Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

RUMUNIA - tego się nie spodziewałem

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11176
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 02.11.2016 22:32

Mikeee napisał(a): Jednakże zwykłe samochody 2WD też dadzą radę.


Nas niestety :mrgreen: droga pokonała w jednym miejscu i plany Retezatowe przepadły :x . Niestety nie nie wskazuje na to, żebyśmy mieli ponowić kiedyś próbę dotarcia (a tak sobie obiecywaliśmy!)... Fajnie więc oglądać te góry okiem Twoim czy Wojtka :)
21monika
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2918
Dołączył(a): 25.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) 21monika » 02.11.2016 23:55

Skoro Mikeee nadaje to siadam i czekam na cdn.... :roll:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13592
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.11.2016 00:09

Gratuluję zdobycia szczytu!

Przepiękne krajobrazy, przestrzenie... Cudnie!

Widzę, że jesteś pracowity - nadajesz równolegle w dwóch wątkach :D
marze_na
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7555
Dołączył(a): 12.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 03.11.2016 08:18

Mikeee napisał(a):Mija miesiąc

I dopiero teraz piszesz :roll: :wink:

Mikeee napisał(a):jeziorko Peleaga

Bardzo malowniczo :)

Mikeee napisał(a): W planie, wczesnym rankiem jest wejście na drugi szczyt Rumunii - Negoiu... cdn

Chyba trudniejsze?
te kiero
Mistrz Ligi Narodów 2020/21
Avatar użytkownika
Posty: 9999
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 03.11.2016 08:45

w myśl tytułu... nie spodziewałem się, że będzie taki atrakcyjny weekendzik,
góry przypominają bardzo pasmo Durmitoru w okolicy Trsy, a z tymi jeziorami bardzo malownicze
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13177
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 03.11.2016 09:40

Mikeee napisał(a):W Rumunii, odcinek drogi Oradea-Deva to w dalszym ciągu totalna masakra.

To tylko potwierdzenie, że słusznie tutaj odradzono mi ten odcinek w drodze do Pitesti, ale jadąc w kierunku masywu Retezat, alternatywy raczej nie miałeś.
Mikeee napisał(a):W zeszłym roku nie starczyło mi czasu na zamek Korwinów w Hunedoarze (Castelul Corvinilor) ...

W tym roku nie starczyło nam czasu na kilka miejsc, ale od czego są powroty. :)

Witam po przerwie. :wink:
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 04.11.2016 16:38

Franz napisał(a):Krzyżują się nam szlaki...

ja dopiero zacząłem budować pajęczynę szlaków. Ty natomiast, siedzisz już na bardzo gęstej 8)
dangol napisał(a):
Mikeee napisał(a): Jednakże zwykłe samochody 2WD też dadzą radę.

Nas niestety :mrgreen: droga pokonała w jednym miejscu i plany Retezatowe przepadły :x . Niestety nie nie wskazuje na to, żebyśmy mieli ponowić kiedyś próbę dotarcia (a tak sobie obiecywaliśmy!)... Fajnie więc oglądać te góry okiem Twoim czy Wojtka :)

doskonale pamiętam, że musieliście Waszym Volvo się wycofać w pewnym momencie - nawet zdjęcia pokazałaś tej drogi. Dlatego zabierając się za nią spodziewałem się większych trudności, ale nie wyglądało to już tak źle. Od tego czasu poprawili na tyle, że - co prawda z biedą - ale jest przejezdna dla zwykłych samochodów.
21monika napisał(a):Skoro Mikeee nadaje to siadam i czekam na cdn.... :roll:

miło Cię widzieć. Z tego co się orientuję, mimo przymiarek jednak nie pojechaliście do Rumunii w tym roku?
maslinka napisał(a):Gratuluję zdobycia szczytu!

Przepiękne krajobrazy, przestrzenie... Cudnie!

Widzę, że jesteś pracowity - nadajesz równolegle w dwóch wątkach :D

Dziękuję Agnieszka :)
Tu w rumuńskim wątku, to tylko krótka wrzutka, z niepełnych 3 dni wyjazdu, więc nie zaburzy mi to harmonii prowadzenia rajdowej relacji. Poza tym jakoś spać po nocach ostatnio nie potrafię :wink:
Jako miłośniczce gór, gorąco polecam Ci kiedyś wypad w te strony. Jest naprawdę pięknie i spokojnie - można się w pełni na tutejszych szlakach zrelaksować i przy okazji odwiedzić piękne monastyry i zamki...
marze_na napisał(a):
Mikeee napisał(a):Mija miesiąc

I dopiero teraz piszesz :roll: :wink:

dopiero teraz znalazłem trochę wolnego czasu pomiędzy opisywaniem sardyńskich plaż. Także JA jadę już na 2 fronty :oczko_usmiech:
marze_na napisał(a):
Mikeee napisał(a): W planie, wczesnym rankiem jest wejście na drugi szczyt Rumunii - Negoiu... cdn

Chyba trudniejsze?

myślę, że tak :wink:
te kiero napisał(a):w myśl tytułu... nie spodziewałem się, że będzie taki atrakcyjny weekendzik,
góry przypominają bardzo pasmo Durmitoru w okolicy Trsy, a z tymi jeziorami bardzo malownicze

to był już dużo wcześniej zaplanowany weekendzik. Obawa dotyczyła jedynie pogody. Można powiedzieć, że w połowie się sprawdziła
Byłem w Durmitorze i rzeczywiście jest podobieństwo 8)
walp napisał(a):
Mikeee napisał(a):W Rumunii, odcinek drogi Oradea-Deva to w dalszym ciągu totalna masakra.

To tylko potwierdzenie, że słusznie tutaj odradzono mi ten odcinek w drodze do Pitesti, ale jadąc w kierunku masywu Retezat, alternatywy raczej nie miałeś.

Cześć Waldek :)
miałem wrażenie, że jakość tej drogi jest jeszcze gorsza niż w ubiegłym roku :? Więcej wahadeł i zwężeń, ale nie widać postępów

pozdrawiam,
Michał
21monika
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2918
Dołączył(a): 25.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) 21monika » 04.11.2016 21:16

Mikeee napisał(a):
21monika napisał(a):Skoro Mikeee nadaje to siadam i czekam na cdn.... :roll:

miło Cię widzieć. Z tego co się orientuję, mimo przymiarek jednak nie pojechaliście do Rumunii w tym roku?

pozdrawiam,
Michał


Noooo właśnie :evil: nigdy więcej z ekipą :evil: człek się ulitował, i ponownie była Chorwacja, ale Rumunia czeka i się doczeka.

pozdrawiam
Monika
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 17.11.2016 11:43

Wczorajsza trasa

Pelegii-Balea.jpg


Budzimy się wczesnym rankiem. Okazuje się, że moje kolano nadwyrężone wczoraj na dziurach wyrytych przez dziki dalej dokucza. Może to stanowić pewien problem w kontekście planów wejścia na Negoiu. Zbieramy się powoli, śniadanie, toaleta i wychodzimy szlakiem czerwonego krzyża na główną grań Fogaraszy, uzgadniając, że tam zdecydujemy co robimy dalej. Pogoda nam dzisiaj sprzyja.

20161002_083629.jpg


IMG_1672.JPG


20161002_112647.jpg


Niestety ból nie ustępuje i z żalem musimy odpuścić Negoiu, do którego przymierzam
się od zeszłego roku :? . Nie chcę przeginać pały z kolanem, więc powtarzamy
moją zeszłoroczną trasę, tylko w drugą stronę.
Idziemy zatem trasą czerwonego paska granią nad tunelem w stronę Koziej Przełęczy.
Widoki po drodze są zachwycające 8)

IMG_1676.JPG


IMG_1678.JPG


IMG_1680.JPG


momentami szlak jest naprawdę niebezpieczny. Trzeba uważać, gdzie się stawia nogę

IMG_1684.JPG


IMG_1685.JPG


IMG_1691.JPG


IMG_1692.JPG


20161002_115517.jpg


dokładnie nad tunelem, na grani zainstalowana jest dziwna konstrukcja z rumuńską flagą, która od słońca stała się ...flagą francuską

20161002_120438.jpg


IMG_1695.JPG


Na Kozim Szczycie (Varful Caprei) konsumujemy drugie śniadanko podziwiając te
wspaniałe widoki. Ciężko się tym nasycić. Pogoda dzisiaj jest naszym przyjacielem.

20161002_123457.jpg
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 17.11.2016 11:44

Schodzimy na dół i na Koziej Przełęczy się rozdzielamy, Marek idzie sam na Vf
Buteanu, gdzie ja byłem w zeszłym roku, ja sam schodzę do Koziego Jeziorka.

IMG_1698.JPG


IMG_1700.JPG


IMG_1703.JPG


przy Kozim Jeziorku znajduje się pomnik ku czci poległych górołazów

IMG_1705.JPG


rozkładam się leniwie przy jeziorku, mocząc stopy w przenikliwie zimnej wodzie i obserwując Marka wchodzącego na szczyt. Z tej odległości identyfikuję go tylko po czerwonym plecaku

IMG_1708.JPG


IMG_1711.JPG


trzy kozy na jednym ujęciu: Kozi Wierch, Kozia Przełęcz i Kozie Jezioro 8)

IMG_1714.JPG


Marek ma widoki równie przejrzyste jak ja miałem w zeszłym roku

20161002_134507.jpg


schodzimy na dół po wschodniej stronie tunelu

IMG_1716.JPG


IMG_1717.JPG


zdjęć trasy transfogarskiej mam już sporo, ale nie mogę sobie odmówić kolejnego. Jest pięknie

IMG_1720.JPG


IMG_1721.JPG


szybki posiłek i jedziemy w stronę gór Apuseni ok na nocleg, który mamy zarezerwowany

Balea-Apuseni.jpg


podziwiamy jeszcze panoramę Fogaraszy z daleka

IMG_1725.JPG
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 17.11.2016 11:45

Do naszego pensjonatu - Cabana Cetatile Ponorului docieramy przed 24:00. Około 2 godzin zajmuje nam przejazd lasem odcinkiem 18 km po dziurawej nieutwardzonej drodze, gdzie już prawie godziliśmy się z tym, że będziemy spać w aucie na totalnym zadupiu w środku lasu. Nawigacja oszalała, korzystaliśmy z 3 map, każda pokazywała inaczej. W końcu jednak dotarliśmy. Wokół pensjonatu było totalnie ciemno. Właściciel chyba czekał tylko na nas, bo na placu nie było żadnego samochodu. Czekał na nas i chyba zrezygnowany poszedł już spać, Obudziły go jednak nasze dźwięki i zaspany, z niezadowoloną miną otworzył drzwi, prowadząc nas przy świetle latarki do pokoju. Co prawda uruchomił generator, dzięki czemu mieliśmy światło w pokoju, ale kąpaliśmy się już w lodowatej wodzie :lol:

Kołdra też była trochę przykrótkawa

20161003_012608.jpg


Wypiliśmy po kilka łyków palinki kupionej na szczycie trasy transfogarskiej spod lady i poszliśmy spać.
Rano jedząc śniadanie przyrządzone przez gospodarza, ze smutkiem stwierdzamy, że pogoda dzisiaj nie jest wyjściowa. W nocy padał deszcz, w chwili obecnej siąpi. Jest mokro i wilgotno. Decydujemy, że w takiej sytuacji jedziemy do domu.

pakujemy się do auta i jedziemy poligonowym traktem w stronę cywilizacji. Po drodze napotykamy na drogowskaz wskazujący szlak do miejsca, dla którego tu przyjechaliśmy. Podejmujemy szybka decyzję, że przejdziemy kawałek i zobaczymy dalej. Przebieramy się i zatapiamy się w lesie.

IMG_1728.JPG


IMG_1748.JPG


Jest bardzo ślisko i zastanawiamy się, czy to aby na pewno był dobry pomysł. Po pół godzinie docieramy na miejsce. Mimo dżdżystej aury, obiekt wywiera na nas kolosalne wrażenie. To Twierdza Ponoru

IMG_1730.JPG


IMG_1733.JPG


IMG_1734.JPG


chodzimy na dół, aby przyjrzeć się bliżej. Jest mega ślisko...

IMG_1731.JPG


20161003_111415.jpg


20161003_112058.jpg


IMG_1740.JPG


IMG_1743.JPG


słychać dobiegający szum wody, ale nie widać strumienia. Jest jednak za ślisko, żeby zejść jeszcze niżej, tym bardziej że kończą się zabezpieczenia. Szlak prowadzi dalej do kolejnych obiektów tej trasy, ale my decydujemy się zawrócić i nie ryzykować dalej. Musimy tu wrócić następnym razem, przy lepszej pogodzie. Na razie tyle nam musi wystarczyć.

IMG_1745.JPG


Wracamy do auta i udajemy się w kierunku granicy, tym samym kończąc nasz krótki, ale pełen wrażeń wypad w rumuńskie Karpaty.

IMG_1749.JPG


IMG_1750.JPG


IMG_1751.JPG


:papa:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52908
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 17.11.2016 17:34

Oj, szkoda, że kolano z pogodą się rozminęły.
W Padis wróć koniecznie, tam jest mnóstwo bardzo interesujących miejsc - być może pamiętasz je z mojej relacji.

Pozdrawiam,
Wojtek
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 21.11.2016 13:38

Franz napisał(a):W Padis wróć koniecznie, tam jest mnóstwo bardzo interesujących miejsc - być może pamiętasz je z mojej relacji.

wrócę tam na pewno.
to właśnie dzięki Twojej relacji mnie tam poniosło 8)

pozdrawiam,
Michał
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 19.11.2017 21:35

Wrześniowy wypad w Góry Rodniańskie

Wyjazdy w rumuńskie Karpaty stały się już naszą coroczną tradycją. Niezdeptane szlaki, dzikość i niezaprzeczalny urok tamtych gór spowodowały, że przynajmniej raz w roku planujemy z Markiem kilkudniowy wyjazd do Rumunii. W zeszłym roku w 3 dni odwiedziliśmy masywy: Retezat, Fogarasze i Apuseni i co prawda zafundowaliśmy sobie spacer różnorodnymi szlakami w różnych pasmach, ale spędziliśmy sporo czasu w samochodzie przemieszczając się między masywami. Dlatego w tym roku zdecydowaliśmy, że wybierzemy jeden masyw i spędzimy tam cały pobyt. Wybór ostatecznie padł na Góry Rodniańskie nazywane również Alpami Rodniańskimi.

Plan "A" obejmował przejście masywu od zachodu z przełęczy Setref na wschód głównym szlakiem pasma, z zejściem na ostatnim etapie na południe do miejscowości Valea Vinului. To grubo ponad 50km marszu po najważniejszych i najwyższych szczytach pasma, potrzebowaliśmy na to 4 pełne dni.

Plan "A"
setref-valeavinului.jpg


Musielibyśmy dotrzeć na przełęcz Setref wcześnie rano i wyruszyć na szlak. Niestety sytuacja na drodze do Rumunii spowodowała spore opóźnienie i dotarliśmy na przełęcz ok 13:00. W tym momencie musieliśmy wprowadzić plan "B" zakładający skrócenie naszej trasy. Zamiast do Valea Vinului mieliśmy dotrzeć po 3 dniach na przełęcz Przysłop do Cabana Alpina u Marleny, gdzie spałem 2 lata temu.

Plan "B"
setref-prislop.jpg



Parkujemy samochód przy restauracji Hanul Tentea na przełęczy, wrzucamy coś na ruszt, pakujemy plecaki na 3 dni i ruszamy w drogę. Pogoda jest świetna, prognoza na najbliższe 2 dni również dobra.

IMG_3738.JPG


IMG_3739.JPG


IMG_3740.JPG


już na samym początku zbaczamy nieopatrznie ze szlaku i nie chcąc się wracać do punktu wyjścia idziemy na przełaj po prostej linii do miejsca gdzie wg mapy znajduje się szlak czerwonego paska.

IMG_3742.JPG


IMG_3746.JPG


20170916_171833.jpg


IMG_3748.JPG


chcemy dojść najdalej jak się da, dlatego mijamy szczyt Muncelul Raios bokiem idąc dalej. Słońce zaczyna się już powoli kłaniać ku zachodowi...

IMG_3750.JPG


IMG_3752.JPG


IMG_3755.JPG


idzie się bardzo przyjemnie, tylko waga plecaków trochę nam się daje we znaki.

IMG_3756.JPG


IMG_3757.JPG
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 19.11.2017 21:36

IMG_3758.JPG


IMG_3759.JPG


IMG_3760.JPG


gdy docieramy do przełęczy, na której stoi drewniana altanka, decydujemy się tu spędzić noc. Rozkładamy namiot, wypakowujemy z plecaków posiłek i coś na wzmocnienie i jednocześnie na dobry sen :oczko_usmiech: (w Syhocie Marmaroskim kupiliśmy zapas palinki, którą będziemy się konserwować). Rozpalamy ognisko, na którym pieczemy kiełbaski i przy palince spędzamy wieczór w pięknych i rozgwieżdżonych okolicznościach przyrody. Na chwilę podjeżdżają na przełęcz terenówką dwaj leśnicy, którzy idą w las ze strzelbami prosząc tylko żebyśmy kontrolowali ogień. Wracają po 15 minutach i odjeżdżają, a my po jakimś czasie pakujemy się do namiotu spać, bo rano trzeba wstać :wink:

IMG_3761.JPG


20170916_190557.jpg


IMG_3763.JPG


IMG_3764.JPG


20170916_194646.jpg


IMG_3765.JPG


20170916_204217.jpg


cdn
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
RUMUNIA - tego się nie spodziewałem - strona 18
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022