdujący się na liście UNESCO. Tu czas płynie zdecydowanie wolniej.
Generalnie nie żałuję wizyty w tym miejscu i szczerze polecam, tym bardziej jak przybędziecie tu helikopterem.


…Mieszkańcy podobno nie chcą lepszej drogi, obawiając się rzeszy turystów


DSC_0099.JPG


DSC_0100.JPG


DSC_0101.JPG


DSC_0103.JPG


DSC_0102.JPG


DSC_0104.JPG


DSC_0105.JPG


DSC_0106.JPG


DSC_0108.JPG


DSC_0110.JPG


DSC_0114.JPG


DSC_0115.JPG


DSC_0118.JPG


DSC_0121.JPG


DSC_0122.JPG


DSC_0123.JPG


DSC_0124.JPG



poniżej zamek chłopski w Rupea


DSC_0128.JPG


mapka przejazdu:

viscri.jpg


Hmmm... znam taki mostek drewniany na Wdzydzach. Jak tam przyjeżdżamy, to wszyscy wychodzą i najodważniejszy przejeżdża :evil: , ale przed mostkiem stoi znak "zakaz ruchu" więc ciiii... Widać trzeba kupić Dacie żeby tam się wybrać ;-). Miejsce na pewno warte odwiedzenia a i jest o czym opowiadać mając takie przygody :lol: .
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6601
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 07.09.2016 16:54

Mikeee napisał(a): Wybrzeże oczywiście nie równa się z tym adriatycko-jońskim. Przede wszystkim nie ma gór – a ja uwielbiam to połączenie. Woda nie jest tak przejrzysta i lazurowa jak w Chorwacji, Czarnogórze, Albanii, czy Grecji, ale jest wystarczająco czysta i ciepła, plaża też wydaje mi się nijaka. Można jednak znaleźć na wybrzeżu rumuńskim takie miejsce jak to – spokojne, bez kolorowych promenad i krzykliwych turystów – a to gwarantuje odpoczynek i reset. Nie polecam natomiast większych miast i kurortów nadmorskich. Ktoś kto szuka wypoczynku i relaksu w takich miejscach ich nie znajdzie.
...
Ognisko na plaży? Dlaczego nie?


Świetna sprawa z tym ogniskiem na plaży... :)

Rumunia kusi moich znajomych i mnie - choć to wybrzeże na zdjęciach (i w Twoich opisach) rzeczywiście nie porywa jak niektóre zakątki Chorwacji. Fascynująca wydaje się Transylwania czy Bukowina - ale w wakacje dzieci (i nie tylko :wink: ) ciągną też do morza. 8)

Przyjrzałam się wirtualnie rumuńskiemu wybrzeżu - krótkie :? i niewiele tam okolic wyglądających na zadoopia... :| A totalnego zadoopia właśnie szukamy... No i tak sobie głośno tu myślę - może pomożecie w wyborze? - czy lepiej wybrać okolice opisane w tej relacji, czy też może większą dzicz znajdę raczej w okolicach Vadu, generalnie gdzieś za Corbu :?:

Relacja świetna i dziękuję, że chciało Ci się ją napisać - właśnie wakacje z dłuuugim dojazdem i zwiedzaniem po drodze w obydwie strony chodzą nam po głowie, więc ściąga gotowa. :) Tylko szkopuł w miejscu docelowym na wybrzeżu - Analys fajna, ale ten pociąg za chałupą trochę nie tego... :? chyba że się też przyzwyczaimy. :wink:

Mikeee, jakie rumuńskie strony z apartamentami poleciłbyś niezorientowanej (jeszcze :wink: ) w temacie osobie?
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 09.09.2016 00:06

Mikromir napisał(a):Przyjrzałam się wirtualnie rumuńskiemu wybrzeżu - krótkie :? i niewiele tam okolic wyglądających na zadoopia... :| A totalnego zadoopia właśnie szukamy... No i tak sobie głośno tu myślę - może pomożecie w wyborze? - czy lepiej wybrać okolice opisane w tej relacji, czy też może większą dzicz znajdę raczej w okolicach Vadu, generalnie gdzieś za Corbu :?:

Niestety zupełnie nie znam północnej części wybrzeża, także tam nie pomogę.
Generalnie od Konstancy na południe wiele jest hałaśliwych kurortów, ale można też znaleźć takie miejsce jak to, w którym my byliśmy. Też obawialiśmy się tego pociągu, ale szybko się przyzwyczailiśmy i w sumie traktowaliśmy go jako atrakcję 8)

Mikromir napisał(a):Relacja świetna i dziękuję, że chciało Ci się ją napisać - właśnie wakacje z dłuuugim dojazdem i zwiedzaniem po drodze w obydwie strony chodzą nam po głowie, więc ściąga gotowa. :)


Dziękuję i bardzo się cieszę jak ta relacja może pomóc komuś zaplanować i spędzić fajne wakacje :D

Mikromir napisał(a):Mikeee, jakie rumuńskie strony z apartamentami poleciłbyś niezorientowanej (jeszcze :wink: ) w temacie osobie?

Od samego początku nastawiliśmy się na Analys, szukałem tylko do nich namiaru mailowego. Znalazłem na rumuńskiej stronie
http://www.hoteluri.infoturism.ro
lub
http://www.turistinfo.ro
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6601
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 09.09.2016 08:19

Mikeee, bardzo dziękuję za odpowiedzi. :D
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 02.11.2016 21:46

Powrót w rumuńskie Karpaty

Mija miesiąc od 3-dniowego górskiego wypadu do Rumunii, więc pora pokazać kilka zdjęć.

Wyjechaliśmy z kolegą Markiem w piątek wieczorem, aby wcześnie rano pojawić się w górach Retezat. Zaplanowaliśmy wejście na najwyższy szczyt pasma – Peleaga 2509 mnpm. Nocny przejazd odbywa się bez większych utrudnień (poza tym, że węgierski radar strzela do mnie w środku nocy dwukrotnie na odcinku kilkunastu kilometrów, o czym dowiedziałem się tydzień później :evil: ).

W Rumunii, odcinek drogi Oradea-Deva to w dalszym ciągu totalna masakra. Nawet w nocy przejazd jest uciążliwy. Co chwile wahadła, zdarty asfalt, często jedzie się po kamieniach i wybojach.

W zeszłym roku nie starczyło mi czasu na zamek Korwinów w Hunedoarze (Castelul Corvinilor), dlatego postanawiam nadrobić to w tym roku, choć wiem, że ze względu na wczesną porę nie będę mógł zwiedzić go w środku.

DSC_0002.JPG


DSC_0005.JPG


DSC_0006.JPG


DSC_0007.JPG


DSC_0010.JPG


DSC_0012.JPG



Wiedziałem, że zamek jest okazały, znałem go ze zdjęć innych forumowiczów. Na żywo robi ogromne wrażenie

Jedziemy dalej do celu, "podziwiając" po drodze inne zamki :oczko_usmiech:

IMG_1611.JPG


20161001_072855.jpg


DSC_0014.JPG


tama na sztucznym jeziorze Gura Apelor

DSC_0016.JPG


Ok 8:30 podjeżdżamy pod szlaban Narodowego Parku Retezat. Pan Szlabanowy informuje nas, że gdybyśmy chcieli iść pieszo bilet od osoby kosztuje 10 RON, a za samochód zapłacimy 15 RON (nie płacimy wtedy opłaty osobowej 8O :lol: )

20161001_084218.jpg


Płacimy zatem 15 RON, pan otwiera szlaban i czeka nas 18 km szutrowej, wyboistej, leśnej drogi w stronę Poiana Pelegii. Nie ma szans, żeby jechać szybciej niż 20-30 km na godzinę, w wielu miejscach trzeba się praktycznie zatrzymywać. Jednakże zwykłe samochody 2WD też dadzą radę. Dojeżdżamy do parkingu, jemy śniadanie, przebieramy się i w drogę

IMG_1616.JPG


20161001_094712.jpg
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 02.11.2016 21:47

Startujemy z wysokości 1633 mnpm, mamy więc do pokonania ok 900 m w pionie. Najpierw szlakiem czerwonego krzyżyka w stronę jeziora Bucura
Pogoda wzbudza w nas zakłopotanie :?

IMG_1619.JPG


spora część szlaku do Lac Bucura wiedzie lasem, dlatego widoki pojawiają się już pod sam koniec

IMG_1621.JPG


IMG_1622.JPG


IMG_1628.JPG


po 1,5 h dochodzimy do jeziorka

IMG_1629.JPG


obok jeziorka jest pole namiotowe i zamknięte schronisko

IMG_1633.JPG


odtąd szlakiem żółtego krzyżyka idziemy w stronę szczytu...

IMG_1636.JPG


...powoli nabierając wysokości

IMG_1637.JPG


IMG_1646.JPG


widoki są coraz ładniejsze a i pogoda się poprawia

DSC_0022.JPG


DSC_0023.JPG


ostatni odcinek to dość ostre podejście kamienistym zboczem

DSC_0024.JPG


DSC_0026.JPG


DSC_0028.JPG
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 02.11.2016 21:48

w towarzystwie wiatru osiągamy szczyt, na samym końcu wyprzedzając 3-pokoleniową rumuńską rodzinkę

IMG_1651.JPG


w prawym górnym rogu tablicy, naklejka Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego :wink:

20161001_141813.jpg


DSC_0029.JPG


DSC_0031.JPG


pięknie widać symetryczny kształt Varful Retezat (2482 mnpm) niewiele niższy od właśnie zdobytego przez nas najwyższego szczytu pasma Retezat - Varful Peleaga (2509 mnpm). Swoją drogą dziwne, że wcale nie najwyższy szczyt pasma Retezat nazwano tą samą nazwą...

DSC_0042.JPG


po drugiej stronie tylko 1 m niższy Varful Papusa (2508 mnpm)

DSC_0050.JPG


poniżej jeziorko Peleaga

DSC_0051.JPG


schodzimy do jeziorka szlakiem niebieskiego kółka

DSC_0053.JPG


DSC_0055.JPG


IMG_1655.JPG


przed nami przejście piękną doliną przywodzącą mi na myśl te ze Szkocji...

IMG_1657.JPG


IMG_1662.JPG


IMG_1663.JPG


przez ostatnie kilka kilometrów trasy natrafialiśmy często na takie połacie ziemi przeoranej przez dziki...Właśnie na takim nierównym terenie noga mi się zwyrtła i coś w kolanie pikło solidnie.

IMG_1664.JPG


Dotarliśmy do samochodu po 17:00. Jemy obiadek i przemieszczamy się 280 km w pasmo Fogaraszy do Balea Lac na szczyt trasy transfogarskiej. W planie, wczesnym rankiem jest wejście na drugi szczyt Rumunii - Negoiu...

cdn
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52908
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 02.11.2016 21:59

Krzyżują się nam szlaki...

Pozdrawiam,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
RUMUNIA - tego się nie spodziewałem - strona 17
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022